000092 |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
V
M
'łfS-- f
tik 4
Dzieńdobry Czytelnicy
Wesołego "Dnia Serduszkowego" wszystkim Wam ży-czę
Mity to dzień w Waszym życiu Nie tylko dlatego że
otrzymujecie kolorowe kartki z serduszkiem i napisem "Be
my Valentine" i nie dlatego że będą słodycze w kształcie
serduszek zabawy w szkole przyjęcia w prywatnych do-mach
bale kostiumowe
Dzień ten ma głębsze znaczenie: okazujecie bowiem
swoim bliskim w rodzime w swym otoczeniu że zajmują
oni w Waszym życiu specjalne miejsce Drogim Wam oso-bom
ofiarowujecie karty słodycze prezenciki I sami po-dobne
otrzymujecie Dzień ten jest więc o szczególnej war-tości
bo wyrażanie swoje uczucia A wiedzcie o tym Drodzy
Czytelnicy ze wypowiedzieć to co się czuje — jest bardzo
trudno Nie każdy potiaji i nie każdy chce odsłonić co ma
w swoim sercu
Jeśli więc powiecie komuś kartką kwiatkami lub kil-koma
słowami że jest Wam szczególnie drogi sprawicie mu
wielką przyjemność Z okazji tego dnia rozejrzyjcie się też
czy nie ma iv Waszym otoczeniu kogoś kto jest sam nie-znany
lub samotny ? pomyślcie czy nie warto by 10 "Dzień
Serduszkowy" okazać trochę serca tym co tego serca bar-dzo
potizebują
Książka "dobrego serca"
Jurek wracał ze szkoły do
domu razem z innymi dzieć-mi
które cały czas mówiły
o zabawie serduszkowej u
Andrzeja Andrzej zaprosił
kilkunastu kolegów i koleża-nek
ze swojej klasy na dzień
"Valentine Day" dając im
zaproszenia
W pewnej chwili Elżunia
spojrzała na Jurka i wykrzyk-nęła:
— On ciebie nie zaprosił
na zabawę! A takiego dobre-go
przyjaciela udaje!
— On jest dobrym kole-gą
— odpowiedział Jurek —
może nie mógł wszystkich
zaprosić Ale w mojej
Książce Dobrego Serca" zaj-muje
dużo miejsca
— W jakiej książce? —
zdziwiła się Elżunia
— Mam taką książkę
Właściwie to tylko gruby ze-szyt
Nazwałem to "Książką
Dobrego Serca" Wszyscy się
w niej znajdują: cała moja
rodzina przyjaciele i różne
osoby które spotkałem w ży-ciu
Wpisałem jchimiona
według alfabetu" każdy ma
swoją kartkę nawet ty —
pod literą E
— A co jest w tej książce?
— zapytała Elżunia coraz
bardziej zaciekawiona
— Chodź do mnie to ci ją
pokaże i tak mieszkasz na-przeciwko
Gdy weszli do domu zasta-li
na stole w kuchni kartkę
od mamy Jurka w której na-pisała
że wyszła na chwilę
do sąsiadki a on może tym-czasem
zjeść podwieczorek
Obok kartki stała butelka
mleka czekoladowego a na
talerzyku kilka pierniczków
Jurek nalał dwie szklanki
mleka podsunął Elżuni pier-niczki
i poszedł przynieść
"Książkę Dobrego Serca"
Był to rzeczywiście gruby ze-szyt
z kolorową okładką
przewiązany sznurkiem Ju-rek
otwarzył na kartce z li-terą
A
Elżunia pochyliła się i czy-tała:
22 września: Andrzej zo-stał
się ze mną po lekcjach
i wytłumaczył mi zadania
arytmetyczne których nie
rozumiałem
17 października: Andrzej
pomógł mi grabić liście w
ogrodzie
19 listopada: Andrzej od-nalazł
mojego psa i przypro-wadził
go do domu
26 grudnia: Andrzej poży-czył
mi swoją nową książkę
prezent świąteczny żebym
pierwszy przeczytał
15 stycznia: Andrzej "kupił
mi torebkę orzeszków
— Widzisz sama że nie
jest on taki zły
Elżunia po dłuższym mil-czeniu
spytała:
— Skąd ci przyszło do gło-wy
zrobić sobie taką książ-kę?
— O to nie ja ją wymyś-liłem
— roześmiał się Jurek
— tylko mój dziadek A by-ło
to wtedy gdy nasza klasa
wybrała delegata na spotka-nie
międzyszkolne Ja mia-łem
być tym delegatem a w
ostatniej chwili Henry na-mówił
kolegów żeby na nie-go
głosowali i on został wy-brany
Byłem taki rozżalony
że o mało' nie płakałem Wte-dy
dziadzio powiedział że po-winien
myśleć raczej o do-brych
rzeczach które mnie
spotkały i za którei trzeba
być wdzięcznym Dziadzio
mówił ze łatwo pamięta się'
'nieprzyjemności które nam
ludzie często wyrządzają ale
trudniej pamiętać co nas od
nich dobrego spotkało I za-sugerował
żebym sobie taką
książkę założył i zapisywał
dobre i miłe momenty a o
złych i nieprzyjemnych za-pomniał
Ty tez jesteś w
"Książce Dobrego Serca"
Elżunia zarumieniła się bo
nie mogła w tej chwili przy-pomnieć
sobie co dobrego
zrobiła dla Jurka a on prze-cież
mówił że tylko dobre i
przyjemne uczynki zapisuje
— Czy ta książka ci poma-ga?
— spytała
— Oczywiście Teraz ha
przykład przeczytałem o
wszystkim co mnie dobrego
spotkało od Andrzeja i nie
mam żalu że inni dostali za-proszenie
a ja nie
W tej chwili u drzwi roz-legł
się dzwonek Był to An-drzej
— Witajcie! — zawołał —
Wstąpiłem żeby cię Jurek
zaprosić na zabawę Nie po-syłałem
ci kartki bo jesteś
przyjacielem_to_mogę iozro- -
bijć bez pisania osobiście Dziękuję Andrzej
Chodź napij się mleka cze-koladowego
mam dobre cia-steczka
A ty gdzie idziesz
Elżuniu?
— Ide do sklepu po ze-szyt
Chcę sobie założyć
"Książkę Dobrego Serca" —
powiedziała — i uśmiechnę-ła
się porozumiewawczo do
Jurka
Kogo
Studiowanie roczników
pism które ukazywały się w
dawnych bardzo już odleg-łych
od nas czasach stanowi
zajęcie nader pouczające i
równocześnie dość często zgo-ła
rozweselające To ostatnie
jest specjalnie ważne jako
że żyjemy w okresie nie na-strajającym
człowieka zbyt
wielkimi dozami optymizmu
Wiadomo jest iż wszelkie
spraioy i zagadnienia zwią-zane
z życiem pozagrobo-wym
spirytyzmem odchyla-niem
rąbka tajemniczej przy-szłości
inaczej mówiąc z
przepowiedniami mniej lub
więcej godnych wiary prze-różnych
jasnowidzów zawsze
ludzi ciekawiły i ciekawią do-tychczas
Sądzić należy iż
było tak od pierwszego mo-mentu
pojawienia się na na-szej
matce-Zie- mi przedstawi-ciela
gatunku homo sapiens
inaczej mówiąc nas samych
W Warszawie będącej naj-większym
miastem w ówczes-nych
czasach na obszarze tzw
"Prywislinja" wychodziło w
okresie lat 1902-190- 7 dwuty-godniowe
pismo pt "Dziwy
Życia" redagowane i kiera-wan- e
fachowo przez niejakie-go
pana Witolda Chłopickie-g- o
żeby nikt z biorących go
po raz pierwszy do ręki nie
miał wątpliwości odnośnie
treści i wagi zagadnień po-ruszanych
na szpaltach tego
pisma zacriy pan redaHtor
Chłopicki nie omieszkał tego
toyjaśnić w podtytule który
dokładnie i drobiazgowo' wy-szczególniał
jakżeż fascynu-jący
zakres jego zaintereso-wań
Nie byłojchjjyjiajmniej
mało jak łatwo to zauważyć
z treści: "Dwutygodnik' bo-gato
ilustrowany' 'poświęco-ny
dociekliwym i drobiazgo-u)y- m studiom i badaniom ma-ło"
dotychczas znanych zja
Żuraw i
Przykro było żurawiowi
że samotnie ryby łowi
Patrzy — czapla na wysep-ce
wdzięcznie z błota wodę
chłepce
Rzecze do niej zachwycony
"Piękna czaplo szukam żony
Bede kochał ciebie wierz
mi wiec czym prędzej się po-bierzmy"
Czaola piórka swe popra-wia:
"Nie chcę męża mieć
żurawia!"
