000441b |
Previous | 39 of 48 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
f
J' ŻYCZENIA Z ST CATHARINES f
?bie!WPCe!CCC!6Xiete
J - — 1
PRZYJEMNYCH ŚWIĄT 'BOŻEGO NARODZENIA
DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU
ryczy
_i!aw
_ -
g ilU
% lQ
ATLANTA
NAD JEZIOREM ONTARIO
Właśc L Ananicz i Słofwińscy
ST CATHARINES
A" Miller'
HOTEL
pp
ONTARIO
WESOŁYCH ŚWIĄT
I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU
CAŁEJ POLONII SKŁADA
GRECCO FUELS LTD
4 Greał Western Sł Sł Całharines MU 2-92- 71
Staropolskim zwyczajem składamy z serca płynące życzenia
radosnych świąt Bożego Narodzenia
i Szczęśliwego -o- wego Roku
VICTORIA DEPT STORĘ
MrJ- - Batcules własc
Otwarły w środy cały dzień piątki i soboty do 9 wiecz
241 Sł Paul Sł ' — St Całharines
Najlepsze Życzenia
Świąteczne i Noworoczne
składa
JARKER'S
Ubiór dla mężczyzn i chłopców
Duża rozmaitość i wartość
21S St Paul Sł --— Sł Całharines Ont
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
ż' okazji Świąt
BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU
składa
1 WjBmwrJwM&Jr
Janzen — cPIum_bing & Heaiing Lid
HEATING and AIR-CONDITIO- N
Elektryczne i gazowe wodne ogrzewanie ~
gazowe "furnace! plombowanie "Air conditioning"
fi i Dunkirk Rd Tel MU 2-89-
65 MU 47642
St Całharines — w nocy WE 4-'l6- 55
6 Kmg St
WESOŁYCH ŚWIĄT
I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU
CAŁEJ POLONU SKŁADA
DELICATESSEN
TOWARY IMPORTOWANE I MIEJSCOWE
Najlepsze Życzenia
Świąteczne i Noworoczne
składa
Sł Całharines
k G MlsSONi TRAYĘL LTD
~5ł PaulISł SłCalharines Tel MU 4-11- 71
W
JAN KRYŃSK!
53®SaWitasw
:"3gsTO5?
- - %
Gdyby pan Piotr Hreć był bok- - za jutrz będzie pogoda Kataru na wszelki wypadek Kupił
-- erem iud zapaśnikiem walczył-b- y wyłącznie w wadze najcięższej
Przemawia za tym bezapelacyjnie
potężnych rozmiarów brzuch roz- rośnięta nadwyraz klatka piersio-wa
wspaniałe bicepsy i silne choć
nieco krótkie nogi Pan Piotr jed- nak nie wygrałby ani jednej wal-ki
jako że był to człek nadzwy-czaj
łagodnego usposobienia jak
zresztą wszystkie obżartuchy i
groźnie wyglądające grubasy na
pierwszy rzut oka
Mądrze wiec zrządziły losy że
nie został sportowcem a po prostu
głównym księgowym w "Towarzy-stwie
Handlu Zagranicznego Her-mas- " Parał się przeto pan Piotr
z długimi koIimsami cyfr bilan-sami
preliminarzami budżetowy-mi
użerał z dyrektorem naczelni-kami
poszczególnych wydziałów i
tak był tym wszystkim pochłonię-ty
że dosłownie nie miał często
ani chwili czasu aby spędzić z
głowy muchy które jego łysinę o-br- ały
sobie za miejsce najbardziej
przyjemnych przechadzek
Bjła późna wiosna Zbliżał się
koniec urzędowania Na biurku
głównego księgowego zadźwięczał
natrętnie dzwonek czarnego lśnią-cego
telefonu
— Halo Słuchani — ozwał się
bardzo łagodny głos pana Piotra
Dzwoniła sekretarka panna Lu-si- a:
— Czy reflektowałby pan w cza-sie
urlopu na wyjazd do Zakopa-nego?
I w tejże niemal chwili uj-rzał
pan Hrećpczyma wyobraźni
zgrabne sylwetki młodziutkich ko-bietek
w plażówkach samegoi sie-bie
pijącego trzeci litrowy kufel
piwa wprost z beczki a potem su-nącego
po parkiecie dansingowym
z tancerką tulącą blond główkę
do jego szerokiej piersi a wresz-cie
odłożone w najgłębszej tajem-nicy
przed żoną trzy tysiące zło-tych
w sześciu nowiutkich szele-szczących
banknotach
Decyzja zapadła w mgnieniu o-k- a
— Oczywiście że jadę panno
Lusicńko i jestem niewymownie
pani wdzięczny za pamięć Po pro-stu
nie wiem jak ja 'się pani za
to odwdzięczę
Gdy pan Piotr oznajmił żonie
podczas kolacji o swym postano-wieniu
małżonka omal nie spadła
z krzesła
— Ty do Zakopanego? A po co?
