000164b |
Previous | 9 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
-- 85
iii
"IX ih„aitn
JSji
flW""
LICJANT-MO- J ANIOŁ STROZ
fiiu?noresKa
Kjidv z nas ma swego anioła stróża Mój nic mieszka
rSTi nip trzvmam jego wizerunku nad łóżkiem Ale za
L7 prowadzić z nim autentyczne rozmowy i to nie z
lukich gdzie "dziad mówił do obrazu a obraz do niego
ka
v : amol stroz nie tylko siucha ale odpowiada na
I czasem Iiawi-- l iniciuiqvu u iai iudbi imu MI P' mnie dusza rośnie bo to taki honor że go mogę
:'Vładza zstąpiła w moje progi pali teraz papierosa i
Markintosh i kapelusz na bakier czasem dwa kapę- -
wdwojna ilość papierosów dwa miejsca na kanapie
rnDan robił w Polsce?
_ Kogo pan widział?
Ha oczywiście usruznie z ueiaiami iaK i iaK o wszy- -
bo w nieoie muszą wieunec kio jesi Komunistą a
rŁ I ja żebym milczał może by pomyśleli że sam jestem
fojacy fellow-traveler- " czy jak Człowiek musi uważać _'ta rzecz krucha Pokłóciłem się z Wojtkiem
_rf łiT nhnrt7f TCłn tpra7 mp7P vipH7ipp rn im
13 niegu k-- ł --- r — - ___ _„ „~
bnadał Ja z Kolei irzeoa przyznać aoaaiem swoje owa
te „ „
-- Np WojteK zei — powiaaam — ao wkt naiezy
'HDłaci na Milenium i na fundusz nie powTacających
r jest w Ambasadzie przyjęcie to go tam zawsze znaj- -
st ciaffnacego wookc i lam jelcze co jaic się zaarzy
Ća kapelusze milczały siedząc na kanapie Ale zano-- h
— będziesz bracie miał bal! Nie chodź do Ambasady
a Ci to mówiłem Cóz mi z tego że masz tą agencję
To leszcze me daje zaanego prawa wstępu na
iiwe bale Reżymowa wódka a w WRT medal —
Ci sie wiedzie Wojtku na dwóch stołkach siedzisz
me ciele dwie matki ssie Ale Ci damy bobu! Są jeszcze
iki jak cię taki czynnik stuknie ani się opamiętasz a
:e wylądujesz nad Wisłą!
Wojtka bym chętnie urządził tylko nigdy nie wiadomo
togo najpierw ja — jego czy on — mnie Opinia —
icha rzecz Trzeoa się mieć na oacznosci ia pstrym
Ujezazl lUUZKa upuua a guiics w uiieuuwycu SLUiiauavil
i przybywa papierów w teczkach ściśle tajne — myślę
_ _ Tir_i- - ~ł i j_ (i i_i-- 2 i
10 grilDe pieczęcie iiwe nawet ubywają scuicn-iap- e
jmv tam Wojtek i ja może w jednej szufladzie może
et obok siebie takie same dwie teczki zawiązane na
mke a nasze anioły w pilśniowych kapeluszach coraz
:oś dorzucają:
"13 listopada — pan Jot doniósł ze v
"14 listopada pan Zet powiedział że"
Dużo na to idzie papieru dużo także idzie czasu ale
-- stko to rzecz jasna jest niezbędnie potrzebne Wróg
deż czuwa i wciąż jest obecny Organizuje nawet jakieś
iazy filmów kupuje niewinne dusze na wszelkie możliwe
iby Wszędzie można sprzedaż swoje przekonania Pewne
konania sa bardziej popłatne inne mniej Wchodzi w
element ryzyka Z ryzykiem kosztuje więcej bez ryzyka
iej Więc można się sprzedać za wysoką cenę mnie też
cli płacie ale ja mam swp] honor Ja me jestem jak
tek Zet Donoszę z dobrej nie przymuszonej woli Tak
właśnie powiedziałem
-- "Idoitfor theloveof it"
Koniec końców praca nie jest taka ciężka Trzeba czasem
nęcić kilka niedziel i wieczorów urządzić jakieś party
osić podejrzanych ośmielić ich rozochocić a potem
iytać A wszystko ostrożnie dyplomatycznie z taktem
Oto waśnie z Wojtkiem' Zet wybuchła awantura Załat
any faceta razem ("wespół zespół" — jak się to w Polsce
) Bł juz dobrze wstawiony język mu się rozwiązał
Wojtek wszystko zepsuł bo on zawsze na chama
— Do Partii — mówi — w Polsce pan należał?
Tamten się na to żachnął że niby gdzie broń Boże! A
ijtek na to - Jeżeli nie to dlaczego pan dostał to mieszkanie na
151?
Faceta żeśmy ścieli iuż nic wiecei nie mówił zaraz sie
itiem wyniósł a nam został rachunek za wódkę 1 nie- -
onczona rozmowa Co teraz robie z tym facetem — po
łam do Wojtka - Co podamy w raporcie?
'A on mnie mówi na to że dokombinuje
Jak mnie rzuciło: - Jakto "dokombinujesz"?
A honor — to co? Ja jestem człowiek z honorem donosy
piszę uczciwie ani słowa wiecei ani słowa mniej jak na
'tej spowiedzi Bolek — to zero takie moralne zero brak
etycznych zasad Faceta pewnie zrobił i tak ale
M złożyłem pod tym podpisu
Xicch będzie na jego sumienie i koniec znajomości
wiek honorowy nie zadaje się z byle kim
"waty takie czasy ze trzeba wciąż uwazac Wrogowie
wród nas JVprawdzic śpiewają z nami: "Boże coś Polskę"
J'e co jakiś czas któryś z nich robi wyłom Ten np przyj- -
zaproszenie do Polski noinrfzip ma tam "fun" z różnymi
adajc za pan brat a do Dowrocio znowu chodzi do WRT
waga układać nasze memoriały A ja mówię "Albo z
dmo przeciw nam Innego wyboru nie ma tczeba
zdeklarować ideologia depczć nam po piętach apolity- -
1 H jcaną nogą w piekle kto się nie sprzeciwia ten
5ia a kto sprzyja ten jest nasz wróg
"tym właśnie mówili aniołowie z Londynu że najważ- -
pa rzecz to "right point of view" żeby wiedzieć gdzie
duszność i kto właściwie ma racje zęby umieć odroz-- :
Prawdziwych komunistów jak czarne od białego A to
toe proste bo ostatecznie tutaj się ludzie kamuflują
1 na PierwS7Pfn moio nlinrWili v r7nnrnnvm krntrafpm
3 śpiewają basem "God save theQueen" Wojtek twierdzi
M komunistów ma fatimm nna 7p nrypwacha na odlo- - B Mężczyźni — powiada — są ze społecznego awansu
ty sa cięte w nvsfcn nna fryzury n la "bcatnik" i
jahzuja się w sprośnych kavałach
Ja nie mam f Pi m WnUol- - nownnćci i P7Pfn sip waham Ł "! znai zapytania w raportach za co mają do mnie
j""jc- - Tać 1j0akitśa tpeisetk!ieWlna śruecdznciiwowośiće!czuGdystboysowmaonżona prbóybłoę
' I O?!!!!! Tn +ln ! iHHAlnnitli1 A M cł t7V VfAl
mg -- o— %ia mc Jtaivill iWUltinilRitllł uiaojuuj"
lozna bv nn ni i totn n5 ? mi-i-r- n tt-iTiar-nar
młot i
? Jak nirU!?nif l-nmiin-icfa ialf nip fn TiaS7! Ale
™ mÓWi 7P fn ! nnii4ni 7ncfoinmv 7nłpm nrZV
Sr1 Metodach on i ja: On jak już wspomniałem stosuje
-- v mocnego uderzenia Ja jestem spokojniejszy zbieram
J'zdań łączę je --w jedna całość jak paciorki w ró--
_t — w "O UJ UiLUd Lilii Ul uiuuci uuuoiuviii"bh
- - S!? mieć na baczności Dawnioi "odsłuchiwałem na
p?!L?!e sic przeziębiłem zdrowie nie dopisało Teraz
jProsJuchuję wtramwaju
człowiekim skromnym mam swoją żonę i dzieci
aniołów stróżów i' swój zawód Mama poza tym po--
Ze nie inrfnm 7hnr1riTv l-ńłl-i- ntn W nlrn Mńra sifi
v J ' OT-nrf-- rr "fjn—ani_- - jaKas role może SKromna a_i_e h_ unnt4ii ®a po'
tam
Zet
iwuai1
u t'ra' że bez względu na wyniki będą
F-s- tali w niebie
i
o mnie
Janusz Pepłowski ' WadąwMajersIii fi!
