000186b |
Previous | 3 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
slijśl
'Nfi49 -- 'K" 'ZWIĄZKOWIECS-- WGŁ RUlńDUftftZ-- TIEŃ(DEĆEMBER)i 7J94i JSlrofflcdśfrtc-i- StóitMJI t0jrf
ptiiinllllllMHIIMiimil!n'IHMlililitMHiHiHMHHH" fi T
x1l li i PO "i ll'!i'tnitntiM'i'tni'lnHMittMtttt?M'mniniiiiitMliiil
--%I JESZ'CZE P'0-LSK-A
NIE ZGINĘŁA" -- p
ZPoaym yen ri
NaBliskim
ROZKAZ DO WOJSK
KAIR — W czasie pobytu w To
bruku gen Sikorski ogłosił nastę
pujący rozkaz dzienny:
"Żołnierze Brygady Karpackiej!
Gdy przed trzema miesiącami
zaproponowałem rządowi Wielkiej
Brytanji użycie Was w Tobruku aż
uczyniłem to wyłącznie ze wzglę
du na dobro dyktowane przez pol
ską rację stanu W najżywotniej-szym
interesie Polski leżało aże-by
sojusz polsko angielski z 25-g- o da
sierpnia 1939 r który jest ukła-dem
pomiędzy dwoma wolnymi
suwerennymi państwami znalazł
i na tym froncie wobec Waszej na
nim obecności wyraz dobitny Woj
na obecna to walka coraz powsze
chniejsza z gwałtem hitlerowsko-faszystowski- m
Niema w niej miej
sca na żadne przeoczenia ani rysy
w obozie demokracji w któiym
Polska zajmuje miejsce tak po-czesne
po bohaterskich walkach
wrześniowych 1939 r po bojach
narwickich i naszych dywizyj 'we z
Francji co nam chwałą okryły na
sze sztandary wam przypadł w u
dziale zaszczyt że jedyni z pośród
ojsk lądowych repiezen tuj ecie
dzisiaj siły i imię polskie na polu
bitwy cił
"Odkąd znaleźliście się w Tobru
ku zwiócone sa na was oczy wszy
stkich towarzyszy broni i tych —
którzy z taką chlubą biją się na
morzu i w powietrzu i tych którzy
w Szkocii lub w Rosji oczekują
na chwilę w której zetrą się ze
śmiertelnym wrogiem naszej Oj-czyzny
Niemcem
"Przypadło wam bić się daleko
od kraju "Krew waszych poległych
i rannych 'wsiąka w piaski afry-kańskie
ByliUu przed nami nasi
pradziadowie Siecz wy ijesteście
pierwszym wojskiem polskim na
tej starożytnej pełnej 'wspomnień
historycznych ziemi Wasze sukce
sy na tym niezmiernie ważnym
froncie otwierają drogę do wyzwól
lenia Polski z potwornej męki Z
trudu waszego i znoju z drogocen go
nej krwi żołnierskiej owoc wolno
ści wykwita a naszym braciom u
ciemiężonym rosną jak niegdyś
serca że znowu o Polakach tak
głośno na świecie w
"Żołnierze Brygady Karpackiej! w
TajnaPraFa Polska Jest
Dynamitem Akcji
'Sabotażowej '
Podziemna Polska 'działa przez
akcję sabotażową i przez tajną
prasę Dziesiątki czasopism krążą
po miastach i wsiach kolportowa
ne przez ludność która ciągle na
rażą się na śmierć Szczególną ini
cjatywę wykazują w kolportażu
kobiety nieraz bardzo młode dzie
wczyny Kilka tygodni temu wla
dze niemieckie znęcały się nad zła
panymi młodziutkimi kolporterka
mi tajnej prasy
Prasa podziemna jest bardzo ży
va inteligentnie redagowana —
przynosi''bardzo aktualne wiado-mości
Jitórych 'źródłem są radjo-stacj- e
aljarttów Częste' procesy
skazująceSv Polsce" znaczną liczbę
osób za podsłuch rtdja londyńskie
go wiążą się Łwięc zhistorją tajne
go ruchuprasowego" Znajdujemy
w czasopismach podziemnych "wia
domości i — co najciekawsze —
fotografje otrzymane z zagranicy
Ten kontakt Kraju z walczącą Eu
ropa zasługuje na szczególną uwa
gę ze względu na( niesłychane nie
bezpieczeństwo ipracy emisarjusza
Tytuły pism są proste i wymów
ne Oto -- niektóre z nich:"Walka"
"Warta7 "Pobudka" 'Trybuna
Ludów" "Latarnia" "Szaniec"
"Głos Wolności" "Głos Polski"
"Wojsko i Niepodległość" -pr-zegląd"-
Wychodzi
także czasopismo
humorystyczne "Lipa' którego ty
tułHvskazuje na pochodzenie war
szawskie Kraj drukuje broszury
poświęcone aktualnym problemom
niedawnej t przeszłości Na emigra
cjifw Londynie ukazał sięniedąj
~-- -- wi-
I araorsKie
Wschodzie
Jestem dumny że nie zawiedli
ście ani na chwilę położonego w
was zaufania Wiem że i w przy
szłości zrobicie wszystko aby i- -
mię Polski dźwięczało dobrze Je
stem pewien że każdy z was wy
pełni bez reszty swój obowiązek
do zwycięskiego końca mając
stale w pamięci nasze hasło: "Bóg
Honor i Ojczyzna"
Podpisano- - Naczelny Wódz Ge
nerał Sikorski Tobruk 14 listopa
Rozkaz odczytany został przed
frontem wszystkich oddziałów ar
mji polskiej lotnictwa na okrę-tach
marynarki wojennej
Wrażenia Sikorskiego
z Tobnuku
KAIR — Korespondent PAT-- a
był świadkiem rozmowy gdy ge
nerał Sikorski powróciwszy z To
bruku dzielił się ze swym otoczę
niem bezpośredniemi wrażeniami
których przebijała wraz z zado
woleniem Wodza szczera radość
Polaka
— Mój trzydziesto - godzinny po
byt w Tobruku pośród żołnierzy
naszych — mówił Generał — opla
sowicie trud naszej podróży Za
tlariie Brygady Karpackiej jest
baidzo trudne bardzo odpowie-dzialne
Było to dla mnie najwięk
szą radością gdy widziałem z każ-dej
rozmowy że cała Brygada od
dowódcy do żołnierza na najskrom
piajszym posterunku zrozumiała
dobrze intencje jakie mną kiero
wały w chwili zażądania przerzu-cenia
jej do Tobruku To prostu
serce rośnie gdy się widzi jak o-- ni
w warunkach klimatycznych i
krajobrazowych zupełnie obcych
czuja siędoskonaleńaksię rzyi
stosowali bystro roztropnie jait
sprawnie obrotnie działają A mu
szę dodać że gdy nacieszyłem się
nimi czekało mnie owe zadowolę
nie gdy słyszałem wyrazy niezwy
kłego najszczerszego i najżywsze
uznania dla naszej Brygady ze
strony dowódców brytyjskich na
miejscu i na Bliskim Wschodzie
wogóle Już dzisiaj 'możemy sobie
powiedzieć — Brygada Karpacka
Tobruku zapisuje piękną kartę
dziejach broni' polskiej
no szkic polityczny którego tekst
został przysłany z Polski
W niebezpiecznej pracy propa- -
r
gandowej wielką rolę odgrywają
liteiaci j' dziennikarze którzy nie
dali s'ię omanić pokusom okupan-tć- v
pozostawiając redagowanie
"gadzinówek" Niemcom umieją-cym
po polsku Wielu "wybitnych
pisarzy! powszechnie szanowanych
przez" naród znalazło "się bez śród
ków "do życia? Nie mogą'oni druko
kować ani przedrukowywać swo