Tylko ciebie tam brakuje do kom-pletu!
odwiedziłbyś lepiej ciocię
Helę i pomógł jej w gospodarstwie
oraz w sadzie To przecież nieda-leko
Warszawy
— Ależ moja kochana — za-oponował
jak tylko mógł na3łagod-nie- j
pan Piotr
— Wiem o tym że jestem ko-chana
bo w przeciwnym razie już
dawno innego męża znalazłabym
sobie
Taka mniej więcej rozmowa
przedłużyła się do końca wieczoru
'wynik jej jednak był dla małżon-ki
pomyślny Połowica miała
przed wyjazdem otrzymać nową
wizjlową suknie Mimo że pan
Piotr był pantoflarzcmMr W
dec dujących chwilach ' potrafił
przemówić odpowiednimi argu-mentami
Czas płyną szybko i oto jesteś-my
świadkami przygotowań do po-dróży
na wczasy
Pokój sypialny Szafa i bieliź-niark- a
otwarte szeroko Na tapcza-nie
stoją dwie duże walizy zaśp
Piotr uwija się po izbie zbiera
przeróżne manalki i pakuje to do
jednej to znów do drugiej walizy
Jedna z nich jest juz iaic pema
że zachodzi obawa czy aby da się
zamknąć Nasz bohater niesie
właśnie slipy gdy wtem staje w
drzwiach ieeo małżonka pani Wik- -
cia niosąc przeróżne pakunki Już
spostrzegła spodenki w ręku mę
ża marszczy więc groźnie czoło i
pyta grobowym głosem: _ Co to jest! co trzymasz w rę-ku?
'— Wszak widzisz aniołku że
kąpielówk- i-
Włóż je natychmiast! — głos
brzmi zdecydowanie i rozkazująco:
Będzie mi w nich tzbyt gorąc-o-
Przecież~na dworze upał
Nie na siebie Piotrze niecna
siebie- - Tylko włóż jezpowrotem
do szaf! Nie zapominaj że je:
riTiPsz beze mnie więc nie bę
dziesz sięopalałz innymi kobieta-mi!
Już jacie znam stary' uwodzi-cielu!
No ruszaj się a szybk- o-
Nieszczęśnik 'podchodzi do sza-fy
"udaje" że chowa!kąpielówkiaby
w pewnej chwili błyskawicznym
ruchem włożyć~je pod marynarkę
i przytrzymać łokciem
Schowałeś?"— pada pytanie
jak pragnę swego i twego
zdrowiaTtak schowałem!— _ No dobrze Jeszcze zrobię z
ciebie wiernego" męża A ciepłe ka-lesony
zapakowałeś?
— Palnij natychmiast! W gó-rach
nigdy nie wiadomo jaka na--
"ZWIĄZKOWIEC":- - BOŻE NARODZENIEr(Xma$):i960
Sio przestępstw pana Piotra
chcesz dostać? vNie patrZj tak na
mnie— Przecież marn na myśli ka-tar
kiszek i żołądka nie zaś ten
zwykły Waśnie na tę chorobę
umarła wczoraj jedna moja zna-joma
Ja jeszcze"nie chcę zostać
wdową
— Daj spokój aniołku wezmę
wszystko co tylko zechcesz
— No widzisz jak powinieneś
się zawsze mnie we wszystkim słu-chać
No już dobrze nie rób ta-kiej
wystraszonej miny Pamiętaj
że w Zakopanem na każdym kro-ku
będzie na (ciebie czyhało nie-bezpieczeństwo
Strzeż się szcze-gólnie
młodych kobiet Ty nawet
sobie z tego nie zdajesz sprawy
jak one potrafią czarować męż
czyzn aby ich potem doprowadzić
do ruiny moralnej i materialnej
Całą odpowiedzią pana Piotra
na tyradę- - było głębokie westchnie-nie
— Cicho nicT przerywaj! — cią-gnęła
pani "Wiktoria — Nie dasz
mi nawet dojść do słowa! Co to ja
mówjitom? jlAcha Wasz tu do
czytania książki żeby ci się nie
nudziło Awięc o racjonalnej ho-dowli
trzody chlewnej o właści
wym pielęgnowaniu cery drogą ra
cjonalnego odżywiania się i o co
dziennej gimnastyce która prze
dłuża życie Po powrocie opowiesz
mi dokładnie treść tych książek
— Ależ Wikciu
— Nie ma o czym mówić Nie
stój jak gapa bo spóźnisz się na
pociąg Zamykaj walizy
Pan Hreć posłusznie podchodzi
do tapczanu wrzuca nieznacznie
do pierwszej walizy kąpielówki
wyjęte spod marynarki ubija o
wszystko kolanem Waliza) trzesz-czy
ale zamyka się bez zbytniego
już' wysiłku Tymczasem pani Wik-toria
podaje mężowi termos
— Tu masz mleko bo wiesz chy-ba
i o tym że piwo nie jest zdrowe
Tu jest dziesięć jaj na twardo ki-lo
serdelków a tu sucha kiełbasa i
musztarda A nic zjedz odrazu
wszystkiego bo do Zakopanego
droga daleka i nim byś dojechał
na miejsce mógłbyś umrzeć z (gło-du
Sól masz1 w papierku Tylko
jej czasem nie rozsyp bo kłótnia
w podróży murowana
Pan Hreć jest już w letninpal- -
cic i berecie
— Do widzenia aniołku — zwra-ca
się z czułością do iony aby tyl-ko
uśpić jej czujność Aniołek
rzuca jnu się na szyję j dajeoslal-ni- e
rady i oraz przestrogi:
— oszczędzaj pieniądze Nic
jedź czasem na dworzec taksówką
— szoferzy piją jak smoki i o ka-tastrofę
nie trudno Lepiej jechać
do Zakopanego niż" być zakopa-nym
Pilnuj się
' Pan Piotr llreć jak juczny o-sioł- ck
dźwigając rięzkic walizy
schodzi raźno z drugiego piętra z
chwilą zaś gdy usłyszał zamykają-ce
się od mieszkania drzwi zaczął
gwizdać ochoczo walczyka z ope-retki
"Cnotliwa Zuzanna'" Znalazł-szy
się na ulicy spiesznym kro-kiem
podążył do najbliższej prze-cznicy
skręcił nią postawił na
chodniku walizy i gióśńcJS %Uuttą
wyrwało się z jego picTsi Było to
westchnienie nicbylejakiej ulgi i
uświadomienie sobie" faktu że od
tej chwili jest juz panem siebie i
ma prawo robić co tylko mujlę
żywnie podoba1 Wypiął więc pierś
otarł chustką zroszoneczoło i ski-nął
na przejeżdżającą taksówkę
Dworzec Główny — rzucił
niedbale I to było pierwsze jego
przestępstwo Dalsze posypały się
już jak z rogu obfitości
— Czy pan czasem nie intere
suje się hodowlą trzody chlewnej?
