000241b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Tie
yp- -
in- -
'Po
ego
n"i' fMe1'
h
kar- - IM
W
nal- -
1
lski
ojej
o
irby
wski
Q
jw
pol
inlo
W
IV
ZER
2- -S
lefo--
ZO-- W
lair)
rzór
39 W
IK
lefo-- i
onlo
NH
ET
us
ta
st
V
!2S_9
1161'
Of:
&£- -
V
i3~!
W
M' I II I
I II I
I
' IIWIIWMIWMIIIIIMWH l l I ll I I
I I
i
I
I I
I I II '
I
I
I
I I I' I II I II i II i
' ii mim±trzmiiim&ć}jjimwtiw&wwMn
M
NRii!
W pewnej chwili raczej wyczul niż do-trze- gl
ze profesor również nie śpi lecz znowu
Lygląda mu się ukradkiem — Czyżby to ten?
„-myśl-ał
Wydawało mu się że wsiadł do po- -
hirjgu o jedną stację po nim ale przecież nie
udział tego i lymo z zacnuwania się protesora
'j wywnioskował Udając że nie dostrzega iż
jń pod obserwacją ostrożnie rozpiął mary-yjk- ę
i sprawdził czy rozpruta podszewka do-js- e
jest spięta agrafką Jeżeli profesor nie
itl tm na Kogo wygiąaai lecz istotnie jego
cieniem" z Montrealu powinien się teraz zła-'- M
na przynętę Była zbyt wielka i zbyt pod
esa
' Marek musiał jednak czekać jeszcze pół go- -
jjjjny nim profesor otworzył oczy i ziewnął
jeroko
i — Podobno nie może pan spać w pociągu? itm razem Marek pierwszy nawiązał rozmowę
Piofesor wyszczerzył sztuczne zęby' — Nie
frjjogę sPac Dez lekarstwa — szepnął tajemniczo
ł sięgając w zanadrze wyciągnął płaską sreb
rna flaszkę — Gdyby nie ono (potrząsnął nia)
Lprawdę oka bym nie zmrużył — Odkręcił
lorek i poaai naszKę wantowi — iNiecn pan
nrobuje I panu dobrze zrobi na sen
Marek powąchał i udał zdziwienie —
— Najlepszy „ray jaki można w Kanadzie
'OStaC rUJIUuiiYa jju vvviuiaj3i_yiu wcaciu viqg- -
j] pan póki jeszcze coś jest na dnie
Marek przyłożył flaszkę do ust i językiem
iosztował jej zawartość Nie poczuł nic innego i tylko smak alkoholu Chętnie by sobie gar-2- o
nim przepłukał nie mógł jednak ryzykować
"knał więc tylko ślinę udając że pije i oddał
laszkę profesorowi: — Mocna! — stwierdził wy- - !_„o neta Hlnnip
jtmja- - ™u inłyknął Marek wyciągnął rewolwer Pod przeciwnym pod
Tawdzić czy naprawdę czy tez podobnie jak
D — na nmy
Minęło Julka minut w czasie których
jieniali między sobą poglądy na jakość między-larodowyc- h
alkoholi gdy Zabawa zauważył że
profesor uważnie mu się przypatruje Tak jak- -
jjyby na cos czeKat
— Czyżby w wódce była trucizna? — po- -
Kayslał na wszelki wypadek poczynając maso-r- U
no cip nn hrznchu — Raczei nie Przeciwnicy
ile byli zupełnie pewni czy ma przy so- -
ksiązkę i trując go zbyt wiele Dy ryzyKowa- - L Prędzej jakiś środek usypiający — szybko
wypomniał sobie jak taki środek działa i jakie
woduje objawy poczym chwycił się za
'
i wywracając oczy zaczął spazmatycnie oaay- -
Jowa
— Moja głowa — mamrotał — moja
o 7 iic4iiajł
słaniaiacego diabła!
Dlaczego
silniejszy nie
wne- - chwycony
mócenia uwagi pociągnął toalety
pusta Położył Marka
mu się uważnie niespodziewanie uderzył
silnie w Zamrugał jęknął
utrzymać pozory napółprzytomnego aczkol- -
nek chętnie by protesora
V£
nanom
Illlllllllllllllilllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllll
7hrnftninr7ft snoirzeli no sobie ponuro
zaczęła się zbierać głową byłego księcia
fpzlegly się głosy:
— niego trepami i
Wiedzieć należy że drewniane by- -
w więzieniacn irancusiutn puun
broń straszliwa a- -
smierc
że sie chustki kamieniami i
tskiem notem nimi ofiarę głowie
fiaionach - najlepiej sprawie paniczowi
Grzanymi paskami najlepsza figura Niech
ichnie razami zasłużył na — wołali
bardziej zawzięci
podniecenie więźniów aoszio naj- -
napięcia Benedykt
do wsDÓltbwarzyszy Przymrużył
osobliwy językiem wydął
paliczek następnie zgrzytnął zębami
W&6b naiwidoczniej umówiony gdyż
widywanie
ciosów o"padły
Kryminaliści noznali swego no umówionym
to Jednym Benedykt zdusił bunt
tłumił nienawiść panem poiozenid
Dozorca doDrowadzony do wściekłości tą
f&lą zmianą ochotę
'6iuuwac sKorę pyszatKowi
zza kraty:
— Benedykcie — wolał inspektor
rozmów!
!£- - Włdzi powiedziałem że przyjdą do
rzekł Benedykt do dozorcy — jesiem
ubrany Drzekónasz chwilę czy
Pfftiem Cavalcanti wolno postępować
?Wymi śmiertelnikami
Mówiąc zbrodzień wyszedł Bene- -
ffl° Rozumował zaś
ii "WidopniP wsnipra osobistość
Dowodzi świetny i
- — Ta zowąd wynaleziona --- --- iffwfja to nazwisko—majątek ułatwienie
wszystko aowoazi_ ze
obojętny Powineta się c
ciasnej muszę "przyznać winy
lllko chwilowe ma naj-#ei-7- pi
wntnliwnćni żp wszystko na
uwolnienia mnie: przekupi
umniliwi mi urieczke też
zniewoli sędziów by
uniewinnili"
i'Jak widzimy" Benedykt nie z
słabeuszy byle trudniejszym
tracą nadzieje
a r&jsttt
Jacek Brzezina
H
za rękę i wyrżnął w pysk wyjście profesor chciał pół wśród brudnych zwykle fabryk obdrapa- - „c uu JCi „ t"--™ iidbicptue wyituKK pciuącego pociągu — nych składów kolejowych i innvch mało atrak-c- o będzie dalej Na rękoczyny był zawsze czas ATnrplr mv) __- - - _ : '_
Profesor z zadowoleniem: — Kro-pelki
pomogły chę? Niezawodny środek Nie
walają nie pozostawiają śladów wy-magają
a na godziny najsilniejsze-go
byka kawał bezwolnego mięsa —
Ściągnął z Marka marynarkę odpiął agrafkę
spinającą podszewkę i wyjął ukryte za kart-ki
pierwszej z brzega odczytał tytuł —
Adolf Hitler "Mein Kampf" — i zachichotał
długim nosem — "Tackpot"! Odrazu
pierwszym razem to lubię
Chwilę namyślał spoglądając leżą-cego
bezwładnie Marka i powziąwszy decyzję
w milczeniu juz kiwnął głową wyjrzał na kory-tarz
sprawdzając widocznie czy mu nic z tam-tej
strony nie grozi poczym schował rozerwaną
książkę z powrotem podszewkę i zabrał
do wypróżniania kieszeni marynarki Marka
Paszport bilety — wyliczał półgłosem —
portfel — otworzył go i gwizdnął na widok pli
ku banknotów
drobiazgiem
dolarów stówkami 30 Koperty stronę innymi
jaKiejs nagiej KoKoty pasażerowie do pociągu
dedykowaną Przepycha ąe
nabity Ktoby przypuścił że
podobne gusta zwrócił do Marka wycią-gając
zza pazuchy identyczną broń Taki
Parabellum najlepsza broń na świecie —
Schował go z powrotem do przymocowanego pod
pachą futerału i zdjął własną marynarkę
Trochę będzie na mała tłumaczył
wciągając ją na Marka tam gdzie idziesz
o
Potem jeszcze obmacał starannie całego Mar-ka
już w pospiechu wsadził mu jego re-wolwer
do w spodniach (żebyś my-ślał
że bezbronnego zostawiam wło-żył
na siebie zbyt obszerną marynarkę Zabawy
ująwszy go pod pachy z powrotem wyciąg-nął