ich książek Każde słowo drukowa
ne polskie znajduje się pod cenzu
rą Gestapo Rasa "panów" pozwą
la jedynie na wydawanie pism
pornograficznych i powieści kry-- ( I
mmciii„iijuui łhiviia-f- n—erniacYm o --
brzydzić własny język
Literaci i dziennikarze działają
w" prasie tajnej Każdy numer pi-sma
'podziemnego tworzą ludzie
narażający się 'na Jmierć Narażo-ny'
jest pisarz drukarz i kolporter
Mimo to 'liczba pism tajnych ta-le
wzrasta £
Za 'Polskę
SZTOKHOLM - Otrzymano
niemieckągadzinówkę wyda-- tu _ --7i_
waną w1 Toruniu "inomer
tung" z dnia_27ripaździernika "W
numerze tym zamieszczono 'm "V
komunikat o skazaniu na karę
śmierci Polaka" 37 letaiego Jana
jodłowskiego (ukończył Uniwersj
tet Jagiellońskie Krakowie)
niemiecki uznał go winnym zdra
dy głównej Przy Jodłowskim a-- w
Ges'taoo mieli znaleźć ma--
py wojskowe kilka małych apara
- - 'e-z- w n w mieszka niWi Porlfetęm "gu
Z Życia Obozów f P
(ARGENTYŃCZYK
Małe miasteczko szkockie bliź-niaczo
podobne do tylu innych z
obowiązkowym Bankiem "of Scot
land" Church - Hallem "Fish and
Chipsem" przeżywało w lecie Ro
ku Pańskiego-194- 1 nową przygo-dę
W tym to czasie tubylcza Peggy
czy inna Betty systematycznie
kształtowana przez polskiego sol-dię- ra
szeptała w razie potrzeby
piękną polszczyzną: "Kocham Cie
bie" a najmłodszy mieszkaniec u
roczego "village" biorąc pypkę do
buzi witał o świcie własną szkoc
ką matulę staropolskim: "Dzień
dobry" Nasze Jaśki z Krowadrzy
wówczas pomadowały już umiejęt
nie płowe włosy brytyjskim "Bryl
ciemem" a Franki z Czerniakowa
uważały picie "Horlicksów" bez
słomki za poważny "shocking" to
warzyski Cywil szkocki zazdros-nym
zezem spozierał na szczęśliwe
podboje rycerstwa polskiego któ
te rozkochiwało w sobie najpięk-niejsze
"gulsy" i wzdychając
szedł samotnie na czarny "Slout"
do baru
Tak to się Szkocja z Polską po
znawały gdy do cichego miastecz
ka "somewhere in Scotland" przy
był pierwszy transport ochotni-ków
polskich z Ameryki Poludnio
wej Wylądował w ramionach zol
merzy Polak rolnik z Brazylji Po
lak - kelner z Urugwaju Polak --
szofer z Argentyny Całą tęsknotę
do - Polski wypowiedzieli w krót-kich
uściskach spiacowanych dło
ni w powitaniu polskiego żołnie
rza w Szkocji Granice tęsknoty
Z Obchodu Listopadowego Toronto
'mMmmmmm wmMwm
+?
beinatora" "Franka radjowy apa
rat nadawczy i odbiorczy Jodłow
ski wedle wywodów prokuratora
utrzymywdł kontakt z wrogami
Rzeszy
Sąd „azislowski w Poznaniu ska
zaz na śrrijerc 28-letn- ią Marjanhę
Janicką uznaną za "nieuleczalną
złodziejkę" gdyż cierpiąc głód (
sześć razy popełniła kradzież pro
duktów spożywczych
20-let- ni Piotr Picrniak stracony
został "za sabotaż" w Norymber-dze
Pierniak zesłany był do Nie
mieć na roboty p"rtzymusowe
Spe'cjalny trybunał niemiecki
w Katowicach skaza} na śmierć 4
Polaków oskarżpnych o przynależ
ność do grupy partyzanckiej któ
ra atakowała Niemców w okolicy
ośwjęcima Bielsfca i Pszczyny
Naźwiśka skazanych: Stefan Jąn
kowski Antoni Maleją Jan Myde
rek i Karol Zieliński
'MigawWz Owen Sbund
~J "jj
W Obozie Armji Polskiej w O- -
wen Sound żołnierze od kilku ty [
godniŁćwczą już bionią" amerykan
ską dostarczoną na zasadzie "Lea
se and Lend Act" Szkolenie odby
wa śię w intensywnym tempie—
Prawie' wszyscy żołnierze uzyskali
podczas ostrego 'strzelania baidzo
dobre wyniki do czego — w dużej
mierze — przyczynia się precyzyj
nie wykonzuia broń
♦
Marynarze polscy z Owen
Sound zanim rozpoczną wyszkolę
nie bojowena okrętach wojenn eh'
'r pv _ przechodzą-ri- a razie wstę
pne szkolenie w Obozie iaceu
fsza Kościuszki Szkolenie to obej'
muje wykłady i zajęcia praktycz- -
jie loza iym jiwij"""-'- - fv— --—
H do swojej dyspozycji tabor wio
Z! ŁYCZAKOWA)
znaczono w opowiadaniach latamL
Rozpiętość była ogromna: ten Gó
rai wyjechał 'do Urugwaiu z doli
ny Chochołowskiej w r 1920 — i
ten górnik ze śląska zaledwie czte
ry lata temtT opuścił Ojczyznę a
ów najmłodszy z niebieskimi ocza
mi nie umie po polsku urodzony z
ojca Polaka i matki Brązy lijki —
ale przyjechał Dlaczego? Tędy
wraca do Polski Musi wrócić! Oj
ciec umierając przykazał matka
I dotrzymała obietnicy Więc syn
jest tu Po polsku będzie się uczył
od jutra
Polacy żołnierze tułacze ser-cem
witali na polskiej ziemi emi-grantów
Polaków rolników robot
ników przemysłowców marsza
im własna polska orkiestra zagra-ła
Wąsaty sierżant szef gospodar
czy który zreguly niczego chętnie
nie daje wyciągnął dla nich no
wiutkie "battle dressy" a zgięty
(z nadmiaru papierów) chorąży
nawet tak bardzo "nowych" ewi-denc- ja
nie zamęczał Koleżeńsko
uczciwie serdecznie dzieliły się
polskie "soldiery" z nowoprzybyły
mi kwaterą1 praktyczną wiedzą
wojskową i nawet niejeden choć
z bólem w sercu wziął takiego z
Urugwaju żeby go "introduce"
swojej "lady"j- - a potem zaprowa-dził
na ''cup of lea" do szkockiej
chrzesnej mamy- - gdzie tak miło
pogawędzić można przy "fire pla
cc" Nic to żeręce'bolą od tego ga
dania (w jednej słownik a drugą
się mówi) b& jest tam przecież
coś z lej tak łakomie pi zez żołnie
dbłrTOrss
ZygmunŁ 'Krusiński
) MYŚLI
Niech was darmo nie przestrasza
Że dziś podłość 'górą wszędzie
Z wiary waszej — wola wasza(
Z woli waszej — czyn wąs będzie
ilarski składający się z yachtóws
łodzi Z taboru tego korzystają u
cząc się wioślarstwa j żeglarstwa
w zatoce "Georgian Bay"
'
Lotnicy zanim rozpoczną samo
dzielne loty na aparatach bojo-wych
zapoznają się obecnie z teo
rją i "przyzwyczajają1 do "pednie
bńej służby''- - Polega to w pierw
szym rzędzie na'studjowaniu sprzę
tu i odbywaniu lolów 'Naturalnie
są to na razie loty obserwacyjne
podczas których przyszłe "polskie
orły" występują wroli pasażerów
aczkolwiek niejeden chciałby już
samodzielnie ująć stery Loty ćwi
czebne 'lotników polskich z Owen
Sound odbywają się na jednem z
lotnisk1 kanadyjskich
Za Pomaganie Jeńcom
Angielskim ?