— zapytał w pewnej chwili szofe-ra
Kierowca spojrzał' na niego
zdumiony
— Nie
—Nie szkodzi Ja panu podaru-ję
parę bardzo ciekawych książek1
Wiadomości w nich zawarte na
pewno przydadzą się panu w ży-ciu
— To mówiąc Pan Piotr wyjął
z walizki książki ofiarowane przez
żonęipołożł'na przednim siedże:
niu obok szofera Tobło przestę
pstwo chjba juz trzecie aiDO na-wet"
czwarte dalszych więc już nie
będziemy liczyli bo następowały
one"T[o sobie błyskawicznie
Pan "HrcćzapomniałJzj kretesem
o swei ukochanej małżonce
oto' iuż dworzec Nasz bohater
Drzywołuje numerowego
"~_- - Czyj pośpieszny doZakopanc-goju- ż
podstawiony? — pyUIwład-czy- m
tonem a otrzymawszy odpo-wiedź
twierdzącą dodaje: — Wta-kim„razi- e
proszę '3 zanieść dowa-gonu- i
sypialnego
"Gdyby pani AViktoria usłyszała
te słowa na pewno rozchorowała
by-si- ę beznadziejnie nie 'tylko na
wątrobęlecz także na zapalenie
woreczka żółciowego
Po drodze zaopatrzył się jeszcze
Dan Hreć w plik pism ilustrowa
nych parę paczek najdroższych pa
pierosow zagramcznycn i wreszcie
' " ' ' ti?m ' M:u LŁ-rr- Tr ii rji jł- -j bjJKts-seTiBBCw- n
dużą
bombonierc czekoladek A nuż w
śypialcc się jakaś' pełna
uroku pani
Pociąg powoli irusza Pan iPiotr
stoi w oknie na korytarzu i rzuca
ostatnie bynajmniej nie tęskne
spojrzenie na Warsza-wy
Jakiś jegomość jest w prze-dziale
i1 wyjmuje z walizki różne
paczuszki '"To mój współtowarzysz
podróży" myśli Hreć "trzeba się
z nim poznać" I oto zamiar wpro-wadza
w czyn
— Pan do Zakopanego? — py-ta
z ujmującym uśmiechem
— A tak — brzmi uprzejmo od
powiedź
irtyłrtiiłifiJi-aASurł- f
znajdzie
panoramę
— Na wypoczynek?
— Zgadł pan
— Wobec tego pan pozwoli że
się przedstawię lircc jestem
Piotr Hreć' główny ' księgowy z
THZH
— Hipolit Birbecki kierownik
zakładu pogrzebowego
Pan-Pio- tr blednie "Boże co to
żona mówiła? (Acha Katar ki
szek i żołądka Nieudana opera
cja I do widzenia Co za pech
— Oj 'niedobrze — mówi do
siebie
--—i Co niedobrze? — pyta towa-rzysz
podróży — Pewnie to że
trzeba" umierać Niech slępan
jednak tym nie martwi po pierw-szedlateg- o
źe według mojej sta-tystyki
najmniej umiera w'stolicy
głównych księgowych a po dru-gie
jedziemy" wszak na wypoczy-nek
ieby nabrać sił i zdrowia
więc żesporo jeszcze wo-dy
w" Wiśle" upłynie nim rodzinka
pańska' zgłosi się dó mojego zakła-du
GJowjTdo góry!
