000189 |
Previous | 5 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
- ii
I i k fctu
Ł" 1 " ZWIĄZKOYISC — tfcftledtfąieic 24 rrsrca 1S80 f STR S
DLA 'BLISKICH
w POLSCE
Ks Mieczysław Ssivo]
w
Popularnie się mówi że
czas jest przestrzenią w któ-rej
pewien proces sic dokonu-je
Jest to definicja nieco kło-potliwa
bo miesza pojęcia
przestrzeni i czasu jakie w
przyrodzie pozostają iiiićiożc-- i
walne Każda akcja wymaga
pewnego trwania i ono właś-nie
tworzy czas ziośnicty z
określoną pizestrzenią Ludzie
potrafią czas oszczędzać-- ale
nic mogą składać go w banku
i minionego' czasu za żadne
skaiby nie da się przywrócić
Człowiek niekiedy usiłuje za-bić
czas lecz ostatecznie czas
zabije człowieka
Oto garść refleksji o pizc-mijan- iu
naszych dni w przede-dniu
wiosny Zima posiada
psychologiczny atrybut prze-dłużania'
czasu który w wa-runkach
śniegu i mi ozu wj da-je
się ciągnąć w nieskończo-ność
Uczony mcteoiolog gdy
powfócił z badań na Antaik-tydzt- c
usłyszał narzekania żo-ny
że lak długo go w domu
nie bjło Odpowiedział z u-śmcc- hem
to tylko jedna noc
aritjczna noc trwająca pół
rocu Czas w naszym odczu-ci)
zawsze pozostaje subiekty-wny
Daje nam on coś naj-różniejszego
w życiu byicśmy
iylko umieli z czasu skorzy-ita- ć
Dbać musimy pilnie o
każdą minutę bo godziny sa-me
o siebie zadbają Czas nas
nic potrzebuje to my go wy-glądamy
W marcu następuje zrówna-nie
dnia z nocą i nadchodzi
kalendarzowa wiosna Tizcci
miesiąc roku jest z tej racji
z
(Dokończenie ze str 2)
zemplarzy i rozchodzący się
wyłącznie w prowincji Onta-rio
Kłamliwe wiadomości po-chodzą
ze źródeł sowieckich
które prowadzą zdecydowaną
antypolską propagandę
Jeśli chodzi o ów aitykuł
to pozostał bez echa niemniej
jednak należy podjąć kroki
aby wpłynąć na Związek Po-laków
i "Związkowiec" w kie-runku
zmiany linii "Inter-wencja
Konsulatu Generalne-go
w Ottawie wobec władz ka-nadyjskich
niewątpliwie da
najlepsze rezultaty Nie jest
wykluczone iż wiadomość o
takiej interwencji będzie wy-starczająca
aby skłonić dy-rekcję'-"Związko- wca"
do uni-kania
J w przyszłości podob-nych
incydentów"
Wykończeniu listu "notat-ki"
min Stroński powiadamia
genj Denain że pozostało ty-godniki
a mianowicie "Czas"
"Gazeta Katolicka" wychodzą-ce
w Winnipegu są jak naj-bardziej
patriotyczne Dodat-kową
ilustracją "ścisłości" in-formacyjnych
jest ostatnie
zdanie o tygodnikach I tak
"notatka" głosi iż ukazujące
się w Montrealu "Słowo Pol-skie"
odznacza się wysokim
poziomem szczególnie od
"przybycia nowego redakto-ra"
'
No cóż to doskonałe pismo
od lat nie ukazywało się a ży-wot
jego był bardzo krótki
Konsul Brzeziński postano-wił
dać jak najbardziej szcze-gółową
a zarazem zdecydowa-ną
odpowiedź Należy przypo-mnieć
że przybył na placów-kę
w październiku 1938 r 1
przystąpił do znalezienia
wspólnej platformy z wszyst-kimi
organizacjami do usu-nięcia
nieporozumień zarów-no
między-organizacyjnyc-h
jak
i w odniesieniu do Polski To
ostatnie odnosiło się do Zwią-zku
Polaków w Kanadzie któ-ry
nie należał do Zjednocze-nia
Zrzeszeń Polskich w
Kanadzie i do "Związkowca"
który został pozbawiony de-bilu
w Polsce w grudniu 1937
r za opublikowanie odezwy
Stronnictwa Ludowego skon-fiskowanej
w Polsce Debit
został przywrócony dzięki
staraniom dra Brzezińskiego
w czerwcu 1339 r
W kilku kolejnych rapor-tach
konsul Bizeziński — po
przeprowadzeniu licznych
rozmów z członkami ZPwK
red Staniowskim charakte-ryzował
ZPwK tygodnik
T
G Co
EniffnmmiiK!maaMfflSM
czasem nadziei i optymizmu
Do nowego życia odrad?a się
przyroda i ludzie jio gnuśno-ściac- h
zimy nabierają cnetgii
do działania i są gotowi wszy-stko
zaczynać od nowa Pizy-stępu- ją
do kopania ogródków
do malowania swych domów
do grantowniejsego sprząta-nia
Kościół kończy zazwyczaj
w marcu Wielki Post i zapo-wiada
bliskie radości Wielkiej
Nocy Akuiat na przedwio-śniu
w czwarty z kolei czwar-tek
poslu na niektórych wios-kach
w Polsce rozbijają go-spodynie
przed domami talc-lz- e
z popiołem na znak zbli-żającego
się końca wstrzemię-źliwości
i pokuły W nowej
liturgii nie zasiania się już
krzyży fioletowym materia-łem
oświetla się je raczej bla-skiem
Paschału który oznacza
Chrystusa Zwycięzcę śmierci
piekła i szatana
Kalcndaiz polski dzień 1
mai ca 1810 roku lozpoczyna
uiodzinami Fiydciyka Chopi-na
w Żelazowej Woli na Ma-zowszu
Kompozytor należał
do osób wyjątkowo silnie zwią-zanych
z ojczystą przyrodą i
zmianę pór roku jeszcze w do-mu
rodzinnym odczuwał ze
wzruszeniem Dziś o lej poize
zakwitają przed jego dwor-kiem
żóltc naicyzc przyrodni-czy
symbol miesiąca marca
W dniu 3 maica 1904 roku
zaczął ukazywać się w Detroit
„Dziennik Polski" który po
dziś dzień pozostaje najstarszą
gazetą Polonii amerykańskiej
Zaraz nazajutiz przypada u-loczys- tość
kościelna św Kazi
"Zmąi
"Związkowiec" Miał stosunki
z wszystkimi organizacjami
ich wybitniejszymi członka-mi
orientował się w tenden-cjach
itp
Elaborat Informacji i Do-kumentacji
oraz towarzyszą-cy
mu list Podoskiego musiał
go co najmniej zirytować Jak
lo przecież wysyłał rapoity
w których jest mnóstwo wia-domości
właśnie w lej mate-rii
a tymczasem jakieś hub-ki
w nowym resorcie bredą
a obcy minister posyłając ten
materiał domaga się "należy-tej
akcji"
Wystosował więc 29 maja
1940 do Ministerstwa Spraw
Zagranicznych w Angcrs ra-port
TAJNY — nr 303153
— objętości 5 i pół stron ma-szynopisu
— w którym roz-prawił
się z ową "notką" a
jednocześnie powojując się
na wszystkie swoje poprzed-nio
raporty scharakteryzował
sytuację w ZPwK oraz stano-wisko
ł program tej organi-zacji
jako leż "Związkowca"
Równocześnie w liście nie-jako
prywatnym do Jana
Wszelakiego ministra pełno-mocnego
któremu w centra-li
podlegała Kanada zwraca-jąc
mu uwagę na olicjalne pi-smo
w sprawie "Związkowca"
w formie wysoce dyplomaty-cznej
rozprawia się z clebora-te- m
i salą akcją Informacji i
Dokumentacji pisząc min:
Domyślam się że skład u-rzędni- czy
naszych resortów
poza MSZ jest dość dorywczy
jednakże sądzę że przeprowa-dzenie
tak elementarnej za-sady
jak trzymanie się po-działu
piacy i kompetencji
nie powinno nasuwać zbyt-nich
trudności Uchioniloby
to nas zaiówno od bezpośred-nich
nicuzgodnionych pole-ceń
innych Ministerstw jak
też od wypadków analogicz-nych
od wspomnianych w ra-porcie
i oszczędziłoby zbędnej
pisaniny w tych poważnych
czasach —
