000146a |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
$i 7
iii s
ai'i
m
m- -
s"
&m
l
ir
tfi&r "-"'T-"- —"-? ——s~- - nf„ T"
rSTRONA- 4ł - ——— -
Tcl TVA81S1 "ZWIĄZKOWIEC TeL WA 8151
PnbUhed tar Ererr Sundr br
POŁISH AlXIAIłCS PHESS ŁI&UZUD
Organ Zw PoL w Kan Wydawany przez Dyrekcję Prasową
Redaktor Jerzy Giżycki Administrator K J Mazurkiewicz
! Redukcja mkopUów nit Zwraca
PRENUMERATA:
1 Roczna w Kanadzie °
Półroczna " jq0
WStlSch Zjednoczonych' w' Poil''rełe'&ópy''''' csloo
Pojedynczy numer po
' "" Adres
"ZWIĄZKOWIEC"
700 Queen St W - Toronto Ont
Authorlzed as second class mail Post Office Dept Ottawa
Powiedzmy Sobie Szczerze '
Powiedzmy sobie szczerze że jeżeli Walny Zjazd Kon
wyniki i powziął słusz-ne
gresu w Montrealu dal pozytywne
i korzystne dla Polonii kanadyjskiej decyzje to prze-bieg
samych obrad bardzo wiele pozostawił do życzenia
Kwitła prywata załatwianie osobistych porachun-ków
wyładowywanie publiczne personalnych antypatii i
uraz
A metody stosowane przez nieKtorycn aeiegaiow uia
zdyskredytowania działaczy którzy położyli ogromne za-sługi
— pozostawiły uczucie niesmaku u przeivażującej wicie
szóści uczestników Zjazdu
Na szczęście bowiem zarzuty powyższe odnoszą się je-dynie
do nieznacznej mniejszości podczas gdy większość
t wj kazała ogromne wyrobienie godność i szczerą wolę pozy I
tywnej pracy ku ogólnemu dobru
Jeden z przykrych incydentów w które Zjazd niestety
obfitował był wywołany określeniem '-'dykta-tura"
użytym
v odniesieniu do uchwały zapadłej znaczną większością gło-sów
oddanych w drodze tajnego głosowania — tej najspra-wiedliwszej
najbardziej demokratycznej formy gremialnie
pobieranych decyzji
Jest to typowy przykład warcholskiej psychiki która
nie uznaje lojalnego podporządkowania się woli większości
W parlamencie brytyjskim ugrupowanie opozycyjne
nosi oficjalną nazwę "His Majesty's Most Loyal Opposi-tion- "
Lojalna Opozycja! — oto wykwit najpiękniejszych
tradycji demokratycznych
Opozycja w ustrojach parlamentarnych jest nie tylko
dopuszczalna ale konieczna Niezbędna dla sprawnego fun-kcjonowania
władz ustawodawczych Lecz by spełnić swe
zadanie należycie musi ona być lojalna i konstruktywna w
swej praktyce Kierowana dobrem ogółu a nie względami
egoistycznymi urazami jednostek czy grup
Kongres Polonii — organizacja której dominujące i ro
snące wciąż jeszcze znaczenie sięga od oceanu do oceanu—
czego dowiódł chociażby fakt obecności na Zjeździe delega-tów
nie tylko z Winnipegu ale nawet aż z odległego o tysią
ce mil Vancouveru — nie pracuje dla jakiejś jednej orgam
zacji czy grupy lecz dla całej Polonii Kanadyjskiej dla Ka
nady i dla Polski To też nie powinno być miejsca na obra-dach
Kongresu na jakieś manifestacyjne grupowe deklara-cje
wstrzymania się od głosowania lub nie przyjmowania
urzędów jak to niestety się zdarzyło
Obecni na sali obrad goście czy nawet nowi nie obez-nani
jeszcze należycie ze stosunkami polonijnymi delegaci
przysłuchujący się ostrym zarzutom i przykrym insynua-cjom
rzucanym dosłownie godzinami pod adresem ludzi
którzy latami dawali swoje zdolności umiejętności i
energię polskiej sprawie publicznej którzy ponosili przy
tym pewne nieuniknione straty finansowe — mogli byli
dojść do przekonania że wybór tych ludzi na odpowiedzial-ne
kierownicze stanowiska musiał być jakimś poważnym
błędem
Potem ku ich zdumieniu w wyniku głosowania nie po
przedzanego żadnymi przygotowawczymi mowami propa-gandowymi
— te same tak zawzięcie błotem obrzucane jed-nostki
zostały wybrane ponownie wśród szczerych owacyj-nych
oklasków v których brała udział przeważająca więk-szość
delegatów I to po absolutorium udzielonym przez po-wszechną
huczną aklamację
Czyli innymi słowy znikoma mniejszość ze względów
mr mv mnincYch wsDÓlnesro z istota sprawy przez długie
godziny narzucała oburzonej większości swą wolę — obni
zając ogromnie poziom obrad i blokując konstruktywną
pracę Izby
W Rosji sowieckiej na dwieście kilkadziesiąt milonów
mieszkańców jest najwyżej 6 milionów członków partii
komunistycznej Lecz oni to trzęsą całym krajem Czy ma-my
tu w wolnej demokratycznej Kanadzie wprowadzać po-dobne
metody?