— A'' właśnie właśnie a propo
góry Bardzo je lubię może więc
wznieślibyśmy do góry kieliszecz-ki
z czymś mocnym'
— bym fcmiał panu od
mówić
B„iiłtrj£Łobu3fiłjiaiMi
Myślę
Jakżeż
Pan Hreć' zwija się Jak fryga —
już wyjął' z samego dna walizki
pół lllrpwą butelkę angieisiciej
gorzkiej dwa metalowe kieliszki
serdelki musztardęi jajka i'rzy
tych czynnościach gospodarskich
uśmiechał się miło i gwarzyła
To wszystko' panie kochany
zawdzięczam swojej żoncczce uo
kobhtę trzeba trzymać 'jak to się
mówi w cuglach i wówczas ma się
z niej pociechę Z ręki je— clą-gnąłlp- an
!Hreć chełpliwie — A
oloma pan jeszcze jeden namacal-ny
dowód' Proszę i spojrzeć— ter-mos
a w nim gorące mleczko któ-re
laki znakomicie robi po przepi-ciu
"— No no no — dziwił' się nie-pomiernie
pan Birbecki' — itaka
żona io prawdziwy skarb Pozwoli
pan złożyć' sobie serdeczne gratu-lacje
I popłynęła dalej beztroska po-gwar- ka
i 'popłynęła angielska gorz-ka
f płynął jakże mile czas i przy
dźwiękach muzyki z maleńkiego
radiatóre' przezornie wziął ze so-bą
pań Hipolit ?"
Około północy panowioułożyH
slę'dofsmi wypiwszy 'w międzycza-sic"bruderschaf- l"
" Rihcrciu kochany muszę cię
uprzedzić1— rzekł' w pewnej chwł
'Piotr 'do nowego przyjatica w --$
kieliszka -'- że ja w chrapaniu zo-- SW
bowiązuję się wyjść zwycięsko z to
każdego" konkursu o czym uV lo-jalnie
uprzedzam Włóż więc so-bie
mój miły waty do uszu okręć
głowę ręcznikiem zarzuć na to
wszystko Pled i śpij słodko LPa-Dobran- oc
Do zobaczenia się w
Zakopanem
Już "po minucie rozległo się w
przedziale potężne chrapanie {a
brzuch naszego miłego grubaska
wznosił się równomiernie i opa-dał
jak wielki' miech kowalski
Pan Hipolit przewracał się począt
kowo z boku na dok jw F'y -
kim jednostajny it
mlczne chrapanlesprawiło'łe i on
wkrótce znalazł się w ramionach W
Morfeusza
1 Przyjaciele otrzymali wspólny
pokój w pensjonacie "Halina? co
obaj ' przyjęli ' bardzo dorą i wróż-u- „
wii nłindTJ o miarę powodze
nia u płci pięknej Z miejsca też
rozpoczyna się nowa fcena prze-stępstw
'pana i Piotra
0 biedna pahl1 Wiktorio przę-zacne- go
pod twoim bokiem męzal
Wszystko wTÓcidonormalnego sta-nu
po jego powrocie na twoje łono!
Ale tymczasem- -
Nie mfnęły jeszcze trzy dni a
ran Hreć znał wszystkie renomo-wane
restauracje-dansing- i wypił
chba z dziesięć" litrów pwa flirto-wał
za czterechil przebierał wko-bietachjakv- w
ulęgałkach A lota
ma za "duże stopy ta znów zbyt
ciemne włosyg j- - ""'~"
ta za szerokie usta Co się stało?
Co to jest? Pan Hreć wybiera
grymasi lustruje od1 a do zet_
Niesłychane!
Aż tu pewnegodnia rnaiąn w
(Dokończenie na r'40)'
i
M ŻYCZENIA Ż WlAGARA FALLŚ
i Ki
!
'' I KU
11
W
1 pnptnipwpptmcmwnwipciwir
Moc serdecznych życzeń'
śwMtecznycK' i noworocznych
składa
KANADYJSKO POLSKI KLUB
2002 Lands Lane — Niagara Falls Onłi
NAISERDECZNIEISZE--ŻYCZENIA-- Z
OKAZJI NADCHODZĄCYCH 'ŚWIĄT
JAĆJTS LUNGH'
Wlaśc JACK-YÓyANOWIC- ir
rt Restauracja znana ze -- swych (europejskich potraw
1965'Maln Sł — Niagara] FallfcOrit:
"a — ~— -
f '
Duło radości z okazji ŚWIĄT! BOŻEGO NARODZENIA)
i BUZO DUŻO SZCZĘŚCI AWNĆWYM] ROKU' tyczy '
"-T- Tł-
NATIONAL BAKERY
Włoic HoPETRAK
Specjalizują się vii smacznych wyplekach chleba
bułeczek1 ii rogalików
Niagara FalliOnf TIVEL189263!
-- —- „- - -- ił --- £ V T i ™- - _ _ _ M t€J5t£?W!5:!S!CttE!MS!tt5!!