W obszernym raporcie kon-sul
Brzeziński stwierdza m
In:
Argumentację notatki upa-Uując- ą
przyczynę izekomego
charakteru komunistycznego
niektórych grup 'Związku Po-laków
w jakcic że "organiza-cja
ta koncentruje gros ele-mentu
robotniczego" — po-zostawiam
ocenie Minisleisi-w-a
Również aigument rzeko-mych
kontaktów z Ukraińca-mi
nie loijtrzynmjc krytyki w
świetle rzeczywistości ponie-waż
cała Polonia tutejsza za
125pFIAT 126pP©l
(Casiesda) LTD 80 RICHMOND ST
Przedwiośnie morcu
Dyplomatyczne interwencje powody notatki
mierza Królewicza z-- Wilna
oraz pamiątka uiodzin 1747 r
w Waicc nad Pilicą gen Kazi-mierza
Pułaskiego' bohatera
Europy i Ameryki Rewolucja
W tyni' kraju zaczęła się jak
wiemy 5 marca 1779 roku
masakrą w Bostonie dokona-ną
przed ratuszem przez woj-ska
brytyjskie
Ameryka i Kanada obcho-dzą
w marcu lokalne festiwa-le
zwane: Bird Day Earlli
Day Agriculluie Day Więk-szego
rogłosil nabrał Memp-his
Cotlon Carnival oraz Swal-low- s
Return to Capistrano w
Kalifornii Cały świat nato-miast
w terminie 8 marca świę-tuje
Międzynaiodowy Dzień
Kobiet oznaczający spotęgo-wany
szacunek i miłość wobec
pici słabszej W swoich pa-miętnikach
honor wobec nie-wiast
złożył również pdróżnik
i odkrywca włoski uiodzony
We Florencji 9 maica 1451 r
Ku jego c?ci USA ustanowiło
Amcrigo Ycspucci Day dla
uczczenia zasług wszystkich
kolonizatorów Nowego Świa-ta
Połowę miesiąca tworzą
znane z historii staiożytncgo
Ryymu tak zwane Idy Marco-we
Zginął wtedy od miecza
przyjaciela Biutusa wódz i dy-ktator
Juliusz Cezar autor
Pamiętników o Wojnie Galij-skiej
Do tak odległej historii
nic lubimy jednak wracać wo-limy
raczej z tiójlhiną koni-czynką
celebrować wspomnie-nie
pierwszego pationa Irlan-dii
śp bpa Patryka Kult jego
dwieście lat temu przeniósł się
ir
dnych Kontaktów z Ukraińca-mi
nie utrzymuje Odnośnie
danych faktycznych trzeba
sprostować że Związek Pola-ków
jest obecnie najsilniejszą
liczbowo organizacją we
Wschodniej Kanadzie skupia-jącą
w 17-- u giupach kilka ty-sięcy
członków i w tejże ilo-ści
wychodzi stalć i bez opóź-nień
tygodnik "Związkowiec"
Wymienione w notatce "Sło-tno
Polskie" było zjawiskiem
efemerycznym i od niepamię-tnych
czasóu) nie wychodzi
Odrębną sprawę stanowi
natomiast poziom tygodnika
"Związkowiec" i tu — jak
Ministerstwu zresztą loiado-m- o
z i aportów Konsulatu
zgodzić się można z autoiein
notatki że nie jest oh loyso-k- i
Zdaje sobie również z te-go
sprawę sam Związek któ-ry
już w roku ubiegłym my-ślał
o zmianie redakioia i je-dynie
z braku odpoiuiedniego
kandydata spiaioę tę odłożył
do następnego walnego zebra-nia
Ij do jesieni br Gdyby
znalazł się kandydat którego
Związek by akceptował a któ-u- j
by posiadał odpowiednio
loyższe od obecnego redakto-ra
kwalifikacje i który by z
dmgiej strony przyjął dość
skiomne waumki egzystencji
(płaca redaktoia jest niższa
od 100 doi miesięcznie) —
byłoby to niewątpliwie du-żym
pożytkiem dla wydawnic-twa
dla samego Związku Po-laków
i dla podniesienia po-ziomu
jego piacy xo dziedzi-nie
narodowo-p- i opagando-we- j
Konsulat spiawę tę bę-dzie
miał oczywiście — jak
dotąd — iw dalszym ciągu
?ia oku
Natomiast tak jak znam
dzisiejszy stan rzeczy uwa-żam
za mylne przypuszczenie
wyrażone w notatce CID
aby Zioiązek Polaków i redak-tor
jego organu byli podatni
na stujestic pieniężne i wy-kluczam
możliioość oddziały-wania
Konsulatu RP w tym
kierunku Nie trzeba poza
tym zapominać że gros człon-ków
Związku Polaków stano-ui- ą
Polacy — obywatele ka-nadyjscy
że na podstawie Int
kanadyjskiego puma rów-lonie- ż
działa sama organiza-cja
i jej orfo prasowy i że
na tego rodzaju terenie pla-cówki
RP nie ?najq ani bez-pośledni- ej
egzekutywy wobec
Polaków — obywateli obcych
i ich oi ganizacyj ani za dale-ko
posuniętej nie mogą upia-uia- ć
ingerencji i presji
3 Nakreśliwszy dość szczC'
do Nowego Jorku i teraz cala
Ameryka bawi się w zielone
gdy prawdziwa wiosna już pu-ka
do drzwi Rozwijają się
pierwsze bazie 'na di że wach
zakwitają tulipany żonkile i
slokiolki Barwy jaskrawe i
zielone pojawiają się na wiel-kanocnych
pisankach młode
zajączki i pisklęta przychodzą
na świat
Kalendarz liturgiczny przed
II Soboiem Watykańskim po-siadał
W spisie świąt maico-wyc- h
uioczystość Św Longi-nus- a
co prcszjł lancą Jezu-sa
na krzyżu dzień Św Niko-dema
który zdjął ciało Chry-stusa
z krzyża oraz Św Ga-bryjc- la
przybyłego do Maryi
z nowiną Zwiastowania Obe-cnie
jedynie Day of Annuncia-lio- n
of BVM pozostaje obcho-dem
otwierającym dla widzą-cych
czas szacunku i radości
za zasługi i pizywilcje otizy-man- e
pi zez Matkę Bożą Kil-ka
dni przed Jej świętem Ko-ściół
ustanowi! czas pamięci o
św Józefie zasłużonym opie-kunie
Jezusa Żadne jego sło-wo
nic zostało zanotowane w
Ewangelii pozostanie dla nas
Mężem Spiawicdliwości i Ci-szy
W ostatnim tygodniu maica
przypada tego roku Niedziela
Palmowa Znamy jej unowo-cześniony
obchód z opciy:
„Jesus Christ Super Star''
Tłumy witają Zbawiciela pal-mami
a sanhedryn i najwyżsi
kapłani pizygolowują Jego za-gładę
Wiara ludu załamie sic
przy knowaniach faiyzeuszy i
zażądają oni od Piłata uwol-nienia
Barabasza a skazania
na egzekucję kizyżową Syna
Człowieczego Kiedy umarł
On na Kalwarii i mai twe
zwłoki lego Super Star spoczę-ły
ma kolanach Matki w sztu
gółoiooilo sprawy przecho-dzę
z kolei do jej strony for-malnej
Wydaje mi się że by-łoby
najwłaściwsze ażeby In-formacja
i Dokumentacja o-trzyma- wszy
odnośne zapyla-nie
gen Denain przez Oddział
U Szlabl GL albo odstąpiła
je wedle ustalonej kompeten-cji
Ministerstwu Spiaw Za-(paniczny- ch
albo przynaj-mniej
porozumiała się z tym
Ministerstwem którego za-kresu
działania zapytanie do-tyczyło
i które było w posia-daniu
potrzebnych dla odpo-toied- zi
elementów i mateiia-łó- w
(W danym momencie tj
75br MSZ posiadało już na-wet
wyjaśnienie incydentu z
artykułem 10 "Związkowcu")
Zastosoioanie takiej normal-nej
procedury byłoby pozwo-liło
na uniknięcie dostarcze-nia
czynnikom zewnętrznym
(choćby najprzyjaźniejs-y- m )
dokumentu zawierającego —
jak starałem się wykazać —
szereg nieścisłości i krzyw-dzącego
część wychodźlwa
polskiego w Kanadzie
W konkluzji mam zaszczyt
poddać uznaniu Ministerstica
sposób wyjaśnienia sprawy
Panu Wicepiemieioioi Stroń-skiem- u
który odnośne pisma
Informacji i Dokumentacji
podpisał oraz ustalenie dróg