Na szczęście jednak próby te spełzły na niczym i dzię-ki
zarówno wspomnianemu już wyrobieniu powadze i god
ności znacznej większości dele gatów jak i energii i spraw-ności
Prezydium — obrady doprowadzono do końca w prze
pisanym czasie osiągając pozytywne wyniki
Zjazd wykazał pomiędzy innymi pocieszającymi obja-wami
— brak kompletny rozbieżności ideologicznej która
jrzejawiała się jeszcze na Zjeździe poprzednim Wykazał
również spoistość Polonii Do wiódł użyteczności Kongresu i
konieczności jego utrzymania Odzwierciadlił w odczyta-nych
sprawozdaniach rozpiętość dokonanych prac i uzyska-nych
wyników Zilustrował raz jeszcze znany zresztą fakt
że patriotyzm inteligencja ofiarność w pracy społecznej
nie są bynajmniej przywilejem jakiejś jednej grupy — u-Drzvwilei-owanej
z racji swej sytuacji finansowej i wynika
jących z niej ułatwień edukacyjnych
Dowiódł on natomiast raz jeszcze że robotnik polski
poświęcając czas swój wolny od ciężkiej nieraz wyczerpu-jącej
pracy zawodowej — sprawie społecznej daje tej spra
wie proporcjonalnie więcej niżby na niego w słusznym po-dziale
przypadało - "r?U
"ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (SEPTEMBER)
MEC J S W GROCHOLSKI
Ponownie wybrany znaczną większością głosów na najwyż-sze
stanowisko organizacyjne Przewodniczącego Kongresu
Polonii Kanadyjskiej
"Związkowiec" życzy Panu Prezesowi dalszej równie owoc-n- ej pracy ku pożytkowi Polonii Kanady i Polski
0 Czystość Polskiej Mowy
"Albowiem nasz Po-lak
by jedno kęs z domu wy-jechał
wnet nie chce inaczej
mówić jedno tym językiem
gdzie troszkę zmieszkał: jeśli
był we Włoszech to za każ-de- m
słowem signor jeśli we
Francyjej to per ma foi jeś-li
w Hiszpanijej to nos ostros
cavaglieros A czasem drugi
chocia nie będzie w Czechach
jedno iż granicę śląską przej-dzie
to już inaczej nie będzie
chciał mówić jedno po czesku
a język ten wie to Bóg jaki
będzie! A jeśli mu rzeczesz
żeby swym językiem mówił
to powiada że zapomniał al-bo
żą mu się przyrodzony ję-zyk
prawdziwie gruby widzi
czego dowodząc wyrwie jakie
staropolskie z Bogarodzice
słowo z czeskiem jakiem gład
kiem słówkiem na sztych je
wysadzi aby swego języka
grubość a obcego piękność
pokazał"
Łukasz Górnicki
pisarz wieku XVI
Czytelnicy niech nie my-ślą
że zabierając głos na te
mat czystości mowy polskiej-- i
cytując powyższy wyjątek —
chce wyśmiewać czy wyszy
dzać ich mowę Nie jest to ce
lnm tetro artykułu Chciała
bym tylko zwrócić uwagę na
rzecz tę tak wielce wśród Po
laków zaniedbaną a czuję się
do tego uprawnioną jako dłu-goletnia
nauczycielka szkół
polskich Związkowych i jako
członkini Rady Edukacyjnej
mającej szerzenie oświaty i
wychowanie dziatwy za zada-nie
W mojej pracy nauczy
cielskiej bowiem zagadnienie
czystości mowy polskiej było
największą bolączką Podsu-wa
się dziecku dobre polskie
książki używa się czystego
języka na lekcjach pilnuje
się i poprawia każde wadliwe
wyrażenie dziecka po to aby
po powrocie do domu wpadło
ono znów w to okropne śmiet-nisko
przekręcanej pomiesza
nej angielszczyzny z językiem
polskim
Nauczyciel ze swymi kil
ku lekcjami tygodniowo jest
tylko pobocznym czynnikiem
wychowawczym Rodzina jest
pierwszym — ojciec i matka
są odpowiedzialni za język
swoich dzieci tak samo jak
odpowiedzialni są za ich zdro
wie i wychowanie
że jest to nodzwyczaj
trudne zadanie — trzeba przy
znać Rodzice zapracowani
najczęściej pracą za domem
dzieci większą część dnia spę
dzają w szkole angielskiej ra
dio' kino pisma są w języku
angielskim a więc nie są nam
pomocą Pozostaje więc ten
niedługi okres czasu od przyj
ścia ze szkoły do udania się
na spoczynek oraz soboty i
niedziele kiedy dziecko roz
mawia z rodzicami po polsku
I tu jest największa tragedja
Jak mogą pokazać dziecku
piękno polskiego języka te
wszystkie "steps'y" "room'y"
"celer'y"' i t p którymi za-pchany
jest język rodziców?
Słyszy się tłumaczenia:
jestem tu już'tyle lat w kra
ju nie chodziłem do szkoły
mieszkam wśród Anglików
tak mi się jakoś miesza angiel
skii z polskim żona tu uro-dzona
do dziecj mówi po an-gielsku
To nie są tłumacze-nia
Znam żyda z Polski któ-ry
jest w Kanadzie czterdzieś
ci lat a jak mówi po polsku !
Znam matkę Polkę tu uro-dzoną
której by nikt nie uwie
rzył że nie przyjechała nie-dawno
z kraju znam dorosłe
go chłopca tu urodzonego i
wychowanego którego języka
polskiego słucha się ze wzru-szeniem
Dokończenie na stronicy 5-t- ej
Szanowny Panie Redaktorze
Z łamów "Związkowca"
dowiedzieliśmy się o zmianie
warty jaka odbyła się nieda-wno
w Redakcji
Z okazji tej przesyłamy
Panu Redaktorowi szczere ży
czenia owocnej i pożytecznej
pracy dla Polski dla dobra
Rodaków w Kanadzie dla1 ca-łej
Polonii Zagranicznej
życząc z całego serca aby
działalność publicystyczna i
społeczna Pana Redaktora
i przyczynił-a się do obrony pol-skiej
odrębności narodowej
zagranicą" do kultywowania
ducha zwyczaju języka i na-szego
świata idei deklaruje-my
Panu Redaktorowi w Jego
odpowiedzialnej a tak zasz-czytnej
pracy pełną pomoc
oraz pełną współpracę Od
wielu lat w:ysylamy bezintere
sownie nasze materiały Świa
towy Związek posiada włas-ną
Agencję Prasową "świat-pol- "
Z materiałów naszych
korzystali poprzednicy Pana