ŻĘmjTOLAŃD
wtcctxicntcicicicicicK
WSZYSTKIM CZŁONKOM! I 'SYMPATYKOM'
SERDECZNE l ŻYCZĘNI AV-WESOŁYC-H
t ŚWIĄT
skiada
Krv &f kro fV iiw-'-C (v eirA"iiy
Grupa 12 ZPwK
Prezes t Su KOCHAN I ĘC)
Sekretarz J SROKA
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
z oleazji Świąt
BOŻEGO NARODZENIA 1' NVWJGO''ROKU
składa
Placówką) Kanadyjskiego Legionu 558
u" oraz
Korpus Pomocniczy Pań
J Pręzet t Sf ROBOTYCKI
Sekr W KINASTOWSKI
--_J
NAJSERDECZNIEJSZE I ŻYCZENIA' WESOŁYCH! ŚWIĄT
iSZC2ll4nVEk)NjpVEGb ROKU
SLE'SWYMf ODBIORCOM -
NIAGARA SAUSĄGĘ LTD
'Wszelkie wyrqby mięsne
Najlepszej polskie wędliny1 itp
' R R 4 - Ontario-R- d — Wetland Ont
"9 --a ' — ~
'MV'
Sr1
mmgmmmmmmmgjmmMmstaaaaaauam
' Ih
i
rat m i
i4f
"ZJŹa?- - %&2§Sl i
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 17, 1960 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1960-12-17 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000469 |
Description
| Title | 000441b |
| OCR text | f J' ŻYCZENIA Z ST CATHARINES f ?bie!WPCe!CCC!6Xiete J - — 1 PRZYJEMNYCH ŚWIĄT 'BOŻEGO NARODZENIA DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU ryczy _i!aw _ - g ilU % lQ ATLANTA NAD JEZIOREM ONTARIO Właśc L Ananicz i Słofwińscy ST CATHARINES A" Miller' HOTEL pp ONTARIO WESOŁYCH ŚWIĄT I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU CAŁEJ POLONII SKŁADA GRECCO FUELS LTD 4 Greał Western Sł Sł Całharines MU 2-92- 71 Staropolskim zwyczajem składamy z serca płynące życzenia radosnych świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego -o- wego Roku VICTORIA DEPT STORĘ MrJ- - Batcules własc Otwarły w środy cały dzień piątki i soboty do 9 wiecz 241 Sł Paul Sł ' — St Całharines Najlepsze Życzenia Świąteczne i Noworoczne składa JARKER'S Ubiór dla mężczyzn i chłopców Duża rozmaitość i wartość 21S St Paul Sł --— Sł Całharines Ont NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA ż' okazji Świąt BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU składa 1 WjBmwrJwM&Jr Janzen — cPIum_bing & Heaiing Lid HEATING and AIR-CONDITIO- N Elektryczne i gazowe wodne ogrzewanie ~ gazowe "furnace! plombowanie "Air conditioning" fi i Dunkirk Rd Tel MU 2-89- 65 MU 47642 St Całharines — w nocy WE 4-'l6- 55 6 Kmg St WESOŁYCH ŚWIĄT I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU CAŁEJ POLONU SKŁADA DELICATESSEN TOWARY IMPORTOWANE I MIEJSCOWE Najlepsze Życzenia Świąteczne i Noworoczne składa Sł Całharines k G MlsSONi TRAYĘL LTD ~5ł PaulISł SłCalharines Tel MU 4-11- 71 W JAN KRYŃSK! 53®SaWitasw :"3gsTO5? - - % Gdyby pan Piotr Hreć był bok- - za jutrz będzie pogoda Kataru na wszelki wypadek Kupił -- erem iud zapaśnikiem walczył-b- y wyłącznie w wadze najcięższej Przemawia za tym bezapelacyjnie potężnych rozmiarów brzuch roz- rośnięta nadwyraz klatka piersio-wa wspaniałe bicepsy i silne choć nieco krótkie nogi Pan Piotr jed- nak nie wygrałby ani jednej wal-ki jako że był to człek nadzwy-czaj łagodnego usposobienia jak zresztą wszystkie obżartuchy i groźnie wyglądające grubasy na pierwszy rzut oka Mądrze wiec zrządziły losy że nie został sportowcem a po prostu głównym księgowym w "Towarzy-stwie Handlu Zagranicznego Her-mas- " Parał się przeto pan Piotr z długimi koIimsami cyfr bilan-sami preliminarzami budżetowy-mi użerał z dyrektorem naczelni-kami poszczególnych wydziałów i tak był tym wszystkim pochłonię-ty że dosłownie nie miał często ani chwili czasu aby spędzić z głowy muchy które jego łysinę o-br- ały sobie za miejsce najbardziej przyjemnych przechadzek Bjła późna wiosna Zbliżał się koniec urzędowania Na biurku głównego księgowego zadźwięczał natrętnie dzwonek czarnego lśnią-cego telefonu — Halo Słuchani — ozwał się bardzo łagodny głos pana Piotra Dzwoniła sekretarka panna Lu-si- a: — Czy reflektowałby pan w cza-sie urlopu na wyjazd do Zakopa-nego? I w tejże niemal chwili uj-rzał pan Hrećpczyma wyobraźni zgrabne sylwetki młodziutkich ko-bietek w plażówkach samegoi sie-bie pijącego trzeci litrowy kufel piwa