Poszedł żuraw obrażonv
"Trudno Będę żył bez żony"
A już czapla mvśli sobie:
"Czy właściwie dobrze ro-bię'
Skoro żuraw tak namawia
chyba wyjdę za żurawia"
Pomyślała poczłapała do
żurawia zapukała
żuraw łykał żurawinę
wiec miał bardzo kwaśną mi-nę
'"Przyszłam spełnić twe ży
czenie — Teraz ja się nie
ożenię
Niepotrzebnie pani papla
żegnam panią pani czapla!"
Poszła czapla obrażona
Żuraw mysh: "Co za zona'
Chyba pójdę i przepr-oszę"
Włożył czapkę i kalo-sze
I do czapli znowu puka
"Czego pan tu u mnie szu-ka?"
"Chcę się żenić" "Pan na
męża? Po co pan się nad-wyrężą''
Szkoda było pańskiej dro-gi
drogi panie laskonogi"
Poszedł żuraw obrażony
"Trudno będę żył bez żonv"
A już czapla myśli: "Szko- -
Mój
Kiedy biegnie pies
Przez szkolne boisko
Każdy pyta: "Dokąd
Mknie to duże psisko?"
Jedni mówią: "Biegnie
Do parku Z pewnością"
Drudzy- - "Nie! Do budy
Miły
Nie mieliśmy okazii wiec
robimy to teraz w Dzień Ser-duszkowy:
chcemy podzięko-wać
Zosi Cal z Sudbury za
list i życzenia święteczne
Me jaki list! Z kolorową
choinką gwiazdką i świeci-dełkami
tajemniczymi pa-czuszkami
pod choinką Zo-sia
to ślicznie narysowała
Jest tam też i dziewczynka w
żółtej sukience która trzy-ma
zapaloną świeczkę — czy
to Ty Zosiu?
Zosia dziękuje za laleczkę
którą otrzymała od nas pi-sze
że jeszcze takiej nie wi-działa
i przesyła serdeczne
wisk przyrody jak psijcholo-gi- a mediumizm somnambu-liz- m
jasnowidzenie magne-tyzm
telepatia itp"
Program ten był przez nie-go
rzeczywiście konsekwent-nie
i szczodize wprowadzany
w życie jak 'świadczy treść
numerów
Roiło się w nich od wzbudza-jących
dreszcz grozy relacji
przeróżnych mediów uczest-niczących
w seansach
na których po-jawiały
się duchy od Archi-medes- a
i Cezara do Napoleo-na
i Bismarcka wstrząsające
rzekomo jak najbardziej au-tentyczne
opowiadania na te-mat
osobistego stykania się
ze zmarłymi dawno osobnika-mi
dokładnie
jak to wygląda życie po-zagrobowe
i co tylko kto chce
jeszcze
Przyznać trzeba iż zarów-no
tym wszystkim sprawo-zdawcom
jak też i szanowne-mu
panu redaktorowi pisma
fantazji rzeczywiście nie bra-koioał- o
Łatwo wyciągnąć by moż-na
wniosek iż "Dziwy życia"
miały niezliczone rzesze pre-numeratorów
i czytelników i
że nakład jego konkurował
skutecznie z nakładem np
"New York Times" No bo
jakże? Takie fascynujące
wiadomości?
I co się okazuje? Bynaj-mniej
tak nie było czego naj-lepszym
dowodem może być
zamieszczona' w numerze 130
z 1907 roku następująca ode-zwa
redaktora do czytelni-ków:
"Wielce szanowni 'Prenu
meratorzy 'i Czytelnicy! Re-daguję
już swe pismo- - od sze-ściu
lat pełniąciw nim z za-parciem
się siebie i z wiel-kim
nakładem sil funkcję na-czelnego
redaktora admini-stratora
autora tłumacza
"ZWIĄZKOWIEC" LUTY (february) włorfc 12 - 1$M NR 12
czapla
da wszak nie jestem taka
młoda
Żuraw prośby swe pona-wia
chyba wyjdę za żura-wia!"
W piękne piórka się przy-brała
do żurawia poczłapała
Tak już chodzą lata długie
jedno chce — to nie chce
drugie
Chodzą wciąż tą sama dro-gą
ale pobrać się nie mogą
Jan Brzechwa
nam pokazano Powiewne spadające na skórę narzu-- _
- t woale i żorzetty opływowe eona poprzez ramiona
SI6 lamy i czarne crćpe de Chine nie upolowanego zw
— Ona ma tak dobre ser-ce
że gdyby komar ja u-gr- yzł
tylko by sie do niego
uśmiechnęła
Brat do siostrzyczki przy
obiedzie:
— Żebyś wiedziała ze je- stem dla ciebie dobry poz-walam
ci zjeść Wizstek
mój szpinak i marchewkę
"ruuKd takie innp
Dziewczynki — gosposie
mogą zamiast kartek z sei-duszka- mi upiec ciasteczka
(cokies) same jeśli potrafią
albo z pomocą mamusi By-łyby
one oczywiście w kształ-cie
serca Każde ciasteczko
można sobie ozdobie koloia-m- i
"Valentina Day" używa-jąc
czerwone "jelly candies"
biały lukier migdały drobno
utarty orzech kokosowy i
tym podobne
Jestem pewna ze taka
kartka walentynowa każde-mu
się będzie podobała i
smakowała
Zabawić się kością"
I tylko ja jeden
Cieszę się ogromnie
Bo wiem że mój piesek
Azor biegnie — do mnie!
RP
liścik
życzenia na cały rok dla Re
dakcji
Bardzo dziękujemy Zosiu
i za list i za życzenia
ZAGADKI
i
Chociaż zima dookoła —
my się uśmiechamy
bo niedługo w tym miesiącu
dzień specjalny mamy
2
Coś słodkiego czerwonego
na patyczku — zjemy
Coś dobrego a ważnego
w swej piersi czujemy
korektora a nawet i kolpor-tera
od czasu do czasu co
jest nieodzowne z uwagi na
brak dostatecznej ilości
środków finansowych Rezul-tat
jest taki iż w wyniku te-go
doprawdy nawału pracy
zdrowie moje zaczęło poważ-nie
szwankować czego rezul-tatem
stała się dla ko-nieczność
redagowania pis-ma
leżąc w łóżku a co za tym
idzie pewne opóźnienia w je-go
ukazywaniu się Daje mi
się we znaki dokuczliwa ast-ma
i bronchit i w myśl zale-ceń
lekarzy muszę pozostać
co najmniej przez sześć ty-godni
w łóżku i absolutnie
zaniechać pracy Do tego os-tatniego
polecenia nie stoso-wałem
się przez dłuższy czas
mając Was drodzy Czytelni-cy
na uwadze
W rezultacie doszło do te-go
iz nie będąc w stanie za-angażować
sobie odpowied-niego
zastępcy muszę nieste-ty
na jakiś czas przerwać
wydawanie pisma Apeluję
więc do Was o zrozumienie
i cierpliwość ufając iż na-stępny
z kolei numer wyj-dzie
spod prasy 1 stycznia
1908 roku"
Przewidywania te nie speł-niły
się i "Dziwy życia"
przestały ukazywać się na
amen A szkoda Liczne rze-sze
ludzi zostały pozbawione
bowiem jakżeż ciekawych re-lacji
jak to się żyje po śmier-ci
fascynujących zwierzeń
wielkich niegdyś mężów jak
np Aleksander Macedoński
czy Dżyngis Chan relacji
jak się to mów? z "pierwszej
ręki" zdobywanych w wy- wiadach nimi
A hogo to nie interesuje
prawda?
[Warto by bezwzględnie ta- kie pismo' teraz uruchomić
Kto" się tym zajmie?