W prasie niemieckiej "Danziger
NeusUi Nachrićhten" i "Deutsche
Rundschau" pojawiają się znowu
wiadomości o wyrokach na Pola-ków
którzy pomagają do ulżenia
doli albo nawet 'do ukrywania się
i ucieczki jeńcom tangielskimj
W ostatnich czasach jniaty miej
sce dwa nowe procęsyTolakówiO-skarżonyc- h
o pomaganie jeńcom
angielskim W Chełtrie na Porno
rzd wyrok wypadł na 12 lat cięż-kiego
więzienia w Grudziądzu na
lat osiem
Vjy7 itij-- t — i "" " fAf „ „ „
Grupa Żołnierzy zOweirlSound' dtioK&Guziatioftya
? '
i ' s
'
im
-
—
rza poszukiwanej atmosfery włas
nogo domu Jest tam jakiś nieokre
ślony a niezbędny do pełnego zy
cia porządek codziennych wypad
ków ojciec wraca z pracy matka
szykuje podwieczorek córka gra
na pianinie kominek plonie j
Wystarczyło by siedzieć w fotelu
nic nie mówić ale nie wypada
Chciało by się przymknąć oczy i
wyczarować obraz najdroższych
jakichś twarzy Niby nic takie
go Zwykły szkocki "sittingroom"
o wieczornej porze Niby nic — a
tak dużo
Mietek pancerniak nie poszedł
tego dnia do kina "sweatharta"
nie miał u chrzesnej matki był
wczoraj a na "drika" nic było gro
sza bo żołd dopiero pojutrze a
ten wieczór taki długi a te myśli
takie ciężkie nic dziwnego że gło
wa chyli się ku ziemi Poszedł na
spacer
Taka sama w każdym szkockim
miasteczku High Street i Hope
Street Taka sama tęsknota chodzi
tymi %ulicami z samotnym polskim
żołnierzem Zły dzień miał Mie-tek
pancerniak czyli po prostu
jak się to mówi pod namiotami —
"tłukła go chandra" Bezmyślnie o
glądał wystawy sklepikówj Z o-twar- tych
drzwi "Milk baru" szedł
gwar głosów niosło się przyjemne
ciepło Wszedł Tłoczno było 1 par
no Przy wysokim bufecie przepla
tani --"girlsami" stali w dwóch rzę
dach czekając swej kolejkiżolnie
rze szkoccy i polscy Czerwona z
pośpjechu Margareta żonglowała
szklankami i kubkami kombinując
pjzeróżne "Ice drinki" "Lcmon
sody" ifantastycznejmleczne "coc
taił" W i powietrzu specyficzny za
pach zmoczonych "battle dressów"
piesza! się z odorem fajek szkoc-kich
Mietek szanując obyczaj kraju
który nie znosi pośpiechu a ubós-stw- ia
aranżowanie (Ogonka: "Quec
r'Ue"'-przyladarokazji5stanąbi'w'tr-ze
cim rzędzie obok znajomego Ka
prała zabroni pancernej Kapial u
Łśmiechnąłisic:(
— ''Ogonek uważasz bracie
gdzie staniesz ogonek Myślał by
kto żojtu "whisky"1zadarmo rozda
ją a to człowiek czeka na jedną
dziecinną szklankę mleka"
Mietek1 dorzucił:
— "Ale jak czekają szpanuj bra
cie grzecznie elegancko z faso-nem
Ta usnas we 'Lwowie' byłaby
zaraz granda jak' cholera "ja by(ł
przed panem pan był przede mną
jak panna obsługuje prószy sio
nie pchać"
Kapral weslchnąlrentecjonalnie
i przesunął się do 'drugiego rzędu
Wte'dy Mietek usłyszał za sobą nic
śmiałe ciche pytanie:
— 'Przepraszam to to
pan jesteś z mojego Lwowa?"
Głos ten drżał choć twardo ćio
sal każde słowo z osobna Mietek
odwrócił- - się zaciekawiony Jeden
rzut oka upewnił go Tak takf To
ten z Ameryki jPojudniowej Trcy
dni temu przyjechał z innymi No
wy mundur nowa maska beret
jakby trochę za wielki
— "Czołem kolego Tak ja ze
Lwowa Albo co?
— "Nic nic Chciałem porozma
wiać"
— "No to fajno Weźmiemy mte
ko i możemy tam usiąśćprz' y'stch
ku"
— "Si r
Doczekali swej kolejki poczem
z pełnymi szklankami usiedli w
ciemnymJkąrie "milk baru" Arno
rykanm trzymając szklankę rę-ce
wyciągnąłją-stron- c Mietka
zastanowił się chwilę poczem_wy
ksztusił:
— "Cyk bracie" f
Mietek zdumiałsię
— "Pan kolega totzna?"
Tamten zniżył głos i próbował
dalej (zawstydzony: — "Jeszcze coś
pamiętam Zaraz zaraz j
Bądź blat ja dorobim nogi
~— "Będzie stół — zakończył o-czaro- wany
Mietek Teraz już inda
gował' dalej bezlitośnie okrutniej
Kiedy się mówiło: "kobyli my
zdrowe byli" a kiedy: "żeby nam
'sicaobrzą dzialo'w dzieńi5v nocy
popijało"? kiedy: "kryj pazur' a
kiedy znowu "kryj graby" Stuknę
li się mocno aż szklanki zadźwię-czały
Amerykanin patrząc jak
dziecko w oczy Mietka prawie wy
szeptał _s
— "Ja z Łyczakowa "
Pancerny towarzysz o mało nie
spadł z krzesła
— "Nic gadaj człowieku bój się
Boga Ja tyż Z której ulicy?"