na korytarz
Sprawdził pasażerowie siedzą spokoj
na swoich miejscach skierował ku
TA mvJret je-- xwi &u "Dr iji
steś więc w
to przez obwinięte
jest moco- -
ifi łupem snieszac
na wyEitiua uci „„„_
Była
w iał
1
w
i
'la nad
trepy
zawsze
len to Łatwo
na
naDełnia
bije
lanie
Gdy
twa-3- }
josób lewe
$pania
robią
gdzie
wagonu chlusnął świeżego powietrza
nocnego powietrza zaturkotały
ciemnościach przewalać poczęły jeden
drugim słupy telegraficzne
że dosyć widział słyszał
sytuacji jakiej znalazł tylko jedno
Aleksander Dumas
HRABIA MONTE CHRIST0
llllllllllllllll
niepowodzenie
wyszedł zastanawiać
zaczął mógł przyjść do niego Nie sędzia
śledczy byłoby to prędko naczelnik
więzienia jakiej adwokat
więc opiekun na
pewno niego przysłany
W 'rozmów ujrzał ku zdziwieniu
nnsfinna nostać który
nokrnlv WVehfV
Inni nrnnonowali Jest to iwf? spuBx-- „
„ninf innv zabawy polegający dzącego więźnia
tom
A
nod
ao
oko
'świata"
Pragnę
więzienia
przed nim na widok podskoczył
stał
miał już iut6i
3f
Pan
Wy
za
jak ze
celi
ni stad ni
wej
to wmua
nie
złotem
za
fcR
którzy- - w"
musiał
mruczał
nie
za
Tak
się na
za się
za
w
Marek
Z w
A
nn
A
Benedykt na ra
powiedział jeszcze jeden
którego
ojciec
Dozorca władzy
ma tym na-steDn- ie
przeprowadził Benedykta do
ruszaj pokoju Potem za
pozostał
Pierwszy odezwał isertuccio:
— dalej zbrodni
Mordowałeś
tu przyszedł
nadzwyczajnych od-nnwiodz-iał
zuchwale właści- -
it nr7mii łaf„i0 nrzvidzie do brać oddzielny poKoj zaKiocac mi oo--
tak:
mnip
tezo mói ucie- -
ealer
rji świat mój
jest
cie wiaziaiem rozmjającego po
Polach
ważne Wolałbym
Mój możny opieKun ma uwu jiem
albo
rców albo
Ę1 iP°o samego złota
3?
O ojcu? ja ciebie?
jesteś tylko
przybranym pewien ty
wydałeś na tysięcy franków
jednego postaci ja-kiegoś
Włocha wcale nienajgorsze
ZWIĄZKOWIEC" UPIEC (July) Środa 1957
Wszelkie autorskie zastrzeżone
Copjrlght by Alllance Ltd Toronto Out
SM®
Ę&iĘS
nacrtp 7łnnnł
rąk
siły dwie
nią
pod
!'
9
zaiuKiiai loaieiy
kubek
zaspokoił siadł
ma-rynarki
za-palił
zabawę
wszedł powrotem wagonu Wziął swój
płaszcz kapelusz
poczem spiesząc przeszedł wzdłuż po-ciągu
w szóstym siódmym kolei
wagonie znalazłszy wolne miejsce
usadowił Spojrzał na zegarek
jeszcze kilka godzin Mógł
spokojnie przespać w
mogło jeszcze grozić
Obudził panujący w wagonie Pa-sażeiow- iC
wyjścia
nknnmi Pnrinir ipfhnl wolnn
grać Gdy objąć w
o9 uy
~ -- marynarki c' ałej pchnął Profesor "tj cwyijenlkyicengoaemKoiarsatcaji zaouiącycn ao Kazuego
oporu zupełnie zaskoczony za- -
machał rękoma tyłem poleciał w ciemność V toalecie zdołał jeszcze dopchać
zdążył nawet krzyknąć umywalni właśnie wycierał zazerzy- -
i ao
Trzykrotnie wodą tekturowy
pragnienie Potem na ka-napce
i kieszeni profesorskiej
paczkę amerykańskich papierosów
jednego O "profeso
Kampf"
KmJmmm
MSM
pozostawiony
i
odpowiednie
przypuszczał po-ciągu
przygotowywali
z
spodziewając
tały i
dworca
Marek poprawił nacisnął na
obszerny kapelusz z innymi towarzy-szami
podróży z schodkach
podstawionych przez czarnego
rze myślał podobnie kilka temu przed w wyciągniętą garść wcisnął monetę
stewardzie okrętowym Miał nawet wszyscy a
kłopotu niz z tamtym nikogo rozejrzał wokoło
zaskoczony na tego znajdował między torami na których
Marynarka profesora istotnie pociągi pasażerów niczym- - bara--
biedy jednak mógł w niej pomieścić byle kierował w schodów prowadzą- -
guzików zapinał i pleców na Jeżeli Marka na
stował kieszeni znalazł zużyty w oczekiwano (a pewien że czekać będą
jazdy na nazwisko Allan na niego „profesora") to właśnie
Cockwell cztery jednodolarowe dwie wyjściu Skierował w
- 500 i zaadresowane do Allana w schodami wchodzili na
przeliczył łapczywie kolei Montrealu i lotogranę za- - kierujący stoją
Profesor też nie móeł Przymierzył w dłoni i „for my darling tym cego torze
t nazwiskiem (gdyby
wy- -
jeszcze
głowę
kanapce
własnoręcznie
sprawdził czy —
— się
—
sam'
—
ciebie —
—
elegancję się nie
ale
kieszeni nie
cię —
czy
nie i
trza
się
razu
lub
sali
węgorza" cnom
wypadku
sam
tak
dla
Ty
to nie
Nie
dał
nie
prawa
Pollsh Press
napełniał
znalazłszy
spokojny
się
się
omUj5
i-i-~i"" m„ i"-""- "" nie
się
się
ręce
luaieK
nim
Bł juz
nie
nim
Nie
por- - dni
odróżniać)
się
nie dół
lub
banknoty przy
się
był
dba
się
celi się
oto
Nie edv
urzwi
profesorowi powiodło) prąd na kondukt sprawdzają'
przejść kroniki Uśmiechnął bilety wchodzących powuział że czegoś
sie na że zamiast niego tej
przejdzie „profesor" to jako Marek Za-bawa
Gdy znajdą z moimi papierami w
kieszeni i schowanym podszewką
Hitlera policja będzie miała
w rozwiązaniu tej łamigłówki
wm
z
i
zasyczala pociąg stanął pod
dachem
wraz
zszedł wagonu
skwapliwie
tiera
bowiem chciał się
wtedy Peron
się
się stronę
zanadto pro- - cych gdzieś dworcu
prawo wystawione
tegoż
się zszedł 'ow!
wypadków
kroniki
istotnie
zapomniał wraca znalazł w
oświetlonej wdzięczny
architektom torontóński
rozplanowali wejścia na znajdowały
gdzie indziej wyjścia z
Każda na była
Z innych kieszeni wyciągnął płaską srebrną bezpieczna innego wyboru
flaszkę i resztę jej zawartości szybko wylał rował wyjściu na ulicę gdy
umywalni swój rewolwer tak wspaniało- - dojrzał napis: "Kolej podziemna" Przypomniał
myślnie poostawiony przez profesora Nie Hanka Wysocka opowiadała o tym
był dotychczas potrzebny świadomość torontońskim ósmym cudzie świata i bez wahania
jednak że nie bezbronny dodawała otuchy poszedł za strzałką wskazującą kierunek kasie
Chwilowo wystarczyły kopniak i przytomność kupił aluminiowe krążki się jeden
umysłu na dalszą jednak metę nie mógł tylko trzeba wrzucić dziurki by przejść na
na liczyć W górnej kieszeni znalazł jeszcze drugą stronę automatycznego rucho- -
Nałożył stwierdził od biedy mymi schodami zjechał na podziemny peron na
d' „„„wisi dn „„łwnenał nim _ Pr wv1śdu z waeonu — Kaput Mister Zabawa — przez nie patrzeć na świat lustrze którym stały czerwone wagony
V "
-- ł i j j_ i vnVM --irt nr'7olrjMTi)' cin iAtimio'ł nr ivrr£ cm łmintiinin nranioMionin tmfołnH
H71P1P? qnvtnł stara Szepnai marKOWi u o uuna out y -- c iv jwmuiu yuu njuui( uim
trwmać Marka na siedzeniu potrzebny możesz wracać — zostawił je na Nakomec sięgnął za telefon wiszącą książkę
mu nie udało leciał bowiem Oparł o ścianę i przytrzymując lewą ręką skarpetkę wyjął dokoła nogi pienią- - tel Imperial właśnie len a nie inny?