Redaktora począwszy jeszcze
od Redaktora śp Staniew-skieg- o
Co miesiąc rozsyłamy
do wszystkich skupień pol-skich
na świecie nasz biule-tyn
"Polonia
Zagraniczna" z którego prze-druki
widujemy niemal w ca-łej
prasie polonijnej Będzie-my
więc Panu Redaktorowi
wdzięczni za korzystanie z
naszych materiałów sądząc
że mogą one być pomocne w
pracy diennikarskiej i społe-cznej
W zamian prosimy Pana
19 — 1948
kem
Pióra W
Dokończenie
"Zgromadziła nas tu tro
ska o los ludności polskiej
rozrzuconej po całym świe-cie"
— głosił na Polsko - Ka-nadyjskim
Kongresie w dn
4-- 6 września w Montrealu
Mec Rozmarek z Chicago —
a szczególnie w Polsce która
nie ma sposobu wypowiedze-nia
swych myśli i uczuć radl
cie więc mądrze i pamiętaj-cie
że w jedności siła"
Kongres ten zgromadził
84 delegatów z różnych i da-lekich
stron Kanady repre-zentujących
108 polskich or-ganizacji
5-- ta sesja Kongre-su
skończyła się w niedzielę
dnia 5-- go września o godzinie
1245 w nocy przyjęciem spra
wozdań poszczególnych Komi-sji
W poniedziałek (Labor
Day) o godzinie 9-t- ej rano
po sprawdzeniu mandatów
przewodniczący Komisji rezo
łucji redaktor Jerzy Giżycki
odczytuje rezolucję którą ze
brani bez poprawek burzą o-klas- ków
przyjmują (Rezolu-cja
ta w całości drukowana
była w poprzednim wydaniu
"Związkowca") Po odczyta-- r
mu telegramów jeden z dele
gatów Montrealskich stawia
wniosek by najpierw gtosowa
no na przyszłą siedzibę zarżą
du a potem na urzędników
Postawiono dwa wnioski
jeden za Toronto drugi za
Montrealem Toronto przecho
dzi
Obecnych na sali 84 dele
gatów z 108 głosami
Przewodniczący F Gło-gowski
otwiera nominacje
Dawny Prezes Grocholski no-minowany
rezerwuje sobie
jednak decyzję do skomple-towania
całego zarządu na
wiceprezesów podano nomina
cje: Bogusławski Piekarz
Głogowski Goździewicz ża-den
z wymienionych kandyda
tury nie przyjmuje
Związek Narodowy Pol- -
ski zgłasza zawiadomienie
że żadnych urzędów nie przyj
muje choć popierać będzie
całkowicie nowy zarząd i spra
wy Kongresu
Zaczyna się mała awan-turk- a
Montreal nawołuje swo-ich
27 delegatów aby się
wstrzymali od głosowania
Na sali szmer niezadowo
lenia że najpierw wyznaczo-no
miejsce zarządu a później
dopiero przystąpiono do wy-borów
zarządu
Zanosi się na burzę Sy-tuację
ratuje ks W Bartylak
z Hamiltonu i płomienną mo-wą
apeluje do delegatów o
zgodę Del zaś J Kaniewski
Redaktora o utrzymywanie z
sza instytucja stałego kontak
tu"
Raz jeszcze życząc wszel-kiej
pomyślności na tak waż-nej
placówce jaką jest redak-cja
"Związkowca" przesyła-my
Panu wyrazy prawdziwe-go
szacunku i najlepsze po- zdrowienia
Dyrektor
Stefan Lenartowicz
#
ODPOWIEDŹ REDAKTORA J GIŻYCKIEGO
Szanowny Panie Dyrektorze
Proszę mi wierzyć że
oceniam należycie zarówno
ustosunkowanie się Panów do
faktu objęcia przeze mnie
funkcyj redaktorskich we
"Związkowcu" jak i przyja-cielski
serdeczny ton listu
Pana Dyrektora
Mogę Pana zapewnić ja-ko
kierownika naczelnego
Światowego Związku Polaków
z Zagranicy że będę praco-wać
jak będę mógł najlepiej
w miarę moich sił i możności
zmierzając ku dobru Polonii
Kanadyjskiej jak również ku
korzyści sprawy polskiej w
ogóle
Dziękuję serdecznie za
obietnicę nadsyłania cennych
materiałów tak znakomicie
opracowanych przez "świat-pol- "
z których rzecz oczywi-sta
nie omieszkam korzystać
Raz jeszcze dziękuje Pa-nu
Dyrektorowi za Jego przy- jacielski list fpozostaję
Z wysokim powożaniem J Giżycki
Redaktor
List światowego Związku Polaków z Zagranicy
w Londynie do Redaktora Związkowca
organizacyjny
imw®
Rajsa
z Windsor stawia wniosek
aby poprzedni wniosek obalić
czyli aby najpierw były wy-bory
zarządu a skąd będzie
prezes —'tam będzie przysz-ła
siedziba zarządu Wniosek
przechodzi jednogłośnie
Przew Fr Głogowski o-tw- iera
nominacje: na preze-sa
del Grocholski 69 głosów
del Kołodziejski z Montrealu
36 głosów na wiceprezesa
del Piekarz 53 del Bogusław
ski 48 na sekr prot del P
Bilewicz jednogłośnie daw-ny
sekr generalny B Stani-szewski
nominacji nie przyj-muje
gdyż zamierza kontynu
ować swe studia del F Gło-gowski
przyjmuje to stanowi-sko
honorowo (bezpłatnie)
urzędnika zaś biurowego sam
zarząd wybierze i pensję wy-znaczy
Na skarbnika jedno-głośnie
wybrano del F Kla-cze
komendanta okręgowego
Stów Weteranów Polskich w
Ameryce Przewodniczących
w Komisjach wybrano: Spra
wy Kanadyjskie B Staniszew
ski Sprawy Polskie W Sze-lążek
Ratunkowe L Szepty-ck- i
Oświatowe A Bożek Go
spodarcze S Sługocki Komi-sie
emigracyjna wybierze
Montreal do dwóch tygodni
Kontrolerzy zostaną wybra-ni
przez Okręg Toronto (cze-mu
się wielu sprzeciwiło) a
do Komisji Statutowej wybra
no delegatów: Goździewicza
Sypucha Szczepkowskiego
Piekarza i Grocholskiego
O miejscu przyszłego Zja
zdu zadecyduje Zjazd Rady
Kongresu stosownie do Sta-tutu
choć na poprzednich
Zjazdach w Toronto i Hamil-tonie
Izba decydowała o co
tak energicznie choć bezsku-tecznie
walczył del Z Kubic-ki
z Windsor
O godzdinie 230 po poł
przew Fr Głogowski i za-stępca
A Gilczewski odracza
ją Kongres do roku 1950 —
hymnami polskim i kanadyj- -
skim
sekretarz Kongresu del
Nowak który wzorowo opra-cował
wszystkie protokóły
Zjazdowe zrzeka się swego
honorarium $2500 na cele