— "Krupmrska — uśmiechnął
się dumnie '
— "Ja z Mącznej"
— "Górny Łyczaków tak tak
swoja wiara
— "Baliarnia maknbundcrja" —
poprawił izeczowo Mietek
— "Hebra" — przypomniał so-bie
lojalnie lwowski Amerykanin
Pancernik wydobył "Goldflcki"
Zapalili Amerykanin zaczął wol-no
jakby z tiudcm dobieial słów:
— "Piętnaście Jat wArgcntynic
Piętnaście lat bez Lwowa Wy do
piero dwa lata a jak wam ciężko
Było się kelnerem i szoferem bar
manem mechanikiem w dokach
pracowałem — a ciągle to samo
wszędzie to chodziło ze mnar Men
doza Santa Fe Coi doba Santiago
Buenos Aires Każdy dworzec był
podobny do lwowskiego każde
wzgóize do Wysokiego Zamku k
żdy pprk do Łyczakowskiego %
Będzie lepiej — myślałem — oźo
nic się zapomnę Tak„zrobllemŹo
na Argentynka Dzieci mam dwo-je
Z poitfelu wyjął jakieś bibuł
ki owinięte wstążeczką 'Na stół
i r wypadły(!malc fotki
— "Moiowa baba" — stwierdził
tonem znawcy pancerniak
— "Zostawiłem ją leraz Czy ja
wiemfeo będzie? ZArgenlynkami
różnie bywa Dicci mi żal O lu
patrz bracie jedno czarne całkiem
do niej podobne ale ten chłopak
ten blondas patrz 'taż to jest czy
sty lwowski batiar No nie?"
f sóMbfijeatlefk upmoicałi:eszal'go naswójsspp
(
' — "Nic maitw się fiajerze po
wojnie samoloty będą jarzyny na
targ zwoziły będzie tego śmiecia
do cholery i trochę Z Argentyny
na Skniłów będziesz mógł lecieć
za jedne 50 groszy cała familję
sorowadzis'? Kordrlobv n Kru- -
piarską —Hy na "K"
Argentyńczyk westchnął ciężko
poczem zapytał niespodzianie:
— "Zaraz zaraz nie mogę
sobie przypomnieć — na Skniłów
to któiędy sję szło?"
— "Przez Gródecką kolosElżbio
ty potom górą ' — pomagał
Mietek
Argentyńczyk przymknął oczy:
— "Z prawej był parkan długi
parkan i składy węgla po lewej
domy kolejowe A z-- Kopylkowcgo
można było tramwajem ''L' D" do
jechać aż na Krupiarską j"
— "Nie "Ł D" bracie To już
potem był nr 1"
— "Aha zmienili Cz"y on jesz
cze piszczał tak ciągje 'na rogu
Czarnieckiego koło Klarysek?
-- - "Kto?'J -
— "Tramwaj lwowski"
--s- "No pewnie Stary "balon"
lwovski"
— "Si si balon go nazywali"
— "Albo trambal"
Uśmiechnęli siędo własnej gwa
ry Argentyńczyk był rozgorączko
wany chciał wiedzieć dużo za du
żo chciał' przenieść się do dziecin
nyci młodzieńczych czasów 'ciqg
nąPMicłka siłą swego pragnienia
na Górny Łyczaków Pytania sy-pały
"się jedne po drugich Czy?jest
jeszcze ogródek w piwiarni Kija-ka?
Czy stary Kozakiewicz zaw1-sz- e
siedział na ławce przed skle-pem?
'Czy 'w Parku 'Łyczakowskim
sprzedawał precle ten sam stary
Weku? W pewnym momencie wy
buchła krótka sprzeczką
— "A plac św Antoniego — te
stragany Bratkowska miała pierw
szy z skraja od' budki tramwajo-wcj- "
— przypomniał Argentyń-czyk
I
„- -
— "Niech pan kolega nie gada
głupstw" — denerwował sięina śe
rjo! Mietek — "Stara Bratkowska
jak świat --światem siedziała skra
rjuale Więcej od koŚcłoła„pdiulicy
"
ft
Słodowej a nie od budki tramwa
jowej X od budki miał swój stra
gan zezowaty Stuliglowa'
( — "My na tych straganach po
południu w centy grali a (jak się
ściemniało to chłopaki bawiły się
w "łapankę" między straganami
nawołując się hecownie Na mnie
to wołali! "Lolku szmolku pitolku
obcrwicekatolku oberwicekata"
bo mnie Lolek na imię — od Karo
la"
— "Mietek jestem"
"Lolek"!
Pocałowali się godząc spór o
Bratkowską 'z placu iw Antonie-go
v
— "Si si Mięciu to się ma w
oczach tu_- - tu te place stra
gany uliczki Niech mnie drzwivści
sną! Dobrze1 mówię? No widzisz
ze nie zapomniałem Przez 15 lat
ja to dźwigam wgłowic w oczach
i tu w — śiodku Przysięgom
Bogu Tu!" — wyrżnął się mocne
pięścią w szeroką pierś Argentyń-czyk
Lolko z Łyczakowa
Pancerniak wsłuchiwał się w je
go słowa chłonąc jak nutę znajo
mą daleką Nuta ta tłukła się w
tych frazach długich błąkała się
w tych miękkich akccnlach„ na
drugiej od końca 'Choć mówił z
trudem choć wtrącabobce wyrazy
Mietek wyłowił ja znalazł ser-cem
przeczuł a polem rozkoszo-wał
się jak 'starym winem tą tską-pa- ną
w argentyńskim słońcu il5-leln- ią
gwarą lwowską silniejszą
ponad hiszpańskie giętkości Pięk
nyjęzyk Don Juana poniósłsromo
tną klęskę (ego wieczora przegry
wając w szkockim "Milk barze''
malch z gwaią Łyczakowską z'wy'
nikiemtl5:0
Mietek C7ul że
matjcszc7Cjjcano pytanie mtczuzi u
wił się więc gdy ten zarumicnio- - J
ny po uszy ociągając się7nicco-rza- 't
pytał tym razem zupełnie cicho: ' i
—J'Ą znałeś Ahdzię Fijaikie-J- Ą
wlcz?i'-- —
' vtjjA Jtcm'm£ii
i'No'ma się wi Taka blondyl?
neczka z noskiem Mieszkała iJia
Piaskowei" -- 1 j !
„ — "Tak ta sama — wpslchnąłlj?
głęboko Argentyńczyk
i — -- ''Chodziła zawsze na majowe!
nabożeństwo do tej szklanej kaplljjj
czki Matki Boskiej na"GórnymŁy
czakowje]' — przypomniał sobicj %
Mietek ' 'j
— "Tak lak — szeptał Lolek — Ą
Tam na rogu ulicy śwJPiotrai!Pa r
wla„była budka zrcukicrkamijMy
lam z Andziąpojnabożoństwiełb'Io
gali po kulki czekoladowe''
(
j
glos (mu się załamał przy tych 'skul {i
kach czekoladowych- - z oczu pole- - !
cialy łzy Spadły na rękę panccr- - J
nlaka Pieką takie łzy na ręce ar
gcnlyńskl kelnerze mechaniku
barmanie z Łyczakowa Pieką i— '
Dwą Jata to bardzo długor
"Riozumie ciebie Mietek pojmujęj - ciebie bracie serdeczny wtęskno-ci- c
więc opowiada o szklanejtfa- - u
plicce Matki Boskiej gdzie majo V
wCf odprawiali nabożeństwa więc "
mow 0 Łyczakowskim Parku —
gdzic miłość plotła się z awanfurą"'
przypomina Czartowską Skałę i
Miodowe Groty więcio Andzi opo
wiada (o kulkach czekoladowych
Zarysowali cały obrus planem
Lwowa z serwetek budowalifdom
r i ki z pustych szklanek stawiali
stragany słomki lemonjadowe to
były tory lwowskiego tramwaju rf
zapałki znaczyły drzewa w parku
NR
Argentyńczyk-!- -
Kr:
Kilińskiego Mietek 2"silą dwulet--
tęsknoty wiódł ukochanymi
1iHbAiM nn€imA trtfrttffn rMtieła
czakowa
Piętnaście tęsknoty-miały- I
te łzy 'bZKOCi pairzyn na-ni- ti
przerażeniem Czerwona MargeJ'
zerkała zaniepokojona
-- s~
„Wiktor 'Budzyński'!!