celem uchylenia analogiczne-go
niebezpieczeństwa w przy-szłości
Równocześnie pozwa-lam
sobie prosić o poczynie-nie
starań aby treść notatki
Informacji i Dokumentacji
nie wyszła poza obręb tych
czynników do których zosta-ła
skierowana gd-tj- ż jasne
jest że dotarcie jej do wiado-mości
wychodźstwa byłoby
wysoce dla współpracy naszej
z wychodistioem szkodlhue
Na tym skończyła się hi-storia
notatki red Slaniew-skieg- o
"Źle jest z armią pol-ską
we Francji" jaka ukaza-ła
się w nr 1 z 7 stycznia
1040 r "Związkowca" Ode-grała
ona jednak dużą rolę w
zdecydowanych wysiłkach
konsularnych zmierzających
do usunięcia go z pisma To
jednak — jak już wspomnia-łem
— stanowi oddzielny roz-dział
historii "Związkowca"
Jak dotychczas nic natrafi-łem
w archiwum Ministerst-wa
Spraw Zagranicznych na
jakiekolwiek pisma które by
świadczyły iż raport dr Brze-zińskiego
nie został przyjęty
i uznany jako ostatecznie lik-widujący
ów incydent A więc
koniec
Beendykt Heydcnkom
W TORONTO ONT
ce teatralnej pojawia się pry
Nim Maria Magdalena i wy-konuje
przy martwych człon-kach
skupiony taniec Głaska
zakrzepie rany Zbawiciela l
śpiewa: Evcrtlung'8 all right
Tetaz dopiero jest Wszystko
w porządku Wina odkupiona
niebo dla ludzi otwatte zło
pokonane Taki zapewne
wniosek rodzi się dla wszyst-kich
chrześcijan z refleksji nad
miesiącem marcem Jego nie-pewne
przedwiośnie przeradza
się stopniowo w zalaną słoń-cem
wiosnę Mijają przygnę-bienia
długiej zimy budzi się
fauna i flota zdejmujemy cie-ple
ubrania aby nacieszyć się
światłem długiego dnia Prze-latują
po niebie pierwsze bły-skawice
i burze ale nie milk-nie
pieśń ptaków które tło
gniazd powróciły z daleka
Życic jest waitc życia Mu-simy
tylko piaktykować szla-chetną
i odważną Sztukę Ży-cia
która lośnic przez co-dzienne
doświadczenia i doj-rzewa
do rozsądny cli decyzji
na jutro Prawdziwy sens na-szemu
życiu możemy nadać
tylko my sami o' ile nie za:
biaknic nam spokojnej myśli
i gorącego serca
Mogiła jest pusta Noga lor-da
Uxbridge odeszła na zaw-sze
Grób nogi lorda Ux-brid- ge
byl od dłuższego cza-su
dokładnie od 1315 roku
jedna z osobliwości Walcrloo
Niezliczone rzesze pielgrzy-mów
zjawiały się tu wiedzio-ne
ciekawością Teraz niewie-le
jest do oglądania Kamien-na
tablica głosi iż "tu pogrze-bana
jest noga słynnego
dzielnego i walecznego lorda
TJxbridge"
Uczony Leon van Dormel
twierdzi że żadnej nogi już
tam nie ma Belg ów szpera-jąc
w archiwach ustalił iż bi-twa
pod Walerloo miała prze-dziwne
echa dyplomatyczne
w jakieś 00 lat potem gdy
ucichły ostatnie strzały
Wypada przypomnieć iż
marszałek polny William Pa-get
lord Lbcbridge (później
nadano mu tytuł markiza An-glese- y)
dowodził owego pa-miętnego
dnia 13 czerwca
1815 roku szarżą 9000 brytyj-skich
kawalerzyslów z armii
Wellingtona Poszczęściło mu
się może lepiej niż 50 tysią-com
innych uczesników tych
niezwykle krwawych zmagań
ale jednak i jemu też powinę-ła
się noga
Około godziny 21 gdy kon-nica
lorda Uxbridge przeła-mała
już ostatni opór francu-skiej
Starej Gwardii Napo-leon
cwałując w kierunku po-łudniowym
natknął się na
baterię swej aitylerii która
była już niemal w rozsypce
"Bateria ognia!" — rozka-zał
gromko cesarz Działa
francuskie zagrzmiały i była
to już ostatnia salwa tej bit-wy
Jedna z kul armatnich
oberwała lewą nogę lorda Ux-brid- ge
Brytyjczyk rozkazał
aby nogę lę pochowano w o-gró- dku
brzed jego kwaterą w
wiosce Walerloo o kilką ki-lometrów
od placu boju a
także aby nad mogiłą wznie-siony
został pomnik
Mijały lata gdy oto w ro-ku
1376 przejeżdża przez Wa-lerloo
generał George Pagot
jeden z nielicznych już wtedy
pozostałych przy życiu uczest-ników
słynnej szarży brytyj-skiej
Lekkiej Kawalerii w bi-twie
pod Balakławą w kam-panii
krymskiej W jednym ?
miejscowych prywatnych mu-zeów
pokazano mu drewnia-ne
pudlo ze szklanymi wie-kiem
gdzie — jak stwierdził
— "były jakieś gnaty i but"
Natomiast zwiedzającym wy-jaśniono
iż to jcsl właśnie
noga słynnego markiza An-glcs- ey
General Paget był wzburzo-ny
Oto noga jego nieboszczy-ka
ojca wysławiona niby na
jarmarku do oglądania przez
każdego kogo stać na kilka
centymów Gdy tylko dotarł
do Anglii zaraz wystosował
gniewny list do ambasadora
Belgii w Londynie domaga-jąc
się owej nogi do Anglii
celem przyzwoitego pogrzebu
Historyk Van Dormel za-uważa
iż generał był posta-cią
niezmiernie wpływową
0 C M d
NYSAZUK
M5H 2A4 Tel (416)
&mMMmiffliiiramgn™
Stanisław blicharski
Lewa mogą:
lorda Uxlbrictóe
Fenomen
W początkach XIX Wieku
rozpoczął się na całym kon-tynencie
europejskim bujny
rozkwit powieści historycz-nej
która — szczególnie w
Polsce — spotkała się z entu-zjastycznym
przyjęciem ze
strony czytelników Okupowa-na
w tym czasie Polska prze-żywała
okres wzmożonej re-presji
ze strony zaborców
Największe prześladowania
miały miejsce w tzw wów-czas
Królestwie Kongreso-wym
Dlatego też literatura
piękna pełniła lam wówczas
w zakresie problematyki his-torycznej
często funkcje słu-żebne
pozaartystyczne poza-literack- ie
w aspekcie wycho-wawczym
uczyła pizeszłości
własnego kraju a w politycz-nym
podtrzymywała czytelni-ków
na duchu ponieważ au-torzy
najczęściej wybierali le-maty
związane z czasami roz-kwitu
ojczyzny
Pisarzem "olbrzymem"
tych czasów bo nad wszyst- -
skoro sam ówczesny premier
lord Melbourne zauważył w
Izbie Gmin w Londynie że
"w Anglii są mężczyźni ko-biety
oraz rodzina Paget"
' Poszły więc wystraszone ra-porty
do Brukseli zaalarmo-wani
Belgowie podjęli nie-zwłocznie
śledztwo Okazało
się że kości zostały wyrzuco-ne
na powierzchnię ziemi
przez korzenie drzewa które
obaliła gwałtowna wichura
jaka przed laty przeszłą nad
Walerloo Prawo nie dawało
podstaw do wszczęcia postę-powania
przeciw niejakiemu
panu Paris który znalazł ten
makabryczny eksponat w
swym ogródku a jak wielu
sąsiadów on również miał
małą kolekcję pamiątek słyn-nej
bitwy udostępnianych
zwiedzającym Dla oskarżenia
o profanację grobu potrzeb-ne
były całe zwłoki zaś sam
lord Uxbridgc pochowany zo-stał
w Anglii w roku 1845
Rodzina pana Paris za wyda-nie
nogi domagała się pokaź-nej
na owe czasy sumy 10 ty-sięcy
franków Król Belgów
Leopold II wybierał się do
Anglii w niedalekiej przysz-łości
co wcale nie ułatwiało
sprawy Trzymano ją więc w
tajemnicy ale co będzie gdy
dowiedzą się o niej wścibscy
reporterzy brytyjskich gazet?