oświatowe Kongresu
Zauważono że w nawale
pracy nie odczytano protokó-łu
z ostatniego Zjazdu w Ha
miltonie
Po niedzielnej sesji wie-czornej
pięknie zaśpiewała
nam piosenkę o "Białym Or-le"
delegatka z Windsor p Zofia Szewczuk której słowa
są częściowo jej układu
Najmłodszą delegatka
była p Barbara Głogowska
najstarszy delegat Władysław
Rajs
Prawie wszyscy delegaci
z zachodu odjechali z Mon-trealu
o godzinie 430 po poł
Zajęli jeden wagon CP-R-s- ki
no i dalej odbywał się
Kongres — z wnioskami mo- wami uwagami przecinka-mi
i kropkami z których naj
słabszym przecinkiem był tak
wielce sławiony "alkohol"
Montrealski który jednak o-ka- zał się wodą tak twier
dzili del Gutowski i Mazur-kiewici- z
Pani Oberska delegatka
z Brantford narzekała i to
zupełnie słusznie na wygóro
wane ceny za hotele pa ?700
za noc i wstępne od Komitetu
na Kongres ale przyznała że trzeba się z losem pogodzić
bo Toronto na przyszły Zjazd
będzie tańsze
Wielu delegatów skarży-ło
się że nie otrzymali głosu
Pewoamczący chciał każde
go zadowolić a że mówcy nie
chcieli się streszczać to nie
jego wina brakło więc czasu
i trzeba było się ograniczać
by na czas zjazd zakończyć
Af(że czytebiicy "Związ-kowca"
i delegaci powinni zhdnaajdećemleiygnatitóeuwwypprzaoewwWiieesdcżzheioadnduoesłomwpoy--ś ndniizeeianrjoyezduepmnubntlyaickzginłoinesiedcwehloyećpgoawztauiep-eJł Pokornego z Montrealu
-- joiuiuując się ses- - jyin ooecnego Zjazdu wynosi
się wrażenie że my Polacy
sp—ra"wwa"cvh "oirceani7wAvPrvoimnrpt-mc- w ™ łecznych lub po prostu nie kdoerśomślyiśmsoybiedonatkyrcehślizlai dań ja-
"Zamiast dyskutować i o-ma- wiac pskrzicyhstaołorgspannraaizwwaycyjsipłaodnwonaikżnónawejwjypażokl
mfF%ĘĘĘjĘM
szego ciała reprezentacyjne:
go na jakie się zdobyło m
"J --°—ftlcKT ongr"es""Polonwii wKaannaaddzriie skiej my delegaci jak dzieci epit"eta"mTi P'rz"ePzyywjeammnyynmk7j
NanciaejraocdPzuoalssyPkoiblsjakerisdetzgootakcDiępzżoikwśieażsyntdanl"a
iż to jest po prostu kwestia życia i śmierci jako nam Czerwona Moskwa metodyczl
me i & wyiaimowaniem sta ra się skomunizować nasz na
"Wszelka reakcja zapo- - Diegawcza ze strony narodu jest za słaba dlatego iż zo-- stausmy pozuawiem wolnoś-c- i słowa i prasy
"Zadanie obrony Polski
przed czerwoną nawałą spad-l- o na wychodźtwo polskie nn za granicami Kraju ojczyste li
go jak w btanach Zjednoczo
nych w Kanadzie Francji i innych krajach
świec"aNiiedceha wnaomlnejwięi cnieppordzlye
głej Polski i niech nic nam nie stoi na przeszkodzie do re
anzacji zego zaaania
"Zaspólmy nasze silv w tym celu Wszelkie błahostki
i rzucanie kłód pod nogi chcą
cym pracować w tym kierun- ku nie powinny mieć miejs-ca
Inaczej świadczyć to b-ędzie
iż raczej chodzi nam n afiszowanie swych osób przed
xaK poważnym ciałem akim jest Zjazd Kongresu Polonii
Kanadyjskiej Dla chcącego
nie ma nic niemożliwego
O uszy nasze obijały się częstokrotnie troski skąd
czerpać fundusze na pokrycie
naszycn potrzeb kulturalno
społecznych?
Ta troska tak często wy ażana przez naszych deleea- - tów świadczy właśnie o n-aszym
niewyrobieniu społec-znym
Gdyby inaczej było bądź
my pewni lz-deba- ty i mter
wencje na naszych sesjach
byłyby daleko sprawniejsze
aniżeli się okazały
Jak słyszeliśmy niejedno
Krotnie podczas sesji jesteś
my organizacją opartą na do
browolnych składkach nasze-go
wychodźtwa
Jakie sa wysiłki naszei
ofiarności na cele społeczne takimi będą wyniki pracy na
szej na tym polu Pozostaje
nam jedyna droga — droga
apelu do delegatów na obe-cnym
Zjeździe by po powrocie
do swych organizacji oswiad
czyli w swych raportach ze
Zjazdu iż sytuacja obecna
pod względem pracy konstiuk
tywnej pod każdym wzglę- -
dem utyka jedynie wobec bra
ku podłoża finansowego i nie
wyrobienfa obywatelsko- - kul
turalno - społecznego
Na pomoc obcych szkoda
liczyć
Jeżeli swój nie zrozumie
1WSZ'
Idioc
ważności chwili i odpowiednio! 7SZ
nie zareaguje prace ! J
nie wydadzą tych rezultatów
jakiebyśmy "pragnęli widzieć j
Sposoby i drogi zdobyciag
finansów zawsze znajdą - m
jeżeli nasze społeczeństwo zra i
zumie ważność chwili i pewne-będ- zie
iż ten grosz ofiarny
jaki będzie zebrany będzie o£
brócony na ten cel na jal:
był przeznaczony I że ci kt
rzy będą mieli pieczę na(
tym groszem wywiążą się zi
swego zadania ku ogoinemi
zadowoleniu Kongresu
W nadziei iż Szan del
ci przychylą się do mego ape- -
In enńłłlrnirnłYi Pio 1-- 7 TUlTTlC
wielu rozterek jakie zaistniał:
ły na obecnym Zjeździe wsz-ystko
się wyklaruje i sprawa
dla której się tu zebraliśmy
wejdzie na odpowiednie tors
i wyda odpowiednie rezultar
ty na chlubę i pożytek ta
naszego wychodźtwa jak i C
miarę naszych możności dl
tych cierpiących naszych brą
ci i sióstr w Ojczyźnie naszelj
Polsce" -- Ł- Tyle p J Pokorf
ny z Montrealu h
Kongres ma ogromną j
cę przed sobą w której '
stkie nolskie organizacje P?l
- - w aa
"TY"in"r "m'u" tyiiic7Q n uczynią ™V ~'n tai przez naaesianie swego --- r
kowskieffo nodatku i zalegli
ci i
"Mo inln momv lUdZl "l:
rzy mogą się rozmówić z tutej j
szymi władzami więc
należy jak najpomyślniejsz
6" '"'"UJ" "- - — n:i
skiemu Kongresowi --- ifri
na cześć i potomności na w
czystą pamiątkę _ J- -
C7PŚĆ!- - wr
ai
pro
Gm
Jm
?!