Generał 'Sikorr--i w Persji
iiiWt$ yi rrvs iŁncnm—
generał jiKorsKi irowiiai
dowódca Wojsk Rolskith w Rosjfcgf
i
4
i7i
%
f
'Ti
lii
SJK
H
ft
V4
¥
X
-- A
ws
h
:J
(
V'a
Wl
łWSMt
1 V Ł r I
niej u J
' "
lat
i _ ' "_ iJ
z
ta $- - Vr
- --- -- -- "
H
—'
-- 5 -- ' i
'
!
i
'
jriofiyi al}
i ' t _
---
łj
I ru wm
generał Władysław" Anders Cfene
rał Sikorski w towarzystwieienjg
AtiHore1 uda sie do tymczasowej H
sMlcy Rofji --= Kujbyszewa
O
H -- r
r
LiojjrKi
m
„fej_ „JŁw1fc-„uTj-L --#j3iią?aiSHĘeajł
i 'łjaSS rslaHiprtaif-- i$eśid$i&XH"Sii?s
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 07, 1941 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1941-12-07 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000276 |
Description
| Title | 000186b |
| OCR text | slijśl 'Nfi49 -- 'K" 'ZWIĄZKOWIECS-- WGŁ RUlńDUftftZ-- TIEŃ(DEĆEMBER)i 7J94i JSlrofflcdśfrtc-i- StóitMJI t0jrf ptiiinllllllMHIIMiimil!n'IHMlililitMHiHiHMHHH" fi T x1l li i PO "i ll'!i'tnitntiM'i'tni'lnHMittMtttt?M'mniniiiiitMliiil --%I JESZ'CZE P'0-LSK-A NIE ZGINĘŁA" -- p ZPoaym yen ri NaBliskim ROZKAZ DO WOJSK KAIR — W czasie pobytu w To bruku gen Sikorski ogłosił nastę pujący rozkaz dzienny: "Żołnierze Brygady Karpackiej! Gdy przed trzema miesiącami zaproponowałem rządowi Wielkiej Brytanji użycie Was w Tobruku aż uczyniłem to wyłącznie ze wzglę du na dobro dyktowane przez pol ską rację stanu W najżywotniej-szym interesie Polski leżało aże-by sojusz polsko angielski z 25-g- o da sierpnia 1939 r który jest ukła-dem pomiędzy dwoma wolnymi suwerennymi państwami znalazł i na tym froncie wobec Waszej na nim obecności wyraz dobitny Woj na obecna to walka coraz powsze chniejsza z gwałtem hitlerowsko-faszystowski- m Niema w niej miej sca na żadne przeoczenia ani rysy w obozie demokracji w któiym Polska zajmuje miejsce tak po-czesne po bohaterskich walkach wrześniowych 1939 r po bojach narwickich i naszych dywizyj 'we z Francji co nam chwałą okryły na sze sztandary wam przypadł w u dziale zaszczyt że jedyni z pośród ojsk lądowych repiezen tuj ecie dzisiaj siły i imię polskie na polu bitwy cił "Odkąd znaleźliście się w Tobru ku zwiócone sa na was oczy wszy stkich towarzyszy broni i tych — którzy z taką chlubą biją się na morzu i w powietrzu i tych którzy w Szkocii lub w Rosji oczekują na chwilę w której zetrą się ze śmiertelnym wrogiem naszej Oj-czyzny Niemcem "Przypadło wam bić się daleko od kraju "Krew waszych poległych i rannych 'wsiąka w piaski afry-kańskie ByliUu przed nami nasi pradziadowie Siecz wy ijesteście pierwszym wojskiem polskim na tej starożytnej pełnej 'wspomnień historycznych ziemi Wasze sukce sy na tym niezmiernie ważnym froncie otwierają drogę do wyzwól lenia Polski z potwornej męki Z trudu waszego i znoju z drogocen go nej krwi żołnierskiej owoc wolno ści wykwita a naszym braciom u ciemiężonym rosną jak niegdyś serca że znowu o Polakach tak głośno na świecie w "Żołnierze Brygady Karpackiej! w TajnaPraFa Polska Jest Dynamitem Akcji 'Sabotażowej ' Podziemna Polska 'działa przez akcję sabotażową i przez tajną prasę Dziesiątki czasopism krążą po miastach i wsiach kolportowa ne przez ludność która ciągle na rażą się na śmierć Szczególną ini cjatywę wykazują w kolportażu kobiety nieraz bardzo młode dzie wczyny Kilka tygodni temu wla dze niemieckie znęcały się nad zła panymi młodziutkimi kolporterka mi tajnej prasy Prasa podziemna jest bardzo ży va inteligentnie redagowana — przynosi''bardzo aktualne wiado-mości Jitórych 'źródłem są radjo-stacj- e aljarttów Częste' procesy skazująceSv Polsce" znaczną liczbę osób za podsłuch rtdja londyńskie go wiążą się Łwięc zhistorją tajne go ruchuprasowego" Znajdujemy w czasopismach podziemnych "wia domości i — co najciekawsze — fotografje otrzymane z zagranicy Ten kontakt Kraju z walczącą Eu ropa zasługuje na szczególną uwa gę ze względu na( niesłychane nie bezpieczeństwo ipracy emisarjusza Tytuły pism są proste i wymów ne Oto -- niektóre z nich:"Walka" "Warta7 "Pobudka" 'Trybuna Ludów" "Latarnia" "Szaniec" "Głos Wolności" "Głos Polski" "Wojsko i Niepodległość" -pr-zegląd"- Wychodzi także czasopismo humorystyczne "Lipa' którego ty tułHvskazuje na pochodzenie war szawskie Kraj drukuje broszury poświęcone aktualnym problemom niedawnej t przeszłości Na emigra cjifw Londynie ukazał sięniedąj ~-- -- wi- I araorsKie Wschodzie Jestem dumny że nie zawiedli ście ani na chwilę położonego w was zaufania Wiem że i w przy szłości zrobicie wszystko aby i- - mię Polski dźwięczało dobrze Je stem pewien że każdy z was wy pełni bez reszty swój obowiązek do zwycięskiego końca mając stale w pamięci nasze hasło: "Bóg Honor i Ojczyzna" Podpisano- - Naczelny Wódz Ge nerał Sikorski Tobruk 14 listopa Rozkaz odczytany został przed frontem wszystkich oddziałów ar mji polskiej lotnictwa na okrę-tach marynarki wojennej Wrażenia Sikorskiego z Tobnuku KAIR — Korespondent PAT-- a był świadkiem rozmowy gdy ge nerał Sikorski powróciwszy z To bruku dzielił się ze swym otoczę niem bezpośredniemi wrażeniami których przebijała wraz z zado woleniem Wodza szczera radość Polaka — Mój trzydziesto - godzinny po byt w Tobruku pośród żołnierzy naszych — mówił Generał — opla sowicie trud naszej podróży Za tlariie Brygady Karpackiej jest baidzo trudne bardzo odpowie-dzialne Było to dla mnie najwięk szą radością gdy widziałem z każ-dej rozmowy że cała Brygada od dowódcy do żołnierza na najskrom piajszym posterunku zrozumiała dobrze intencje jakie mną kiero wały w chwili zażądania przerzu-cenia jej do Tobruku To prostu serce rośnie gdy się widzi jak o-- ni w warunkach klimatycznych i krajobrazowych zupełnie obcych czuja siędoskonaleńaksię rzyi stosowali bystro roztropnie jait