i PRELUDIUM V _ _ __ _ run {:&' B :
Oto obraz w zbitym zwierciadle
W nim moje miasto
Lśni brukiem wytartym stopą historii
Bliznami zmarszczek próchnącej młodości
Spłowiałam chłodem cmentarza melancholii
Skamieniały oddech pokoleń
W źródle szarych ulic
Wśród cieni zgarbionych kamienic
Skulonych peleryną małomówności
Splecionych Jatami żywych tajemnic
Zaułki starganych myśli
A w sercu narodziny świtu dnia
W jasności obłoków zmartwychwstania huk
Szczerbate kałuże mrużą oliwne oczy Nocturnem dygoce spocony bruk
Zadumana metropolio wspomnień
Uporem przetrwasz mgłę i wieczność
Głębię piekła ludzkiej tęsknoty
Szepcząc słowa pociechy praojców
Staczające się czasem gwiazd nocnej mocy
Przetrwasz mnie gama wieku
Moja miłość i wierność poety
I nic nie da się zmienić
Bo Ciebie stworzono z kamienia
A mnie myślą tonących stronic
W PRÓŻNI
patrzę na ręce
moje
zgnębione
bezradne
bolesne
zwisające z ramion
zranionych
pracą
bez troski
zrozumienia
płaczące daremnie
nagością
bezsensu istnienia
w próżni
życia
wołające pomocy
z nikąd
w otchłani
daleko
bez echa
trwogą natchnione
jak strąki
jesienne
pajęczyną oblazłe
zgubione "
ro biegu wydarzeń
historii cynicznej
oślepłej
rozpędem
umierania
KRUC
FESTIWAL MUZYCZNY
Każdego roku odbywa się
we Florencji "Maj muzyczny"
i mimo straszliwej katastro-fy
która dotknęła to miasto
— tradycji stanie się zadość
"Maj muzyczny —
— opera Donizettego
"Maria Stuart"
Repertuar tej imprezy jest
bardzo bogaty — prócz Ope-ry
Berlińskiej Opery z Brna
— wystąpi z recitalem fran-cuski
mim Marcel Marceau a
Kwartet Borodina wykona
cykl Kwartetów Szostakowi-cza
Wielkie zainteresowanie
wzbudziło też zapowiedziane
we Florencji międzynarodo-we
sympozjum o Toscaninim
i osiem koncertów poświęco-nych
temu wielkiemu dyry- -
getowi
WIELKA WYSTAWA
W Palazzo Strozzi we Flo-rencji
została otwarta naj-większa
po wojnie wystawa
rzeźby i malarstwa z okresu
od 1915 do 1935
Zniszczenia spow odowane
katastrofalną powodzią
sprzed czterech miesięcy —
zostały w Palazzo Strozzi cał-kowicie
usunięte — i w pięk-nych
jego salach można obej-rzę!
dzieła dc Chilico Maran-d- a
de Pisisa Modiglianicgo i
wiciu innych
"DOCHODZENIE"
W HALI SPORTOWEJ
Piccolo Tcatro di Milano
wystawił niedawno słynną
sztukę Petera Weissa o pro-cesie
'frankfurckim katów o-bo- zu
oświęcimskiego pt "Do-chodzenie"
Reżyser tego
spektaklu Virginio Pucchcr i
kierownictwo teatru zdecydo-wało
sie na ciekawy ekspery-ment
Sztuka grana będzie w
wielkich halach sportowych i
wystawowych Piccolo Tcatro
di Milano zamierza pokazać
ją w całych Włoszech- -
Niezwykła jest także for-ma
przedstawienia Na sali
zamonlowanjch jest pięć ka-mer
telewizyjnych i wietlki c-kr- an
na którym ukazują się
w odpowiednich momentach
twarze oskarżonych świad-ków
oskarżyciela i --obrońcy
w wielkim zbliżeniu Ponadto l
i pytam
dlaczego
nie zmienią
ironii
myśli wieku
władców świata
zasiadłych a Ironie
bez serca
ludzkiego
miłości
radości narodzin
w ciszę pogrzebu
bezimiennego
konania
lauru
trwałość pustości
w głębię milczenia
odległych szczytów
zamglonych
proroctwem
hymn triumfu
w sygnał powstania
historio dziejów
utnij ręce
co wiszą ii bioder
bez siły
nadziei
zetrzyj umysł
swobody
O H Y
zainaugu-ruje
pojawiają się na tym ekranie
zdjęcia dokumentalne i frag-menty
filmowe nakręcone w
Oświęcimiu
UCZCZENIE
GALSWORTHY'EGO
Tego roku Anglia obchodzi
stulecie urodzin Johna Gals-worthy'e- go — autora popu-larnej
"Sagi rodu Forsytów"
Z tej okazji telewizja an-gielska
przygotowała monu-mentalny
spektakl "Sagę ro-du
Forsytów" — obliczony na
2C odcinków
Pierwsze które ukazały się
na małym ekranie w styczniu
i lutym —'' zostały przyjęte
entuzjastycznie — zarówno
przez publiczność jak i kry-tykę
NIEZNANE LISTY
SŁOWACKIEGO
Bardzo ciekawą publikację
przjgotowuje w tym roku do
wydania PIW Rzecz będzie
nosić tytuł "W kręgu rodziny
i przyjaciół Słowackiego"
Autorzy: St Makowski i Z
Sudolski zamieszczają w tej
książce kilkanaście szkiców
opartych n a całkowicie
dotąd nieznanym materiale e-pistola- rnym i dokumentar-ny- m
rzucających nowe świa-tło
na życie Słowackiego i
środowiska z którym Taył naj-ściślej
związany
W tomie znajdą się m in
nieznane listy dziadka poety
— Teofila Januszewskiego
wuja — Erazma Słowackiego
i ojca — Euzebiusza Także
korespondencja przyjaciół
Sl J Lec
roiogroi a
Feliks Lisowski obracając
się niezdarnie zamknął za so
bą drzwi zdjął czapkę
Poczekalnia była duża stały
dwa stoliki i miękkie krzesła
dokoła nich półka z czasopis-mami
Na ścianie wisiał por- tret miłościwie panującej w
stroju koronacyjnym W głębi
za wysokim kontuarem pochy-lona
nad biurkiem z papiera-mi
siedziała młoda panienka
Na kontuarze na sztywnej ta-bliczce
był napis: "Informa-tion"
Sekretariat biura na-prawy
rodzin — tak by to
można nazwać po swojemu
Zbliżył się do kontuaru po-wiedział
"Good morning"
skłonił się Informatorka od-powiedziała
mu uprzejmie
podeszła doń i składając u- - sta w miły uśmiech zapytała:
— May i help you?