lioi
r
Zar
r
we
f'ej
gitf
Ban
flei
inia
jod
ili
ip
pro-fo-h
Q6i
Kol
przy
nj cl
iii
Kią
mia
'
mia
tan
dzie
słośi
cię
strz
pras
fonii
WiZ'
zacj
mKv
— nasze '
I fos"
?ez'
sie
pri
ź'!
jjjf
rząd
€££
p
i
2
2
1
2
1
Ł
li
Im
Pie
Pie
51
ts
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 19, 1948 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1948-09-19 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | Zwila000336 |
Description
| Title | 000146a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | $i 7 iii s ai'i m m- - s" &m l ir tfi&r "-"'T-"- —"-? ——s~- - nf„ T" rSTRONA- 4ł - ——— - Tcl TVA81S1 "ZWIĄZKOWIEC TeL WA 8151 PnbUhed tar Ererr Sundr br POŁISH AlXIAIłCS PHESS ŁI&UZUD Organ Zw PoL w Kan Wydawany przez Dyrekcję Prasową Redaktor Jerzy Giżycki Administrator K J Mazurkiewicz ! Redukcja mkopUów nit Zwraca PRENUMERATA: 1 Roczna w Kanadzie ° Półroczna " jq0 WStlSch Zjednoczonych' w' Poil''rełe'&ópy''''' csloo Pojedynczy numer po ' "" Adres "ZWIĄZKOWIEC" 700 Queen St W - Toronto Ont Authorlzed as second class mail Post Office Dept Ottawa Powiedzmy Sobie Szczerze ' Powiedzmy sobie szczerze że jeżeli Walny Zjazd Kon wyniki i powziął słusz-ne gresu w Montrealu dal pozytywne i korzystne dla Polonii kanadyjskiej decyzje to prze-bieg samych obrad bardzo wiele pozostawił do życzenia Kwitła prywata załatwianie osobistych porachun-ków wyładowywanie publiczne personalnych antypatii i uraz A metody stosowane przez nieKtorycn aeiegaiow uia zdyskredytowania działaczy którzy położyli ogromne za-sługi — pozostawiły uczucie niesmaku u przeivażującej wicie szóści uczestników Zjazdu Na szczęście bowiem zarzuty powyższe odnoszą się je-dynie do nieznacznej mniejszości podczas gdy większość t wj kazała ogromne wyrobienie godność i szczerą wolę pozy I tywnej pracy ku ogólnemu dobru Jeden z przykrych incydentów w które Zjazd niestety obfitował był wywołany określeniem '-'dykta-tura" użytym v odniesieniu do uchwały zapadłej znaczną większością gło-sów oddanych w drodze tajnego głosowania — tej najspra-wiedliwszej najbardziej demokratycznej formy gremialnie pobieranych decyzji Jest to typowy przykład warcholskiej psychiki która nie uznaje lojalnego podporządkowania się woli większości W parlamencie brytyjskim ugrupowanie opozycyjne nosi oficjalną nazwę "His Majesty's Most Loyal Opposi-tion- " Lojalna Opozycja! — oto wykwit najpiękniejszych tradycji demokratycznych Opozycja w ustrojach parlamentarnych jest nie tylko dopuszczalna ale konieczna Niezbędna dla sprawnego fun-kcjonowania władz ustawodawczych Lecz by spełnić swe zadanie należycie musi ona być lojalna i konstruktywna w swej praktyce Kierowana dobrem ogółu a nie względami egoistycznymi urazami jednostek czy grup Kongres Polonii — organizacja której dominujące i ro snące wciąż jeszcze znaczenie sięga od oceanu do oceanu— czego dowiódł chociażby fakt obecności na Zjeździe delega-tów nie tylko z Winnipegu ale nawet aż z odległego o tysią ce mil Vancouveru — nie pracuje dla jakiejś jednej orgam zacji czy grupy lecz dla całej Polonii Kanadyjskiej dla Ka nady i dla Polski To też nie powinno być miejsca na obra-dach Kongresu na jakieś manifestacyjne grupowe deklara-cje wstrzymania się od głosowania lub nie przyjmowania urzędów jak to niestety się zdarzyło Obecni na sali obrad goście czy nawet nowi nie obez-nani jeszcze należycie ze stosunkami polonijnymi delegaci przysłuchujący się ostrym zarzutom i przykrym insynua-cjom rzucanym dosłownie godzinami pod adresem ludzi którzy latami dawali swoje zdolności umiejętności i energię polskiej sprawie publicznej którzy ponosili przy tym pewne nieuniknione straty finansowe — mogli byli dojść do przekonania że wybór tych ludzi na odpowiedzial-ne kierownicze stanowiska musiał być jakimś poważnym błędem Potem ku ich zdumieniu w wyniku głosowania nie po przedzanego żadnymi przygotowawczymi mowami propa-gandowymi — te same tak zawzięcie błotem obrzucane jed-nostki zostały wybrane ponownie wśród szczerych owacyj-nych oklasków v których brała udział przeważająca więk-szość delegatów I to po absolutorium udzielonym przez po-wszechną huczną aklamację Czyli innymi słowy znikoma mniejszość ze względów mr mv mnincYch wsDÓlnesro z istota sprawy przez długie godziny narzucała oburzonej większości swą wolę — obni zając ogromnie poziom obrad i blokując konstruktywną pracę Izby W Rosji sowieckiej na dwieście kilkadziesiąt milonów mieszkańców jest najwyżej 6 milionów członków partii komunistycznej Lecz oni to trzęsą całym krajem Czy ma-my tu w wolnej demokratycznej Kanadzie wprowadzać po-dobne metody? Na szczęście jednak próby te spełzły na niczym i dzię-ki zarówno wspomnianemu już wyrobieniu powadze i god ności znacznej większości dele gatów jak i energii i spraw-ności Prezydium — obrady doprowadzono do końca w prze pisanym czasie osiągając pozytywne wyniki Zjazd wykazał pomiędzy innymi pocieszającymi obja-wami — brak kompletny rozbieżności ideologicznej która jrzejawiała się jeszcze na Zjeździe poprzednim Wykazał również spoistość Polonii Do wiódł użyteczności Kongresu i konieczności