Skoro prokurator nic miał
podstaw do interwencji noga
lorda Uxbridgc stanęła na po-rządku
obrad rządu i imć mi-nister
spraw wewnętrznych
po prostu rozkazał burmist-rzowi
Waterloo aby kości
pochowano na miejscowym
cmentarzu wojennym Rodzi-na
Paget przystała na takie
rozwiązanie polecenie mini-stra
zostało spiesznie wykona-ne
Belgowie chcieli mleć z
głowy ową kontrowersyjną
nogę Z kolei udobruchana
rodzina Paget z wdzięczności
podarowała protezę lorda Ux-brid- ge
do muzeum Welling-tona
mieszczącego się nie
opodal pierwotnego grobu
owej nogi Proteza zadziwia-jący
okaz techniki medycznej
z początków minionego stule-cia
wystawiona jest z należ-nym
szacunkiem pod szkłem
W jednej z komnat Wellingto-na
w jego dawnej kwaterze
głównej
Cmentarzysko wojenne na
pocątku XX wieku zostało
zamknięte i teraz już nikt nie
wie z cala pewnością co się
naprawdę stało z nogą lorda
Przepadł leż drugi nagrobek
gdzie można było wyczytać:
Gdy dzień nadejdzie
gdy maitioi powstaną
Cóż to wtedy będzie
zn daleka dioga
Gdy do zwłok czekających
na cmentarzu w Anglii
Pospieszy pogrzebana
tu osobno noga
Van Dormel wierzy głębo-ko
iż lord Uxbridge nie był-by
przeciwny takiemu na-grobkowi
"International Herald
Tńbunc"
PO OBECNYCH
NISKICH CENACH
363 -7707 lub DE
płodności literackiej
kimi pod wzgiędem dorobku
pisarskiego dominującym był
Józef Ignacy Kraszewski Sta-nowił
on całą opokę w swym
ogromnym dorobku dając ob-raz
dziejów ojczystych od
czasów legendarnych aż po
sobie współczesne
W przeciwieństwie do Sien-kiewicza
Kraszewski wizji
nie narzucał Po prostu uczył
Sienkiewicz pisał "dla pokrze-pienia
surę" Kraszewski pi-sa!
dla rozumu dla uczenia
Był on najpłodniejszym pisa-ize- m
polskim i fenomenem
płodności literackiej na skalę
światową Napisał 232 powie-ści
w 455 łomach tysiące ar-tykułów
literackich history-cznych
społecznych artysty-cznych
(muzyka malatstwo
teatr) i naukowych (języko-znawstwo
archeologia oświa-ta)
Napisał też około 30000
listów Jego korespondencja
zawierająca listy otrzymane
zajmuje W Bibliotece Jagiel-lońskiej
101 tomów Nazywa-no
go "tytanem pracy" co u
wielu czytelników kojarzyło
się 7 pracą wielogodzinną A
przecież Kraszewski — jak je-go
biografowie podają —
przez większą część swego ży-cia'
pisał zaledwie 4—C go-dzin
dziennie a krytykom
którzy jego wydajność tłu-maczyli
pośpiechem zawsze
niezmiennie odpowiadał: —
"Mylicie się panowie Ja się
wcale nie śpieszę" U pod-staw
jego nadzwyczajnej pro-duktywności
znajdowały się
wiedza i dobra organizacja
A wiedzę Kraszewski posia-dał
ogromną W szkole śred-niej
uczył się łaciny greki
ale nie zaniedbywał leż rosyj-skiego
francuskiego i niemie-ckiego
którymi z czasom po-sługiwał
się biegle Na uni-wersytecie
doszły do lego stu-dia
nad językami storoslo-wiański- mi
arabskim i hebraj-skim
W parze z językami po-siadał
on też rozległą wiedzę
historyczną potrzebną mu do
pisania powieści poznał ar-cheologię
i historię sztuki
Był dobrym znawcą muzyki
malarstwa i teatru Grał na
fortepianie komponował li-twory
muzyczne sam ilustro-wał
niektóre swoje powieści
malował na porcelanie na-uczył
się też rytowniclwa Pi-sywał
wiersze i sztuki teatral-ne
a przez pewien czas byt
dyrektorem teatru w Żyto-mierzu
Przez pewien cas Kraszew-ski
miał trudności z ustale-niem
sobie właściwego po-rządku
dnia bowiem w okre-sie
przebywania na wsi usta-lany
porządek dnia burzyli
mu licznie odwiedzający go
goście Ale dobry organizator
znalazł na to radę Najpierw
przeniósł godziny pisania na
późny wieczór i część nocy
polem (1C53) przeniósł się do
miasta i na wieś już nie po-wrócił
Pisarz wstawał stale o 6 ra-no
i po śniadaniu załatwiał
do 8 sprawy gospodarskie po
czyni od 8 do 11 z kolei spra-wy
redaktorskie a polem ko-respondencję
Po obiedzie od-poczywał
2 godziny po czym
od 15 do 17 uczył dzieci i
przyjmował gości Po kolacji
o 18 pisywał zwykle do pół-nocy
W Żytomierzu gdzie Kra-Fzews- ey mieszkali w latach
1853 — 59 pisarz zmienił tryb
codziennego życia i pracy Tu
dużą część dnia wypełniały
pisarzowi obowiązki kuratora
szkół polskich i dyrektora te-atru
W Warszawie (1060—
63) nad godzinami pracy pi-sarza
czuwał specjalny sługa
w—
1B- -J
który nie wpuszczał nikogo a
wypadki wątpliwe rozslrzyea-l- i
żona Kraszewskiego Wie-szci- e
w Dreźnie (1563 — 04)
gdzie pisarz przebywał mtj-dluż- ej
obowiązywał taki po-rządek
dnia: po śniadaniu
9— 11 lektura listów i odpo-wiedzi
11 — 15 przyjmowanie
interesantów i gości 15 —
obiad 16—18 spacer 18—1!)
gra na lortepianie lektura
malowanie 19—24 praca pi-sarska
Pisarz trzymał się ści-śle
tego porządku prcz dltigi
okres swego pobytu w Dreź-nie
i zmieniał go tylko wsku-tek
wyj?zdóvv i okoliczności
nadzwyczajnych Nawet w 3
cstatnich tragicznych latach
życia (pioces przed sądem
pruskim za współpracę z
trancuskim wywiadem wię-zienie
pobyt we Włoszech)
starał się Kraszewski o utrzy-manie
porządku swych czyn-ne
ści dziennych
Za najważniejsza część
swej pracy uważał pisarz jej
etap przygotowawczy Byl to
dla niego take etap najbar-dziej
pracochłonny Kraszew-ski
— jak twieulzą jego bio-grafowie
— nie pisai planóv
swych utworów lecz przemy-śliw- al
je bardo dokładnie co
zawsze uważał za ciężki U ud
"Nic zaczynam loboty —
mawiał — dopóki dobrze nic
przetrawię matciialu kloty
wszedłszy raz do głowy już
nigdy stamtąd nie ulatuje"
Dbał też Kraszewski bardzo
aby miejsce pracy było dob-lz- c
zorganizowane
Na tę wielką produktyw-ność
Kraszewskiego w wiel-kim
stopniu wpływała syste-matyczność
jego pracy Nor-malnie
żaden dzień nie upły-wa!