Lisowski wyłuszczył o co
mu chodzi panienka popro-siła
żeby usiadł gdzieś po-dzwoni- ła Za chwilę przyszła
starsza pani zabrała go do
swego gabinetu
Usiadł naprzeciwko niej
przed biurkiem założył nogę
na nogę i odpowiadał na pyta-nia
Siwa pani zapisywała naj-pierw
jego dane osobiste
Przyglądał sie jej uważnie
Zdawało mu się że widział ją
ostatniej niedzieli w kościele
Siedziała dwie ławki przed
nim miała wysoki czarny ka-pelusz
z szerokaśnym ron-dem
futrzany kołnierz wokół
szyi czerwoną bluzeczkę i
bardzo króciótką wąską spód-niczkę
z tylu wyglądała jak
podlotek W ruchach też miała
coś z podlotka Ostatecznie po-myślał
że może to nie była
ona z twarzy nie widział jej
dobrze
— Czy z żoną rozeszliście
się spokojnie czy byliście w
sądzief albo czy była u was
policja? Proszę mi powiedzieć
prawdę — pytała pani
— Nie nie było ani sądu
ani policji rozeszliśmy się do-browolnie
i w spokoju Sprze-daliśmy
dom ona wzięła po-łowę
pieniędzy i ja połowę
Ona zabrała dzieci i poszła
mieszkać gdzie indziej a ja
gdzie indziej
poety m in Zygmunta Fe-lińskiego
i braci Oleszczyń-skic- h
skierowana do rodzi-ny
Słowackiego już po zgo-nie
poety Po raz pierwszy zo-staną
również w książce ogło-szone
pasjonujące dokumen-ty
związane z udziałem rodzi-ny
Słowackiego w spisku Ko-narskiego
Autorzy publika-cji
przytaczają m in zezna-nia
złożone w śledztwie przez
Teofila Januszewskiego i Sa-lomee
Becu
W sumie — książka stano-wić
będzie niesłychanie inte-resujący
przyczynek do wie-dzy
o poecie
13 LISTÓW REYMONTA
Bardzo interesującą publi-kację
wydaje PIW Znajdzie
się w niej trzynaście niezna-nych
listów Władysława Rey-monta
skierowanych do F L
Schoclla — autora przekładu
"Chłopów" na język francu-ski
Korespondencja ta jest
niezwykle ciekawym przy-czynkiem
do recepcji dzieła
które jak wiadomo otrzymało
nagrodę Nobla Ciekawy ko-mentarz
do owych listów sta-nowią
trzy szkice F L
Schoclla — przedstawiają o-n- c
osobliwe perypetie fran-cuskiego
wydania "Chłopów"
Listy Reymonta opracował i
skomentował Bronisław Miaz-gows- ki Nakreślił on także
sylwetkę F L Schoclla Pu-blikacja
przygotowana na 100
lecie urodzin Reymonta uka-że
się na rynku księgarskim
prawdopodobnie już w kwiet-niu
br
Myśli nieuczesane
Z jednego systemu nie wydobędziemy się długo: ze
słonecznego
Durzmy Bastylie zanim je zbudują
Sztuka która wychodzi z czterech ścian prywatnych
trafia czasem między cztery mury
Triumf wiedzy o człowieku — akta tajnej policji
Łatwiej ogłosić się samemu cesarzem niż woźnym
I mechanizm dyktatury nie perpetuum mobile
Władza częściej przechodziła z rąk do rąk niż z głowy
do głowy
Czy jest obowiązkiem człowieka gdy znajdzie w sobie
cos wartościowego donieść o tymdo najbliższego posterunku
milicji?
Nie należy nudy-rozprasz2c-£i- łanii policyjnymi
(OPOWIADANIE)
— Czy od tamtej pory spo-tykał
się pan z żoną albo czy
pan z nią rozmawiał?
— Widzieć to nie ale roz-mawialiśmy
przez telefon kil-ka
razy
— Acha a na jaki temat?
— Mówiliśmy o rozwodzie
Ona zgadza się na rozwód w
każdej chwili
— Co jest na przeszkodzie?
Pan nie chce rozwodu?
— Ja to chcę tylko sąd nam
nie da
— Dlaczego?
— Bo proszę pani — Li-sowski
mówił powoli w rę-kach
obracał jakąś fotografię
— widzi pani adwokat powie
dział mi że jak nic ma zdra-dy
w małżeństwie to sąd roz-wodu
nie da A u nas tego nie
było Nie mogliśmy ze 6obą
dluzej wytrzymać i rozeszliś-my
się ale ona jest sama i
ja nic mam nikogo
— Jak pan myśli w jaki
sposób moglibyśmy pomóc na
nowo zorganizować w a m
wspólne życie Mam nadzieję
że po roku rozłąki współżycie
ułoży się między wami jak
najlepiej
— Nie proszę pani z żoną
już wszystko skończone My
już razem nigdy zyć nie bę-dziemy
ale ja sam także być
nic mogę — powiedział sta-nowczo
— Chwileczkę a jak duże
są dzieci?
— Córka ma piętnaście lat
syn osiem
— Czy myślał pan o tym
co się z nimi stanic gdy wy
się rozejdziecie ną dobre?
— Nic si fiie stanie będą
razem z maiką
— Z czego zona utrzymuje
się?
— Ona pracuje od czasu
do czasu przez pocztę posyłam
jej coś na dzieci
— Czy kocha pan swoje
dzieci? — pytała starsza pa-ni
świdrując go oczami jakby
chciała wydobyć z niego nie-kłamaną
prawdę
— Właściwie to — wahał
się chwilę — właściwie są mi
tak samo jak i zona obojętne
nic sa mi w życiu potrzebne
— Tak czego pan od nas
oczekuje?
— Czego? Z żoną już wszy-stko
skończone my jużnigdy
razem żyć nie będziemy ale
ja nic mogę być samotny —
mówił coraz szybciej — nie
ma kto ugotować nic ma kto
w domu posprzątać i w ogóle
Pani rozumie człowiek przy-zwyczajony
do mieszkania w
którym jest czysto i ciepło go-towe
jedzenie i spokój jest
druga osoba która człowieka
rozumie pomaga w trudnych
chwilach — to konserwuje
dodaje sił przedłuża życie! Ja
to muszę mieć rozumie pani
inaczej nerwy mnie zjedzą
każdego dnia spadam na wa-dze
ubywa mi sił Tu oto mam
kobietę — podał fotografię
na której była niewiasta z
trojgiem dzieci — zawarłem
z nią znajomość listownie
mieszka ona w moim kraju
rodzinnym będziemy razem
żyli proszę pomóc nn sprowa-dzić
ją Ja muszę miećrodzi-nę- !