wprost z beczki a potem su-nącego po parkiecie dansingowym z tancerką tulącą blond główkę do jego szerokiej piersi a wresz-cie odłożone w najgłębszej tajem-nicy przed żoną trzy tysiące zło-tych w sześciu nowiutkich szele-szczących banknotach Decyzja zapadła w mgnieniu o-k- a — Oczywiście że jadę panno Lusicńko i jestem niewymownie pani wdzięczny za pamięć Po pro-stu nie wiem jak ja 'się pani za to odwdzięczę Gdy pan Piotr oznajmił żonie podczas kolacji o swym postano-wieniu małżonka omal nie spadła z krzesła — Ty do Zakopanego? A po co? Tylko ciebie tam brakuje do kom-pletu! odwiedziłbyś lepiej ciocię Helę i pomógł jej w gospodarstwie oraz w sadzie To przecież nieda-leko Warszawy — Ależ moja kochana — za-oponował jak tylko mógł na3łagod-nie- j pan Piotr — Wiem o tym że jestem ko-chana bo w przeciwnym razie już dawno innego męża znalazłabym sobie Taka mniej więcej rozmowa przedłużyła się do końca wieczoru 'wynik jej jednak był dla małżon-ki pomyślny Połowica miała przed wyjazdem otrzymać nową wizjlową suknie Mimo że pan Piotr był pantoflarzcmMr W dec dujących chwilach ' potrafił przemówić odpowiednimi argu-mentami Czas płyną szybko i oto jesteś-my świadkami przygotowań do po-dróży na wczasy Pokój sypialny Szafa i bieliź-niark- a otwarte szeroko Na tapcza-nie stoją dwie duże walizy zaśp Piotr uwija się po izbie zbiera przeróżne manalki i pakuje to do jednej to znów do drugiej walizy Jedna z nich jest juz iaic pema że zachodzi obawa czy aby da się zamknąć Nasz bohater niesie właśnie slipy gdy wtem staje w drzwiach ieeo małżonka pani Wik- - cia niosąc przeróżne pakunki Już spostrzegła spodenki w ręku mę ża marszczy więc groźnie czoło i pyta grobowym głosem: _ Co to jest! co trzymasz w rę-ku? '— Wszak widzisz aniołku że kąpielówk- i- Włóż je natychmiast! — głos brzmi zdecydowanie i rozkazująco: Będzie mi w nich tzbyt gorąc-o- Przecież~na dworze upał Nie na siebie Piotrze niecna siebie- - Tylko włóż jezpowrotem do szaf! Nie zapominaj że je: riTiPsz beze mnie więc nie bę dziesz sięopalałz innymi kobieta-mi! Już jacie znam stary' uwodzi-cielu! No ruszaj się a szybk- o- Nieszczęśnik 'podchodzi do sza-fy "udaje" że chowa!kąpielówkiaby w pewnej chwili błyskawicznym ruchem włożyć~je pod marynarkę i przytrzymać łokciem Schowałeś?"— pada pytanie jak pragnę swego i twego zdrowiaTtak schowałem!— _ No dobrze Jeszcze zrobię z ciebie wiernego" męża A ciepłe ka-lesony zapakowałeś? — Palnij natychmiast! W gó-rach nigdy nie wiadomo jaka na-- "ZWIĄZKOWIEC":- - BOŻE NARODZENIEr(Xma$):i960 Sio przestępstw pana Piotra chcesz dostać? vNie patrZj tak na mnie— Przecież marn na myśli ka-tar kiszek i żołądka nie zaś ten zwykły Waśnie na tę chorobę umarła wczoraj jedna moja zna-joma Ja jeszcze"nie chcę zostać wdową — Daj spokój aniołku wezmę wszystko co tylko zechcesz — No widzisz jak powinieneś się zawsze mnie we wszystkim słu-chać No już dobrze nie rób ta-kiej wystraszonej miny Pamiętaj że w Zakopanem na każdym kro-ku będzie na (ciebie czyhało nie-bezpieczeństwo Strzeż się szcze-gólnie młodych kobiet Ty nawet sobie z tego nie zdajesz sprawy jak one potrafią czarować męż czyzn aby ich potem doprowadzić do ruiny moralnej i materialnej Całą odpowiedzią pana Piotra na tyradę- - było głębokie westchnie-nie — Cicho nicT przerywaj! — cią-gnęła pani "Wiktoria — Nie dasz mi nawet dojść do słowa! Co to ja mówjitom? jlAcha Wasz tu do czytania książki żeby ci się nie nudziło Awięc o racjonalnej ho-dowli trzody chlewnej o właści wym pielęgnowaniu cery drogą ra cjonalnego odżywiania się i o co dziennej gimnastyce która prze dłuża życie Po powrocie opowiesz mi dokładnie treść tych książek — Ależ Wikciu — Nie ma o czym mówić Nie stój jak gapa bo spóźnisz się na pociąg Zamykaj walizy Pan Hreć posłusznie podchodzi do tapczanu wrzuca nieznacznie do pierwszej walizy kąpielówki wyjęte spod marynarki ubija o wszystko kolanem Waliza) trzesz-czy ale zamyka się bez zbytniego już' wysiłku Tymczasem pani Wik-toria podaje