jego utrzymania Odzwierciadlił w odczyta-nych sprawozdaniach rozpiętość dokonanych prac i uzyska-nych wyników Zilustrował raz jeszcze znany zresztą fakt że patriotyzm inteligencja ofiarność w pracy społecznej nie są bynajmniej przywilejem jakiejś jednej grupy — u-Drzvwilei-owanej z racji swej sytuacji finansowej i wynika jących z niej ułatwień edukacyjnych Dowiódł on natomiast raz jeszcze że robotnik polski poświęcając czas swój wolny od ciężkiej nieraz wyczerpu-jącej pracy zawodowej — sprawie społecznej daje tej spra wie proporcjonalnie więcej niżby na niego w słusznym po-dziale przypadało - "r?U "ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (SEPTEMBER) MEC J S W GROCHOLSKI Ponownie wybrany znaczną większością głosów na najwyż-sze stanowisko organizacyjne Przewodniczącego Kongresu Polonii Kanadyjskiej "Związkowiec" życzy Panu Prezesowi dalszej równie owoc-n- ej pracy ku pożytkowi Polonii Kanady i Polski 0 Czystość Polskiej Mowy "Albowiem nasz Po-lak by jedno kęs z domu wy-jechał wnet nie chce inaczej mówić jedno tym językiem gdzie troszkę zmieszkał: jeśli był we Włoszech to za każ-de- m słowem signor jeśli we Francyjej to per ma foi jeś-li w Hiszpanijej to nos ostros cavaglieros A czasem drugi chocia nie będzie w Czechach jedno iż granicę śląską przej-dzie to już inaczej nie będzie chciał mówić jedno po czesku a język ten wie to Bóg jaki będzie! A jeśli mu rzeczesz żeby swym językiem mówił to powiada że zapomniał al-bo żą mu się przyrodzony ję-zyk prawdziwie gruby widzi czego dowodząc wyrwie jakie staropolskie z Bogarodzice słowo z czeskiem jakiem gład kiem słówkiem na sztych je wysadzi aby swego języka grubość a obcego piękność pokazał" Łukasz Górnicki pisarz wieku XVI Czytelnicy niech nie my-ślą że zabierając głos na te mat czystości mowy polskiej-- i cytując powyższy wyjątek — chce wyśmiewać czy wyszy dzać ich mowę Nie jest to ce lnm tetro artykułu Chciała bym tylko zwrócić uwagę na rzecz tę tak wielce wśród Po laków zaniedbaną a czuję się do tego uprawnioną jako dłu-goletnia nauczycielka szkół polskich Związkowych i jako członkini Rady Edukacyjnej mającej szerzenie oświaty i wychowanie dziatwy za zada-nie W mojej pracy nauczy cielskiej bowiem zagadnienie czystości mowy polskiej było największą bolączką Podsu-wa się dziecku dobre polskie książki używa się czystego języka na lekcjach pilnuje się i poprawia każde wadliwe wyrażenie dziecka po to aby po powrocie do domu wpadło ono znów w to okropne śmiet-nisko przekręcanej pomiesza nej angielszczyzny z językiem polskim Nauczyciel ze swymi kil ku lekcjami tygodniowo jest tylko pobocznym czynnikiem wychowawczym Rodzina jest pierwszym — ojciec i matka są odpowiedzialni za język swoich dzieci tak samo jak odpowiedzialni są za ich zdro wie i wychowanie że jest to nodzwyczaj trudne zadanie — trzeba przy znać Rodzice zapracowani najczęściej pracą za domem dzieci większą część dnia spę dzają w szkole angielskiej ra dio' kino pisma są w języku angielskim a więc nie są nam pomocą Pozostaje więc ten niedługi okres czasu od przyj ścia ze szkoły do udania się na spoczynek oraz soboty i niedziele kiedy dziecko roz mawia z rodzicami po polsku I tu jest największa tragedja Jak mogą pokazać dziecku piękno polskiego języka te wszystkie "steps'y" "room'y" "celer'y"' i t p którymi za-pchany jest język rodziców? Słyszy się tłumaczenia: jestem tu już'tyle lat w kra ju nie chodziłem do szkoły mieszkam wśród Anglików tak mi się jakoś miesza angiel skii z polskim żona tu uro-dzona do dziecj mówi po an-gielsku To nie są tłumacze-nia Znam żyda z Polski któ-ry jest w Kanadzie czterdzieś ci lat a jak mówi po polsku ! Znam matkę Polkę tu uro-dzoną której by nikt nie uwie rzył że nie przyjechała nie-dawno z kraju znam dorosłe go chłopca tu urodzonego i wychowanego którego języka polskiego słucha się ze wzru-szeniem Dokończenie na stronicy 5-t- ej Szanowny Panie Redaktorze Z łamów "Związkowca" dowiedzieliśmy się o zmianie warty jaka odbyła się nieda-wno w Redakcji Z okazji tej przesyłamy Panu Redaktorowi szczere ży czenia owocnej i pożytecznej pracy dla Polski dla dobra Rodaków w Kanadzie dla1 ca-łej Polonii Zagranicznej życząc z całego serca aby działalność publicystyczna i społeczna Pana Redaktora i przyczynił-a się do obrony pol-skiej odrębności narodowej zagranicą" do kultywowania ducha zwyczaju języka i na-szego świata idei deklaruje-my Panu Redaktorowi w Jego odpowiedzialnej a tak zasz-czytnej pracy pełną pomoc oraz pełną współpracę Od wielu lat w:ysylamy bezintere sownie nasze materiały Świa towy Związek posiada włas-ną Agencję Prasową "świat-pol- " Z materiałów naszych korzystali poprzednicy Pana Redaktora począwszy jeszcze od Redaktora śp Staniew-skieg- o Co miesiąc rozsyłamy do wszystkich skupień pol-skich na świecie nasz biule-tyn "Polonia Zagraniczna" z którego prze-druki widujemy niemal w ca-łej prasie polonijnej Będzie-my więc Panu Redaktorowi wdzięczni za korzystanie z naszych materiałów sądząc że mogą one być pomocne w pracy diennikarskiej i społe-cznej W zamian prosimy Pana 19 — 1948 kem Pióra