— prawie wykrzyknął na
zakończenie
Pani za birkiem przygląda-ła
się fotografii nie odzywała
J ę z y k ł
Czy istnieje język łowiec
ki? Oczywiście — i legitymu-je
się nawet bogatym słownic-twem
Wykazuje to niezbicie
Stanisław Hoppc w swej arcy-ciekaw- ej publikacji wydanej
ostatnio nakładem PWN O-pracow-any
przez autora do-świadczonego
myśliwego i
długoletniego działacza ło-wieckiego
Słownik prezen
tuje ponad 2 tysiące haseł —
właściwego języka łowiec
kiego a lakzc z rożnych dzie-dzin
związanych z myśliw- -
stwem Owe hasła wzbogaco-ne
cytatami z literatury pięk
nej stanowią lekturę niezwyk
le ciekawą kształcącą a przy
iym zabawną
Laik dowiaduje się na przy
kład ze bałamut to uynaj
mniei nic chłopak zawracają
cy głowę dziewczynie lecz
pies gończy klory zgumi
irou łiołck — to gruczoł
znajdujący się u nasady kity
lisa i wydzielający ciecz by-najmniej
nic o fiołkowej wo- ni Lyzka — to ucho żubra
węglarz — lis o czarnym u-maszcz- eniu
pyska a pyza —
nos żubra czy łosia Ud Ud
Zachęcamy do poczytania
"Słownika jeżyka łowieckie
go" Kapitalna Liieczka! Co
[się jakby zastanawiała się co
m a powiedzieć Lisowski
drżał był mocno zdenerwowa-ny
— Proszę pana — mówiła
kobieta dobitnie — obiecuję
panu zrobić wszystko co bę-dzie
w naszej mocy by pomóc
panu zejść się z żoną i ułożyć
wspólne życic na nowo Nie-stety
drugiej kobiety sprowa-dzać
panu nie będziemy w tej
sprawie niech się pan zwróci
do biura imigracyjnego
Oddała mu fotografię i
wstała uważała rozmowę za
skończoną
"Pruchno — mówił do sie
bie opuszczając gabinet star-szej
pani — udaje podlotka
a garb ze starości na plecach
urósł rodziny chce naprawiać
też nic mieli kogo postawić"
Wściekły bez słowa opuścił
biuro naprawy rodzin Na uli-cy
nasunął czapkę głęboko na
głowę i skierował się wprost
do urzędu imigracyjnego
Urzędnik był uprzejmy wy
słuchał uważnie i powiedział
że owszem kobieta może przy-jechać
na kilkumiesięczną wi
zytę nic nic stot na przeszko-dzie
Lisowski ucieszył się o-grom- nic uspokoił się a nawet
przesiał w duchu wymyślać
urzędnikom z biura rodzimie-- -
go
Oficer Imlgracyjny spisał
wszystkie dane osobiste same-go
Lisowskiego i jego' rodziny
a potem dane sprowadzanej
kobiety 1 Jej dzieci Gdy skoń-czyłdał
Lisowskiemu wypeł-niony
'
druk do podpisu Pod-pisał
się zamaszyście robiąc
długi zakrętas na końcu Po-trzebny
był jeszcze podpis' żo-ny
Lisowski zmieszał się na
moment
— Dobrze — powiedział —
pójdę ją zawołać Budka tele-foniczna
znajdowała się tul
przy budynku biura imigral-cyjneg- o
Lisowski zamknął za
sobą drzwi wrzucił do auto-matu
dziesięć centów chwilę
odczekał wziął kilka pełniej
szych oddechów i dopiero wy-kręcił
numer Zdawało mu się
że upłynęła cała godzina za-nim
usłyszał sygnał aparatu
dzwoniącego w mieszkaniu żo-n- y
Odezwał się synek Powie-dział
że mama jest w domu
ale źle się czuje Podeszła jed-nak
do aparatu i słabym gło-sem
zapytała:
— Czego chcesz?
— Słuchaj sprowadzam ze
starego kraju kobietę która
uęuzic ze unia iiiicszkuc uęuę
z nią żył
— To sprowadzaj a co to
mnie obchodzi — przerwała
mu
— Nie unoś się proszę clę
przyjdź zaraz do biura imigra-cyjnego
Trzeba żebyś się pod
pisała na papierach
— Czyś ty zwariował ja ci
będę jeszcze kochankę spro-wadzać!
— wykrzyknęła od-suną!
słuchawkę od ucha
- Nie denerwuj sic wy
słuchaj mnie zrozum dopóki
nic mamy rozwodu ja nikogo
sprowadzić nic mogę
— Na rozwód zgadzam się
ale kochanek sprowadzać cl
nic będę wybacz żadnych
papierów nigdy nic podpiszę
Rób sobie co chcesz ale beze
owiec k
niniejszym anonsujemy
Iclnikom Anonsować —
i
czy-zn- a-czy
w tym wypadku: — "za
wiadamiać myśliwego o zna
lezieniu zwierzyny"
Autobiografia
Borysa Pasternaka
Miesięcznik rosyjski "No-wy- j
Mir" zamieścił w stycz-niowym
numerze który się u-kaz- a!
z pewnym opóźnieniem
autobiografie znanego rosyj
skiego pisarza i poety Borysa
Pasternaka
Redakcja czasopisma po-przedziła
tekst przedmową
że autobiografia zawiera fra-gmenty
kontrowersyjne jed-nakże
jest szczerą opowieścią
wielkiego artysty o sobie i o
swym dziele
Pasternak który zmarł w
1960 roku jest przede wszy-stkim
autorem wiciu znako-mitych
wierszy oraz powieści
"Doktor Żiwago" Za powieść
tą przyznano mu Nagrodę
Nobla której władze sowiec-kie
nic pozwoliły mu przyjąć
Chruszczow zarządził nagon-kę
na pisarza Posłuszni kole-dzy
po piórze wykluczyli go
ze Związku Pisarzy
mnie — zakończyła stanow-czo
Wiedział od początku że żo-na
nic podpisze ale próbował
szukając jednocześnie w myś-lach
innego sposobu
— Słuchaj — rzekł — a jak
ten urzędnik zapyta cię to
powiesz że nic sprzeciwiasz
się
— To mogę zrobić
— Więc dobrze nic wy-chodź
narazić z domu
Wrócił do biura i teraz do-piero
powiedział urzędnikowi
prawdę: że z żoną już od roku
nic mieszka i że one nic pod-pisze
żadnych papierów Pro-sił
aby on sam do niej zadzwo-nił
i dowiedział się co ona
myśli na ten temat Oficer
nic chciał ale w końcu zate-lefonował
i wszystko co po-wiedziała
zapisał drobnym
pismem na dole arkusza O-świad-czył
jednak że to nic ma
żadnego znaczenia i że bez
podpisu żony prośba zostanie
bezwzględnie odrzucona
Cholerny świat mc dadzą
człowiekowi żyć" — west-chnął
Lisowski opuszczając
biuro imlgracyjne
Na ulicy zapalił papierosa
szedł jakiś czas przed siebie
bez określonego celu Hyla do-piero
godzina dziesiąta Słoń-ce
grzało mocno Na dużym
prostokątnym skwerku przez
który przechodził stały ławki
ziemię pokrywał cień od o-grom- nych starych drzew Były
tu chłód i przyjemno świeżo
powietrze Na ławkach sie-dzieli
starzy mężczyźni Wy-szukał
wolne miej sec l do-siadł
się do trzech starusz-ków
łokcie oparł na kolanach
twarz ukrył w dłoniach i za-dumał
się nad samym 'sobą
Dwaj starzy ludzie zaraz się
podnieśli z ławki i wolnym
krokiem poszli soblo alejką
pozostai-jede- n
StaTy-- człowiek zamamrotał
coś Lisowski odsłonił twarz i
zwracając sic do niego zapy-ta!:
— Proszę pan do mnie coś
mówił?
Sąsiad tylko spojrzał na lilc-g- o
i dalej niezrozumiale mam-rotał
patrząc gdzieś daleko
przed siebie Rozmawiał z' sa-mym
6obą "
"Kopnięty" — pomyślał LI-sows- ki
i zaczął mu się bokiem1
przyglądać Człowiek niezbyt
jeszcze tak stary jak mu się
to w pierwszej chwili Wyda-wało
był tylko bardo znisz-czony
i zaniedbany: ubranie
podartej włosy nicpodstrzy-źon- e
nic ogolony zaslinlł się
po policzku z jednego oka
spływała mu łza Lisowski z
uczuciem odrazy odsunął' się
od niego
Często przechodził przez
ten plac zawsze widział tych
starszych ludzi siedzieli prze-ważnie
pojedynczo nierzadko
doleciał go strzęp rozmowy w
języku innym niż miejscowy
Musieli to być imigranci bez
rodzin Gdyby mieli rodziny
byliby tu czasem w towarzy
stwie wnuków — rozumował
Teraz obleciał go dziwny lęk
plac wypełniony tymi starymi
ludźmi wydał mu się wido-kiem
niecodziennym krążyła
tu samotność i opuszczenie
których bał się Poderwał sl
z ławki pozostawiając na nic
rozmawiającego ze sobą czlo
wlcka-widm- o
Z tej samej budki z której
rozmawiał z żoną zadzwonił
do adwokata Adwokat rodak
z pochodzenia był zajęty ale
na usilną prośbę zgodził się
przyjąć go zaraz
Adwokat to nic biuro na
prawy rodzin wysrucnai
klienta starał się go zrozu-mieć
i pomóc mu załatwić
sprawę zgodnie z jego życze-niem
Znał on kłopoty rodzin-ne
Lisowskiego kiedyś załat-wiał
mu kupno domu potem
sprzedaż i podział pieniędzy
Lisowski opowiedział mu w
jakiej znajduje się sytuacji i
iakic ma zamiary na przy-szłość
— Co mam'robić panic me-cenasie?