JERZY ROZWADOWSKI
to nie interesuje?
poszczególnych
spiry-tystycznych
relacjonujący-mi
miiiBr i ii
$K
Wracałam z rewii mody za- - niowiec Zgubił gdzieś ma-ehwyco- na
modelami które czugę lecz zmierzwione ku- -
dly
z lerzecia
mnie
przylegające azerseje wszy- -
stko pomyślane by podkreślić
i uwydatnić piękno kobiecego
ciała owijając je obłokiem
materii ciemnej jak noc lub
o barwach pastelów y cli jak
skrzydła motyla Wieczorowe
sukienki długie często z jed-nym
ramieniem odkrytym na
dzień sięgają kolan i rozchy-lają
sie dużym sportowym
kołnierzem świetnie skrojo-ne
marynarki torebki spły-wające
z ramienia buciki na
dość wysokim obcasie i lekko
podwyższonej podeszwie
Wszystko o czym piękna pani
może marzyć
Niestety najczęściej tylko
marzyć Bo choć co roku w iel-c- y
krawcy mają dla nas nowe
propozycje któraz z nas może
sobie sprawić cala nowa gar-derobę
Ceny sukienek rosną
zawrotnie Jedynie panie któ-re
same szyja maja jeszcze
szanse jakoś stosować się do
mody Reszta sprawiając coś
nowego musi myśleć o prak-tycznosci
Spodnie więc dominują w
naszej garderobie bo to cie- -
i ig
i
córki
jemy je pracy
mogły
na aby były ambitne
zabawę widzieć
skromniejszą mniej strojna
bo na te stroine mamv wiek- -
omici &a„k„fu+iik£c„u„uvc„u„uc n„i„c„t„u
okazji by je włożyć Lepiej
na zabawie wyglądać
nie całkiem balowo a potem
viiA nr „„iia„ „„„r UUCl HU lldJUW£a£C IIIUCUIUJ sukienkę jak ulał
mioaziez panującej mo- -
dy się nie stosuje
choć wcale nie z praktyczno'
ści jak my sekre- -
tarki nie chcą zrezygnować z
pokazywania no- -
zek i chodzą dalej w
nhoć mnrlv nr~rP
: : J f'~ CTQM TO :%llk-nżlMim- 'i : HIT ił Irillri lat szikolne i stu- -
dentki nie zdając sobie spra- -
iie wuiicjvu iid iui uaud
nie rozstaja się z ozmsami
z owej rewii
dy poprzez uniwer- -
cutAMrnar) vcłvr7na 7fła4am
sobie sprawę zy- -
cie niewiele ma juz dziś z mo- -
zło „cnńlnnn DolniJ„ u4 nojiuuicgu i HŁUIUU111J
koło mnie panie ubrane ni--
jako i bez wyrazu ale ciepło
i wveodnie Moda iest dla
najwyższych sfer
skich reszta ubiera sie
naiomiasi maja
większą dziedzinie przyo
dziewku
Kroczą oto koło jakieś
w ciapki wiatr
loki któż
to
nas swoją jaski- -
J
Ry
ŚWIECIE
I
Alina Żerańska
oao zyc
pew-USiniCCłi- nii
pies
Redaguje
me pozostawiają
z Kim się ma do czynienia
Tuz za nim zaś dandys w
sach z żabotem i
laseczka
Istny kalejdoskop history-czny
za moment bowiem w
polu widzenia się
młodzieniec romantyczny
prawie ze Juliusz Słowacki w
pelerynie Opodal
— Tak się cieszę że nie mu-szę
juz
— mówiła młoda mamusia
przy sąsiedzkiej kawce —
mi się ze to przywi- -
lej gdy człowiek nie musi
zrywać się przed świtem Praca domowa nie
dzić do autobusu cały dzień niz na
w pracy poza szynie sprzedawanie
potem mieć jesz-- gos Wprost jest
płe pończochy gdy musimy pracować
Kupujemy chętnie kostiumy Kształcimy przygotowu-z- e
spodniami (spodniumy) lub do
żakiety pasujące na wszystko aby być samodzielne
Sprawiając sukienkę kar- -
nawałowa wybieramy kobiety w sa- -
przecież
uo
dorosłych
Fertyczne
zgrabnych
mini
nroiektanpi """ Dziewczęta
Wracając mo- -
dzielnice
ze właściwie
iak
mnie
zgadnie
chłopak! zaska-kuje
innością
W
wąipnwosci
plą- -
wUworna
ukazuje
pracować zarobkowo!
bardziej ma-spędz- ić
oszczędza
Chcemy
towarzy- -
Wydaje
cze gospodarstwo na głowie
Jest więc i druga strona
medalu Walczymy o równo-uprawnienie
chcemy mieć
równą szansę i równe place
dzie i w parlamencie w gabi
netach lekarskich i w fote--
loMi Hirrntłnrclł-iM- '"' ujiwwdiii n A ioHnnt j-"- """ trzeba przyznać ze to jest
pewnego rodzaju przywilej
gdy nie musi się walczyć o
Hvt i clnnmuicl-- n "JŁ aiuuu-iwn- u
Na owym porannym zebra- -
niu w któr m brałam udzial
większość kobiet była zdania
ze praca zawodowa z powoia- -
na rt n słnuT siitrppsnr w i
przyjemności to wypadki
odosobnione' mała u- -
nr7VWiiPinwanvfh ni™ r "i A ""'T T0" LTZ wieKszosc pracującycn kodiui
rom- to gł-ownie dla pieniędzy
piv łvllrn wnrllnki nn7unla
szczęśliwe sa gdy moga pozo sa w dornu Zycie rodzinne
układa się wtedy lepiej dzie- -
ci mają więcej nadzoru i kie- -
rownlrtwa mai mnisi 7aipe
-- nnnjnnnt' inni Ann
czynku dom jest bardziej za- -
dbany wiecei lest czasu siły
: -- -- _1 _":_ l 1: "
i ucnuiy nu zyuie Luwuiysiue
rozrywki kulturalne i wyjaz- -
dy
— To nie wycieranie kurzu
i mieszanie w garnkach odsu- -
"" —J -- —
życia wyrobie
świecie
10
domem
inicjatywę
mowane
polonijnego podwórka
Na podwórku
Trudno prostolinijnym
Zaczynając od
stale magnesu
Żeby wszystkich raz zjednoczyć
Każdemu dogodzić — nikogo przeoczyć
Związek Narodów? ma też kłopot nowy
Chociaż ma Polski" — pozbawić go chce
mowy
Poprzez proces sądowy
Związek Polaków w Kanadzie
Kongresem wielkiej zwadzie
O sprawy natury
Raczej tymczasowej faktycznej-Stowarzyszeni- e
Polskich Kombatantów
Mimo trudności i niedużych "grantów"
Wybudowało piękny Dom Kultury
Będą wystawy sztuki kujawiaki mazury
Tam też nastąpiła zmiana
Współpracuje i nie na żarty
Piątkowski Wodkiewicz Kason Kaszuba
Pracują bo to stawka
Aby Dom Kultury i wszystkie sale
Służyły polonijnej chwale '' Dla' młodych i starych
Odznaczonych i szarych
Niech shiiy przez wieki
Tylko małe' jak spłacić hipoteki
czasy
Niektóre polonijne L
Wyróżnione zostały awansem
Jedni statutem inni romansem -
W DOMU
rozwianej
Wojtek znany
fiy % wTo ta
zaś dwóch średniowiecznych
mnichów w wielkich habitach
z kapturami rozprawia z ka- -
walerami jakiejś gwardii kro- -
lewskiej połyskującej szame- -
rowaniem i zioiymi guami
współczesnego
jeszcze trubadu- - inicjatywy i gotowości po-ra
z gitarą i malarza w noszenia odpowiedzialności