mu bez pracy pisarskiej
Poi zadek i systematyczność
cechowały też jego korespon-dencję:
na listy któle co-cWen- nie
otrzymywał odpo-wiadał
bezzwłocznie lego sa-mego
dnia Dzięki dobremu
przygotowaniu pisał szybko
jednak bez pośpiechu
"Tom powieści — mówił
opisując sposób swej pracy
— złożony z 6 do 10 tysięcy
wierszy pisze zazwyczaj dni
10 na kailkach po jednej ich
tt ronie Gdy skończę odczy-tuję
całość i co mi się nie po-doba
— odrzucam nowe kar-tki
wstawiam i na nich pisze"
A przy innej okazji dodał:
'Jak siądę pisać to już piszę
nieustannie ciągle nieoder-wanie- "
Dla utrzymania ciągłości i
lylmiczności lej solidnej pra-cy
potrzebny byl racjonalny
wypoczynek Pizewidywal go
pisarz zarówno w ciągu dnia
v niedziele jak i na prze-strzeni
każdego roku Odpo-cyne- k
dzienny to z leguly 2
godziny po obiedzie wypeł-nione
najczęściej spacerem
Drugi odcinek wypoczynkowy
przypadał po kolacji a przed
rozpoczęciem codziennej pra-cy
pisarskiej I to także byt
wypoczynek cynny ho tę go-dzinę
poświęcał Kraszewski
grze na fortepianie i nulais-- '
lwu W niedzielę nie praco-wał
Kraszewski w swej prakty-ce
powieściopisaiskiej nie u-leg- al
technice opaitej na wat-kach
sensacyjnych i miło-snych
a więc łatwiejszych i
przyjemniejszych w czytaniu
Kraszewski w swej ogromnej
pracy pisarskiej byt nie tylko
historykiem ale w tym sa-mym
stopniu politykiem i
działaczem społecznym Te
ostatnie wartości dopiero dziś
są w pełni oceniane przez
krytykę zapewniając Krasze-wskiemu
stale wzrastającą
popularność
wawwwwmiafc
KATOLICKI UNIWERSYTET LUBELSKI
Szanowni Państwo
Pragnę wyrazić moją serdeczną wdzięczność
za przekazaną sumę $57 na potrzeby naszych stu-dentów
Wzruszające jest to że pieniądze łe pochodzą
od czytelników Waszego Pisma którzy złożyli je za-miast
życzeń świątecznych
Łączę wyrazy szacunku i najserdeczniejsze
pozdrowiena
Rektor
Ks Prof Dr Mieczysław Krąpiec
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 24, 1980 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1980-03-24 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2001182 |
Description
| Title | 000189 |
| OCR text | - ii I i k fctu Ł" 1 " ZWIĄZKOYISC — tfcftledtfąieic 24 rrsrca 1S80 f STR S DLA 'BLISKICH w POLSCE Ks Mieczysław Ssivo] w Popularnie się mówi że czas jest przestrzenią w któ-rej pewien proces sic dokonu-je Jest to definicja nieco kło-potliwa bo miesza pojęcia przestrzeni i czasu jakie w przyrodzie pozostają iiiićiożc-- i walne Każda akcja wymaga pewnego trwania i ono właś-nie tworzy czas ziośnicty z określoną pizestrzenią Ludzie potrafią czas oszczędzać-- ale nic mogą składać go w banku i minionego' czasu za żadne skaiby nie da się przywrócić Człowiek niekiedy usiłuje za-bić czas lecz ostatecznie czas zabije człowieka Oto garść refleksji o pizc-mijan- iu naszych dni w przede-dniu wiosny Zima posiada psychologiczny atrybut prze-dłużania' czasu który w wa-runkach śniegu i mi ozu wj da-je się ciągnąć w nieskończo-ność Uczony mcteoiolog gdy powfócił z badań na Antaik-tydzt- c usłyszał narzekania żo-ny że lak długo go w domu nie bjło Odpowiedział z u-śmcc- hem to tylko jedna noc aritjczna noc trwająca pół rocu Czas w naszym odczu-ci) zawsze pozostaje subiekty-wny Daje nam on coś naj-różniejszego w życiu byicśmy iylko umieli z czasu skorzy-ita- ć Dbać musimy pilnie o każdą minutę bo godziny sa-me o siebie zadbają Czas nas nic potrzebuje to my go wy-glądamy W marcu następuje zrówna-nie dnia z nocą i nadchodzi kalendarzowa wiosna Tizcci miesiąc roku jest z tej racji z (Dokończenie ze str 2) zemplarzy i rozchodzący się wyłącznie w prowincji Onta-rio Kłamliwe wiadomości po-chodzą ze źródeł sowieckich które prowadzą zdecydowaną antypolską propagandę Jeśli chodzi o ów aitykuł to pozostał bez echa niemniej jednak należy podjąć kroki aby wpłynąć na Związek Po-laków i "Związkowiec" w kie-runku zmiany linii "Inter-wencja Konsulatu Generalne-go w Ottawie wobec władz ka-nadyjskich niewątpliwie da najlepsze rezultaty Nie jest wykluczone iż wiadomość o takiej interwencji będzie wy-starczająca aby skłonić dy-rekcję'-"Związko- wca" do uni-kania J w przyszłości podob-nych incydentów" Wykończeniu listu "notat-ki" min Stroński powiadamia genj Denain że pozostało ty-godniki a mianowicie "Czas" "Gazeta Katolicka" wychodzą-ce w Winnipegu są jak naj-bardziej patriotyczne Dodat-kową ilustracją "ścisłości" in-formacyjnych jest ostatnie zdanie o tygodnikach I tak "notatka" głosi iż ukazujące się w Montrealu "Słowo Pol-skie" odznacza się wysokim poziomem szczególnie od "przybycia nowego redakto-ra" ' No cóż to doskonałe pismo od lat nie ukazywało się a ży-wot jego był bardzo krótki Konsul Brzeziński postano-wił dać jak najbardziej szcze-gółową a zarazem zdecydowa-ną odpowiedź Należy przypo-mnieć że przybył na placów-kę w październiku 1938 r 1 przystąpił do znalezienia wspólnej platformy z wszyst-kimi organizacjami do usu-nięcia nieporozumień zarów-no między-organizacyjnyc-h jak i w odniesieniu do Polski To ostatnie odnosiło się do Zwią-zku Polaków w Kanadzie któ-ry nie należał do Zjednocze-nia Zrzeszeń Polskich w Kanadzie i do "Związkowca" który został pozbawiony de-bilu w Polsce w grudniu 1937 r za opublikowanie odezwy Stronnictwa Ludowego skon-fiskowanej w Polsce Debit został przywrócony dzięki staraniom dra Brzezińskiego w czerwcu 1339 r W kilku kolejnych rapor-tach konsul Bizeziński — po przeprowadzeniu licznych rozmów z członkami ZPwK red Staniowskim charakte-ryzował ZPwK tygodnik T G Co EniffnmmiiK!maaMfflSM czasem nadziei i optymizmu Do nowego życia odrad?a się przyroda i ludzie jio gnuśno-ściac- h zimy nabierają cnetgii do działania i są gotowi wszy-stko zaczynać od nowa Pizy-stępu- ją do kopania ogródków do malowania swych domów do grantowniejsego sprząta-nia Kościół kończy zazwyczaj w marcu Wielki Post i zapo-wiada bliskie radości Wielkiej Nocy Akuiat na przedwio-śniu w czwarty z kolei czwar-tek poslu na niektórych wios-kach w Polsce rozbijają go-spodynie przed domami talc-lz- e z popiołem na znak zbli-żającego się końca wstrzemię-źliwości i pokuły W nowej liturgii nie zasiania się już krzyży fioletowym materia-łem oświetla się je raczej bla-skiem Paschału który oznacza Chrystusa Zwycięzcę śmierci piekła i szatana Kalcndaiz polski dzień 1 mai ca 1810 roku lozpoczyna uiodzinami Fiydciyka Chopi-na w Żelazowej Woli na Ma-zowszu Kompozytor należał do osób wyjątkowo silnie zwią-zanych z ojczystą przyrodą i zmianę pór roku jeszcze w do-mu rodzinnym odczuwał ze wzruszeniem Dziś o lej poize zakwitają przed jego dwor-kiem żóltc naicyzc przyrodni-czy symbol miesiąca marca W dniu 3 maica 1904 roku zaczął ukazywać się w Detroit „Dziennik Polski" który po dziś dzień pozostaje najstarszą gazetą Polonii amerykańskiej Zaraz nazajutiz przypada u-loczys- tość kościelna św Kazi "Zmąi "Związkowiec" Miał stosunki z wszystkimi organizacjami ich wybitniejszymi członka-mi orientował się w tenden-cjach itp Elaborat Informacji i Do-kumentacji oraz towarzyszą-cy mu list Podoskiego musiał go co najmniej zirytować Jak lo przecież wysyłał rapoity w których jest mnóstwo