sprawnie obrotnie działają A mu szę dodać że gdy nacieszyłem się nimi czekało mnie owe zadowolę nie gdy słyszałem wyrazy niezwy kłego najszczerszego i najżywsze uznania dla naszej Brygady ze strony dowódców brytyjskich na miejscu i na Bliskim Wschodzie wogóle Już dzisiaj 'możemy sobie powiedzieć — Brygada Karpacka Tobruku zapisuje piękną kartę dziejach broni' polskiej no szkic polityczny którego tekst został przysłany z Polski W niebezpiecznej pracy propa- - r gandowej wielką rolę odgrywają liteiaci j' dziennikarze którzy nie dali s'ię omanić pokusom okupan-tć- v pozostawiając redagowanie "gadzinówek" Niemcom umieją-cym po polsku Wielu "wybitnych pisarzy! powszechnie szanowanych przez" naród znalazło "się bez śród ków "do życia? Nie mogą'oni druko kować ani przedrukowywać swo ich książek Każde słowo drukowa ne polskie znajduje się pod cenzu rą Gestapo Rasa "panów" pozwą la jedynie na wydawanie pism pornograficznych i powieści kry-- ( I mmciii„iijuui łhiviia-f- n—erniacYm o -- brzydzić własny język Literaci i dziennikarze działają w" prasie tajnej Każdy numer pi-sma 'podziemnego tworzą ludzie narażający się 'na Jmierć Narażo-ny' jest pisarz drukarz i kolporter Mimo to 'liczba pism tajnych ta-le wzrasta £ Za 'Polskę SZTOKHOLM - Otrzymano niemieckągadzinówkę wyda-- tu _ --7i_ waną w1 Toruniu "inomer tung" z dnia_27ripaździernika "W numerze tym zamieszczono 'm "V komunikat o skazaniu na karę śmierci Polaka" 37 letaiego Jana jodłowskiego (ukończył Uniwersj tet Jagiellońskie Krakowie) niemiecki uznał go winnym zdra dy głównej Przy Jodłowskim a-- w Ges'taoo mieli znaleźć ma-- py wojskowe kilka małych apara - - 'e-z- w n w mieszka niWi Porlfetęm "gu Z Życia Obozów f P (ARGENTYŃCZYK Małe miasteczko szkockie bliź-niaczo podobne do tylu innych z obowiązkowym Bankiem "of Scot land" Church - Hallem "Fish and Chipsem" przeżywało w lecie Ro ku Pańskiego-194- 1 nową przygo-dę W tym to czasie tubylcza Peggy czy inna Betty systematycznie kształtowana przez polskiego sol-dię- ra szeptała w razie potrzeby piękną polszczyzną: "Kocham Cie bie" a najmłodszy mieszkaniec u roczego "village" biorąc pypkę do buzi witał o świcie własną szkoc ką matulę staropolskim: "Dzień dobry" Nasze Jaśki z Krowadrzy wówczas pomadowały już umiejęt nie płowe włosy brytyjskim "Bryl ciemem" a Franki z Czerniakowa uważały picie "Horlicksów" bez słomki za poważny "shocking" to warzyski Cywil szkocki zazdros-nym zezem spozierał na szczęśliwe podboje rycerstwa polskiego któ te rozkochiwało w sobie najpięk-niejsze "gulsy" i wzdychając szedł samotnie na czarny "Slout" do baru Tak to się Szkocja z Polską po znawały gdy do cichego miastecz ka "somewhere in Scotland" przy był pierwszy transport ochotni-ków polskich z Ameryki Poludnio wej Wylądował w ramionach zol merzy Polak rolnik z Brazylji Po lak - kelner z Urugwaju Polak -- szofer z Argentyny Całą tęsknotę do - Polski wypowiedzieli w krót-kich uściskach spiacowanych dło ni w powitaniu polskiego żołnie rza w Szkocji Granice tęsknoty Z Obchodu Listopadowego Toronto 'mMmmmmm wmMwm +? beinatora" "Franka radjowy apa rat nadawczy i odbiorczy Jodłow ski wedle wywodów prokuratora utrzymywdł kontakt z wrogami Rzeszy Sąd „azislowski w Poznaniu ska zaz na śrrijerc 28-letn- ią Marjanhę Janicką uznaną za "nieuleczalną złodziejkę" gdyż cierpiąc głód ( sześć razy popełniła kradzież pro duktów spożywczych 20-let- ni Piotr Picrniak stracony został "za sabotaż" w Norymber-dze Pierniak zesłany był do Nie mieć na roboty p"rtzymusowe Spe'cjalny trybunał niemiecki w Katowicach skaza} na śmierć 4 Polaków oskarżpnych o przynależ ność do grupy partyzanckiej któ ra atakowała Niemców w okolicy ośwjęcima Bielsfca i Pszczyny Naźwiśka skazanych: Stefan Jąn kowski Antoni Maleją Jan Myde rek i Karol Zieliński 'MigawWz Owen Sbund ~J "jj W Obozie Armji Polskiej w O- - wen Sound żołnierze od kilku ty [ godniŁćwczą już bionią" amerykan ską dostarczoną na zasadzie "Lea se and Lend Act" Szkolenie odby wa śię w intensywnym tempie— Prawie' wszyscy żołnierze uzyskali podczas ostrego 'strzelania baidzo dobre wyniki do czego — w dużej mierze — przyczynia się precyzyj nie wykonzuia broń ♦ Marynarze polscy z Owen Sound zanim rozpoczną wyszkolę nie bojowena okrętach wojenn eh' 'r pv _ przechodzą-ri- a razie wstę pne szkolenie w Obozie iaceu fsza Kościuszki Szkolenie to obej' muje wykłady i zajęcia praktycz- - jie loza iym jiwij"""-'- - fv— --— H do swojej dyspozycji tabor wio Z! ŁYCZAKOWA) znaczono w opowiadaniach latamL Rozpiętość była ogromna: ten Gó rai wyjechał 'do Urugwaiu z doli ny Chochołowskiej w r 1920 — i ten górnik ze śląska zaledwie czte ry lata temtT opuścił Ojczyznę a ów najmłodszy z niebieskimi ocza mi nie umie po polsku urodzony z ojca Polaka i matki Brązy lijki — ale przyjechał Dlaczego? Tędy wraca do Polski Musi wrócić! Oj ciec umierając przykazał matka I dotrzymała obietnicy Więc syn jest tu Po polsku będzie się uczył od jutra Polacy żołnierze tułacze ser-cem witali na polskiej ziemi emi-grantów Polaków rolników robot ników przemysłowców marsza im własna polska orkiestra zagra-ła Wąsaty sierżant szef gospodar czy który zreguly niczego chętnie nie daje wyciągnął dla nich no wiutkie "battle dressy" a zgięty (z nadmiaru papierów) chorąży nawet tak bardzo "nowych" ewi-denc- ja nie zamęczał Koleżeńsko uczciwie serdecznie dzieliły się polskie "soldiery" z nowoprzybyły mi kwaterą1 praktyczną wiedzą wojskową i nawet niejeden choć z bólem w sercu wziął takiego z Urugwaju żeby go "introduce" swojej "lady"j- - a potem zaprowa-dził na ''cup of lea" do szkockiej chrzesnej mamy- - gdzie tak miło pogawędzić można przy "fire pla cc" Nic to żeręce'bolą od tego ga dania (w jednej słownik a drugą się mówi) b& jest tam przecież coś z lej tak łakomie pi zez żołnie dbłrTOrss ZygmunŁ 'Krusiński ) MYŚLI Niech was darmo nie przestrasza Że dziś podłość 'górą wszędzie Z wiary waszej — wola wasza( Z woli waszej — czyn wąs będzie ilarski składający się z yachtóws łodzi Z taboru tego korzystają u cząc się wioślarstwa j żeglarstwa w zatoce "Georgian Bay" ' Lotnicy zanim rozpoczną samo dzielne loty na aparatach bojo-wych zapoznają się obecnie z teo rją i "przyzwyczajają1 do "pednie bńej służby''- - Polega to w pierw szym rzędzie na'studjowaniu sprzę tu i odbywaniu lolów 'Naturalnie są to na razie loty obserwacyjne podczas których przyszłe "polskie orły" występują wroli pasażerów aczkolwiek niejeden chciałby już samodzielnie ująć stery Loty ćwi czebne 'lotników polskich z Owen Sound odbywają się na jednem z lotnisk1 kanadyjskich Za Pomaganie Jeńcom Angielskim ? W prasie niemieckiej "Danziger NeusUi Nachrićhten" i "Deutsche Rundschau" pojawiają się znowu wiadomości o wyrokach na Pola-ków którzy pomagają do ulżenia doli albo nawet 'do ukrywania się i ucieczki jeńcom tangielskimj W ostatnich czasach jniaty miej sce dwa nowe procęsyTolakówiO-skarżonyc- h o pomaganie jeńcom angielskim W Chełtrie na Porno rzd wyrok wypadł na 12 lat cięż-kiego więzienia w Grudziądzu na lat osiem Vjy7 itij-- t — i "" " fAf „ „ „ Grupa Żołnierzy zOweirlSound' dtioK&Guziatioftya ? ' i ' s ' im - — rza poszukiwanej atmosfery włas nogo domu Jest tam jakiś nieokre ślony a niezbędny do pełnego zy cia porządek codziennych wypad ków ojciec wraca z pracy matka szykuje podwieczorek córka gra na pianinie kominek plonie j Wystarczyło by siedzieć w fotelu nic nie mówić ale nie wypada Chciało by się przymknąć oczy i wyczarować obraz najdroższych jakichś twarzy Niby nic takie go Zwykły szkocki "sittingroom" o wieczornej porze Niby nic — a tak dużo Mietek pancerniak nie poszedł tego dnia do kina "sweatharta" nie miał u chrzesnej matki był wczoraj a na "drika" nic było gro sza bo żołd dopiero pojutrze a ten wieczór taki długi a te myśli takie ciężkie nic dziwnego że gło wa chyli się ku ziemi Poszedł na spacer Taka sama w każdym szkockim miasteczku High Street i Hope Street Taka sama tęsknota chodzi tymi %ulicami z samotnym polskim żołnierzem Zły dzień miał Mie-tek pancerniak czyli po prostu jak się to mówi pod namiotami — "tłukła go chandra" Bezmyślnie o glądał wystawy sklepikówj Z o-twar- tych drzwi "Milk baru" szedł gwar głosów niosło się przyjemne ciepło Wszedł Tłoczno było 1 par no Przy wysokim bufecie przepla tani --"girlsami" stali w dwóch rzę dach czekając swej kolejkiżolnie rze szkoccy i polscy Czerwona z pośpjechu Margareta żonglowała szklankami i kubkami kombinując pjzeróżne "Ice drinki" "Lcmon sody" ifantastycznejmleczne "coc taił" W i powietrzu specyficzny za pach zmoczonych "battle dressów" piesza! się z odorem fajek szkoc-kich Mietek szanując obyczaj kraju który nie znosi pośpiechu a ubós-stw- ia aranżowanie (Ogonka: "Quec r'Ue"'-przyladarokazji5stanąbi'w'tr-ze cim rzędzie obok znajomego Ka prała zabroni pancernej Kapial u Łśmiechnąłisic:( — ''Ogonek uważasz bracie gdzie staniesz ogonek Myślał by kto żojtu "whisky"1zadarmo rozda ją a to człowiek czeka na jedną dziecinną szklankę mleka" Mietek1 dorzucił: — "Ale jak czekają szpanuj bra cie grzecznie elegancko z faso-nem Ta usnas we 'Lwowie' byłaby zaraz granda jak' cholera "ja by(ł przed panem pan był przede mną jak panna obsługuje prószy sio nie pchać" Kapral weslchnąlrentecjonalnie i przesunął się do 'drugiego rzędu Wte'dy Mietek usłyszał za sobą nic śmiałe ciche pytanie: — 'Przepraszam to to pan jesteś z mojego Lwowa?" Głos ten drżał choć twardo ćio sal każde słowo z osobna Mietek odwrócił- - się zaciekawiony Jeden rzut oka upewnił go Tak takf To ten z Ameryki jPojudniowej Trcy dni temu przyjechał z innymi No wy mundur nowa maska beret jakby trochę za wielki — "Czołem kolego Tak ja ze Lwowa Albo co? — "Nic nic Chciałem porozma wiać" — "No to fajno Weźmiemy mte ko i możemy tam usiąśćprz' y'stch ku" — "Si r Doczekali swej kolejki poczem z pełnymi szklankami usiedli w ciemnymJkąrie "milk baru" Arno rykanm trzymając szklankę rę-ce wyciągnąłją-stron- c Mietka zastanowił się chwilę poczem_wy ksztusił: — "Cyk bracie" f Mietek zdumiałsię — "Pan kolega totzna?" Tamten zniżył głos i próbował dalej (zawstydzony: — "Jeszcze coś pamiętam Zaraz zaraz j Bądź blat ja dorobim nogi ~— "Będzie stół — zakończył o-czaro- wany Mietek Teraz już inda gował' dalej bezlitośnie okrutniej Kiedy się mówiło: "kobyli my zdrowe byli" a kiedy: "żeby nam 'sicaobrzą dzialo'w dzieńi5v nocy popijało"? kiedy: "kryj pazur' a kiedy znowu "kryj graby" Stuknę li się mocno aż szklanki zadźwię-czały Amerykanin patrząc jak dziecko w oczy Mietka prawie wy szeptał _s — "Ja z Łyczakowa " Pancerny towarzysz o mało nie spadł z krzesła — "Nic gadaj człowieku bój się Boga Ja tyż Z której ulicy?" — "Krupmrska — uśmiechnął się dumnie ' — "Ja z Mącznej" — "Górny Łyczaków tak tak swoja wiara — "Baliarnia maknbundcrja" — poprawił izeczowo Mietek — "Hebra" — przypomniał so-bie lojalnie lwowski Amerykanin Pancernik wydobył "Goldflcki" Zapalili Amerykanin zaczął wol-no jakby z tiudcm dobieial słów: — "Piętnaście Jat wArgcntynic Piętnaście lat bez Lwowa Wy do piero dwa lata a jak wam ciężko Było się kelnerem i szoferem bar manem mechanikiem w dokach pracowałem — a ciągle to samo wszędzie to chodziło ze mnar Men doza Santa Fe Coi doba Santiago Buenos Aires Każdy dworzec był podobny do lwowskiego każde wzgóize do Wysokiego Zamku k żdy pprk do Łyczakowskiego % Będzie lepiej — myślałem — oźo nic się zapomnę Tak„zrobllemŹo na Argentynka Dzieci