nym kapeluszu z szerokim Pragnęłabym tylko by ta m-ronde- m
zdawało mi dywidualnosc
sie ze przed chwila zsunął się się i w kon-- z
autoportretu nie
Moja przez stulecia tylko w fantazyjnym stroju
skończyła się gdy znów wsią- - przecież ich roj
do to tez swoista
go panami z teczkami podob- -
Szczęśliwe gosposie
pę- -
pisanie
domem czy cze-- a
wieczorem przeciwnie
zawodowej
pragniemy
kołaczą
czytanie prasy i książek na
dokształcanie sie i rozwó) ta-lentów
Można brać udział w
życiu społecznym uczestni-czyć
w zebraniach dyskusyj- -
nych rozwijać się umysłowo
bardziej twórcza i samodziel
na i upiększanie
domu to tez sztuka wymaga
taleniu i umiejęt-ności
A zrobienie f-zpg-oś
dla swoich najbliższych po--
Karnawałowe
BIGOS WYŚMIENITY
suszonych grzybków lub
1 funt pieczarek i z
wody 1 funt wieprzowiny lub
9 li-iihp-p7ki rpR7lpk rńzn nil
— "~w - j —
pieczeni (ale nie ani
nie siekaniny) 2 łyżki przeto- -
pionego boczku 2 funty kwa- -
S7nnpij lc—ani ns1vj -2 ki'hpp7ki
mocnego bulionu z KosteK z
jjUjj pokrajanej w kostkę
e„tłDas-- Y' A ! 3All pusty) j yŁ kub posiekane--
eo boczku duże cebule cj łyżki maki (instant) 4
a
l°Tub"
!eJL_S°i 1Pep "' „L %
rawwuiiego uawuego wi- -
Jla'
Namoczyć suszone grzybki
w wodzie na l godziny Ub- -
smażyć wieprzowinę na sto-pionym
boczku włożyć do
garnka dodać opłukana na
?urSZJaKu kapusie
DUHOn i suszone
wraz z wodą w której
X _Ł:- -
CK ZUSU11 lid_ U1I1C Illl&eUZ_ lU
Dusić na ogniu przez
2 godziny
Wyjąc wieprzowinę i grzy- -
by pokrajać włożyć z powro
tern
"" - ""! "vUł ™™ji
r
oa
ale
trzech Co
odróżnić na
ce
właśnie
spodnie
ze
zaleioicz
ogłupia
Ostatnimi
kubeczka
Kwaszoną
grzybki
Wszelkie Prace
Pi łaciński
ARTS PHOTO STUDIO
780 CJueen Sł Gorevale) Tel 364-799- 4 Res 233-789- 2
słówka
Pomocna wszystkim Irena
A drugiej takiej nie
Dostała urząd sędziny
Należna to nagroda za jej dobre czyny
bardzo nasz działacz
oddany uczynny — ostatnio sta--
teczny
Pisze przemawia radzi do upadku
dobrotliwa upartemu
"Związkowiec" na święta dał tam dla Zybały
Ku historii i chwały
Publiczny
Jak na polonijnej niwie raźnie z spadał
W rękę szedł on klerem ale i
Chociaż sercem jednak zawsze przy Dmow-skim
Sprytny
od szermierki ani okowity
często nas przestrasza
Kto będzie reprezentował Polonię jak nie
Haidasza
Za 'Tlące Polonaise" — ten pomnik wieczysty
Uznanie 'musim dla Glisty
Za nagrodę
Moją nominację na Przygodę
zaś wspólnie Jostem
podsłuchiwać
Z nowych łączek kwiatki zrywać
tu przepraśam
Że "Związkowcu"
moją duszą
Choć nie jestem Wernyhorną'
nymi jeden do drugiego
ze az zatęsKnnam do
za sobą po-szukującej
wyraźnie dla sie-bie
jakiegoś wzoru
Wzoru który dawał
trochę więcej wyrazu dla in-dywidualności
niz flanelowy
garnitur
Masowa maskarada mło-dzieżowa
to błądzenie po epo-kach
swojego miejsca w obecnym
świecie Dobrze gdy młodzież
Spotkałam
czar- -
któiy młodzieńcza
wyrażała
Rembranla czuiach
podróż
Ostatecznie st
autobusu zatłoczone- - udziwniony
Gotowanie
inicjatywy
baraniny
małym
wieczystej
spowiadał
pracowity
okrętowym pomostem
Będziem
busi-nessmana
czegoś szuka gdy się nie go- -
dzi na przeciętność naszej
gdy nie podpo- -
rządków u )c się hlepo modzie
wielkich krawców Mamy de
ficyt odwagi cywilnej śmiałej
moda na fantazyjnosc
Kiiino byc bardziej zadawala-]ąc- e
niz praca dla pieniędzy
Rzecz --w tym by kobiety
pracujące zawodowo nie pa-trzyły
z góry na gosposie do-mowe
Rzecz w tym by praca
domowa nie była
ani lekceważona Ii może
czasem monit a i
ale pizeciez
niesłychanie potrzebna Zau-waża
sie jej wartość w pełni
dopiero gdy gosposi domowej
zpbraknie gdy wyjedzie
z ije
przysmaki
przez kilka minut mieszając
Dodać do kwaszonej kapusty
mięsem: świeżą kapustę bo-czek
z cebulą pokrajane pie-czarki
o ile nie miałyśmy su- -
-- wonyui giyuu%' isu„ „„„: t-uin-i-dorową
sol i pieprz uusic
wszystko razem a mi- -
nul
~ !„!
J 15 -
wcześniej Bigos musi byc od- -
grzewany
PĄCZKI
iliiMuunitAieWTuinimnsfuTłiif c -o riwruuuncn- -
czka cukru 8 kub
przed zmierzeniem mki- - 2 l
'z mleka 1 jajko 7 zół- -
tek łyżeczki soli 2 łyze- -
P7ki wanilii skórka starta i
sok z 1 cytryny 2 łyżki wódki
lub rumu 8 łyżek oleju 1
funt gęstej lub
konfitur 3 pinty tłuszczu
(shortening)
Rozetrzeć drożdże z 1 łvże- - rukn i j a kub maki
i i i i kub mleka
w ciepłe miejsce az podwoi
objętość Ubić jajko i zóltka
z resztą cukru solą
Wymieszać z zaczynem
drożdżowym Dodać resztę
mleka wanilię skórkę
i sok cytrynowy i wódkę Za- -
i7icivaiiiina nojiiantgu
150"F az podwoi objętość
Wałkować partiami na gru-bość
% cala Wycinać nie-wielkie
krążki Nakładać po
łyżeczce konfitur na połowę
krążków Przykryć resztą
krążków Doskonale zacisnąć
brzegi
Rozgrzać tłuszcz na dużej
patelni najlepiej elektrycz-nej
do 365"F W braku ter-mostatu
próbować kawałkiem
ciasta Gdy tłuszcz dość go-rący
ciasto wypłynie natych-miast
Smażyć pączki po kilka
jednocześnie obracając
szczypcami Wyjmować i u-kład- ać
na serwetkach bibuł-kowych
Ostudzone pączki polukro- -
wać pędzelkiem rzadkim luk--
zrobionym z cukru pu- -
dru roztartego z rumem Pą-czki
najlepsze są tego samego
dnia
Czosnek jako uzupełnienie die-ty
był stosowany w tysiącu re-ce- pt
1 przepisów przez stulecia!
Europejczycy uźywaU CZOSNEK
jako pożywienie przez wiele lat
wierząc w jego moc Jako środ-ka
zawierającego naturalne skła-dniki
odżywcze
CARLIC PEARLS z
nlerają czysty olejek CZOSNKO-WY
ADAMS CARLIC PEARLS —
sprzedawane są juz od 35 lat 1
były używane przez tysiące osób
ku swemu pełnemu zadowoleniu
Zaopatrzcie sie vt ADAMS
GARLIC PEARLS Jeszcze dziś a
przekonacie się jak ten natural-ny
--dołowy produkt zadouoU Was
takie!
' Bez 1 bez smaku w
formie kapsułek!