wia-domości właśnie w lej mate-rii a tymczasem jakieś hub-ki w nowym resorcie bredą a obcy minister posyłając ten materiał domaga się "należy-tej akcji" Wystosował więc 29 maja 1940 do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Angcrs ra-port TAJNY — nr 303153 — objętości 5 i pół stron ma-szynopisu — w którym roz-prawił się z ową "notką" a jednocześnie powojując się na wszystkie swoje poprzed-nio raporty scharakteryzował sytuację w ZPwK oraz stano-wisko ł program tej organi-zacji jako leż "Związkowca" Równocześnie w liście nie-jako prywatnym do Jana Wszelakiego ministra pełno-mocnego któremu w centra-li podlegała Kanada zwraca-jąc mu uwagę na olicjalne pi-smo w sprawie "Związkowca" w formie wysoce dyplomaty-cznej rozprawia się z clebora-te- m i salą akcją Informacji i Dokumentacji pisząc min: Domyślam się że skład u-rzędni- czy naszych resortów poza MSZ jest dość dorywczy jednakże sądzę że przeprowa-dzenie tak elementarnej za-sady jak trzymanie się po-działu piacy i kompetencji nie powinno nasuwać zbyt-nich trudności Uchioniloby to nas zaiówno od bezpośred-nich nicuzgodnionych pole-ceń innych Ministerstw jak też od wypadków analogicz-nych od wspomnianych w ra-porcie i oszczędziłoby zbędnej pisaniny w tych poważnych czasach — W obszernym raporcie kon-sul Brzeziński stwierdza m In: Argumentację notatki upa-Uując- ą przyczynę izekomego charakteru komunistycznego niektórych grup 'Związku Po-laków w jakcic że "organiza-cja ta koncentruje gros ele-mentu robotniczego" — po-zostawiam ocenie Minisleisi-w-a Również aigument rzeko-mych kontaktów z Ukraińca-mi nie loijtrzynmjc krytyki w świetle rzeczywistości ponie-waż cała Polonia tutejsza za 125pFIAT 126pP©l (Casiesda) LTD 80 RICHMOND ST Przedwiośnie morcu Dyplomatyczne interwencje powody notatki mierza Królewicza z-- Wilna oraz pamiątka uiodzin 1747 r w Waicc nad Pilicą gen Kazi-mierza Pułaskiego' bohatera Europy i Ameryki Rewolucja W tyni' kraju zaczęła się jak wiemy 5 marca 1779 roku masakrą w Bostonie dokona-ną przed ratuszem przez woj-ska brytyjskie Ameryka i Kanada obcho-dzą w marcu lokalne festiwa-le zwane: Bird Day Earlli Day Agriculluie Day Więk-szego rogłosil nabrał Memp-his Cotlon Carnival oraz Swal-low- s Return to Capistrano w Kalifornii Cały świat nato-miast w terminie 8 marca świę-tuje Międzynaiodowy Dzień Kobiet oznaczający spotęgo-wany szacunek i miłość wobec pici słabszej W swoich pa-miętnikach honor wobec nie-wiast złożył również pdróżnik i odkrywca włoski uiodzony We Florencji 9 maica 1451 r Ku jego c?ci USA ustanowiło Amcrigo Ycspucci Day dla uczczenia zasług wszystkich kolonizatorów Nowego Świa-ta Połowę miesiąca tworzą znane z historii staiożytncgo Ryymu tak zwane Idy Marco-we Zginął wtedy od miecza przyjaciela Biutusa wódz i dy-ktator Juliusz Cezar autor Pamiętników o Wojnie Galij-skiej Do tak odległej historii nic lubimy jednak wracać wo-limy raczej z tiójlhiną koni-czynką celebrować wspomnie-nie pierwszego pationa Irlan-dii śp bpa Patryka Kult jego dwieście lat temu przeniósł się ir dnych Kontaktów z Ukraińca-mi nie utrzymuje Odnośnie danych faktycznych trzeba sprostować że Związek Pola-ków jest obecnie najsilniejszą liczbowo organizacją we Wschodniej Kanadzie skupia-jącą w 17-- u giupach kilka ty-sięcy członków i w tejże ilo-ści wychodzi stalć i bez opóź-nień tygodnik "Związkowiec" Wymienione w notatce "Sło-tno Polskie" było zjawiskiem efemerycznym i od niepamię-tnych czasóu) nie wychodzi Odrębną sprawę stanowi natomiast poziom tygodnika "Związkowiec" i tu — jak Ministerstwu zresztą loiado-m- o z i aportów Konsulatu zgodzić się można z autoiein notatki że nie jest oh loyso-k- i Zdaje sobie również z te-go sprawę sam Związek któ-ry już w roku ubiegłym my-ślał o zmianie redakioia i je-dynie z braku odpoiuiedniego kandydata spiaioę tę odłożył do następnego walnego zebra-nia Ij do jesieni br Gdyby znalazł się kandydat którego Związek by akceptował a któ-u- j by posiadał odpowiednio loyższe od obecnego redakto-ra kwalifikacje i który by z dmgiej strony przyjął dość skiomne waumki egzystencji (płaca redaktoia jest niższa od 100 doi miesięcznie) — byłoby to niewątpliwie du-żym pożytkiem dla wydawnic-twa dla samego Związku Po-laków i dla podniesienia po-ziomu jego piacy xo dziedzi-nie narodowo-p- i opagando-we- j Konsulat spiawę tę bę-dzie miał oczywiście — jak dotąd — iw dalszym ciągu ?ia oku Natomiast tak jak znam dzisiejszy stan rzeczy uwa-żam za mylne przypuszczenie wyrażone w notatce CID aby Zioiązek Polaków i redak-tor jego organu byli podatni na stujestic pieniężne i wy-kluczam możliioość oddziały-wania Konsulatu RP w tym kierunku Nie trzeba poza tym zapominać że gros człon-ków Związku Polaków stano-ui- ą Polacy — obywatele ka-nadyjscy że na podstawie Int kanadyjskiego puma rów-lonie- ż działa sama organiza-cja i jej orfo prasowy i że na tego rodzaju terenie pla-cówki RP nie ?najq ani bez-pośledni- ej egzekutywy wobec Polaków — obywateli obcych i ich oi ganizacyj ani za dale-ko posuniętej nie mogą upia-uia- ć ingerencji i presji 3 Nakreśliwszy dość szczC' do Nowego Jorku i teraz cala Ameryka bawi się w zielone gdy prawdziwa wiosna już pu-ka do drzwi Rozwijają się pierwsze bazie 'na di że wach zakwitają tulipany żonkile i slokiolki Barwy jaskrawe i zielone pojawiają się na wiel-kanocnych pisankach młode zajączki i pisklęta przychodzą na świat Kalendarz liturgiczny przed II Soboiem Watykańskim po-siadał W spisie świąt maico-wyc- h uioczystość Św Longi-nus- a co prcszjł lancą Jezu-sa na krzyżu dzień Św Niko-dema który zdjął ciało Chry-stusa z krzyża oraz Św Ga-bryjc- la przybyłego do Maryi z nowiną Zwiastowania Obe-cnie jedynie Day of Annuncia-lio- n of BVM pozostaje obcho-dem otwierającym dla widzą-cych czas szacunku i radości za zasługi i pizywilcje otizy-man- e pi zez Matkę Bożą Kil-ka dni przed Jej świętem Ko-ściół ustanowi! czas pamięci o św Józefie zasłużonym opie-kunie Jezusa Żadne jego sło-wo nic zostało zanotowane w Ewangelii pozostanie dla nas Mężem Spiawicdliwości i Ci-szy W ostatnim tygodniu maica przypada tego roku Niedziela Palmowa Znamy jej unowo-cześniony obchód z opciy: „Jesus Christ Super Star'' Tłumy witają Zbawiciela pal-mami a sanhedryn i najwyżsi kapłani pizygolowują Jego za-gładę Wiara ludu załamie sic przy knowaniach faiyzeuszy i zażądają oni od Piłata uwol-nienia Barabasza a skazania na egzekucję kizyżową Syna Człowieczego Kiedy umarł On na Kalwarii i mai twe zwłoki lego Super Star spoczę-ły ma kolanach Matki w sztu gółoiooilo sprawy przecho-dzę z kolei do jej strony for-malnej Wydaje mi się że by-łoby najwłaściwsze ażeby In-formacja i Dokumentacja o-trzyma- wszy odnośne zapyla-nie gen Denain przez Oddział U Szlabl GL albo odstąpiła je wedle ustalonej kompeten-cji Ministerstwu Spiaw Za-(paniczny- ch albo przynaj-mniej porozumiała się z tym Ministerstwem którego za-kresu działania zapytanie do-tyczyło i które było w posia-daniu potrzebnych dla odpo-toied- zi elementów i mateiia-łó- w (W danym momencie tj 75br MSZ posiadało już na-wet wyjaśnienie incydentu z artykułem 10 "Związkowcu") Zastosoioanie