mężowi termos — Tu masz mleko bo wiesz chy-ba i o tym że piwo nie jest zdrowe Tu jest dziesięć jaj na twardo ki-lo serdelków a tu sucha kiełbasa i musztarda A nic zjedz odrazu wszystkiego bo do Zakopanego droga daleka i nim byś dojechał na miejsce mógłbyś umrzeć z (gło-du Sól masz1 w papierku Tylko jej czasem nie rozsyp bo kłótnia w podróży murowana Pan Hreć jest już w letninpal- - cic i berecie — Do widzenia aniołku — zwra-ca się z czułością do iony aby tyl-ko uśpić jej czujność Aniołek rzuca jnu się na szyję j dajeoslal-ni- e rady i oraz przestrogi: — oszczędzaj pieniądze Nic jedź czasem na dworzec taksówką — szoferzy piją jak smoki i o ka-tastrofę nie trudno Lepiej jechać do Zakopanego niż" być zakopa-nym Pilnuj się ' Pan Piotr llreć jak juczny o-sioł- ck dźwigając rięzkic walizy schodzi raźno z drugiego piętra z chwilą zaś gdy usłyszał zamykają-ce się od mieszkania drzwi zaczął gwizdać ochoczo walczyka z ope-retki "Cnotliwa Zuzanna'" Znalazł-szy się na ulicy spiesznym kro-kiem podążył do najbliższej prze-cznicy skręcił nią postawił na chodniku walizy i gióśńcJS %Uuttą wyrwało się z jego picTsi Było to westchnienie nicbylejakiej ulgi i uświadomienie sobie" faktu że od tej chwili jest juz panem siebie i ma prawo robić co tylko mujlę żywnie podoba1 Wypiął więc pierś otarł chustką zroszoneczoło i ski-nął na przejeżdżającą taksówkę Dworzec Główny — rzucił niedbale I to było pierwsze jego przestępstwo Dalsze posypały się już jak z rogu obfitości — Czy pan czasem nie intere suje się hodowlą trzody chlewnej? — zapytał w pewnej chwili szofe-ra Kierowca spojrzał' na niego zdumiony — Nie —Nie szkodzi Ja panu podaru-ję parę bardzo ciekawych książek1 Wiadomości w nich zawarte na pewno przydadzą się panu w ży-ciu — To mówiąc Pan Piotr wyjął z walizki książki ofiarowane przez żonęipołożł'na przednim siedże: niu obok szofera Tobło przestę pstwo chjba juz trzecie aiDO na-wet" czwarte dalszych więc już nie będziemy liczyli bo następowały one"T[o sobie błyskawicznie Pan "HrcćzapomniałJzj kretesem o swei ukochanej małżonce oto' iuż dworzec Nasz bohater Drzywołuje numerowego "~_- - Czyj pośpieszny doZakopanc-goju- ż podstawiony? — pyUIwład-czy- m tonem a otrzymawszy odpo-wiedź twierdzącą dodaje: — Wta-kim„razi- e proszę '3 zanieść dowa-gonu- i sypialnego "Gdyby pani AViktoria usłyszała te słowa na pewno rozchorowała by-si- ę beznadziejnie nie 'tylko na wątrobęlecz także na zapalenie woreczka żółciowego Po drodze zaopatrzył się jeszcze Dan Hreć w plik pism ilustrowa nych parę paczek najdroższych pa pierosow zagramcznycn i wreszcie ' " ' ' ti?m ' M:u LŁ-rr- Tr ii rji jł- -j bjJKts-seTiBBCw- n dużą bombonierc czekoladek A nuż w śypialcc się jakaś' pełna uroku pani Pociąg powoli irusza Pan iPiotr stoi w oknie na korytarzu i rzuca ostatnie bynajmniej nie tęskne spojrzenie na Warsza-wy Jakiś jegomość jest w prze-dziale i1 wyjmuje z walizki różne paczuszki '"To mój współtowarzysz podróży" myśli Hreć "trzeba się z nim poznać" I oto zamiar wpro-wadza w czyn — Pan do Zakopanego? — py-ta z ujmującym uśmiechem — A tak — brzmi uprzejmo od powiedź irtyłrtiiłifiJi-aASurł- f znajdzie panoramę — Na wypoczynek? — Zgadł pan — Wobec tego pan pozwoli że się przedstawię lircc jestem Piotr Hreć' główny ' księgowy z THZH — Hipolit Birbecki kierownik zakładu pogrzebowego Pan-Pio- tr blednie "Boże co to żona mówiła? (Acha Katar ki szek i żołądka Nieudana opera cja I do widzenia Co za pech — Oj 'niedobrze — mówi do siebie --—i Co niedobrze? — pyta towa-rzysz podróży — Pewnie to że trzeba" umierać Niech slępan jednak tym nie martwi po pierw-szedlateg- o źe według mojej sta-tystyki najmniej umiera w'stolicy głównych księgowych a po dru-gie jedziemy" wszak na wypoczy-nek ieby nabrać sił i zdrowia więc żesporo jeszcze wo-dy w" Wiśle" upłynie nim rodzinka pańska' zgłosi się dó mojego zakła-du GJowjTdo góry! — A'' właśnie właśnie a propo góry Bardzo je lubię może więc wznieślibyśmy do góry kieliszecz-ki z czymś mocnym' — bym