W Dokończenie "Zgromadziła nas tu tro ska o los ludności polskiej rozrzuconej po całym świe-cie" — głosił na Polsko - Ka-nadyjskim Kongresie w dn 4-- 6 września w Montrealu Mec Rozmarek z Chicago — a szczególnie w Polsce która nie ma sposobu wypowiedze-nia swych myśli i uczuć radl cie więc mądrze i pamiętaj-cie że w jedności siła" Kongres ten zgromadził 84 delegatów z różnych i da-lekich stron Kanady repre-zentujących 108 polskich or-ganizacji 5-- ta sesja Kongre-su skończyła się w niedzielę dnia 5-- go września o godzinie 1245 w nocy przyjęciem spra wozdań poszczególnych Komi-sji W poniedziałek (Labor Day) o godzinie 9-t- ej rano po sprawdzeniu mandatów przewodniczący Komisji rezo łucji redaktor Jerzy Giżycki odczytuje rezolucję którą ze brani bez poprawek burzą o-klas- ków przyjmują (Rezolu-cja ta w całości drukowana była w poprzednim wydaniu "Związkowca") Po odczyta-- r mu telegramów jeden z dele gatów Montrealskich stawia wniosek by najpierw gtosowa no na przyszłą siedzibę zarżą du a potem na urzędników Postawiono dwa wnioski jeden za Toronto drugi za Montrealem Toronto przecho dzi Obecnych na sali 84 dele gatów z 108 głosami Przewodniczący F Gło-gowski otwiera nominacje Dawny Prezes Grocholski no-minowany rezerwuje sobie jednak decyzję do skomple-towania całego zarządu na wiceprezesów podano nomina cje: Bogusławski Piekarz Głogowski Goździewicz ża-den z wymienionych kandyda tury nie przyjmuje Związek Narodowy Pol- - ski zgłasza zawiadomienie że żadnych urzędów nie przyj muje choć popierać będzie całkowicie nowy zarząd i spra wy Kongresu Zaczyna się mała awan-turk- a Montreal nawołuje swo-ich 27 delegatów aby się wstrzymali od głosowania Na sali szmer niezadowo lenia że najpierw wyznaczo-no miejsce zarządu a później dopiero przystąpiono do wy-borów zarządu Zanosi się na burzę Sy-tuację ratuje ks W Bartylak z Hamiltonu i płomienną mo-wą apeluje do delegatów o zgodę Del zaś J Kaniewski Redaktora o utrzymywanie z sza instytucja stałego kontak tu" Raz jeszcze życząc wszel-kiej pomyślności na tak waż-nej placówce jaką jest redak-cja "Związkowca" przesyła-my Panu wyrazy prawdziwe-go szacunku i najlepsze po- zdrowienia Dyrektor Stefan Lenartowicz # ODPOWIEDŹ REDAKTORA J GIŻYCKIEGO Szanowny Panie Dyrektorze Proszę mi wierzyć że oceniam należycie zarówno ustosunkowanie się Panów do faktu objęcia przeze mnie funkcyj redaktorskich we "Związkowcu" jak i przyja-cielski serdeczny ton listu Pana Dyrektora Mogę Pana zapewnić ja-ko kierownika naczelnego Światowego Związku Polaków z Zagranicy że będę praco-wać jak będę mógł najlepiej w miarę moich sił i możności zmierzając ku dobru Polonii Kanadyjskiej jak również ku korzyści sprawy polskiej w ogóle Dziękuję serdecznie za obietnicę nadsyłania cennych materiałów tak znakomicie opracowanych przez "świat-pol- " z których rzecz oczywi-sta nie omieszkam korzystać Raz jeszcze dziękuje Pa-nu Dyrektorowi za Jego przy- jacielski list fpozostaję Z wysokim powożaniem J Giżycki Redaktor List światowego Związku Polaków z Zagranicy w Londynie do Redaktora Związkowca organizacyjny imw® Rajsa z Windsor stawia wniosek aby poprzedni wniosek obalić czyli aby najpierw były wy-bory zarządu a skąd będzie prezes —'tam będzie przysz-ła siedziba zarządu Wniosek przechodzi jednogłośnie Przew Fr Głogowski o-tw- iera nominacje: na preze-sa del Grocholski 69 głosów del Kołodziejski z Montrealu 36 głosów na wiceprezesa del Piekarz 53 del Bogusław ski 48 na sekr prot del P Bilewicz jednogłośnie daw-ny sekr generalny B Stani-szewski nominacji nie przyj-muje gdyż zamierza kontynu ować swe studia del F Gło-gowski przyjmuje to stanowi-sko honorowo (bezpłatnie) urzędnika zaś biurowego sam zarząd wybierze i pensję wy-znaczy Na skarbnika jedno-głośnie wybrano del F Kla-cze komendanta okręgowego Stów Weteranów Polskich w Ameryce Przewodniczących w Komisjach wybrano: Spra wy Kanadyjskie B Staniszew ski Sprawy Polskie W Sze-lążek Ratunkowe L Szepty-ck- i Oświatowe A Bożek Go spodarcze S Sługocki Komi-sie emigracyjna wybierze Montreal do dwóch tygodni Kontrolerzy zostaną wybra-ni przez Okręg Toronto (cze-mu się wielu sprzeciwiło) a do Komisji Statutowej wybra no delegatów: Goździewicza Sypucha Szczepkowskiego Piekarza i Grocholskiego O miejscu przyszłego Zja zdu zadecyduje Zjazd Rady Kongresu stosownie do Sta-tutu choć na poprzednich Zjazdach w Toronto i Hamil-tonie Izba decydowała o co tak energicznie choć bezsku-tecznie walczył del Z Kubic-ki z Windsor O godzdinie 230 po poł przew Fr Głogowski i za-stępca A Gilczewski odracza ją Kongres do roku 1950 — hymnami polskim i kanadyj- - skim sekretarz Kongresu del Nowak który wzorowo opra-cował wszystkie protokóły Zjazdowe zrzeka się swego honorarium $2500 na cele oświatowe Kongresu Zauważono że w nawale pracy nie odczytano protokó-łu z ostatniego Zjazdu w Ha miltonie Po niedzielnej sesji wie-czornej pięknie zaśpiewała nam piosenkę o "Białym Or-le" delegatka z Windsor p Zofia Szewczuk której słowa są częściowo jej układu Najmłodszą delegatka była p Barbara Głogowska najstarszy delegat Władysław Rajs