M-- S
może jak fantazja podyktu- - wa Kooieię i ogiupia roszaikowac swiezą Kapu- - gniesc ciasto i az be-je
Dziewczęta o dziwo tej brak zainteresowania tym ste i ugotować w niewielkiej dzie gładkie Wyrabiać dalej
fantazji w ubiorze wykazują sie dzieje na — Uości wody Przez 20 mlnut- - dodając olej w por-niewie- le
panicznie bojąc się twierdziły te panie — Gdy odcedzić" Zasmazyć boczek z cjach wyrabiać jeszcze
i wypłynąć z dżin- -
' posiekana cebulką zloty minut Wstawić ciasto w mis-soweg- o
mundurka Chłopcy się nie PracuJe Poza kolor dodać mąkę wymiesza- - przykrytej ściereczką do
_ !i :„!- - a - ipst wipppi P7asn na na i Timna uinrl? cm- - niirn!in nnm„„m do
w
roz-wiewa
Naprzeciw
polonijnym
być
Kongresu
Gdzie brak
nie
"Głos
nieco politycznej
aniżeli
warty
dobrze
wiele wszędzie
gruba
jego
dobrze
dobrze
zmartwienie
asy
dłem
łyżki
kiełbasę
Arłystyctnie Wykonuje Fotograficzne
L
W (róg
Z
Z w
_
-
!!$
8
2 4
ma
społeczny
Sprawom
Jak babcia dziadku
prawdzie
konfęsjał żeby się
konia
z Głogowskim
był
błyskotliwy navet
Nie stronił
Inna mysi teraz
bę-dzie
nasze dać
Kopernikowską jednakże
daję
Ja z profesorem
Dwa wagahundy pod
podpatrywać
Heydenkorna
w sięrubaszę
Z niepokorną
tak
pozosta-wionej
młodzieży
mężczy-zny
by
manifestuje zagubienie
raczę
struktywnych
praktycznosn
po"nidzana
szara
nieefektowna
lub
przez
przesianej
kub
marmelady
Pzka
Odstawić
i
maki
rem
ADAMS
paczkę
zapachu
i
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, February 12, 1974 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1974-02-12 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000470 |
Description
| Title | 000092 |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | V M 'łfS-- f tik 4 Dzieńdobry Czytelnicy Wesołego "Dnia Serduszkowego" wszystkim Wam ży-czę Mity to dzień w Waszym życiu Nie tylko dlatego że otrzymujecie kolorowe kartki z serduszkiem i napisem "Be my Valentine" i nie dlatego że będą słodycze w kształcie serduszek zabawy w szkole przyjęcia w prywatnych do-mach bale kostiumowe Dzień ten ma głębsze znaczenie: okazujecie bowiem swoim bliskim w rodzime w swym otoczeniu że zajmują oni w Waszym życiu specjalne miejsce Drogim Wam oso-bom ofiarowujecie karty słodycze prezenciki I sami po-dobne otrzymujecie Dzień ten jest więc o szczególnej war-tości bo wyrażanie swoje uczucia A wiedzcie o tym Drodzy Czytelnicy ze wypowiedzieć to co się czuje — jest bardzo trudno Nie każdy potiaji i nie każdy chce odsłonić co ma w swoim sercu Jeśli więc powiecie komuś kartką kwiatkami lub kil-koma słowami że jest Wam szczególnie drogi sprawicie mu wielką przyjemność Z okazji tego dnia rozejrzyjcie się też czy nie ma iv Waszym otoczeniu kogoś kto jest sam nie-znany lub samotny ? pomyślcie czy nie warto by 10 "Dzień Serduszkowy" okazać trochę serca tym co tego serca bar-dzo potizebują Książka "dobrego serca" Jurek wracał ze szkoły do domu razem z innymi dzieć-mi które cały czas mówiły o zabawie serduszkowej u Andrzeja Andrzej zaprosił kilkunastu kolegów i koleża-nek ze swojej klasy na dzień "Valentine Day" dając im zaproszenia W pewnej chwili Elżunia spojrzała na Jurka i wykrzyk-nęła: — On ciebie nie zaprosił na zabawę! A takiego dobre-go przyjaciela udaje! — On jest dobrym kole-gą — odpowiedział Jurek — może nie mógł wszystkich zaprosić Ale w mojej Książce Dobrego Serca" zaj-muje dużo miejsca — W jakiej książce? — zdziwiła się Elżunia — Mam taką książkę Właściwie to tylko gruby ze-szyt Nazwałem to "Książką Dobrego Serca" Wszyscy się w niej znajdują: cała moja rodzina przyjaciele i różne osoby które spotkałem w ży-ciu Wpisałem jchimiona według alfabetu" każdy ma swoją kartkę nawet ty — pod literą E — A co jest w tej książce? — zapytała Elżunia coraz bardziej zaciekawiona — Chodź do mnie to ci ją pokaże i tak mieszkasz na-przeciwko Gdy weszli do domu zasta-li na stole w kuchni kartkę od mamy Jurka w której na-pisała że wyszła na chwilę do sąsiadki a on może tym-czasem zjeść podwieczorek Obok kartki stała butelka mleka czekoladowego a na talerzyku kilka pierniczków Jurek nalał dwie szklanki mleka podsunął Elżuni pier-niczki i poszedł przynieść "Książkę Dobrego Serca" Był to rzeczywiście gruby ze-szyt z kolorową okładką przewiązany sznurkiem Ju-rek otwarzył na kartce z li-terą A Elżunia pochyliła się i czy-tała: 22 września: Andrzej zo-stał się ze mną po lekcjach i wytłumaczył mi zadania arytmetyczne których nie rozumiałem 17 października: Andrzej pomógł mi grabić liście w ogrodzie 19 listopada: Andrzej od-nalazł mojego psa i przypro-wadził go do domu 26 grudnia: Andrzej poży-czył mi swoją nową książkę prezent świąteczny żebym pierwszy przeczytał 15 stycznia: Andrzej "kupił mi torebkę orzeszków — Widzisz sama że nie jest on taki zły Elżunia po dłuższym mil-czeniu spytała: — Skąd ci przyszło do gło-wy zrobić sobie taką książ-kę? — O to nie ja ją wymyś-liłem — roześmiał się Jurek — tylko mój dziadek A by-ło to wtedy gdy nasza klasa wybrała delegata na spotka-nie międzyszkolne Ja mia-łem być tym delegatem a w ostatniej chwili Henry na-mówił kolegów żeby na nie-go głosowali i on został wy-brany Byłem taki rozżalony że o mało' nie płakałem Wte-dy dziadzio powiedział że po-winien myśleć raczej o do-brych rzeczach które mnie spotkały i za którei trzeba być wdzięcznym Dziadzio mówił ze łatwo pamięta się' 'nieprzyjemności które nam ludzie często wyrządzają ale trudniej pamiętać co nas od nich dobrego spotkało I za-sugerował żebym sobie taką książkę założył i zapisywał dobre i miłe momenty a o złych i nieprzyjemnych za-pomniał Ty tez jesteś w "Książce Dobrego Serca" Elżunia zarumieniła się bo nie mogła w tej chwili przy-pomnieć sobie co dobrego zrobiła dla Jurka a on prze-cież mówił że tylko dobre i przyjemne uczynki zapisuje — Czy ta książka ci poma-ga? — spytała — Oczywiście Teraz ha przykład przeczytałem o wszystkim co mnie dobrego spotkało od Andrzeja i nie mam żalu że inni dostali za-proszenie a ja nie W tej chwili u drzwi roz-legł się dzwonek Był to An-drzej — Witajcie! — zawołał — Wstąpiłem żeby cię Jurek zaprosić na zabawę Nie po-syłałem ci kartki bo jesteś przyjacielem_to_mogę iozro- - bijć bez pisania osobiście Dziękuję Andrzej Chodź napij się mleka cze-koladowego mam dobre cia-steczka A ty gdzie idziesz Elżuniu? — Ide do sklepu po ze-szyt Chcę sobie założyć "Książkę Dobrego Serca" — powiedziała — i uśmiechnę-ła się porozumiewawczo do Jurka Kogo Studiowanie roczników pism które ukazywały się w dawnych bardzo już odleg-łych od nas czasach stanowi zajęcie nader pouczające i równocześnie dość często zgo-ła rozweselające To ostatnie jest