fcmiał panu od mówić B„iiłtrj£Łobu3fiłjiaiMi Myślę Jakżeż Pan Hreć' zwija się Jak fryga — już wyjął' z samego dna walizki pół lllrpwą butelkę angieisiciej gorzkiej dwa metalowe kieliszki serdelki musztardęi jajka i'rzy tych czynnościach gospodarskich uśmiechał się miło i gwarzyła To wszystko' panie kochany zawdzięczam swojej żoncczce uo kobhtę trzeba trzymać 'jak to się mówi w cuglach i wówczas ma się z niej pociechę Z ręki je— clą-gnąłlp- an !Hreć chełpliwie — A oloma pan jeszcze jeden namacal-ny dowód' Proszę i spojrzeć— ter-mos a w nim gorące mleczko któ-re laki znakomicie robi po przepi-ciu "— No no no — dziwił' się nie-pomiernie pan Birbecki' — itaka żona io prawdziwy skarb Pozwoli pan złożyć' sobie serdeczne gratu-lacje I popłynęła dalej beztroska po-gwar- ka i 'popłynęła angielska gorz-ka f płynął jakże mile czas i przy dźwiękach muzyki z maleńkiego radiatóre' przezornie wziął ze so-bą pań Hipolit ?" Około północy panowioułożyH slę'dofsmi wypiwszy 'w międzycza-sic"bruderschaf- l" " Rihcrciu kochany muszę cię uprzedzić1— rzekł' w pewnej chwł 'Piotr 'do nowego przyjatica w --$ kieliszka -'- że ja w chrapaniu zo-- SW bowiązuję się wyjść zwycięsko z to każdego" konkursu o czym uV lo-jalnie uprzedzam Włóż więc so-bie mój miły waty do uszu okręć głowę ręcznikiem zarzuć na to wszystko Pled i śpij słodko LPa-Dobran- oc Do zobaczenia się w Zakopanem Już "po minucie rozległo się w przedziale potężne chrapanie {a brzuch naszego miłego grubaska wznosił się równomiernie i opa-dał jak wielki' miech kowalski Pan Hipolit przewracał się począt kowo z boku na dok jw F'y - kim jednostajny it mlczne chrapanlesprawiło'łe i on wkrótce znalazł się w ramionach W Morfeusza 1 Przyjaciele otrzymali wspólny pokój w pensjonacie "Halina? co obaj ' przyjęli ' bardzo dorą i wróż-u- „ wii nłindTJ o miarę powodze nia u płci pięknej Z miejsca też rozpoczyna się nowa fcena prze-stępstw 'pana i Piotra 0 biedna pahl1 Wiktorio przę-zacne- go pod twoim bokiem męzal Wszystko wTÓcidonormalnego sta-nu po jego powrocie na twoje łono! Ale tymczasem- - Nie mfnęły jeszcze trzy dni a ran Hreć znał wszystkie renomo-wane restauracje-dansing- i wypił chba z dziesięć" litrów pwa flirto-wał za czterechil przebierał wko-bietachjakv- w ulęgałkach A lota ma za "duże stopy ta znów zbyt ciemne włosyg j- - ""'~" ta za szerokie usta Co się stało? Co to jest? Pan Hreć wybiera grymasi lustruje od1 a do zet_ Niesłychane! Aż tu pewnegodnia rnaiąn w (Dokończenie na r'40)' i M ŻYCZENIA Ż WlAGARA FALLŚ i Ki ! '' I KU 11 W 1 pnptnipwpptmcmwnwipciwir Moc serdecznych życzeń' śwMtecznycK' i noworocznych składa KANADYJSKO POLSKI KLUB 2002 Lands Lane — Niagara Falls Onłi NAISERDECZNIEISZE--ŻYCZENIA-- Z OKAZJI NADCHODZĄCYCH 'ŚWIĄT JAĆJTS LUNGH' Wlaśc JACK-YÓyANOWIC- ir rt Restauracja znana ze -- swych (europejskich potraw 1965'Maln Sł — Niagara] FallfcOrit: "a — ~— - f ' Duło radości z okazji ŚWIĄT! BOŻEGO NARODZENIA) i BUZO DUŻO SZCZĘŚCI AWNĆWYM] ROKU' tyczy ' "-T- Tł- NATIONAL BAKERY Włoic HoPETRAK Specjalizują się vii smacznych wyplekach chleba bułeczek1 ii rogalików Niagara FalliOnf TIVEL189263! -- —- „- - -- ił --- £ V T i ™- - _ _ _ M t€J5t£?W!5:!S!CttE!MS!tt5!! ŻĘmjTOLAŃD wtcctxicntcicicicicicK WSZYSTKIM CZŁONKOM! I 'SYMPATYKOM' SERDECZNE l ŻYCZĘNI AV-WESOŁYC-H t ŚWIĄT skiada Krv &f kro fV iiw-'-C (v eirA"iiy Grupa 12 ZPwK Prezes t Su KOCHAN I ĘC) Sekretarz J SROKA NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA z oleazji Świąt BOŻEGO NARODZENIA 1' NVWJGO''ROKU składa Placówką) Kanadyjskiego Legionu 558 u" oraz Korpus Pomocniczy Pań J Pręzet t Sf ROBOTYCKI Sekr W KINASTOWSKI --_J NAJSERDECZNIEJSZE I ŻYCZENIA' WESOŁYCH! ŚWIĄT iSZC2ll4nVEk)NjpVEGb ROKU SLE'SWYMf ODBIORCOM - NIAGARA SAUSĄGĘ LTD 'Wszelkie wyrqby mięsne Najlepszej polskie wędliny1 itp ' R R 4 - Ontario-R- d — Wetland Ont "9 --a ' — ~ 'MV' Sr1 mmgmmmmmmmgjmmMmstaaaaaauam ' Ih i rat m i i4f "ZJŹa?- - %&2§Sl i |
Tags
Comments
Post a Comment for 000441b