Jak będę dalej sam
nerwowo nfc wytrzymam Ży-cia
nic wiele już mi pozosta-ło
chciałbym go wykorzystać
iak najlepiej alei trudności
trudności nic do przezwycię
żenia
Adwokat siedział w głębo-kim
fotelu bokiem do biur
ka brodę podpierał ręką o-na-rfa
na nnrcczv fotela
— No cóż — rzekł — mimo
wszystko z żoną żył pan i roz-sze- dł
się bez zarzutu powie-dział
bym zaporządnie by do
stać rozwód Jedyne wyjście
to popełnić jakieś oczywiste
Dokończeulc1 aa"slr 10)T
I [I
18
m
m$
mi
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, May 10, 1967 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1967-05-10 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000393 |
Description
| Title | 000164b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | -- 85 iii "IX ih„aitn JSji flW"" LICJANT-MO- J ANIOŁ STROZ fiiu?noresKa Kjidv z nas ma swego anioła stróża Mój nic mieszka rSTi nip trzvmam jego wizerunku nad łóżkiem Ale za L7 prowadzić z nim autentyczne rozmowy i to nie z lukich gdzie "dziad mówił do obrazu a obraz do niego ka v : amol stroz nie tylko siucha ale odpowiada na I czasem Iiawi-- l iniciuiqvu u iai iudbi imu MI P' mnie dusza rośnie bo to taki honor że go mogę :'Vładza zstąpiła w moje progi pali teraz papierosa i Markintosh i kapelusz na bakier czasem dwa kapę- - wdwojna ilość papierosów dwa miejsca na kanapie rnDan robił w Polsce? _ Kogo pan widział? Ha oczywiście usruznie z ueiaiami iaK i iaK o wszy- - bo w nieoie muszą wieunec kio jesi Komunistą a rŁ I ja żebym milczał może by pomyśleli że sam jestem fojacy fellow-traveler- " czy jak Człowiek musi uważać _'ta rzecz krucha Pokłóciłem się z Wojtkiem _rf łiT nhnrt7f TCłn tpra7 mp7P vipH7ipp rn im 13 niegu k-- ł --- r — - ___ _„ „~ bnadał Ja z Kolei irzeoa przyznać aoaaiem swoje owa te „ „ -- Np WojteK zei — powiaaam — ao wkt naiezy 'HDłaci na Milenium i na fundusz nie powTacających r jest w Ambasadzie przyjęcie to go tam zawsze znaj- - st ciaffnacego wookc i lam jelcze co jaic się zaarzy Ća kapelusze milczały siedząc na kanapie Ale zano-- h — będziesz bracie miał bal! Nie chodź do Ambasady a Ci to mówiłem Cóz mi z tego że masz tą agencję To leszcze me daje zaanego prawa wstępu na iiwe bale Reżymowa wódka a w WRT medal — Ci sie wiedzie Wojtku na dwóch stołkach siedzisz me ciele dwie matki ssie Ale Ci damy bobu! Są jeszcze iki jak cię taki czynnik stuknie ani się opamiętasz a :e wylądujesz nad Wisłą! Wojtka bym chętnie urządził tylko nigdy nie wiadomo togo najpierw ja — jego czy on — mnie Opinia — icha rzecz Trzeoa się mieć na oacznosci ia pstrym Ujezazl lUUZKa upuua a guiics w uiieuuwycu SLUiiauavil i przybywa papierów w teczkach ściśle tajne — myślę _ _ Tir_i- - ~ł i j_ (i i_i-- 2 i 10 grilDe pieczęcie iiwe nawet ubywają scuicn-iap- e jmv tam Wojtek i ja może w jednej szufladzie może et obok siebie takie same dwie teczki zawiązane na mke a nasze anioły w pilśniowych kapeluszach coraz :oś dorzucają: "13 listopada — pan Jot doniósł ze v "14 listopada pan Zet powiedział że" Dużo na to idzie papieru dużo także idzie czasu ale -- stko to rzecz jasna jest niezbędnie potrzebne Wróg deż czuwa i wciąż jest obecny Organizuje nawet jakieś iazy filmów kupuje niewinne dusze na wszelkie możliwe iby Wszędzie można sprzedaż swoje przekonania Pewne konania sa bardziej popłatne inne mniej Wchodzi w element ryzyka Z ryzykiem kosztuje więcej bez ryzyka iej Więc można się sprzedać za wysoką cenę mnie też cli płacie ale ja mam swp] honor Ja me jestem jak tek Zet Donoszę z dobrej nie przymuszonej woli Tak właśnie powiedziałem -- "Idoitfor theloveof it" Koniec końców praca nie jest taka ciężka Trzeba czasem nęcić kilka niedziel i wieczorów urządzić jakieś party osić podejrzanych ośmielić ich rozochocić a potem iytać A wszystko ostrożnie dyplomatycznie z taktem Oto waśnie z Wojtkiem' Zet wybuchła awantura Załat any faceta razem ("wespół zespół" — jak się to w Polsce ) Bł juz dobrze wstawiony język mu się rozwiązał Wojtek wszystko zepsuł bo on zawsze na chama — Do Partii — mówi — w Polsce pan należał? Tamten się na to żachnął że niby gdzie broń Boże! A ijtek na to - Jeżeli nie to dlaczego pan dostał to mieszkanie na 151? Faceta żeśmy ścieli iuż nic wiecei nie mówił zaraz sie itiem wyniósł a nam został rachunek za wódkę 1 nie- - onczona rozmowa Co teraz robie z tym facetem — po łam do Wojtka - Co podamy w raporcie? 'A on mnie mówi na to że dokombinuje Jak mnie rzuciło: - Jakto "dokombinujesz"? A honor — to co? Ja jestem człowiek z honorem donosy piszę uczciwie ani słowa wiecei ani słowa mniej jak na 'tej spowiedzi Bolek — to zero takie moralne zero brak etycznych zasad Faceta pewnie zrobił i tak ale M złożyłem pod tym podpisu Xicch będzie na jego sumienie i koniec znajomości wiek honorowy nie zadaje się z byle kim "waty takie czasy ze trzeba wciąż uwazac Wrogowie wród nas JVprawdzic śpiewają z nami: "Boże coś Polskę" J'e co jakiś czas któryś z nich robi wyłom Ten np przyj- - zaproszenie do Polski noinrfzip ma tam "fun" z różnymi adajc za pan brat a do Dowrocio znowu chodzi do WRT waga układać nasze memoriały A ja mówię "Albo z dmo przeciw nam Innego wyboru nie ma tczeba zdeklarować ideologia depczć nam po piętach apolity- - 1 H jcaną nogą w piekle kto się nie sprzeciwia ten 5ia a kto sprzyja ten jest nasz wróg "tym właśnie mówili aniołowie z Londynu że najważ- - pa rzecz to "right point of view" żeby wiedzieć gdzie duszność i kto właściwie ma racje zęby umieć odroz-- : Prawdziwych komunistów jak czarne od białego A to toe proste bo ostatecznie tutaj się ludzie kamuflują 1 na PierwS7Pfn moio nlinrWili v r7nnrnnvm krntrafpm 3 śpiewają basem "God save theQueen" Wojtek twierdzi M komunistów ma fatimm nna 7p nrypwacha na odlo- - B Mężczyźni — powiada — są ze społecznego awansu ty sa cięte w nvsfcn nna fryzury n la "bcatnik" i jahzuja się w sprośnych kavałach Ja nie mam f Pi m WnUol- - nownnćci i P7Pfn sip waham Ł "! znai zapytania w raportach za co mają do mnie j""jc- - Tać 1j0akitśa tpeisetk!ieWlna śruecdznciiwowośiće!czuGdystboysowmaonżona prbóybłoę ' I O?!!!!! Tn +ln ! iHHAlnnitli1 A M cł t7V VfAl mg -- o— %ia mc Jtaivill iWUltinilRitllł uiaojuuj" lozna bv nn ni i totn n5 ? mi-i-r- n tt-iTiar-nar młot i ? Jak