takiej normal-nej procedury byłoby pozwo-liło na uniknięcie dostarcze-nia czynnikom zewnętrznym (choćby najprzyjaźniejs-y- m ) dokumentu zawierającego — jak starałem się wykazać — szereg nieścisłości i krzyw-dzącego część wychodźlwa polskiego w Kanadzie W konkluzji mam zaszczyt poddać uznaniu Ministerstica sposób wyjaśnienia sprawy Panu Wicepiemieioioi Stroń-skiem- u który odnośne pisma Informacji i Dokumentacji podpisał oraz ustalenie dróg celem uchylenia analogiczne-go niebezpieczeństwa w przy-szłości Równocześnie pozwa-lam sobie prosić o poczynie-nie starań aby treść notatki Informacji i Dokumentacji nie wyszła poza obręb tych czynników do których zosta-ła skierowana gd-tj- ż jasne jest że dotarcie jej do wiado-mości wychodźstwa byłoby wysoce dla współpracy naszej z wychodistioem szkodlhue Na tym skończyła się hi-storia notatki red Slaniew-skieg- o "Źle jest z armią pol-ską we Francji" jaka ukaza-ła się w nr 1 z 7 stycznia 1040 r "Związkowca" Ode-grała ona jednak dużą rolę w zdecydowanych wysiłkach konsularnych zmierzających do usunięcia go z pisma To jednak — jak już wspomnia-łem — stanowi oddzielny roz-dział historii "Związkowca" Jak dotychczas nic natrafi-łem w archiwum Ministerst-wa Spraw Zagranicznych na jakiekolwiek pisma które by świadczyły iż raport dr Brze-zińskiego nie został przyjęty i uznany jako ostatecznie lik-widujący ów incydent A więc koniec Beendykt Heydcnkom W TORONTO ONT ce teatralnej pojawia się pry Nim Maria Magdalena i wy-konuje przy martwych człon-kach skupiony taniec Głaska zakrzepie rany Zbawiciela l śpiewa: Evcrtlung'8 all right Tetaz dopiero jest Wszystko w porządku Wina odkupiona niebo dla ludzi otwatte zło pokonane Taki zapewne wniosek rodzi się dla wszyst-kich chrześcijan z refleksji nad miesiącem marcem Jego nie-pewne przedwiośnie przeradza się stopniowo w zalaną słoń-cem wiosnę Mijają przygnę-bienia długiej zimy budzi się fauna i flota zdejmujemy cie-ple ubrania aby nacieszyć się światłem długiego dnia Prze-latują po niebie pierwsze bły-skawice i burze ale nie milk-nie pieśń ptaków które tło gniazd powróciły z daleka Życic jest waitc życia Mu-simy tylko piaktykować szla-chetną i odważną Sztukę Ży-cia która lośnic przez co-dzienne doświadczenia i doj-rzewa do rozsądny cli decyzji na jutro Prawdziwy sens na-szemu życiu możemy nadać tylko my sami o' ile nie za: biaknic nam spokojnej myśli i gorącego serca Mogiła jest pusta Noga lor-da Uxbridge odeszła na zaw-sze Grób nogi lorda Ux-brid- ge byl od dłuższego cza-su dokładnie od 1315 roku jedna z osobliwości Walcrloo Niezliczone rzesze pielgrzy-mów zjawiały się tu wiedzio-ne ciekawością Teraz niewie-le jest do oglądania Kamien-na tablica głosi iż "tu pogrze-bana jest noga słynnego dzielnego i walecznego lorda TJxbridge" Uczony Leon van Dormel twierdzi że żadnej nogi już tam nie ma Belg ów szpera-jąc w archiwach ustalił iż bi-twa pod Walerloo miała prze-dziwne echa dyplomatyczne w jakieś 00 lat potem gdy ucichły ostatnie strzały Wypada przypomnieć iż marszałek polny William Pa-get lord Lbcbridge (później nadano mu tytuł markiza An-glese- y) dowodził owego pa-miętnego dnia 13 czerwca 1815 roku szarżą 9000 brytyj-skich kawalerzyslów z armii Wellingtona Poszczęściło mu się może lepiej niż 50 tysią-com innych uczesników tych niezwykle krwawych zmagań ale jednak i jemu też powinę-ła się noga Około godziny 21 gdy kon-nica lorda Uxbridge przeła-mała już ostatni opór francu-skiej Starej Gwardii Napo-leon cwałując w kierunku po-łudniowym natknął się na baterię swej aitylerii która była już niemal w rozsypce "Bateria ognia!" — rozka-zał gromko cesarz Działa francuskie zagrzmiały i była to już ostatnia salwa tej bit-wy Jedna z kul armatnich oberwała lewą nogę lorda Ux-brid- ge Brytyjczyk rozkazał aby nogę lę pochowano w o-gró- dku brzed jego kwaterą w wiosce Walerloo o kilką ki-lometrów od placu boju a także aby nad mogiłą wznie-siony został pomnik Mijały lata gdy oto w ro-ku 1376 przejeżdża przez Wa-lerloo generał George Pagot jeden z nielicznych już wtedy pozostałych przy życiu uczest-ników słynnej szarży brytyj-skiej Lekkiej Kawalerii w bi-twie pod Balakławą w kam-panii krymskiej W jednym ? miejscowych prywatnych mu-zeów pokazano mu drewnia-ne pudlo ze szklanymi wie-kiem gdzie — jak stwierdził — "były jakieś gnaty i but" Natomiast zwiedzającym wy-jaśniono iż to jcsl właśnie noga słynnego markiza An-glcs- ey General Paget był wzburzo-ny Oto noga jego nieboszczy-ka ojca wysławiona niby na jarmarku do oglądania przez każdego kogo stać na kilka centymów Gdy tylko dotarł do Anglii zaraz wystosował gniewny list do ambasadora Belgii w Londynie domaga-jąc się owej nogi do Anglii celem przyzwoitego pogrzebu Historyk Van Dormel za-uważa iż generał był posta-cią niezmiernie wpływową 0 C M d NYSAZUK M5H 2A4 Tel (416) &mMMmiffliiiramgn™ Stanisław blicharski Lewa mogą: lorda Uxlbrictóe Fenomen W początkach XIX Wieku rozpoczął się na całym kon-tynencie europejskim bujny rozkwit powieści historycz-nej która — szczególnie w Polsce — spotkała się z entu-zjastycznym przyjęciem ze strony czytelników Okupowa-na w tym czasie Polska prze-żywała okres wzmożonej re-presji ze strony zaborców Największe prześladowania miały miejsce w tzw wów-czas Królestwie Kongreso-wym Dlatego też literatura piękna pełniła lam wówczas w zakresie problematyki his-torycznej często funkcje słu-żebne pozaartystyczne poza-literack- ie w aspekcie wycho-wawczym uczyła pizeszłości własnego kraju a w politycz-nym podtrzymywała czytelni-ków na duchu ponieważ au-torzy najczęściej wybierali le-maty związane z czasami roz-kwitu ojczyzny Pisarzem "olbrzymem" tych czasów bo nad wszyst- - skoro sam ówczesny premier lord Melbourne zauważył w Izbie Gmin w Londynie że "w Anglii są mężczyźni ko-biety oraz rodzina Paget" ' Poszły więc wystraszone ra-porty do Brukseli zaalarmo-wani Belgowie podjęli nie-zwłocznie śledztwo Okazało się że kości zostały wyrzuco-ne na powierzchnię ziemi przez korzenie drzewa które obaliła gwałtowna wichura jaka przed laty przeszłą nad Walerloo Prawo nie dawało podstaw do wszczęcia postę-powania przeciw niejakiemu panu Paris który znalazł ten makabryczny eksponat w swym ogródku a jak wielu sąsiadów on również miał małą kolekcję pamiątek słyn-nej bitwy udostępnianych zwiedzającym Dla oskarżenia o profanację grobu potrzeb-ne były całe zwłoki zaś sam lord Uxbridgc pochowany zo-stał w Anglii w roku 1845 Rodzina pana Paris za wyda-nie nogi domagała się pokaź-nej na owe czasy sumy 10 ty-sięcy franków Król Belgów Leopold II wybierał się do Anglii w niedalekiej przysz-łości co wcale nie ułatwiało sprawy Trzymano ją więc w tajemnicy ale co będzie gdy dowiedzą się o niej wścibscy reporterzy brytyjskich gazet? Skoro prokurator nic miał podstaw do interwencji noga lorda Uxbridgc stanęła na po-rządku obrad rządu i imć mi-nister spraw wewnętrznych po prostu rozkazał burmist-rzowi Waterloo aby kości pochowano na miejscowym cmentarzu wojennym Rodzi-na Paget przystała na takie rozwiązanie polecenie mini-stra zostało spiesznie wykona-ne Belgowie chcieli