tce wziął Dod oaćhv ( się wywrócił prawą począł Dalszych pięć setek których profesor za- - Musiałby pogrzebać w swojej pamięci w której
v ' _?___£ j_ r's : „o Hr7intn'i nłwnr7vł w końcu i pierwotnym i sie nazwa ta kojarzyła sie jakiemiś przyjemnymi
uz 10 wudwuj "v -- - _„ - - "
niczyjej do
na przyj- -
0 twarz ale zao--
chwili złapał
1
Bu- -
Dalejże na z
tają
więc mim
i
a po
i piersiach
To
to!
się
swvch w
a w
zbrod- -
gestem
i się
guy
&
sali
— a
I sie z
Ą to z
#?na los
' "'
los mi uug
fl no ale
I
jeszcze
?oby
gatunku
rs
ale go
™r7omimikn
z
Na
puste
ron
ale
)
i
się
sie
bv
prąd
koła a
za
uznał już
było
Gdy z od
kto
bo zbyt nie
bo z racji i nie bo
go miał przecież ów
też ktoś przez
swemu
tiana Bertuccia z nieru- -
_ _ i „ fflirloł i taniec
rorfeai
izszego zwrocit
ręce do
ten
bardzo
Głośno
_ — sobie
potęgi mego mój
udał wyższej
i
się
A i
i -
— Czy to ażeby mi
Po
i
—
nie pomówić z
" — — - - rl1l się u muim wjvU
po--
po- -
A
— Ależ
sto
nazwisko koniec
—
resencd Canada
M1
jĘ
przez
dopiero czy
Do
by
coś
hvł rtoipń
jak
°
z siły
i
wrocii
w
na
para
okulary
zbyt i
jak
tym (tak
mniej też był j
był sta- -
kusa Tłum stado
nów
nie
a był —
nim na tam
sie wiec przeciwna
pe- -
Z się
i AU" na
dół
cemu
do
sam i
—
pod „Mein
To-ronto
oczy
miał
i zaraz i '
jasno
niż nich
minuta dworcu nie
nie mając skie'
już z boku
oraz
sobie jak
jak
móc
nie krzyżaka
i
p„ — może nuvc annlni]
i nosie i przy nim a niej No- -
idv mu
— by dze
— mysiaz i "L„„ u ' z
i
tej
pra-- 1
cały rmt
i
nie
-
i
jak
po
Mn
się
pa- -
—
ty
ty
mi
24
do
ruch
do
nie
ale
go
ku
mu
vivł rnnMli
sie
Zabawę wykończyć nie wymacał chwilami spędzonymi w jakimś' innym Impe- -
Od chwili gdy profesor poczęstował Marka rialu — nie miał jednak na to czasu Połączył się
wódką nie więcej jak minut żaden dowiedział że są wolne pokoje i zamówił jeden
z pasażerów niczego nie zauważył w niczym nie nazwisko Johna Waltera Łatwe do za- -
przeszkodził '"" - ' pamiętania "Marek Zabawa" czy nawet "Allan
Marek jeszcze jeden kubek i Cockwell" używać już nie mógł
"S '#"V H
w elegancki świat Paryża zaprosiłeś na obiad lone Obrońcy Benedykta wykazywali że
Auteuil gdzie siedziałem przy jednym stole z zbrodni nie są przekonywające: Opierały się bo-pane-m
królewskim tylko na kilku słowach skreślonych na pa-nie
bliżej mocno żałuję Otóż ten ktoś pierze ręką zabitego byłego galernika
właśnie to wszystko uczynił jest zresztą Mogła to być zawiść jedynie lub zemsta
ojcem a nie iy biedoto! Prokurator królewski był jednak zdania
— Więc myślisz ojcem twym jest - fakt zbrodni Benedykta nie mógł podlegać naj- -
— Hrabia de Monte Christo mniejszym wątpliwościom że nikt tylko on
— Milcz głupcze — rozgniewał Bertuccio zamordował Caderousse'a
i nie waż mi więcej wymieniać Ta pewność napawała prokuratora królew- -
nia w podobnym miejscu skiego po prostu rozkoszą Był pewien
— — zawołał Benedykt — to czemu? stwa wierzył że zdoła orzelać swoje przekonanie
— Ponieważ ten który imię nosi nie w sędziów przysięgłych
mógłby zaznać hańby zostania ojcem Niestrudzona praca Villeforta postępowała
czemnej jak ty istoty bardzo szybko: Prokurator pracował bez wy- -
— Cóż to za uroczyste słowa! tchnienia nie [jadł nie sypiał wcale Z ojcem
— Wielkie i groźne z nich wyniknąć swym nie widywał się w nawale pracy zapomi-dl- a
ciebie skutki Ostrzegam! nająć nim zupełnie
— Oho Całe szczęście nie jestem Pewnego popołudnia była to właśnie nie-zbyt
lękliwy dzieła wyszedł ogrodu aby orzeźwić się nieco
— Nie że czynienia z tak nndła w głowie mu sie prawie mąciło
rasa z iakiei sam Dochodzisz — rzekł Bertuccio Smutny zmęczony krążyć zaczął alejach!
— Jak się Benedykcie — rzekł cicho poważnie sądź również że masz przed g2ie spadało coraz więcej pożółkłych liści Gdy
intendent hrabiego Monte Christo sobą zbrodniarza galernika lub -- głupca z tak tak spacerował obserwując z oddali hałaśliwą
— Pan tu! — zawołał zbrodniarz przestra- - zwanego "wielkiego Benedykcie wiedz zabawę Edwardka który wybiegł wrazz matką
SZony że zostajesz w mocy ręki potężnej neugiętej dó ogrodu spojrzał w okno pokoju
— Wiec poznajesz mnie biedaku! otóż ta ręka być może byłaby gotowa łaską Noirtiera Paralityk wylewał korzystając z
Cicho tylko cicho — przerwał Benedykt obdarzyć Korzystaj z tego gdvż inaczej potrafi cieplejszych promieni słońca
który wiedział doskonale że ściany rozmównicy cię zetrzeć na proch Villeforta zastanowiło spojrzenie starca
mają uszy — na miłość nie mów pan _ To wszystko bardzo chętnie ja jednak Pełne wzgardy i dzikiej nienawiści utkwione
głośno chciałbym wiedzieć przede wszystkim kto jest Wo w jednym punkcie Łatwobyło odgadnąć że
— Chciałbyś może ze mną na ojcem moim I wiedzieć będę tego "dla przedmiotem pałającego gniewu pani de
osobności? 'łatwiejszego dobra sprawy" jak mówi przyjaciel mój znako- - Villefort siedziała w ogrodzie na ławeczce
obróci
I Bertuccio pokazał dozorcy rozkaz naczelni- - mity azienniKarz ueaucnamp mo więc jest "'""'""
ka zezwalający panu takiemu a takie-- moim ojcem u diabla?
e cofnęli się gotowe
aż z
dości
—
dowód opiekuna przy-brany
jest tylko wysłannikiem
się z zapy-taniem
postąpić w a
Bertuccia
pustego zamknął drzwi nimi
a na korytarzu
więc kroczyłeś szlakami
kradłeś!