nirU!?nif l-nmiin-icfa ialf nip fn TiaS7! Ale ™ mÓWi 7P fn ! nnii4ni 7ncfoinmv 7nłpm nrZV Sr1 Metodach on i ja: On jak już wspomniałem stosuje -- v mocnego uderzenia Ja jestem spokojniejszy zbieram J'zdań łączę je --w jedna całość jak paciorki w ró-- _t — w "O UJ UiLUd Lilii Ul uiuuci uuuoiuviii"bh - - S!? mieć na baczności Dawnioi "odsłuchiwałem na p?!L?!e sic przeziębiłem zdrowie nie dopisało Teraz jProsJuchuję wtramwaju człowiekim skromnym mam swoją żonę i dzieci aniołów stróżów i' swój zawód Mama poza tym po-- Ze nie inrfnm 7hnr1riTv l-ńłl-i- ntn W nlrn Mńra sifi v J ' OT-nrf-- rr "fjn—ani_- - jaKas role może SKromna a_i_e h_ unnt4ii ®a po' tam Zet iwuai1 u t'ra' że bez względu na wyniki będą F-s- tali w niebie i o mnie Janusz Pepłowski ' WadąwMajersIii fi! i PRELUDIUM V _ _ __ _ run {:&' B : Oto obraz w zbitym zwierciadle W nim moje miasto Lśni brukiem wytartym stopą historii Bliznami zmarszczek próchnącej młodości Spłowiałam chłodem cmentarza melancholii Skamieniały oddech pokoleń W źródle szarych ulic Wśród cieni zgarbionych kamienic Skulonych peleryną małomówności Splecionych Jatami żywych tajemnic Zaułki starganych myśli A w sercu narodziny świtu dnia W jasności obłoków zmartwychwstania huk Szczerbate kałuże mrużą oliwne oczy Nocturnem dygoce spocony bruk Zadumana metropolio wspomnień Uporem przetrwasz mgłę i wieczność Głębię piekła ludzkiej tęsknoty Szepcząc słowa pociechy praojców Staczające się czasem gwiazd nocnej mocy Przetrwasz mnie gama wieku Moja miłość i wierność poety I nic nie da się zmienić Bo Ciebie stworzono z kamienia A mnie myślą tonących stronic W PRÓŻNI patrzę na ręce moje zgnębione bezradne bolesne zwisające z ramion zranionych pracą bez troski zrozumienia płaczące daremnie nagością bezsensu istnienia w próżni życia wołające pomocy z nikąd w otchłani daleko bez echa trwogą natchnione jak strąki jesienne pajęczyną oblazłe zgubione " ro biegu wydarzeń historii cynicznej oślepłej rozpędem umierania KRUC FESTIWAL MUZYCZNY Każdego roku odbywa się we Florencji "Maj muzyczny" i mimo straszliwej katastro-fy która dotknęła to miasto — tradycji stanie się zadość "Maj muzyczny — — opera Donizettego "Maria Stuart" Repertuar tej imprezy jest bardzo bogaty — prócz Ope-ry Berlińskiej Opery z Brna — wystąpi z recitalem fran-cuski mim Marcel Marceau a Kwartet Borodina wykona cykl Kwartetów Szostakowi-cza Wielkie zainteresowanie wzbudziło też zapowiedziane we Florencji międzynarodo-we sympozjum o Toscaninim i osiem koncertów poświęco-nych temu wielkiemu dyry- - getowi WIELKA WYSTAWA W Palazzo Strozzi we Flo-rencji została otwarta naj-większa po wojnie wystawa rzeźby i malarstwa z okresu od 1915 do 1935 Zniszczenia spow odowane katastrofalną powodzią sprzed czterech miesięcy — zostały w Palazzo Strozzi cał-kowicie usunięte — i w pięk-nych jego salach można obej-rzę! dzieła dc Chilico Maran-d- a de Pisisa Modiglianicgo i wiciu innych "DOCHODZENIE" W HALI SPORTOWEJ Piccolo Tcatro di Milano wystawił niedawno słynną sztukę Petera Weissa o pro-cesie 'frankfurckim katów o-bo- zu oświęcimskiego pt "Do-chodzenie" Reżyser tego spektaklu Virginio Pucchcr i kierownictwo teatru zdecydo-wało sie na ciekawy ekspery-ment Sztuka grana będzie w wielkich halach sportowych i wystawowych Piccolo Tcatro di Milano zamierza pokazać ją w całych Włoszech- - Niezwykła jest także for-ma przedstawienia Na sali zamonlowanjch jest pięć ka-mer telewizyjnych i wietlki c-kr- an na którym ukazują się w odpowiednich momentach twarze oskarżonych świad-ków oskarżyciela i --obrońcy w wielkim zbliżeniu Ponadto l i pytam dlaczego nie zmienią ironii myśli wieku władców świata zasiadłych a Ironie bez serca ludzkiego miłości radości narodzin w ciszę pogrzebu bezimiennego konania lauru trwałość pustości w głębię milczenia odległych szczytów zamglonych proroctwem hymn triumfu w sygnał powstania historio dziejów utnij ręce co wiszą ii bioder bez siły nadziei zetrzyj umysł swobody O H Y zainaugu-ruje pojawiają się na tym ekranie zdjęcia dokumentalne i frag-menty filmowe nakręcone w Oświęcimiu UCZCZENIE GALSWORTHY'EGO Tego roku Anglia obchodzi stulecie urodzin Johna Gals-worthy'e- go — autora popu-larnej "Sagi rodu Forsytów" Z tej okazji telewizja an-gielska przygotowała monu-mentalny spektakl "Sagę ro-du Forsytów" — obliczony na 2C odcinków Pierwsze które ukazały się na małym ekranie w styczniu i lutym —'' zostały przyjęte entuzjastycznie — zarówno przez publiczność jak i kry-tykę NIEZNANE LISTY SŁOWACKIEGO Bardzo ciekawą publikację przjgotowuje w tym roku do wydania PIW Rzecz będzie nosić tytuł "W kręgu rodziny i przyjaciół Słowackiego" Autorzy: St Makowski i Z Sudolski zamieszczają w tej książce kilkanaście szkiców opartych n a całkowicie dotąd nieznanym materiale e-pistola- rnym i dokumentar-ny- m rzucających nowe świa-tło na życie Słowackiego i środowiska z którym Taył naj-ściślej związany W tomie znajdą się m in nieznane listy dziadka poety — Teofila Januszewskiego wuja — Erazma Słowackiego i ojca — Euzebiusza Także korespondencja przyjaciół Sl J Lec roiogroi a Feliks Lisowski obracając się niezdarnie zamknął za so bą drzwi zdjął czapkę Poczekalnia była duża stały dwa stoliki i miękkie krzesła dokoła nich półka z czasopis-mami Na ścianie wisiał por- tret miłościwie panującej w stroju koronacyjnym W głębi za wysokim kontuarem pochy-lona nad biurkiem z papiera-mi siedziała młoda panienka Na kontuarze na sztywnej ta-bliczce był napis: "Informa-tion" Sekretariat biura na-prawy rodzin — tak by to można nazwać po swojemu Zbliżył się do kontuaru po-wiedział "Good morning" skłonił się Informatorka od-powiedziała mu uprzejmie podeszła doń i składając u- - sta w miły uśmiech zapytała: — May i help you? Lisowski wyłuszczył o co mu chodzi panienka popro-siła żeby usiadł gdzieś po-dzwoni- ła Za chwilę przyszła starsza pani zabrała go do swego gabinetu Usiadł naprzeciwko niej przed biurkiem założył nogę na nogę i odpowiadał na pyta-nia Siwa pani zapisywała naj-pierw jego dane osobiste Przyglądał sie jej uważnie Zdawało mu się że widział ją ostatniej niedzieli w kościele Siedziała dwie ławki przed nim miała wysoki czarny ka-pelusz z szerokaśnym ron-dem futrzany kołnierz wokół szyi