specjalnie ważne jako że żyjemy w okresie nie na-strajającym człowieka zbyt wielkimi dozami optymizmu Wiadomo jest iż wszelkie spraioy i zagadnienia zwią-zane z życiem pozagrobo-wym spirytyzmem odchyla-niem rąbka tajemniczej przy-szłości inaczej mówiąc z przepowiedniami mniej lub więcej godnych wiary prze-różnych jasnowidzów zawsze ludzi ciekawiły i ciekawią do-tychczas Sądzić należy iż było tak od pierwszego mo-mentu pojawienia się na na-szej matce-Zie- mi przedstawi-ciela gatunku homo sapiens inaczej mówiąc nas samych W Warszawie będącej naj-większym miastem w ówczes-nych czasach na obszarze tzw "Prywislinja" wychodziło w okresie lat 1902-190- 7 dwuty-godniowe pismo pt "Dziwy Życia" redagowane i kiera-wan- e fachowo przez niejakie-go pana Witolda Chłopickie-g- o żeby nikt z biorących go po raz pierwszy do ręki nie miał wątpliwości odnośnie treści i wagi zagadnień po-ruszanych na szpaltach tego pisma zacriy pan redaHtor Chłopicki nie omieszkał tego toyjaśnić w podtytule który dokładnie i drobiazgowo' wy-szczególniał jakżeż fascynu-jący zakres jego zaintereso-wań Nie byłojchjjyjiajmniej mało jak łatwo to zauważyć z treści: "Dwutygodnik' bo-gato ilustrowany' 'poświęco-ny dociekliwym i drobiazgo-u)y- m studiom i badaniom ma-ło" dotychczas znanych zja Żuraw i Przykro było żurawiowi że samotnie ryby łowi Patrzy — czapla na wysep-ce wdzięcznie z błota wodę chłepce Rzecze do niej zachwycony "Piękna czaplo szukam żony Bede kochał ciebie wierz mi wiec czym prędzej się po-bierzmy" Czaola piórka swe popra-wia: "Nie chcę męża mieć żurawia!" Poszedł żuraw obrażonv "Trudno Będę żył bez żony" A już czapla mvśli sobie: "Czy właściwie dobrze ro-bię' Skoro żuraw tak namawia chyba wyjdę za żurawia" Pomyślała poczłapała do żurawia zapukała żuraw łykał żurawinę wiec miał bardzo kwaśną mi-nę '"Przyszłam spełnić twe ży czenie — Teraz ja się nie ożenię Niepotrzebnie pani papla żegnam panią pani czapla!" Poszła czapla obrażona Żuraw mysh: "Co za zona' Chyba pójdę i przepr-oszę" Włożył czapkę i kalo-sze I do czapli znowu puka "Czego pan tu u mnie szu-ka?" "Chcę się żenić" "Pan na męża? Po co pan się nad-wyrężą'' Szkoda było pańskiej dro-gi drogi panie laskonogi" Poszedł żuraw obrażony "Trudno będę żył bez żonv" A już czapla myśli: "Szko- - Mój Kiedy biegnie pies Przez szkolne boisko Każdy pyta: "Dokąd Mknie to duże psisko?" Jedni mówią: "Biegnie Do parku Z pewnością" Drudzy- - "Nie! Do budy Miły Nie mieliśmy okazii wiec robimy to teraz w Dzień Ser-duszkowy: chcemy podzięko-wać Zosi Cal z Sudbury za list i życzenia święteczne Me jaki list! Z kolorową choinką gwiazdką i świeci-dełkami tajemniczymi pa-czuszkami pod choinką Zo-sia to ślicznie narysowała Jest tam też i dziewczynka w żółtej sukience która trzy-ma zapaloną świeczkę — czy to Ty Zosiu? Zosia dziękuje za laleczkę którą otrzymała od nas pi-sze że jeszcze takiej nie wi-działa i przesyła serdeczne wisk przyrody jak psijcholo-gi- a mediumizm somnambu-liz- m jasnowidzenie magne-tyzm telepatia itp" Program ten był przez nie-go rzeczywiście konsekwent-nie i szczodize wprowadzany w życie jak 'świadczy treść numerów Roiło się w nich od wzbudza-jących dreszcz grozy relacji przeróżnych mediów uczest-niczących w seansach na których po-jawiały się duchy od Archi-medes- a i Cezara do Napoleo-na i Bismarcka wstrząsające rzekomo jak najbardziej au-tentyczne opowiadania na te-mat osobistego stykania się ze zmarłymi dawno osobnika-mi dokładnie jak to wygląda życie po-zagrobowe i co tylko kto chce jeszcze Przyznać trzeba iż zarów-no tym wszystkim sprawo-zdawcom jak też i szanowne-mu panu redaktorowi pisma fantazji rzeczywiście nie bra-koioał- o Łatwo wyciągnąć by moż-na wniosek iż "Dziwy życia" miały niezliczone rzesze pre-numeratorów i czytelników i że nakład jego konkurował skutecznie z nakładem np "New York Times" No bo jakże? Takie fascynujące wiadomości? I co się okazuje? Bynaj-mniej tak nie było czego naj-lepszym dowodem może być zamieszczona' w numerze 130 z 1907 roku następująca ode-zwa redaktora do czytelni-ków: "Wielce szanowni 'Prenu meratorzy 'i Czytelnicy! Re-daguję już swe pismo- - od sze-ściu lat pełniąciw nim z za-parciem się siebie i z wiel-kim nakładem sil funkcję na-czelnego redaktora admini-stratora autora tłumacza "ZWIĄZKOWIEC" LUTY (february) włorfc 12 - 1$M NR 12 czapla da wszak nie jestem taka młoda Żuraw prośby swe pona-wia chyba wyjdę za żura-wia!" W piękne piórka się przy-brała do żurawia poczłapała Tak już chodzą lata długie jedno chce — to nie chce drugie Chodzą wciąż tą sama dro-gą ale pobrać się nie mogą Jan Brzechwa nam pokazano Powiewne spadające na skórę narzu-- _ - t woale i żorzetty opływowe eona poprzez ramiona SI6 lamy i czarne crćpe de Chine nie upolowanego zw — Ona ma tak dobre ser-ce że gdyby komar ja u-gr- yzł tylko by sie do niego uśmiechnęła Brat do siostrzyczki przy obiedzie: — Żebyś wiedziała ze je- stem dla ciebie dobry poz-walam ci zjeść Wizstek mój szpinak i marchewkę "ruuKd takie innp Dziewczynki — gosposie mogą zamiast kartek z sei-duszka- mi upiec ciasteczka (cokies) same jeśli potrafią albo z pomocą mamusi By-łyby one oczywiście w kształ-cie serca Każde ciasteczko można sobie ozdobie koloia-m- i "Valentina Day" używa-jąc czerwone "jelly candies" biały lukier migdały drobno utarty orzech kokosowy i tym podobne Jestem pewna ze taka kartka walentynowa każde-mu się będzie podobała i smakowała Zabawić się kością" I tylko ja jeden Cieszę się ogromnie Bo wiem że mój piesek Azor biegnie — do mnie! RP liścik życzenia na cały rok dla Re dakcji Bardzo dziękujemy Zosiu i za list i za życzenia ZAGADKI i Chociaż zima dookoła — my się uśmiechamy bo niedługo w tym miesiącu dzień specjalny mamy 2 Coś słodkiego czerwonego na patyczku — zjemy Coś dobrego a ważnego w swej piersi czujemy korektora a nawet i kolpor-tera od czasu do czasu co jest nieodzowne z uwagi na brak dostatecznej ilości środków finansowych Rezul-tat jest taki iż w wyniku te-go doprawdy nawału pracy zdrowie moje zaczęło poważ-nie szwankować czego rezul-tatem stała się dla ko-nieczność redagowania pis-ma leżąc w łóżku a co za tym idzie pewne opóźnienia w je-go ukazywaniu się Daje mi się we znaki dokuczliwa ast-ma i bronchit i w myśl zale-ceń lekarzy muszę pozostać co najmniej przez sześć ty-godni w łóżku i absolutnie zaniechać pracy Do tego os-tatniego polecenia nie stoso-wałem się przez dłuższy czas mając Was drodzy Czytelni-cy na uwadze W rezultacie doszło do te-go iz nie będąc w stanie za-angażować sobie odpowied-niego zastępcy muszę nieste-ty na jakiś czas przerwać wydawanie pisma Apeluję