pan
udzielić informacji? —
Benedykt — co
było
I tam przypominam Ale
S-&- L #' "w --- 1 'e
i
irA
kim jestem
li
moim
Jestem
mnie wy-nalazłeś
ojca
który
I wprowadziłeś mnie
z
wjaza
i
Toronto
i
o z nim robili
a przygotowany
była
W
myśl
jest
i
okulary
i
a
wypił
¥ V
dowody
prokuratorem którego
— imię- -
a
i
o
że a
—
i drugi
—
porozmawiać była
która
"
— Właśnie przyszedłem aby ci to
W tej chwili wszedł dozorca który
zwracając do Bertuccia rzekł uniżenie:
— Przepraszam pana lecz pan sędzia śled-czy
wzywa więźnia siebie
— Jutro więc przyjdę tu ażeby dokończyć
rozmowy — rzekł Bertuccio biorąc kapelusz
— Czekać bede na — odpowiedział Be
—
profesora
się
było
mu
go
do Za
iiii
hamulce
po
mu
od
od ły
go więc
do
— dużej
sali W tej chwili
był którzy dworzec
tak peron
spędzona
więc
do się
mu
W
domyślił
do
że
W
iar nam cfnili
do
go
się
Z-- i do
mu
do
raz
10
było
wody
do
wiem
poznałem
który moim
naturalnie inny
się
tego
zwycię- -
Phi
tak nik--
mogą
do
sadź masz gdyż
masz Nie
raz
boską
tak
Nic
wie
jednak
się
do
nana
się
się
się
się
się
Magiczną siłą tego spojrzenia przyciągany
Villefort zbliżać się zaczął pokiju starca
Noirlier spojrzał na niego z
wyrzutem i groźba straszliwą czym wzniósł
oczy do nieba jakby chciał synowi
Łiuuiia ]jiyaicg: j — Bądz spokojny — rzekł Villefort — do-trzymam
słowa proszę tylko o cierpliwość
Zapewnienie to uspokoiło widocznie para
nedykt wielkopańskim tonem — a teraz służę litvka gdyz oczv zupełnie już pogodne zwrócił
wam panowie żandarmi! Chwila jeszcze drogi w "'"4 Jironę
panie Bertuccio zechciej tam pozostawić kasie Villefort natomiast rozerwał gwałtownym
więziennej jakieś dwadzieścia nieć luidorów do cnem kołnierz koszuli i poszedł szybko swego
mego rozporządzenia Porachujemy się ze sobą Łuineiu
później-- - r t Zapadł wieczór potem przyszła noc spokojnn '
' — Dobrze — odpowiedział intendent ' cicha- - Villefort jednak nie spał lecz pracował
- d a t y v do §witu l0 Jest d0 godziny szóstej rano Wre- - 1 1
auŁLh ' swzcsizeystskkimońiczsyzłczegóAłakmt iosPkaanrżepnrioakubryałtogroktórówlewz-e-i WielU OSODOm 'wydało Się dziwne Ze pan :ki hvł 7 nipm 7Unoni 7irlnnlnnu
poczynek? Sprawy te znam doskonale Nie jest Noirtier po rszmowie z księdzem Busonim zacho- - Gdy odłożył na koniec pióro odetchnął z mi natomiast wiadome kto pana tutaj przysłał? wał dobry humor już na stałe jakkolwiek pogrze- - ulgą oparł głowę na poręczy fotela i zasnął
— Nikt bana została jego ukochana wnuczka nieludzko wvczernanv Nie minpła troins t!
A skądże się dowiedziałeś że siedzę w W całym domu zaszły znaczne zmiany Zmie wet gdy zbudziło go skierowanie oliwy w lamnee
więzieniu?
odźwiernego
Albo
Elizejskich?
bywałem sobie
to przecież
panie?
ojcem
jeszcze w
portfel
minęło
drżącą
groźby
oznajmić
jednocześnie
przypomnieć
w ru- -
az
służba od lokaja pana „Noirtiera poczy kińro wi6rin - niła --M„™io nłnin uist:' '
Już od dawna mam cię na oku bezecniku nająć aż do
to
że
mi
tyrna
że
się
mu
że
je
sip
na
że
że
że
to
dn
po
cię
że
się do
po
do
się
Wstał wtedy i otworzył okno Posrmna p?ama
Yillefort nie opuszczał prawie swego gabi- - chmura grożąca burza wisiała nad rlnmpm i narl
netu i pracował gorączkowo Interesował go smukłymi topolami u i
zwłaszcza proces mordercy Caderousse'a Po-- Chłodne powietrze poranne orzeźwiło umysł
śpiech przy tym był nieodzovny ponieważ sesja Villeforta przywróciło mu pamięć
saau przysięgłycmiała się rozpocząć juz za trzy _ Nadszedł więc dzień sądu i kary Miecz
dni- - sprawiedliwości ma dziś uderzyć wszędzie gdzie
kawieSnpireawwa śrBóednecdayłkegtao btouwdzairłzaysotwlbarzypmaireyskziaecgieo- - ttyolrkokrójelestwswkirndaói swieibniney! — powiedział prokura- -
nie tylko ze względu na samą osobę mordercy Rzucił 'następnie okiem na zasłonięte firan- -
v-u- vuv _wy wuv6U n omnę ftduu oiłiu pokoju uNoiiTiera 1176X1 ao sienie:
zamieszany był hrabia AIpnte Christo - — Bądż-sppMH- % starcze- - hirjdy krwi
uaiud uu uu nwy wsruuiiegu ui jjuiuie- - syty stanie się zadość twej żądzy
M II
—
ł
nie- -
STR f
RABUNEK PRZY POMOCY
TELEFONU
Kryminaliści amerykańscy wy-próbowali
z powodzeniem nową
formę napadu rabunkowego a
mianowicie przez telefon Zawia-domili
kierownika sklepu wódek
w śródmieściu by w przeciągu
kilku sekund znalazł się w ma-gazynie
w przeciwnym razie zo-stanie
zastrzelony Sprzedawca
grzecznie wypełnił zlecenie i
zamknął się w ubikacji Ledwie
zdążył touczynić gdy usłyszał
znany sobie dźwięk otwierania
i zamykania się kasy zatrzaśnię-cia
drzwi wejściowych Gdy po- wrócił do sklepu kasa była opró-żniona
PT Prenumerałony proszeni są
pray zgłoszeniu zmiany adresu po-dać
swój poprzedni adres na któ-ry
otrzymywali "Związkowca"
UWAGA!!!
Letnia wyprzeda! ulran męskich
bielizny plazczy z powodu grun-townego
remontu sklepu
Ceny obniżono o 50%
Leon's Clothlng 680 Queen St W
42 49
ELEGANT
BEAUTY PARLOUR
Farbowanie Utleniani Obcinanie
I Układanie Włosów
oraz
wszelkiego rodialu trwale ondulacje
WłaSc" M KARDASIEWICZ
Mai OUNDAS ST W Tel LE 2-78- 51 Toronto Ontario 30--S 50
Sale na bankiety
SHOWER - PARTY 5LUBNE
I ZARĘCZYNOWE PRZYJĘCIA
najtaniej w Domu SPK
206 BEVERLY ST
Rodzinna atmosfera - Wygoda
TEL WA 1-76-
12
38-W-9- 0
iiiiiiriiriiiiiiiiiiiiiiiiiiiijiiiiiiiiiiiih
Wyścigi samochodowe
„STOCK CAR"
w każdy wtorek i piątek
8i15 Paliła
Bez względu na pogodę
Bezpłatne parkowanie
Dorośli $100 — Dxiecl50l
CNE GRANDSTAND
ADWOKACI —
I!'