czerwoną bluzeczkę i bardzo króciótką wąską spód-niczkę z tylu wyglądała jak podlotek W ruchach też miała coś z podlotka Ostatecznie po-myślał że może to nie była ona z twarzy nie widział jej dobrze — Czy z żoną rozeszliście się spokojnie czy byliście w sądzief albo czy była u was policja? Proszę mi powiedzieć prawdę — pytała pani — Nie nie było ani sądu ani policji rozeszliśmy się do-browolnie i w spokoju Sprze-daliśmy dom ona wzięła po-łowę pieniędzy i ja połowę Ona zabrała dzieci i poszła mieszkać gdzie indziej a ja gdzie indziej poety m in Zygmunta Fe-lińskiego i braci Oleszczyń-skic- h skierowana do rodzi-ny Słowackiego już po zgo-nie poety Po raz pierwszy zo-staną również w książce ogło-szone pasjonujące dokumen-ty związane z udziałem rodzi-ny Słowackiego w spisku Ko-narskiego Autorzy publika-cji przytaczają m in zezna-nia złożone w śledztwie przez Teofila Januszewskiego i Sa-lomee Becu W sumie — książka stano-wić będzie niesłychanie inte-resujący przyczynek do wie-dzy o poecie 13 LISTÓW REYMONTA Bardzo interesującą publi-kację wydaje PIW Znajdzie się w niej trzynaście niezna-nych listów Władysława Rey-monta skierowanych do F L Schoclla — autora przekładu "Chłopów" na język francu-ski Korespondencja ta jest niezwykle ciekawym przy-czynkiem do recepcji dzieła które jak wiadomo otrzymało nagrodę Nobla Ciekawy ko-mentarz do owych listów sta-nowią trzy szkice F L Schoclla — przedstawiają o-n- c osobliwe perypetie fran-cuskiego wydania "Chłopów" Listy Reymonta opracował i skomentował Bronisław Miaz-gows- ki Nakreślił on także sylwetkę F L Schoclla Pu-blikacja przygotowana na 100 lecie urodzin Reymonta uka-że się na rynku księgarskim prawdopodobnie już w kwiet-niu br Myśli nieuczesane Z jednego systemu nie wydobędziemy się długo: ze słonecznego Durzmy Bastylie zanim je zbudują Sztuka która wychodzi z czterech ścian prywatnych trafia czasem między cztery mury Triumf wiedzy o człowieku — akta tajnej policji Łatwiej ogłosić się samemu cesarzem niż woźnym I mechanizm dyktatury nie perpetuum mobile Władza częściej przechodziła z rąk do rąk niż z głowy do głowy Czy jest obowiązkiem człowieka gdy znajdzie w sobie cos wartościowego donieść o tymdo najbliższego posterunku milicji? Nie należy nudy-rozprasz2c-£i- łanii policyjnymi (OPOWIADANIE) — Czy od tamtej pory spo-tykał się pan z żoną albo czy pan z nią rozmawiał? — Widzieć to nie ale roz-mawialiśmy przez telefon kil-ka razy — Acha a na jaki temat? — Mówiliśmy o rozwodzie Ona zgadza się na rozwód w każdej chwili — Co jest na przeszkodzie? Pan nie chce rozwodu? — Ja to chcę tylko sąd nam nie da — Dlaczego? — Bo proszę pani — Li-sowski mówił powoli w rę-kach obracał jakąś fotografię — widzi pani adwokat powie dział mi że jak nic ma zdra-dy w małżeństwie to sąd roz-wodu nie da A u nas tego nie było Nie mogliśmy ze 6obą dluzej wytrzymać i rozeszliś-my się ale ona jest sama i ja nic mam nikogo — Jak pan myśli w jaki sposób moglibyśmy pomóc na nowo zorganizować w a m wspólne życie Mam nadzieję że po roku rozłąki współżycie ułoży się między wami jak najlepiej — Nie proszę pani z żoną już wszystko skończone My już razem nigdy zyć nie bę-dziemy ale ja sam także być nic mogę — powiedział sta-nowczo — Chwileczkę a jak duże są dzieci? — Córka ma piętnaście lat syn osiem — Czy myślał pan o tym co się z nimi stanic gdy wy się rozejdziecie ną dobre? — Nic si fiie stanie będą razem z maiką — Z czego zona utrzymuje się? — Ona pracuje od czasu do czasu przez pocztę posyłam jej coś na dzieci — Czy kocha pan swoje dzieci? — pytała starsza pa-ni świdrując go oczami jakby chciała wydobyć z niego nie-kłamaną prawdę — Właściwie to — wahał się chwilę — właściwie są mi tak samo jak i zona obojętne nic sa mi w życiu potrzebne — Tak czego pan od nas oczekuje? — Czego? Z żoną już wszy-stko skończone my jużnigdy razem żyć nie będziemy ale ja nic mogę być samotny — mówił coraz szybciej — nie ma kto ugotować nic ma kto w domu posprzątać i w ogóle Pani rozumie człowiek przy-zwyczajony do mieszkania w którym jest czysto i ciepło go-towe jedzenie i spokój jest druga osoba która człowieka rozumie pomaga w trudnych chwilach — to konserwuje dodaje sił przedłuża życie! Ja to muszę mieć rozumie pani inaczej nerwy mnie zjedzą każdego dnia spadam na wa-dze ubywa mi sił Tu oto mam kobietę — podał fotografię na której była niewiasta z trojgiem dzieci — zawarłem z nią znajomość listownie mieszka ona w moim kraju rodzinnym będziemy razem żyli proszę pomóc nn sprowa-dzić ją Ja muszę miećrodzi-nę- ! — prawie wykrzyknął na zakończenie Pani za birkiem przygląda-ła się fotografii nie odzywała J ę z y k ł Czy istnieje język łowiec ki? Oczywiście — i legitymu-je się nawet bogatym słownic-twem Wykazuje to niezbicie Stanisław Hoppc w swej arcy-ciekaw- ej publikacji wydanej ostatnio nakładem PWN O-pracow-any przez autora do-świadczonego myśliwego i długoletniego działacza ło-wieckiego Słownik prezen tuje ponad 2 tysiące haseł — właściwego języka łowiec kiego a lakzc z rożnych dzie-dzin związanych z myśliw- - stwem Owe hasła wzbogaco-ne cytatami z literatury pięk nej stanowią lekturę niezwyk le ciekawą kształcącą a przy iym zabawną Laik dowiaduje się na przy kład ze bałamut to uynaj mniei nic chłopak zawracają cy głowę dziewczynie lecz pies gończy klory zgumi irou łiołck — to gruczoł znajdujący się u nasady kity lisa i wydzielający ciecz by-najmniej nic o fiołkowej wo- ni Lyzka — to ucho żubra węglarz — lis o czarnym u-maszcz- eniu pyska a pyza — nos żubra czy łosia Ud Ud Zachęcamy do poczytania "Słownika jeżyka łowieckie go" Kapitalna Liieczka! Co [się jakby zastanawiała się co m a powiedzieć Lisowski drżał był mocno zdenerwowa-ny — Proszę pana — mówiła kobieta dobitnie — obiecuję panu zrobić wszystko co bę-dzie w naszej mocy by pomóc panu zejść się z żoną i ułożyć wspólne życic na nowo Nie-stety drugiej kobiety sprowa-dzać panu nie będziemy w tej sprawie niech się pan zwróci do biura imigracyjnego Oddała mu fotografię i wstała uważała rozmowę za skończoną "Pruchno — mówił do sie bie opuszczając gabinet star-szej pani — udaje podlotka a garb ze starości na plecach urósł rodziny chce naprawiać też nic mieli kogo postawić" Wściekły bez słowa