więc do Was o zrozumienie i cierpliwość ufając iż na-stępny z kolei numer wyj-dzie spod prasy 1 stycznia 1908 roku" Przewidywania te nie speł-niły się i "Dziwy życia" przestały ukazywać się na amen A szkoda Liczne rze-sze ludzi zostały pozbawione bowiem jakżeż ciekawych re-lacji jak to się żyje po śmier-ci fascynujących zwierzeń wielkich niegdyś mężów jak np Aleksander Macedoński czy Dżyngis Chan relacji jak się to mów? z "pierwszej ręki" zdobywanych w wy- wiadach nimi A hogo to nie interesuje prawda? [Warto by bezwzględnie ta- kie pismo' teraz uruchomić Kto" się tym zajmie? JERZY ROZWADOWSKI to nie interesuje? poszczególnych spiry-tystycznych relacjonujący-mi miiiBr i ii $K Wracałam z rewii mody za- - niowiec Zgubił gdzieś ma-ehwyco- na modelami które czugę lecz zmierzwione ku- - dly z lerzecia mnie przylegające azerseje wszy- - stko pomyślane by podkreślić i uwydatnić piękno kobiecego ciała owijając je obłokiem materii ciemnej jak noc lub o barwach pastelów y cli jak skrzydła motyla Wieczorowe sukienki długie często z jed-nym ramieniem odkrytym na dzień sięgają kolan i rozchy-lają sie dużym sportowym kołnierzem świetnie skrojo-ne marynarki torebki spły-wające z ramienia buciki na dość wysokim obcasie i lekko podwyższonej podeszwie Wszystko o czym piękna pani może marzyć Niestety najczęściej tylko marzyć Bo choć co roku w iel-c- y krawcy mają dla nas nowe propozycje któraz z nas może sobie sprawić cala nowa gar-derobę Ceny sukienek rosną zawrotnie Jedynie panie któ-re same szyja maja jeszcze szanse jakoś stosować się do mody Reszta sprawiając coś nowego musi myśleć o prak-tycznosci Spodnie więc dominują w naszej garderobie bo to cie- - i ig i córki jemy je pracy mogły na aby były ambitne zabawę widzieć skromniejszą mniej strojna bo na te stroine mamv wiek- - omici &a„k„fu+iik£c„u„uvc„u„uc n„i„c„t„u okazji by je włożyć Lepiej na zabawie wyglądać nie całkiem balowo a potem viiA nr „„iia„ „„„r UUCl HU lldJUW£a£C IIIUCUIUJ sukienkę jak ulał mioaziez panującej mo- - dy się nie stosuje choć wcale nie z praktyczno' ści jak my sekre- - tarki nie chcą zrezygnować z pokazywania no- - zek i chodzą dalej w nhoć mnrlv nr~rP : : J f'~ CTQM TO :%llk-nżlMim- 'i : HIT ił Irillri lat szikolne i stu- - dentki nie zdając sobie spra- - iie wuiicjvu iid iui uaud nie rozstaja się z ozmsami z owej rewii dy poprzez uniwer- - cutAMrnar) vcłvr7na 7fła4am sobie sprawę zy- - cie niewiele ma juz dziś z mo- - zło „cnńlnnn DolniJ„ u4 nojiuuicgu i HŁUIUU111J koło mnie panie ubrane ni-- jako i bez wyrazu ale ciepło i wveodnie Moda iest dla najwyższych sfer skich reszta ubiera sie naiomiasi maja większą dziedzinie przyo dziewku Kroczą oto koło jakieś w ciapki wiatr loki któż to nas swoją jaski- - J Ry ŚWIECIE I Alina Żerańska oao zyc pew-USiniCCłi- nii pies Redaguje me pozostawiają z Kim się ma do czynienia Tuz za nim zaś dandys w sach z żabotem i laseczka Istny kalejdoskop history-czny za moment bowiem w polu widzenia się młodzieniec romantyczny prawie ze Juliusz Słowacki w pelerynie Opodal — Tak się cieszę że nie mu-szę juz — mówiła młoda mamusia przy sąsiedzkiej kawce — mi się ze to przywi- - lej gdy człowiek nie musi zrywać się przed świtem Praca domowa nie dzić do autobusu cały dzień niz na w pracy poza szynie sprzedawanie potem mieć jesz-- gos Wprost jest płe pończochy gdy musimy pracować Kupujemy chętnie kostiumy Kształcimy przygotowu-z- e spodniami (spodniumy) lub do żakiety pasujące na wszystko aby być samodzielne Sprawiając sukienkę kar- - nawałowa wybieramy kobiety w sa- - przecież uo dorosłych Fertyczne zgrabnych mini nroiektanpi """ Dziewczęta Wracając mo- - dzielnice ze właściwie iak mnie zgadnie chłopak! zaska-kuje innością W wąipnwosci plą- - wUworna ukazuje pracować zarobkowo! bardziej ma-spędz- ić oszczędza Chcemy towarzy- - Wydaje cze gospodarstwo na głowie Jest więc i druga strona medalu Walczymy o równo-uprawnienie chcemy mieć równą szansę i równe place dzie i w parlamencie w gabi netach lekarskich i w fote-- loMi Hirrntłnrclł-iM- '"' ujiwwdiii n A ioHnnt j-"- """ trzeba przyznać ze to jest pewnego rodzaju przywilej gdy nie musi się walczyć o Hvt i clnnmuicl-- n "JŁ aiuuu-iwn- u Na owym porannym zebra- - niu w któr m brałam udzial większość kobiet była zdania ze praca zawodowa z powoia- - na rt n słnuT siitrppsnr w i przyjemności to wypadki odosobnione' mała u- - nr7VWiiPinwanvfh ni™ r "i A ""'T T0" LTZ wieKszosc pracującycn kodiui rom- to gł-ownie dla pieniędzy piv łvllrn wnrllnki nn7unla szczęśliwe sa gdy moga pozo sa w dornu Zycie rodzinne układa się wtedy lepiej dzie- - ci mają więcej nadzoru i kie- - rownlrtwa mai mnisi 7aipe -- nnnjnnnt' inni Ann czynku dom jest bardziej za- - dbany wiecei lest czasu siły : -- -- _1 _":_ l 1: " i ucnuiy nu zyuie Luwuiysiue rozrywki kulturalne i wyjaz- - dy — To nie wycieranie kurzu i mieszanie w garnkach odsu- - "" —J -- — życia wyrobie świecie 10 domem inicjatywę mowane polonijnego podwórka Na podwórku Trudno prostolinijnym Zaczynając od stale magnesu Żeby wszystkich raz zjednoczyć Każdemu dogodzić — nikogo przeoczyć Związek Narodów? ma też kłopot nowy Chociaż ma Polski" — pozbawić go chce mowy Poprzez proces sądowy Związek Polaków w Kanadzie Kongresem wielkiej zwadzie O sprawy natury Raczej tymczasowej faktycznej-Stowarzyszeni- e Polskich Kombatantów Mimo trudności i niedużych "grantów" Wybudowało piękny Dom Kultury Będą wystawy sztuki kujawiaki mazury Tam też nastąpiła zmiana Współpracuje i nie na żarty Piątkowski Wodkiewicz Kason Kaszuba Pracują bo to stawka Aby Dom Kultury i wszystkie sale Służyły polonijnej chwale '' Dla' młodych i starych Odznaczonych i szarych Niech shiiy przez wieki Tylko małe' jak spłacić hipoteki czasy Niektóre polonijne L Wyróżnione zostały awansem Jedni statutem inni romansem - W DOMU rozwianej Wojtek znany fiy % wTo ta zaś dwóch średniowiecznych mnichów w wielkich habitach z kapturami rozprawia z ka- - walerami jakiejś gwardii kro- - lewskiej połyskującej szame- - rowaniem i zioiymi guami współczesnego jeszcze trubadu- - inicjatywy i gotowości po-ra z gitarą i malarza w noszenia odpowiedzialności nym kapeluszu z szerokim Pragnęłabym tylko by ta m-ronde- m zdawało mi dywidualnosc sie ze przed chwila zsunął się się i w kon-- z autoportretu nie Moja przez stulecia tylko w fantazyjnym stroju skończyła się gdy znów wsią- - przecież ich roj do to tez swoista go panami z teczkami podob- - Szczęśliwe gosposie pę- - pisanie domem czy cze-- a wieczorem przeciwnie zawodowej pragniemy kołaczą czytanie prasy i książek na dokształcanie sie i rozwó) ta-lentów Można brać udział w życiu społecznym uczestni-czyć w zebraniach dyskusyj- - nych rozwijać się umysłowo bardziej twórcza i samodziel na i upiększanie domu to tez sztuka wymaga taleniu i umiejęt-ności A zrobienie f-zpg-oś dla swoich najbliższych po-- Karnawałowe BIGOS WYŚMIENITY suszonych grzybków lub 1 funt pieczarek i z wody 1 funt wieprzowiny lub 9 li-iihp-p7ki rpR7lpk rńzn nil — "~w - j — pieczeni (ale nie ani nie siekaniny) 2 łyżki przeto- - pionego boczku 2 funty kwa- - S7nnpij lc—ani ns1vj -2 ki'hpp7ki mocnego bulionu z KosteK z jjUjj pokrajanej w kostkę e„tłDas-- Y' A ! 