mam dwo-je Z poitfelu wyjął jakieś bibuł ki owinięte wstążeczką 'Na stół i r wypadły(!malc fotki — "Moiowa baba" — stwierdził tonem znawcy pancerniak — "Zostawiłem ją leraz Czy ja wiemfeo będzie? ZArgenlynkami różnie bywa Dicci mi żal O lu patrz bracie jedno czarne całkiem do niej podobne ale ten chłopak ten blondas patrz 'taż to jest czy sty lwowski batiar No nie?" f sóMbfijeatlefk upmoicałi:eszal'go naswójsspp ( ' — "Nic maitw się fiajerze po wojnie samoloty będą jarzyny na targ zwoziły będzie tego śmiecia do cholery i trochę Z Argentyny na Skniłów będziesz mógł lecieć za jedne 50 groszy cała familję sorowadzis'? Kordrlobv n Kru- - piarską —Hy na "K" Argentyńczyk westchnął ciężko poczem zapytał niespodzianie: — "Zaraz zaraz nie mogę sobie przypomnieć — na Skniłów to któiędy sję szło?" — "Przez Gródecką kolosElżbio ty potom górą ' — pomagał Mietek Argentyńczyk przymknął oczy: — "Z prawej był parkan długi parkan i składy węgla po lewej domy kolejowe A z-- Kopylkowcgo można było tramwajem ''L' D" do jechać aż na Krupiarską j" — "Nie "Ł D" bracie To już potem był nr 1" — "Aha zmienili Cz"y on jesz cze piszczał tak ciągje 'na rogu Czarnieckiego koło Klarysek? -- - "Kto?'J - — "Tramwaj lwowski" --s- "No pewnie Stary "balon" lwovski" — "Si si balon go nazywali" — "Albo trambal" Uśmiechnęli siędo własnej gwa ry Argentyńczyk był rozgorączko wany chciał wiedzieć dużo za du żo chciał' przenieść się do dziecin nyci młodzieńczych czasów 'ciqg nąPMicłka siłą swego pragnienia na Górny Łyczaków Pytania sy-pały "się jedne po drugich Czy?jest jeszcze ogródek w piwiarni Kija-ka? Czy stary Kozakiewicz zaw1-sz- e siedział na ławce przed skle-pem? 'Czy 'w Parku 'Łyczakowskim sprzedawał precle ten sam stary Weku? W pewnym momencie wy buchła krótka sprzeczką — "A plac św Antoniego — te stragany Bratkowska miała pierw szy z skraja od' budki tramwajo-wcj- " — przypomniał Argentyń-czyk I „- - — "Niech pan kolega nie gada głupstw" — denerwował sięina śe rjo! Mietek — "Stara Bratkowska jak świat --światem siedziała skra rjuale Więcej od koŚcłoła„pdiulicy " ft Słodowej a nie od budki tramwa jowej X od budki miał swój stra gan zezowaty Stuliglowa' ( — "My na tych straganach po południu w centy grali a (jak się ściemniało to chłopaki bawiły się w "łapankę" między straganami nawołując się hecownie Na mnie to wołali! "Lolku szmolku pitolku obcrwicekatolku oberwicekata" bo mnie Lolek na imię — od Karo la" — "Mietek jestem" "Lolek"! Pocałowali się godząc spór o Bratkowską 'z placu iw Antonie-go v — "Si si Mięciu to się ma w oczach tu_- - tu te place stra gany uliczki Niech mnie drzwivści sną! Dobrze1 mówię? No widzisz ze nie zapomniałem Przez 15 lat ja to dźwigam wgłowic w oczach i tu w — śiodku Przysięgom Bogu Tu!" — wyrżnął się mocne pięścią w szeroką pierś Argentyń-czyk Lolko z Łyczakowa Pancerniak wsłuchiwał się w je go słowa chłonąc jak nutę znajo mą daleką Nuta ta tłukła się w tych frazach długich błąkała się w tych miękkich akccnlach„ na drugiej od końca 'Choć mówił z trudem choć wtrącabobce wyrazy Mietek wyłowił ja znalazł ser-cem przeczuł a polem rozkoszo-wał się jak 'starym winem tą tską-pa- ną w argentyńskim słońcu il5-leln- ią gwarą lwowską silniejszą ponad hiszpańskie giętkości Pięk nyjęzyk Don Juana poniósłsromo tną klęskę (ego wieczora przegry wając w szkockim "Milk barze'' malch z gwaią Łyczakowską z'wy' nikiemtl5:0 Mietek C7ul że matjcszc7Cjjcano pytanie mtczuzi u wił się więc gdy ten zarumicnio- - J ny po uszy ociągając się7nicco-rza- 't pytał tym razem zupełnie cicho: ' i —J'Ą znałeś Ahdzię Fijaikie-J- Ą wlcz?i'-- — ' vtjjA Jtcm'm£ii i'No'ma się wi Taka blondyl? neczka z noskiem Mieszkała iJia Piaskowei" -- 1 j ! „ — "Tak ta sama — wpslchnąłlj? głęboko Argentyńczyk i — -- ''Chodziła zawsze na majowe! nabożeństwo do tej szklanej kaplljjj czki Matki Boskiej na"GórnymŁy czakowje]' — przypomniał sobicj % Mietek ' 'j — "Tak lak — szeptał Lolek — Ą Tam na rogu ulicy śwJPiotrai!Pa r wla„była budka zrcukicrkamijMy lam z Andziąpojnabożoństwiełb'Io gali po kulki czekoladowe'' ( j glos (mu się załamał przy tych 'skul {i kach czekoladowych- - z oczu pole- - ! cialy łzy Spadły na rękę panccr- - J nlaka Pieką takie łzy na ręce ar gcnlyńskl kelnerze mechaniku barmanie z Łyczakowa Pieką i— ' Dwą Jata to bardzo długor "Riozumie ciebie Mietek pojmujęj - ciebie bracie serdeczny wtęskno-ci- c więc opowiada o szklanejtfa- - u plicce Matki Boskiej gdzie majo V wCf odprawiali nabożeństwa więc " mow 0 Łyczakowskim Parku — gdzic miłość plotła się z awanfurą"' przypomina Czartowską Skałę i Miodowe Groty więcio Andzi opo wiada (o kulkach czekoladowych Zarysowali cały obrus planem Lwowa z serwetek budowalifdom r i ki z pustych szklanek stawiali stragany słomki lemonjadowe to były tory lwowskiego tramwaju rf zapałki znaczyły drzewa w parku NR Argentyńczyk-!- - Kr: Kilińskiego Mietek 2"silą dwulet-- tęsknoty wiódł ukochanymi 1iHbAiM nn€imA trtfrttffn rMtieła czakowa Piętnaście tęsknoty-miały- I te łzy 'bZKOCi pairzyn na-ni- ti przerażeniem Czerwona MargeJ' zerkała zaniepokojona -- s~ „Wiktor 'Budzyński'!! Generał 'Sikorr--i w Persji iiiWt$ yi rrvs iŁncnm— generał jiKorsKi irowiiai dowódca Wojsk Rolskith w Rosjfcgf i 4 i7i % f 'Ti lii SJK H ft V4 ¥ X -- A ws h :J ( V'a Wl łWSMt 1 V Ł r I niej u J ' " lat i _ ' "_ iJ z ta $- - Vr - --- -- -- " H —' -- 5 -- ' i ' ! i ' jriofiyi al} i ' t _ --- łj I ru wm generał Władysław" Anders Cfene rał Sikorski w towarzystwieienjg AtiHore1 uda sie do tymczasowej H sMlcy Rofji --= Kujbyszewa O H -- r r LiojjrKi m „fej_ „JŁw1fc-„uTj-L --#j3iią?aiSHĘeajł i 'łjaSS rslaHiprtaif-- i$eśid$i&XH"Sii?s |
Tags
Comments
Post a Comment for 000186b