opuścił biuro naprawy rodzin Na uli-cy nasunął czapkę głęboko na głowę i skierował się wprost do urzędu imigracyjnego Urzędnik był uprzejmy wy słuchał uważnie i powiedział że owszem kobieta może przy-jechać na kilkumiesięczną wi zytę nic nic stot na przeszko-dzie Lisowski ucieszył się o-grom- nic uspokoił się a nawet przesiał w duchu wymyślać urzędnikom z biura rodzimie-- - go Oficer Imlgracyjny spisał wszystkie dane osobiste same-go Lisowskiego i jego' rodziny a potem dane sprowadzanej kobiety 1 Jej dzieci Gdy skoń-czyłdał Lisowskiemu wypeł-niony ' druk do podpisu Pod-pisał się zamaszyście robiąc długi zakrętas na końcu Po-trzebny był jeszcze podpis' żo-ny Lisowski zmieszał się na moment — Dobrze — powiedział — pójdę ją zawołać Budka tele-foniczna znajdowała się tul przy budynku biura imigral-cyjneg- o Lisowski zamknął za sobą drzwi wrzucił do auto-matu dziesięć centów chwilę odczekał wziął kilka pełniej szych oddechów i dopiero wy-kręcił numer Zdawało mu się że upłynęła cała godzina za-nim usłyszał sygnał aparatu dzwoniącego w mieszkaniu żo-n- y Odezwał się synek Powie-dział że mama jest w domu ale źle się czuje Podeszła jed-nak do aparatu i słabym gło-sem zapytała: — Czego chcesz? — Słuchaj sprowadzam ze starego kraju kobietę która uęuzic ze unia iiiicszkuc uęuę z nią żył — To sprowadzaj a co to mnie obchodzi — przerwała mu — Nie unoś się proszę clę przyjdź zaraz do biura imigra-cyjnego Trzeba żebyś się pod pisała na papierach — Czyś ty zwariował ja ci będę jeszcze kochankę spro-wadzać! — wykrzyknęła od-suną! słuchawkę od ucha - Nie denerwuj sic wy słuchaj mnie zrozum dopóki nic mamy rozwodu ja nikogo sprowadzić nic mogę — Na rozwód zgadzam się ale kochanek sprowadzać cl nic będę wybacz żadnych papierów nigdy nic podpiszę Rób sobie co chcesz ale beze owiec k niniejszym anonsujemy Iclnikom Anonsować — i czy-zn- a-czy w tym wypadku: — "za wiadamiać myśliwego o zna lezieniu zwierzyny" Autobiografia Borysa Pasternaka Miesięcznik rosyjski "No-wy- j Mir" zamieścił w stycz-niowym numerze który się u-kaz- a! z pewnym opóźnieniem autobiografie znanego rosyj skiego pisarza i poety Borysa Pasternaka Redakcja czasopisma po-przedziła tekst przedmową że autobiografia zawiera fra-gmenty kontrowersyjne jed-nakże jest szczerą opowieścią wielkiego artysty o sobie i o swym dziele Pasternak który zmarł w 1960 roku jest przede wszy-stkim autorem wiciu znako-mitych wierszy oraz powieści "Doktor Żiwago" Za powieść tą przyznano mu Nagrodę Nobla której władze sowiec-kie nic pozwoliły mu przyjąć Chruszczow zarządził nagon-kę na pisarza Posłuszni kole-dzy po piórze wykluczyli go ze Związku Pisarzy mnie — zakończyła stanow-czo Wiedział od początku że żo-na nic podpisze ale próbował szukając jednocześnie w myś-lach innego sposobu — Słuchaj — rzekł — a jak ten urzędnik zapyta cię to powiesz że nic sprzeciwiasz się — To mogę zrobić — Więc dobrze nic wy-chodź narazić z domu Wrócił do biura i teraz do-piero powiedział urzędnikowi prawdę: że z żoną już od roku nic mieszka i że one nic pod-pisze żadnych papierów Pro-sił aby on sam do niej zadzwo-nił i dowiedział się co ona myśli na ten temat Oficer nic chciał ale w końcu zate-lefonował i wszystko co po-wiedziała zapisał drobnym pismem na dole arkusza O-świad-czył jednak że to nic ma żadnego znaczenia i że bez podpisu żony prośba zostanie bezwzględnie odrzucona Cholerny świat mc dadzą człowiekowi żyć" — west-chnął Lisowski opuszczając biuro imlgracyjne Na ulicy zapalił papierosa szedł jakiś czas przed siebie bez określonego celu Hyla do-piero godzina dziesiąta Słoń-ce grzało mocno Na dużym prostokątnym skwerku przez który przechodził stały ławki ziemię pokrywał cień od o-grom- nych starych drzew Były tu chłód i przyjemno świeżo powietrze Na ławkach sie-dzieli starzy mężczyźni Wy-szukał wolne miej sec l do-siadł się do trzech starusz-ków łokcie oparł na kolanach twarz ukrył w dłoniach i za-dumał się nad samym 'sobą Dwaj starzy ludzie zaraz się podnieśli z ławki i wolnym krokiem poszli soblo alejką pozostai-jede- n StaTy-- człowiek zamamrotał coś Lisowski odsłonił twarz i zwracając sic do niego zapy-ta!: — Proszę pan do mnie coś mówił? Sąsiad tylko spojrzał na lilc-g- o i dalej niezrozumiale mam-rotał patrząc gdzieś daleko przed siebie Rozmawiał z' sa-mym 6obą " "Kopnięty" — pomyślał LI-sows- ki i zaczął mu się bokiem1 przyglądać Człowiek niezbyt jeszcze tak stary jak mu się to w pierwszej chwili Wyda-wało był tylko bardo znisz-czony i zaniedbany: ubranie podartej włosy nicpodstrzy-źon- e nic ogolony zaslinlł się po policzku z jednego oka spływała mu łza Lisowski z uczuciem odrazy odsunął' się od niego Często przechodził przez ten plac zawsze widział tych starszych ludzi siedzieli prze-ważnie pojedynczo nierzadko doleciał go strzęp rozmowy w języku innym niż miejscowy Musieli to być imigranci bez rodzin Gdyby mieli rodziny byliby tu czasem w towarzy stwie wnuków — rozumował Teraz obleciał go dziwny lęk plac wypełniony tymi starymi ludźmi wydał mu się wido-kiem niecodziennym krążyła tu samotność i opuszczenie których bał się Poderwał sl z ławki pozostawiając na nic rozmawiającego ze sobą czlo wlcka-widm- o Z tej samej budki z której rozmawiał z żoną zadzwonił do adwokata Adwokat rodak z pochodzenia był zajęty ale na usilną prośbę zgodził się przyjąć go zaraz Adwokat to nic biuro na prawy rodzin wysrucnai klienta starał się go zrozu-mieć i pomóc mu załatwić sprawę zgodnie z jego życze-niem Znał on kłopoty rodzin-ne Lisowskiego kiedyś załat-wiał mu kupno domu potem sprzedaż i podział pieniędzy Lisowski opowiedział mu w jakiej znajduje się sytuacji i iakic ma zamiary na przy-szłość — Co mam'robić panic me-cenasie? Jak będę dalej sam nerwowo nfc wytrzymam Ży-cia nic wiele już mi pozosta-ło chciałbym go wykorzystać iak najlepiej alei trudności trudności nic do przezwycię żenia Adwokat siedział w głębo-kim fotelu bokiem do biur ka brodę podpierał ręką o-na-rfa na nnrcczv fotela — No cóż — rzekł — mimo wszystko z żoną żył pan i roz-sze- dł się bez zarzutu powie-dział bym zaporządnie by do stać rozwód Jedyne wyjście to popełnić jakieś oczywiste Dokończeulc1 aa"slr 10)T I [I 18 m m$ mi |
Tags
Comments
Post a Comment for 000164b