3All pusty) j yŁ kub posiekane-- eo boczku duże cebule cj łyżki maki (instant) 4 a l°Tub" !eJL_S°i 1Pep "' „L % rawwuiiego uawuego wi- - Jla' Namoczyć suszone grzybki w wodzie na l godziny Ub- - smażyć wieprzowinę na sto-pionym boczku włożyć do garnka dodać opłukana na ?urSZJaKu kapusie DUHOn i suszone wraz z wodą w której X _Ł:- - CK ZUSU11 lid_ U1I1C Illl&eUZ_ lU Dusić na ogniu przez 2 godziny Wyjąc wieprzowinę i grzy- - by pokrajać włożyć z powro tern "" - ""! "vUł ™™ji r oa ale trzech Co odróżnić na ce właśnie spodnie ze zaleioicz ogłupia Ostatnimi kubeczka Kwaszoną grzybki Wszelkie Prace Pi łaciński ARTS PHOTO STUDIO 780 CJueen Sł Gorevale) Tel 364-799- 4 Res 233-789- 2 słówka Pomocna wszystkim Irena A drugiej takiej nie Dostała urząd sędziny Należna to nagroda za jej dobre czyny bardzo nasz działacz oddany uczynny — ostatnio sta-- teczny Pisze przemawia radzi do upadku dobrotliwa upartemu "Związkowiec" na święta dał tam dla Zybały Ku historii i chwały Publiczny Jak na polonijnej niwie raźnie z spadał W rękę szedł on klerem ale i Chociaż sercem jednak zawsze przy Dmow-skim Sprytny od szermierki ani okowity często nas przestrasza Kto będzie reprezentował Polonię jak nie Haidasza Za 'Tlące Polonaise" — ten pomnik wieczysty Uznanie 'musim dla Glisty Za nagrodę Moją nominację na Przygodę zaś wspólnie Jostem podsłuchiwać Z nowych łączek kwiatki zrywać tu przepraśam Że "Związkowcu" moją duszą Choć nie jestem Wernyhorną' nymi jeden do drugiego ze az zatęsKnnam do za sobą po-szukującej wyraźnie dla sie-bie jakiegoś wzoru Wzoru który dawał trochę więcej wyrazu dla in-dywidualności niz flanelowy garnitur Masowa maskarada mło-dzieżowa to błądzenie po epo-kach swojego miejsca w obecnym świecie Dobrze gdy młodzież Spotkałam czar- - któiy młodzieńcza wyrażała Rembranla czuiach podróż Ostatecznie st autobusu zatłoczone- - udziwniony Gotowanie inicjatywy baraniny małym wieczystej spowiadał pracowity okrętowym pomostem Będziem busi-nessmana czegoś szuka gdy się nie go- - dzi na przeciętność naszej gdy nie podpo- - rządków u )c się hlepo modzie wielkich krawców Mamy de ficyt odwagi cywilnej śmiałej moda na fantazyjnosc Kiiino byc bardziej zadawala-]ąc- e niz praca dla pieniędzy Rzecz --w tym by kobiety pracujące zawodowo nie pa-trzyły z góry na gosposie do-mowe Rzecz w tym by praca domowa nie była ani lekceważona Ii może czasem monit a i ale pizeciez niesłychanie potrzebna Zau-waża sie jej wartość w pełni dopiero gdy gosposi domowej zpbraknie gdy wyjedzie z ije przysmaki przez kilka minut mieszając Dodać do kwaszonej kapusty mięsem: świeżą kapustę bo-czek z cebulą pokrajane pie-czarki o ile nie miałyśmy su- - -- wonyui giyuu%' isu„ „„„: t-uin-i-dorową sol i pieprz uusic wszystko razem a mi- - nul ~ !„! J 15 - wcześniej Bigos musi byc od- - grzewany PĄCZKI iliiMuunitAieWTuinimnsfuTłiif c -o riwruuuncn- - czka cukru 8 kub przed zmierzeniem mki- - 2 l 'z mleka 1 jajko 7 zół- - tek łyżeczki soli 2 łyze- - P7ki wanilii skórka starta i sok z 1 cytryny 2 łyżki wódki lub rumu 8 łyżek oleju 1 funt gęstej lub konfitur 3 pinty tłuszczu (shortening) Rozetrzeć drożdże z 1 łvże- - rukn i j a kub maki i i i i kub mleka w ciepłe miejsce az podwoi objętość Ubić jajko i zóltka z resztą cukru solą Wymieszać z zaczynem drożdżowym Dodać resztę mleka wanilię skórkę i sok cytrynowy i wódkę Za- - i7icivaiiiina nojiiantgu 150"F az podwoi objętość Wałkować partiami na gru-bość % cala Wycinać nie-wielkie krążki Nakładać po łyżeczce konfitur na połowę krążków Przykryć resztą krążków Doskonale zacisnąć brzegi Rozgrzać tłuszcz na dużej patelni najlepiej elektrycz-nej do 365"F W braku ter-mostatu próbować kawałkiem ciasta Gdy tłuszcz dość go-rący ciasto wypłynie natych-miast Smażyć pączki po kilka jednocześnie obracając szczypcami Wyjmować i u-kład- ać na serwetkach bibuł-kowych Ostudzone pączki polukro- - wać pędzelkiem rzadkim luk-- zrobionym z cukru pu- - dru roztartego z rumem Pą-czki najlepsze są tego samego dnia Czosnek jako uzupełnienie die-ty był stosowany w tysiącu re-ce- pt 1 przepisów przez stulecia! Europejczycy uźywaU CZOSNEK jako pożywienie przez wiele lat wierząc w jego moc Jako środ-ka zawierającego naturalne skła-dniki odżywcze CARLIC PEARLS z nlerają czysty olejek CZOSNKO-WY ADAMS CARLIC PEARLS — sprzedawane są juz od 35 lat 1 były używane przez tysiące osób ku swemu pełnemu zadowoleniu Zaopatrzcie sie vt ADAMS GARLIC PEARLS Jeszcze dziś a przekonacie się jak ten natural-ny --dołowy produkt zadouoU Was takie! ' Bez 1 bez smaku w formie kapsułek! M-- S może jak fantazja podyktu- - wa Kooieię i ogiupia roszaikowac swiezą Kapu- - gniesc ciasto i az be-je Dziewczęta o dziwo tej brak zainteresowania tym ste i ugotować w niewielkiej dzie gładkie Wyrabiać dalej fantazji w ubiorze wykazują sie dzieje na — Uości wody Przez 20 mlnut- - dodając olej w por-niewie- le panicznie bojąc się twierdziły te panie — Gdy odcedzić" Zasmazyć boczek z cjach wyrabiać jeszcze i wypłynąć z dżin- - ' posiekana cebulką zloty minut Wstawić ciasto w mis-soweg- o mundurka Chłopcy się nie PracuJe Poza kolor dodać mąkę wymiesza- - przykrytej ściereczką do _ !i :„!- - a - ipst wipppi P7asn na na i Timna uinrl? cm- - niirn!in nnm„„m do w roz-wiewa Naprzeciw polonijnym być Kongresu Gdzie brak nie "Głos nieco politycznej aniżeli warty dobrze wiele wszędzie gruba jego dobrze dobrze zmartwienie asy dłem łyżki kiełbasę Arłystyctnie Wykonuje Fotograficzne L W (róg Z Z w _ - !!$ 8 2 4 ma społeczny Sprawom Jak babcia dziadku prawdzie konfęsjał żeby się konia z Głogowskim był błyskotliwy navet Nie stronił Inna mysi teraz bę-dzie nasze dać Kopernikowską jednakże daję Ja z profesorem Dwa wagahundy pod podpatrywać Heydenkorna w sięrubaszę Z niepokorną tak pozosta-wionej młodzieży mężczy-zny by manifestuje zagubienie raczę struktywnych praktycznosn po"nidzana szara nieefektowna lub przez przesianej kub marmelady Pzka Odstawić i maki rem ADAMS paczkę zapachu i |
Tags
Comments
Post a Comment for 000092