ADWOKAT
Dr Stanisław Wcisło
320 Bay Streef tl: EM 4-24- 53
49S
GEORGE BEN B A
ADWOKAT I NOTARIUSZ
Mówi po polsku
1147 Dundas St W Toronto Tl LE 4-84- 31 i LE 4-84- 32
Odwiedźcie statkiem
wodosnad Niagara
Jeden z cudów' świata '
Komunikacja autobusowa
do Buffalo NY
Rozkład jazdy statkiem:
Z rana: 9godz — codziennie
Po południu: godz 315 w
środę piątek sobotę niedzie-l- ę
i święta
Wieczorem: godz 615 — w
poniedziałek wtorek i czwar-tek
Godz 945 wiecz — w piątek
soboto i święta tylko do Nia-gara-On-The-L-ake
BILETY
DOROŚLI:
— Bilet w obie strony $390
— Bilet w iftdna stronę $220
DZIECI (5—12 lat):
— Bilet w obie strony $195
— Bilet w jedną stronę $110
Niezwykła okazja urządze-nia
pikników nad jeziorem
Miła kąpiel na cudownej
plaży Lions Beaeh
Dancing podczas każdego
wieczornego rejsu na po-kładzie
statku
Po' dalsze informacje
telefonować:
EM 3-51-
55 1
ffft --yf-' — __-- — ""bH
48
w
n
— - ' %r jt VAi fX&i?&KP3yx?ifr(tf&&iT&Try-- i HjtJ&!XxVtlt'S K1
'"
+ l
i
n
&
rA
!3a
II
!f
W
i
i
"t
im
fc
mM
ii
4d{
"Mil
ihi K nmm" mm "~Ł-m-& mi-- m ri5r££tóLi3
MSfsrJSS
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, July 24, 1957 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1957-07-24 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000122 |
Description
| Title | 000241b |
| OCR text | Tie yp- - in- - 'Po ego n"i' fMe1' h kar- - IM W nal- - 1 lski ojej o irby wski Q jw pol inlo W IV ZER 2- -S lefo-- ZO-- W lair) rzór 39 W IK lefo-- i onlo NH ET us ta st V !2S_9 1161' Of: &£- - V i3~! W M' I II I I II I I ' IIWIIWMIWMIIIIIMWH l l I ll I I I I i I I I I I II ' I I I I I I' I II I II i II i ' ii mim±trzmiiim&ć}jjimwtiw&wwMn M NRii! W pewnej chwili raczej wyczul niż do-trze- gl ze profesor również nie śpi lecz znowu Lygląda mu się ukradkiem — Czyżby to ten? „-myśl-ał Wydawało mu się że wsiadł do po- - hirjgu o jedną stację po nim ale przecież nie udział tego i lymo z zacnuwania się protesora 'j wywnioskował Udając że nie dostrzega iż jń pod obserwacją ostrożnie rozpiął mary-yjk- ę i sprawdził czy rozpruta podszewka do-js- e jest spięta agrafką Jeżeli profesor nie itl tm na Kogo wygiąaai lecz istotnie jego cieniem" z Montrealu powinien się teraz zła-'- M na przynętę Była zbyt wielka i zbyt pod esa ' Marek musiał jednak czekać jeszcze pół go- - jjjjny nim profesor otworzył oczy i ziewnął jeroko i — Podobno nie może pan spać w pociągu? itm razem Marek pierwszy nawiązał rozmowę Piofesor wyszczerzył sztuczne zęby' — Nie frjjogę sPac Dez lekarstwa — szepnął tajemniczo ł sięgając w zanadrze wyciągnął płaską sreb rna flaszkę — Gdyby nie ono (potrząsnął nia) Lprawdę oka bym nie zmrużył — Odkręcił lorek i poaai naszKę wantowi — iNiecn pan nrobuje I panu dobrze zrobi na sen Marek powąchał i udał zdziwienie — — Najlepszy „ray jaki można w Kanadzie 'OStaC rUJIUuiiYa jju vvviuiaj3i_yiu wcaciu viqg- - j] pan póki jeszcze coś jest na dnie Marek przyłożył flaszkę do ust i językiem iosztował jej zawartość Nie poczuł nic innego i tylko smak alkoholu Chętnie by sobie gar-2- o nim przepłukał nie mógł jednak ryzykować "knał więc tylko ślinę udając że pije i oddał laszkę profesorowi: — Mocna! — stwierdził wy- - !_„o neta Hlnnip jtmja- - ™u inłyknął Marek wyciągnął rewolwer Pod przeciwnym pod Tawdzić czy naprawdę czy tez podobnie jak D — na nmy Minęło Julka minut w czasie których jieniali między sobą poglądy na jakość między-larodowyc- h alkoholi gdy Zabawa zauważył że profesor uważnie mu się przypatruje Tak jak- - jjyby na cos czeKat — Czyżby w wódce była trucizna? — po- - Kayslał na wszelki wypadek poczynając maso-r- U no cip nn hrznchu — Raczei nie Przeciwnicy ile byli zupełnie pewni czy ma przy so- - ksiązkę i trując go zbyt wiele Dy ryzyKowa- - L Prędzej jakiś środek usypiający — szybko wypomniał sobie jak taki środek działa i jakie woduje objawy poczym chwycił się za ' i wywracając oczy zaczął spazmatycnie oaay- - Jowa — Moja głowa — mamrotał — moja o 7 iic4iiajł słaniaiacego diabła! Dlaczego silniejszy nie wne- - chwycony mócenia uwagi pociągnął toalety pusta Położył Marka mu się uważnie niespodziewanie uderzył silnie w Zamrugał jęknął utrzymać pozory napółprzytomnego aczkol- - nek chętnie by protesora V£ nanom Illlllllllllllllilllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllll 7hrnftninr7ft snoirzeli no sobie ponuro zaczęła się zbierać głową byłego księcia fpzlegly się głosy: — niego trepami i Wiedzieć należy że drewniane by- - w więzieniacn irancusiutn puun broń straszliwa a- - smierc że sie chustki kamieniami i tskiem notem nimi ofiarę głowie fiaionach - najlepiej sprawie paniczowi Grzanymi paskami najlepsza figura Niech ichnie razami zasłużył na — wołali bardziej zawzięci podniecenie więźniów aoszio naj- - napięcia Benedykt do wsDÓltbwarzyszy Przymrużył osobliwy językiem wydął paliczek następnie zgrzytnął zębami W&6b naiwidoczniej umówiony gdyż widywanie ciosów o"padły Kryminaliści noznali swego no umówionym to Jednym Benedykt zdusił bunt tłumił nienawiść panem poiozenid Dozorca doDrowadzony do wściekłości tą f&lą zmianą ochotę '6iuuwac sKorę pyszatKowi zza kraty: — Benedykcie — wolał inspektor rozmów! !£- - Włdzi powiedziałem że przyjdą do rzekł Benedykt do dozorcy — jesiem ubrany Drzekónasz chwilę czy Pfftiem Cavalcanti wolno postępować ?Wymi śmiertelnikami Mówiąc zbrodzień wyszedł Bene- - ffl° Rozumował zaś ii "WidopniP wsnipra osobistość Dowodzi świetny i - — Ta zowąd wynaleziona --- --- iffwfja to nazwisko—majątek ułatwienie wszystko aowoazi_ ze obojętny Powineta się c ciasnej muszę "przyznać winy lllko chwilowe ma naj-#ei-7- pi wntnliwnćni żp wszystko na uwolnienia mnie: przekupi umniliwi mi urieczke też zniewoli sędziów by uniewinnili" i'Jak widzimy" Benedykt nie z słabeuszy byle trudniejszym tracą nadzieje a r&jsttt Jacek Brzezina H za rękę i wyrżnął w pysk wyjście profesor chciał pół wśród brudnych zwykle fabryk obdrapa- - „c uu JCi „ t"--™ iidbicptue wyituKK pciuącego pociągu — nych składów kolejowych i innvch mało atrak-c- o będzie dalej Na rękoczyny był zawsze czas ATnrplr mv) __- - - _ : '_ Profesor z zadowoleniem: — Kro-pelki pomogły chę? Niezawodny środek Nie walają nie pozostawiają śladów wy-magają a na godziny najsilniejsze-go byka kawał bezwolnego mięsa — Ściągnął z Marka marynarkę odpiął agrafkę spinającą podszewkę i wyjął ukryte za kart-ki pierwszej z brzega odczytał tytuł — Adolf Hitler "Mein Kampf" — i zachichotał długim nosem — "Tackpot"! Odrazu pierwszym razem to lubię Chwilę namyślał spoglądając leżą-cego bezwładnie Marka i powziąwszy decyzję w milczeniu juz kiwnął głową wyjrzał na kory-tarz sprawdzając widocznie czy mu nic z tam-tej strony nie grozi poczym schował rozerwaną książkę z powrotem podszewkę i zabrał do wypróżniania kieszeni marynarki Marka Paszport bilety — wyliczał półgłosem — portfel — otworzył go i gwizdnął na widok pli ku banknotów drobiazgiem dolarów stówkami 30 Koperty stronę innymi jaKiejs nagiej KoKoty pasażerowie do pociągu dedykowaną Przepycha ąe nabity Ktoby przypuścił że podobne gusta zwrócił do Marka wycią-gając zza pazuchy identyczną broń Taki Parabellum najlepsza broń na świecie — Schował go z powrotem do przymocowanego pod pachą futerału i zdjął własną marynarkę Trochę będzie na mała tłumaczył wciągając ją na Marka tam gdzie idziesz o Potem jeszcze obmacał starannie całego Mar-ka już w pospiechu wsadził mu jego re-wolwer do w spodniach (żebyś my-ślał że bezbronnego zostawiam wło-żył na siebie zbyt obszerną marynarkę Zabawy ująwszy go pod pachy z powrotem wyciąg-nął na korytarz Sprawdził pasażerowie siedzą spokoj na swoich miejscach skierował ku TA mvJret je-- xwi &u "Dr iji steś więc w to przez obwinięte jest moco- - ifi łupem snieszac na wyEitiua uci „„„_ Była w iał 1 w i 'la nad trepy zawsze len to Łatwo na naDełnia bije lanie Gdy twa-3- } josób lewe $pania robią gdzie wagonu chlusnął świeżego powietrza nocnego powietrza zaturkotały ciemnościach przewalać poczęły jeden drugim słupy telegraficzne że dosyć widział słyszał sytuacji jakiej znalazł tylko jedno Aleksander Dumas HRABIA MONTE CHRIST0 llllllllllllllll niepowodzenie wyszedł zastanawiać zaczął mógł przyjść do niego Nie sędzia śledczy byłoby to prędko naczelnik więzienia jakiej adwokat więc opiekun na pewno niego przysłany W 'rozmów ujrzał ku zdziwieniu nnsfinna nostać który nokrnlv WVehfV Inni nrnnonowali Jest to iwf? spuBx-- „ „ninf innv zabawy polegający dzącego więźnia tom A nod ao oko 'świata" Pragnę więzienia przed nim na widok podskoczył stał miał już iut6i 3f Pan Wy za jak ze celi ni stad ni wej to wmua nie złotem za fcR którzy- - w" musiał mruczał nie za Tak się na za się za w Marek Z w A nn A Benedykt na ra powiedział jeszcze jeden którego ojciec Dozorca władzy ma tym na-steDn- ie przeprowadził Benedykta do ruszaj pokoju Potem za pozostał Pierwszy odezwał isertuccio: — dalej zbrodni Mordowałeś tu przyszedł nadzwyczajnych od-nnwiodz-iał zuchwale właści- - it nr7mii łaf„i0 nrzvidzie do brać oddzielny poKoj zaKiocac mi oo-- tak: mnip tezo mói ucie- - ealer rji świat mój jest cie wiaziaiem rozmjającego po Polach ważne Wolałbym Mój możny opieKun ma uwu jiem albo rców albo Ę1 iP°o samego złota 3? O ojcu? ja ciebie? jesteś tylko przybranym pewien ty wydałeś na tysięcy franków jednego postaci ja-kiegoś Włocha wcale nienajgorsze ZWIĄZKOWIEC" UPIEC (July) Środa 1957 Wszelkie autorskie zastrzeżone Copjrlght by Alllance Ltd Toronto Out SM® Ę&iĘS nacrtp 7łnnnł rąk siły dwie nią pod !' 9 zaiuKiiai loaieiy kubek zaspokoił siadł ma-rynarki za-palił zabawę wszedł powrotem wagonu Wziął swój płaszcz kapelusz poczem spiesząc przeszedł wzdłuż po-ciągu w szóstym siódmym kolei wagonie znalazłszy wolne miejsce usadowił Spojrzał na zegarek jeszcze kilka godzin Mógł spokojnie przespać w mogło jeszcze grozić Obudził panujący w wagonie Pa-sażeiow- iC wyjścia nknnmi Pnrinir ipfhnl wolnn grać Gdy objąć w o9 uy ~ -- marynarki c' ałej pchnął Profesor "tj cwyijenlkyicengoaemKoiarsatcaji zaouiącycn ao Kazuego oporu zupełnie zaskoczony za- - machał rękoma tyłem poleciał w ciemność V toalecie zdołał jeszcze dopchać zdążył nawet krzyknąć umywalni właśnie wycierał zazerzy- - i ao Trzykrotnie wodą tekturowy pragnienie Potem na ka-napce i kieszeni profesorskiej paczkę amerykańskich papierosów jednego O "profeso Kampf" KmJmmm MSM pozostawiony i odpowiednie przypuszczał po-ciągu przygotowywali z spodziewając tały i dworca Marek poprawił nacisnął na obszerny kapelusz z innymi towarzy-szami podróży z schodkach podstawionych przez czarnego rze myślał podobnie kilka temu przed w wyciągniętą garść wcisnął monetę stewardzie okrętowym Miał nawet wszyscy a kłopotu niz z tamtym nikogo rozejrzał wokoło zaskoczony na tego znajdował między torami na których Marynarka profesora istotnie pociągi pasażerów niczym- - bara-- biedy jednak mógł w niej pomieścić byle kierował w schodów prowadzą- - guzików zapinał i pleców na Jeżeli Marka na stował kieszeni znalazł zużyty w oczekiwano (a pewien że czekać będą jazdy na nazwisko Allan na niego „profesora") to właśnie Cockwell cztery jednodolarowe dwie wyjściu Skierował w - 500 i zaadresowane do Allana w schodami wchodzili na przeliczył łapczywie kolei Montrealu i lotogranę za- - kierujący stoją Profesor też nie móeł Przymierzył w dłoni i „for my darling tym cego torze t nazwiskiem (gdyby wy- - jeszcze głowę kanapce własnoręcznie sprawdził czy — — się — sam' — ciebie — — elegancję się nie ale kieszeni nie cię — czy nie i trza się razu lub sali węgorza" cnom wypadku sam tak dla Ty to nie Nie dał nie prawa Pollsh Press napełniał znalazłszy spokojny się się omUj5 i-i-~i"" m„ i"-""- "" nie się się ręce luaieK nim Bł juz nie nim Nie por- - dni odróżniać) się nie dół lub banknoty przy się był dba się celi się oto Nie edv urzwi profesorowi powiodło) prąd na kondukt sprawdzają' przejść kroniki Uśmiechnął bilety wchodzących powuział że czegoś sie na że zamiast niego tej przejdzie „profesor" to jako Marek Za-bawa Gdy znajdą z moimi papierami w kieszeni i schowanym podszewką Hitlera policja będzie miała w rozwiązaniu tej łamigłówki wm z i zasyczala pociąg stanął pod dachem wraz zszedł wagonu skwapliwie tiera bowiem chciał się wtedy Peron się się stronę zanadto pro- - cych gdzieś dworcu prawo wystawione tegoż się zszedł 'ow! wypadków kroniki istotnie zapomniał wraca znalazł w oświetlonej wdzięczny architektom torontóński rozplanowali wejścia na znajdowały gdzie indziej wyjścia z Każda na była Z innych kieszeni wyciągnął płaską srebrną bezpieczna innego wyboru flaszkę i resztę jej zawartości szybko wylał rował wyjściu na ulicę gdy umywalni swój rewolwer tak wspaniało- - dojrzał napis: "Kolej podziemna" Przypomniał myślnie poostawiony przez profesora Nie Hanka Wysocka opowiadała o tym