mleć z głowy ową kontrowersyjną nogę Z kolei udobruchana rodzina Paget z wdzięczności podarowała protezę lorda Ux-brid- ge do muzeum Welling-tona mieszczącego się nie opodal pierwotnego grobu owej nogi Proteza zadziwia-jący okaz techniki medycznej z początków minionego stule-cia wystawiona jest z należ-nym szacunkiem pod szkłem W jednej z komnat Wellingto-na w jego dawnej kwaterze głównej Cmentarzysko wojenne na pocątku XX wieku zostało zamknięte i teraz już nikt nie wie z cala pewnością co się naprawdę stało z nogą lorda Przepadł leż drugi nagrobek gdzie można było wyczytać: Gdy dzień nadejdzie gdy maitioi powstaną Cóż to wtedy będzie zn daleka dioga Gdy do zwłok czekających na cmentarzu w Anglii Pospieszy pogrzebana tu osobno noga Van Dormel wierzy głębo-ko iż lord Uxbridge nie był-by przeciwny takiemu na-grobkowi "International Herald Tńbunc" PO OBECNYCH NISKICH CENACH 363 -7707 lub DE płodności literackiej kimi pod wzgiędem dorobku pisarskiego dominującym był Józef Ignacy Kraszewski Sta-nowił on całą opokę w swym ogromnym dorobku dając ob-raz dziejów ojczystych od czasów legendarnych aż po sobie współczesne W przeciwieństwie do Sien-kiewicza Kraszewski wizji nie narzucał Po prostu uczył Sienkiewicz pisał "dla pokrze-pienia surę" Kraszewski pi-sa! dla rozumu dla uczenia Był on najpłodniejszym pisa-ize- m polskim i fenomenem płodności literackiej na skalę światową Napisał 232 powie-ści w 455 łomach tysiące ar-tykułów literackich history-cznych społecznych artysty-cznych (muzyka malatstwo teatr) i naukowych (języko-znawstwo archeologia oświa-ta) Napisał też około 30000 listów Jego korespondencja zawierająca listy otrzymane zajmuje W Bibliotece Jagiel-lońskiej 101 tomów Nazywa-no go "tytanem pracy" co u wielu czytelników kojarzyło się 7 pracą wielogodzinną A przecież Kraszewski — jak je-go biografowie podają — przez większą część swego ży-cia' pisał zaledwie 4—C go-dzin dziennie a krytykom którzy jego wydajność tłu-maczyli pośpiechem zawsze niezmiennie odpowiadał: — "Mylicie się panowie Ja się wcale nie śpieszę" U pod-staw jego nadzwyczajnej pro-duktywności znajdowały się wiedza i dobra organizacja A wiedzę Kraszewski posia-dał ogromną W szkole śred-niej uczył się łaciny greki ale nie zaniedbywał leż rosyj-skiego francuskiego i niemie-ckiego którymi z czasom po-sługiwał się biegle Na uni-wersytecie doszły do lego stu-dia nad językami storoslo-wiański- mi arabskim i hebraj-skim W parze z językami po-siadał on też rozległą wiedzę historyczną potrzebną mu do pisania powieści poznał ar-cheologię i historię sztuki Był dobrym znawcą muzyki malarstwa i teatru Grał na fortepianie komponował li-twory muzyczne sam ilustro-wał niektóre swoje powieści malował na porcelanie na-uczył się też rytowniclwa Pi-sywał wiersze i sztuki teatral-ne a przez pewien czas byt dyrektorem teatru w Żyto-mierzu Przez pewien cas Kraszew-ski miał trudności z ustale-niem sobie właściwego po-rządku dnia bowiem w okre-sie przebywania na wsi usta-lany porządek dnia burzyli mu licznie odwiedzający go goście Ale dobry organizator znalazł na to radę Najpierw przeniósł godziny pisania na późny wieczór i część nocy polem (1C53) przeniósł się do miasta i na wieś już nie po-wrócił Pisarz wstawał stale o 6 ra-no i po śniadaniu załatwiał do 8 sprawy gospodarskie po czyni od 8 do 11 z kolei spra-wy redaktorskie a polem ko-respondencję Po obiedzie od-poczywał 2 godziny po czym od 15 do 17 uczył dzieci i przyjmował gości Po kolacji o 18 pisywał zwykle do pół-nocy W Żytomierzu gdzie Kra-Fzews- ey mieszkali w latach 1853 — 59 pisarz zmienił tryb codziennego życia i pracy Tu dużą część dnia wypełniały pisarzowi obowiązki kuratora szkół polskich i dyrektora te-atru W Warszawie (1060— 63) nad godzinami pracy pi-sarza czuwał specjalny sługa w— 1B- -J który nie wpuszczał nikogo a wypadki wątpliwe rozslrzyea-l- i żona Kraszewskiego Wie-szci- e w Dreźnie (1563 — 04) gdzie pisarz przebywał mtj-dluż- ej obowiązywał taki po-rządek dnia: po śniadaniu 9— 11 lektura listów i odpo-wiedzi 11 — 15 przyjmowanie interesantów i gości 15 — obiad 16—18 spacer 18—1!) gra na lortepianie lektura malowanie 19—24 praca pi-sarska Pisarz trzymał się ści-śle tego porządku prcz dltigi okres swego pobytu w Dreź-nie i zmieniał go tylko wsku-tek wyj?zdóvv i okoliczności nadzwyczajnych Nawet w 3 cstatnich tragicznych latach życia (pioces przed sądem pruskim za współpracę z trancuskim wywiadem wię-zienie pobyt we Włoszech) starał się Kraszewski o utrzy-manie porządku swych czyn-ne ści dziennych Za najważniejsza część swej pracy uważał pisarz jej etap przygotowawczy Byl to dla niego take etap najbar-dziej pracochłonny Kraszew-ski — jak twieulzą jego bio-grafowie — nie pisai planóv swych utworów lecz przemy-śliw- al je bardo dokładnie co zawsze uważał za ciężki U ud "Nic zaczynam loboty — mawiał — dopóki dobrze nic przetrawię matciialu kloty wszedłszy raz do głowy już nigdy stamtąd nie ulatuje" Dbał też Kraszewski bardzo aby miejsce pracy było dob-lz- c zorganizowane Na tę wielką produktyw-ność Kraszewskiego w wiel-kim stopniu wpływała syste-matyczność jego pracy Nor-malnie żaden dzień nie upły-wa! mu bez pracy pisarskiej Poi zadek i systematyczność cechowały też jego korespon-dencję: na listy któle co-cWen- nie otrzymywał odpo-wiadał bezzwłocznie lego sa-mego dnia Dzięki dobremu przygotowaniu pisał szybko jednak bez pośpiechu "Tom powieści — mówił opisując sposób swej pracy — złożony z 6 do 10 tysięcy wierszy pisze zazwyczaj dni 10 na kailkach po jednej ich tt ronie Gdy skończę odczy-tuję całość i co mi się nie po-doba — odrzucam nowe kar-tki wstawiam i na nich pisze" A przy innej okazji dodał: 'Jak siądę pisać to już piszę nieustannie ciągle nieoder-wanie- " Dla utrzymania ciągłości i lylmiczności lej solidnej pra-cy potrzebny byl racjonalny wypoczynek Pizewidywal go pisarz zarówno w ciągu dnia v niedziele jak i na prze-strzeni każdego roku Odpo-cyne- k dzienny to z leguly 2 godziny po obiedzie wypeł-nione najczęściej spacerem Drugi odcinek wypoczynkowy przypadał po kolacji a przed rozpoczęciem codziennej pra-cy pisarskiej I to także byt wypoczynek cynny ho tę go-dzinę poświęcał Kraszewski grze na fortepianie i nulais-- ' lwu W niedzielę nie praco-wał Kraszewski w swej prakty-ce powieściopisaiskiej nie u-leg- al technice opaitej na wat-kach sensacyjnych i miło-snych a więc łatwiejszych i przyjemniejszych w czytaniu Kraszewski w swej ogromnej pracy pisarskiej byt nie tylko historykiem ale w tym sa-mym stopniu politykiem i działaczem społecznym Te ostatnie wartości dopiero dziś są w pełni oceniane przez krytykę zapewniając Krasze-wskiemu stale wzrastającą popularność wawwwwmiafc KATOLICKI UNIWERSYTET LUBELSKI Szanowni Państwo Pragnę wyrazić moją serdeczną wdzięczność za przekazaną sumę $57 na potrzeby naszych stu-dentów Wzruszające jest to że pieniądze łe pochodzą od czytelników Waszego Pisma którzy złożyli je za-miast życzeń świątecznych Łączę wyrazy szacunku i najserdeczniejsze pozdrowiena Rektor Ks Prof Dr Mieczysław Krąpiec |
Tags
Comments
Post a Comment for 000189