Prawie wszyscy delegaci z zachodu odjechali z Mon-trealu o godzinie 430 po poł Zajęli jeden wagon CP-R-s- ki no i dalej odbywał się Kongres — z wnioskami mo- wami uwagami przecinka-mi i kropkami z których naj słabszym przecinkiem był tak wielce sławiony "alkohol" Montrealski który jednak o-ka- zał się wodą tak twier dzili del Gutowski i Mazur-kiewici- z Pani Oberska delegatka z Brantford narzekała i to zupełnie słusznie na wygóro wane ceny za hotele pa ?700 za noc i wstępne od Komitetu na Kongres ale przyznała że trzeba się z losem pogodzić bo Toronto na przyszły Zjazd będzie tańsze Wielu delegatów skarży-ło się że nie otrzymali głosu Pewoamczący chciał każde go zadowolić a że mówcy nie chcieli się streszczać to nie jego wina brakło więc czasu i trzeba było się ograniczać by na czas zjazd zakończyć Af(że czytebiicy "Związ-kowca" i delegaci powinni zhdnaajdećemleiygnatitóeuwwypprzaoewwWiieesdcżzheioadnduoesłomwpoy--ś ndniizeeianrjoyezduepmnubntlyaickzginłoinesiedcwehloyećpgoawztauiep-eJł Pokornego z Montrealu -- joiuiuując się ses- - jyin ooecnego Zjazdu wynosi się wrażenie że my Polacy sp—ra"wwa"cvh "oirceani7wAvPrvoimnrpt-mc- w ™ łecznych lub po prostu nie kdoerśomślyiśmsoybiedonatkyrcehślizlai dań ja- "Zamiast dyskutować i o-ma- wiac pskrzicyhstaołorgspannraaizwwaycyjsipłaodnwonaikżnónawejwjypażokl mfF%ĘĘĘjĘM szego ciała reprezentacyjne: go na jakie się zdobyło m "J --°—ftlcKT ongr"es""Polonwii wKaannaaddzriie skiej my delegaci jak dzieci epit"eta"mTi P'rz"ePzyywjeammnyynmk7j NanciaejraocdPzuoalssyPkoiblsjakerisdetzgootakcDiępzżoikwśieażsyntdanl"a iż to jest po prostu kwestia życia i śmierci jako nam Czerwona Moskwa metodyczl me i & wyiaimowaniem sta ra się skomunizować nasz na "Wszelka reakcja zapo- - Diegawcza ze strony narodu jest za słaba dlatego iż zo-- stausmy pozuawiem wolnoś-c- i słowa i prasy "Zadanie obrony Polski przed czerwoną nawałą spad-l- o na wychodźtwo polskie nn za granicami Kraju ojczyste li go jak w btanach Zjednoczo nych w Kanadzie Francji i innych krajach świec"aNiiedceha wnaomlnejwięi cnieppordzlye głej Polski i niech nic nam nie stoi na przeszkodzie do re anzacji zego zaaania "Zaspólmy nasze silv w tym celu Wszelkie błahostki i rzucanie kłód pod nogi chcą cym pracować w tym kierun- ku nie powinny mieć miejs-ca Inaczej świadczyć to b-ędzie iż raczej chodzi nam n afiszowanie swych osób przed xaK poważnym ciałem akim jest Zjazd Kongresu Polonii Kanadyjskiej Dla chcącego nie ma nic niemożliwego O uszy nasze obijały się częstokrotnie troski skąd czerpać fundusze na pokrycie naszycn potrzeb kulturalno społecznych? Ta troska tak często wy ażana przez naszych deleea- - tów świadczy właśnie o n-aszym niewyrobieniu społec-znym Gdyby inaczej było bądź my pewni lz-deba- ty i mter wencje na naszych sesjach byłyby daleko sprawniejsze aniżeli się okazały Jak słyszeliśmy niejedno Krotnie podczas sesji jesteś my organizacją opartą na do browolnych składkach nasze-go wychodźtwa Jakie sa wysiłki naszei ofiarności na cele społeczne takimi będą wyniki pracy na szej na tym polu Pozostaje nam jedyna droga — droga apelu do delegatów na obe-cnym Zjeździe by po powrocie do swych organizacji oswiad czyli w swych raportach ze Zjazdu iż sytuacja obecna pod względem pracy konstiuk tywnej pod każdym wzglę- - dem utyka jedynie wobec bra ku podłoża finansowego i nie wyrobienfa obywatelsko- - kul turalno - społecznego Na pomoc obcych szkoda liczyć Jeżeli swój nie zrozumie 1WSZ' Idioc ważności chwili i odpowiednio! 7SZ nie zareaguje prace ! J nie wydadzą tych rezultatów jakiebyśmy "pragnęli widzieć j Sposoby i drogi zdobyciag finansów zawsze znajdą - m jeżeli nasze społeczeństwo zra i zumie ważność chwili i pewne-będ- zie iż ten grosz ofiarny jaki będzie zebrany będzie o£ brócony na ten cel na jal: był przeznaczony I że ci kt rzy będą mieli pieczę na( tym groszem wywiążą się zi swego zadania ku ogoinemi zadowoleniu Kongresu W nadziei iż Szan del ci przychylą się do mego ape- - In enńłłlrnirnłYi Pio 1-- 7 TUlTTlC wielu rozterek jakie zaistniał: ły na obecnym Zjeździe wsz-ystko się wyklaruje i sprawa dla której się tu zebraliśmy wejdzie na odpowiednie tors i wyda odpowiednie rezultar ty na chlubę i pożytek ta naszego wychodźtwa jak i C miarę naszych możności dl tych cierpiących naszych brą ci i sióstr w Ojczyźnie naszelj Polsce" -- Ł- Tyle p J Pokorf ny z Montrealu h Kongres ma ogromną j cę przed sobą w której ' stkie nolskie organizacje P?l - - w aa "TY"in"r "m'u" tyiiic7Q n uczynią ™V ~'n tai przez naaesianie swego --- r kowskieffo nodatku i zalegli ci i "Mo inln momv lUdZl "l: rzy mogą się rozmówić z tutej j szymi władzami więc należy jak najpomyślniejsz 6" '"'"UJ" "- - — n:i skiemu Kongresowi --- ifri na cześć i potomności na w czystą pamiątkę _ J- - C7PŚĆ!- - wr ai pro Gm Jm ?! lioi r Zar r we f'ej gitf Ban flei inia jod ili ip pro-fo-h Q6i Kol przy nj cl iii Kią mia ' mia tan dzie słośi cię strz pras fonii WiZ' zacj mKv — nasze ' I fos" ?ez' sie pri ź'! jjjf rząd €££ p i 2 2 1 2 1 Ł li Im Pie Pie 51 ts |
Tags
Comments
Post a Comment for 000146a