był dotychczas potrzebny świadomość torontońskim ósmym cudzie świata i bez wahania jednak że nie bezbronny dodawała otuchy poszedł za strzałką wskazującą kierunek kasie Chwilowo wystarczyły kopniak i przytomność kupił aluminiowe krążki się jeden umysłu na dalszą jednak metę nie mógł tylko trzeba wrzucić dziurki by przejść na na liczyć W górnej kieszeni znalazł jeszcze drugą stronę automatycznego rucho- - Nałożył stwierdził od biedy mymi schodami zjechał na podziemny peron na d' „„„wisi dn „„łwnenał nim _ Pr wv1śdu z waeonu — Kaput Mister Zabawa — przez nie patrzeć na świat lustrze którym stały czerwone wagony V " -- ł i j j_ i vnVM --irt nr'7olrjMTi)' cin iAtimio'ł nr ivrr£ cm łmintiinin nranioMionin tmfołnH H71P1P? qnvtnł stara Szepnai marKOWi u o uuna out y -- c iv jwmuiu yuu njuui( uim trwmać Marka na siedzeniu potrzebny możesz wracać — zostawił je na Nakomec sięgnął za telefon wiszącą książkę mu nie udało leciał bowiem Oparł o ścianę i przytrzymując lewą ręką skarpetkę wyjął dokoła nogi pienią- - tel Imperial właśnie len a nie inny? tce wziął Dod oaćhv ( się wywrócił prawą począł Dalszych pięć setek których profesor za- - Musiałby pogrzebać w swojej pamięci w której v ' _?___£ j_ r's : „o Hr7intn'i nłwnr7vł w końcu i pierwotnym i sie nazwa ta kojarzyła sie jakiemiś przyjemnymi uz 10 wudwuj "v -- - _„ - - " niczyjej do na przyj- - 0 twarz ale zao-- chwili złapał 1 Bu- - Dalejże na z tają więc mim i a po i piersiach To to! się swvch w a w zbrod- - gestem i się guy & sali — a I sie z Ą to z #?na los ' "' los mi uug fl no ale I jeszcze ?oby gatunku rs ale go ™r7omimikn z Na puste ron ale ) i się sie bv prąd koła a za uznał już było Gdy z od kto bo zbyt nie bo z racji i nie bo go miał przecież ów też ktoś przez swemu tiana Bertuccia z nieru- - _ _ i „ fflirloł i taniec rorfeai izszego zwrocit ręce do ten bardzo Głośno _ — sobie potęgi mego mój udał wyższej i się A i i - — Czy to ażeby mi Po i — nie pomówić z " — — - - rl1l się u muim wjvU po-- po- - A — Ależ sto nazwisko koniec — resencd Canada M1 jĘ przez dopiero czy Do by coś hvł rtoipń jak ° z siły i wrocii w na para okulary zbyt i jak tym (tak mniej też był j był sta- - kusa Tłum stado nów nie a był — nim na tam sie wiec przeciwna pe- - Z się i AU" na dół cemu do sam i — pod „Mein To-ronto oczy miał i zaraz i ' jasno niż nich minuta dworcu nie nie mając skie' już z boku oraz sobie jak jak móc nie krzyżaka i p„ — może nuvc annlni] i nosie i przy nim a niej No- - idv mu — by dze — mysiaz i "L„„ u ' z i tej pra-- 1 cały rmt i nie - i jak po Mn się pa- - — ty ty mi 24 do ruch do nie ale go ku mu vivł rnnMli sie Zabawę wykończyć nie wymacał chwilami spędzonymi w jakimś' innym Impe- - Od chwili gdy profesor poczęstował Marka rialu — nie miał jednak na to czasu Połączył się wódką nie więcej jak minut żaden dowiedział że są wolne pokoje i zamówił jeden z pasażerów niczego nie zauważył w niczym nie nazwisko Johna Waltera Łatwe do za- - przeszkodził '"" - ' pamiętania "Marek Zabawa" czy nawet "Allan Marek jeszcze jeden kubek i Cockwell" używać już nie mógł "S '#"V H w elegancki świat Paryża zaprosiłeś na obiad lone Obrońcy Benedykta wykazywali że Auteuil gdzie siedziałem przy jednym stole z zbrodni nie są przekonywające: Opierały się bo-pane-m królewskim tylko na kilku słowach skreślonych na pa-nie bliżej mocno żałuję Otóż ten ktoś pierze ręką zabitego byłego galernika właśnie to wszystko uczynił jest zresztą Mogła to być zawiść jedynie lub zemsta ojcem a nie iy biedoto! Prokurator królewski był jednak zdania — Więc myślisz ojcem twym jest - fakt zbrodni Benedykta nie mógł podlegać naj- - — Hrabia de Monte Christo mniejszym wątpliwościom że nikt tylko on — Milcz głupcze — rozgniewał Bertuccio zamordował Caderousse'a i nie waż mi więcej wymieniać Ta pewność napawała prokuratora królew- - nia w podobnym miejscu skiego po prostu rozkoszą Był pewien — — zawołał Benedykt — to czemu? stwa wierzył że zdoła orzelać swoje przekonanie — Ponieważ ten który imię nosi nie w sędziów przysięgłych mógłby zaznać hańby zostania ojcem Niestrudzona praca Villeforta postępowała czemnej jak ty istoty bardzo szybko: Prokurator pracował bez wy- - — Cóż to za uroczyste słowa! tchnienia nie [jadł nie sypiał wcale Z ojcem — Wielkie i groźne z nich wyniknąć swym nie widywał się w nawale pracy zapomi-dl- a ciebie skutki Ostrzegam! nająć nim zupełnie — Oho Całe szczęście nie jestem Pewnego popołudnia była to właśnie nie-zbyt lękliwy dzieła wyszedł ogrodu aby orzeźwić się nieco — Nie że czynienia z tak nndła w głowie mu sie prawie mąciło rasa z iakiei sam Dochodzisz — rzekł Bertuccio Smutny zmęczony krążyć zaczął alejach! — Jak się Benedykcie — rzekł cicho poważnie sądź również że masz przed g2ie spadało coraz więcej pożółkłych liści Gdy intendent hrabiego Monte Christo sobą zbrodniarza galernika lub -- głupca z tak tak spacerował obserwując z oddali hałaśliwą — Pan tu! — zawołał zbrodniarz przestra- - zwanego "wielkiego Benedykcie wiedz zabawę Edwardka który wybiegł wrazz matką SZony że zostajesz w mocy ręki potężnej neugiętej dó ogrodu spojrzał w okno pokoju — Wiec poznajesz mnie biedaku! otóż ta ręka być może byłaby gotowa łaską Noirtiera Paralityk wylewał korzystając z Cicho tylko cicho — przerwał Benedykt obdarzyć Korzystaj z tego gdvż inaczej potrafi cieplejszych promieni słońca który wiedział doskonale że ściany rozmównicy cię zetrzeć na proch Villeforta zastanowiło spojrzenie starca mają uszy — na miłość nie mów pan _ To wszystko bardzo chętnie ja jednak Pełne wzgardy i dzikiej nienawiści utkwione głośno chciałbym wiedzieć przede wszystkim kto jest Wo w jednym punkcie Łatwobyło odgadnąć że — Chciałbyś może ze mną na ojcem moim I wiedzieć będę tego "dla przedmiotem pałającego gniewu pani de osobności? 'łatwiejszego dobra sprawy" jak mówi przyjaciel mój znako- - Villefort siedziała w ogrodzie na ławeczce obróci I Bertuccio pokazał dozorcy rozkaz naczelni- - mity azienniKarz ueaucnamp mo więc jest "'""'"" ka zezwalający panu takiemu a takie-- moim ojcem u diabla? e cofnęli się gotowe aż z dości — dowód opiekuna przy-brany jest tylko wysłannikiem się z zapy-taniem postąpić w a Bertuccia pustego zamknął drzwi nimi a na korytarzu więc kroczyłeś szlakami kradłeś! pan udzielić informacji? — Benedykt — co było I tam przypominam Ale S-&- L #' "w --- 1 'e i irA kim jestem li moim Jestem mnie wy-nalazłeś ojca który I wprowadziłeś mnie z wjaza i Toronto i o z nim robili a przygotowany była W myśl jest i okulary i a wypił ¥ V dowody prokuratorem którego — imię- - a i o że a — i drugi — porozmawiać była która " — Właśnie przyszedłem aby ci to W tej chwili wszedł dozorca który zwracając do Bertuccia rzekł uniżenie: — Przepraszam pana lecz pan sędzia śled-czy wzywa więźnia siebie — Jutro więc przyjdę tu ażeby dokończyć rozmowy — rzekł Bertuccio biorąc kapelusz — Czekać bede na — odpowiedział Be — profesora się było mu go do Za iiii hamulce po mu od od ły go więc do — dużej sali W tej chwili był którzy dworzec tak peron spędzona więc do się mu W domyślił do że W iar nam cfnili do go się Z-- i do mu do raz 10 było wody do wiem poznałem który moim naturalnie inny się tego zwycię- - Phi tak nik-- mogą do sadź masz gdyż masz Nie raz boską tak Nic wie jednak się do nana się się się się się Magiczną siłą tego spojrzenia przyciągany Villefort zbliżać się zaczął pokiju starca Noirlier spojrzał na niego z wyrzutem i groźba straszliwą czym wzniósł oczy do nieba jakby chciał synowi Łiuuiia ]jiyaicg: j — Bądz spokojny — rzekł Villefort — do-trzymam słowa proszę tylko o cierpliwość Zapewnienie to uspokoiło widocznie para nedykt wielkopańskim tonem — a teraz służę litvka gdyz oczv zupełnie już pogodne zwrócił wam panowie żandarmi! Chwila jeszcze drogi w "'"4 Jironę panie Bertuccio zechciej tam pozostawić kasie Villefort natomiast rozerwał gwałtownym więziennej jakieś dwadzieścia nieć luidorów do cnem kołnierz koszuli i poszedł szybko swego mego rozporządzenia Porachujemy się ze sobą Łuineiu później-- - r t Zapadł wieczór potem przyszła noc spokojnn ' ' — Dobrze — odpowiedział intendent ' cicha- - Villefort jednak nie spał lecz pracował - d a t y v do §witu l0 Jest d0 godziny szóstej rano Wre- - 1 1 auŁLh ' swzcsizeystskkimońiczsyzłczegóAłakmt iosPkaanrżepnrioakubryałtogroktórówlewz-e-i WielU OSODOm 'wydało Się dziwne Ze pan :ki hvł 7 nipm 7Unoni 7irlnnlnnu poczynek? Sprawy te znam doskonale Nie jest Noirtier po rszmowie z księdzem Busonim zacho- - Gdy odłożył na koniec pióro odetchnął z mi natomiast wiadome kto pana tutaj przysłał? wał dobry humor już na stałe jakkolwiek pogrze- - ulgą oparł głowę na poręczy fotela i zasnął — Nikt bana została jego ukochana wnuczka nieludzko wvczernanv Nie minpła troins t! A skądże się dowiedziałeś że siedzę w W całym domu zaszły znaczne zmiany Zmie wet gdy zbudziło go skierowanie oliwy w lamnee więzieniu? odźwiernego Albo Elizejskich? bywałem sobie to przecież panie? ojcem jeszcze w portfel minęło drżącą groźby oznajmić jednocześnie przypomnieć w ru- - az służba od lokaja pana „Noirtiera poczy kińro wi6rin - niła --M„™io nłnin uist:' ' Już od dawna mam cię na oku bezecniku nająć aż do to że mi tyrna że się mu że je sip na że że że to dn po cię że się do po do się Wstał wtedy i otworzył okno Posrmna p?ama Yillefort nie opuszczał prawie swego gabi- - chmura grożąca burza wisiała nad rlnmpm i narl netu i pracował gorączkowo Interesował go smukłymi topolami u i zwłaszcza proces mordercy Caderousse'a Po-- Chłodne powietrze poranne orzeźwiło umysł śpiech przy tym był nieodzovny ponieważ sesja Villeforta przywróciło mu pamięć saau przysięgłycmiała się rozpocząć juz za trzy _ Nadszedł więc dzień sądu i kary Miecz dni- - sprawiedliwości ma dziś uderzyć wszędzie gdzie kawieSnpireawwa śrBóednecdayłkegtao btouwdzairłzaysotwlbarzypmaireyskziaecgieo- - ttyolrkokrójelestwswkirndaói swieibniney! — powiedział prokura- - nie tylko ze względu na samą osobę mordercy Rzucił 'następnie okiem na zasłonięte firan- - v-u- vuv _wy wuv6U n omnę ftduu oiłiu pokoju uNoiiTiera 1176X1 ao sienie: zamieszany był hrabia AIpnte Christo - — Bądż-sppMH- % starcze- - hirjdy krwi uaiud uu uu nwy wsruuiiegu ui jjuiuie- - syty stanie się zadość twej żądzy M II — ł nie- - STR f RABUNEK PRZY POMOCY TELEFONU Kryminaliści amerykańscy wy-próbowali z powodzeniem nową formę napadu rabunkowego a mianowicie przez telefon Zawia-domili kierownika sklepu wódek w śródmieściu by w przeciągu kilku sekund znalazł się w ma-gazynie w przeciwnym razie zo-stanie zastrzelony Sprzedawca grzecznie wypełnił zlecenie i zamknął się w ubikacji Ledwie zdążył touczynić gdy usłyszał znany sobie dźwięk otwierania i zamykania się kasy zatrzaśnię-cia drzwi wejściowych Gdy po- wrócił do sklepu kasa była opró-żniona PT Prenumerałony proszeni są pray zgłoszeniu zmiany adresu po-dać swój poprzedni adres na któ-ry otrzymywali "Związkowca" UWAGA!!! Letnia wyprzeda! ulran męskich bielizny plazczy z powodu grun-townego remontu sklepu Ceny obniżono o 50% Leon's Clothlng 680 Queen St W 42 49 ELEGANT BEAUTY PARLOUR Farbowanie Utleniani Obcinanie I Układanie Włosów oraz wszelkiego rodialu trwale ondulacje WłaSc" M KARDASIEWICZ Mai OUNDAS ST W Tel LE 2-78- 51 Toronto Ontario 30--S 50 Sale na bankiety SHOWER - PARTY 5LUBNE I ZARĘCZYNOWE PRZYJĘCIA najtaniej w Domu SPK 206 BEVERLY ST Rodzinna atmosfera - Wygoda TEL WA 1-76- 12 38-W-9- 0 iiiiiiriiriiiiiiiiiiiiiiiiiiiijiiiiiiiiiiiih Wyścigi samochodowe „STOCK CAR" w każdy wtorek i piątek 8i15 Paliła Bez względu na pogodę Bezpłatne parkowanie Dorośli $100 — Dxiecl50l CNE GRANDSTAND ADWOKACI — I!' ADWOKAT Dr Stanisław Wcisło 320 Bay Streef tl: EM 4-24- 53 49S GEORGE BEN B A ADWOKAT I NOTARIUSZ Mówi po polsku 1147 Dundas St W Toronto Tl LE 4-84- 31 i LE 4-84- 32 Odwiedźcie statkiem wodosnad Niagara Jeden z cudów' świata ' Komunikacja autobusowa do Buffalo NY Rozkład jazdy statkiem: Z rana: 9godz — codziennie Po południu: godz 315 w środę piątek sobotę niedzie-l- ę i święta Wieczorem: godz 615 — w poniedziałek wtorek i czwar-tek Godz 945 wiecz — w piątek soboto i święta tylko do Nia-gara-On-The-L-ake BILETY DOROŚLI: — Bilet w obie strony $390 — Bilet w iftdna stronę $220 DZIECI (5—12 lat): — Bilet w obie strony $195 — Bilet w jedną stronę $110 Niezwykła okazja urządze-nia pikników nad jeziorem Miła kąpiel na cudownej plaży Lions Beaeh Dancing podczas każdego wieczornego rejsu na po-kładzie statku Po' dalsze informacje telefonować: EM 3-51- 55 1 ffft --yf-' — __-- — ""bH 48 w n — - ' %r jt VAi fX&i?&KP3yx?ifr(tf&&iT&Try-- i HjtJ&!XxVtlt'S K1 '" + l i n & rA !3a II !f W i i "t im fc mM ii 4d{ "Mil ihi K nmm" mm "~Ł-m-& mi-- m ri5r££tóLi3 MSfsrJSS |
Tags
Comments
Post a Comment for 000241b
