000092b |
Previous | 11 of 14 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
I uS t
mwłflyjwfctcwijfwfty "w " WmgiWliif I ft '
"ZWI_ĄłVZK'i!O4WIEOK! WISCIEi ń CAPRILC) P l]-- vMŁ#'
li 0
1
m
5
If
Ift 1
WWft JWiUwpr
'--
c
A
I
7 rirha ciemną nocn do Jasia drzewem patrzy koło niego jakiś
__ln C?r"iVt_ rrłltr 1'U'intftl i AU ~ 1_ __
-- irfZt3i nagie nwia anuw „iavift nitiiuua spoci snic- -
I (TH ntnlunhnn i-I4__-
_1-f Lch gwiazdeczka
Rdłguio: BARBARA GŁOGOWSKA
JASIU WIOSENCE
nu"- - " __ Postucnaj
-- i- „I rln nnc nr7f7 ln1V rosna mi™ -- -
'
-- drieś zabłądziła Szukałam jej !i nrai nockę cała l nil u" "-- '- -
crtóe jej niema los mv
i
-- ii t- - mnę? Insiu nóżki
sną siaiu: ' "—- - t
pobiegnij do lasu poszukaj wio-:n- ii
bo iuż mało czasu fNiech gwiazdka na niebo spokój-- j
fme popi} n'e uunajuzie jab midi-''-a
wiosenkę w gęstwinie Odna-jdę
wiosenkę z lasu wyprowadzi
Oj uciesz} wszistkich wszyscy bę-dą
radzi!
Idzie Jaś przez iascK kuic uuc- - tn lr7rua Żaden Kwiat nie ro-- J
lśnię ni ptaszek nie śpiewa wszyst
ko ie spóźniło bo wiosny nie by-- -
ho pod sukienkę
niema
bolą pod
KTO BĘDZIE
Uradzimr wiosenne przed- -
fstttienic mówiła w angielskiej
!szk'olc pani nauczycielka Za:
inne dzieci Nauczymy się piosc-fne- k
wierszyków może jakiś taniec
tA co zarobim}" pójdzie na naszą
bibliotekę
Dzieci klasnęły w ręce' uciechy
ILubily 'bardzo takie występy Bc-[dzicity- fc
miłej pracy ruchu"po-Idnicccni- a
jeszcze zarobią ćlla
su ojej
Pani nauczycielka planowała
Pl? '"
umie grać będzie
orkicstrą Tym co dobrze dekla-Imuj- ą
damy wicrszcLJodna dziew- -
fczynka będzie wiosną
Dziewczynki poruszyły się nie- -
[cierpliwie będzie wio- -
ftifsną Każda chciała oczywiście
jg83łSf22Ś®g£'5
nigay juz
oiercy?
Aleksander Dumas
illlHIIIIII!lll!!!!l!lllU!llllllllll!lllllll!!ll
Ww
się'
Faria
N
r-łrt-
Kfno
lecz
wolniutko na' Jasia i pisz- -
czy cichutko
Ratuj Jasiu wiosnę! Ratuj
nam wiosenkę! Wpadła tam do
rzeczki zmoczyła sukienkę zima
niedobra jak to zobaczyła lodem
ścięła rzeczkę wiosnę uwięziła
Ratuj Jasiu "wiosnę w imię
Boże do siedzi pod lodem wyjść
biedna nie może
Zerwał się Jaś szybko i pobiegł
nad rzeczkę Tupnął i drugiv
lód już pękł troszeczkę Gdy tupnął
ra'z trzeci woda popłynęła spod
Kody Trioserka doń się uśmiech-nęła
Wyskoczyła na brzeg i w rącz-ki
a
niebo wpłynęło Ogrzeje wysuszy
Zagląda do norki krzaczki zieloną Cieszy się gwiaz--
ittzdiuż dróżki Oj wiosen- - dcezka:'
Iki a ju nóżki! Usiadł Jaś — Znalazł Jaś wiosenkę!
17 I 0 S U Ą ?
_
—
—
ii
i
I
klasy
da'
'- -
Kto naszą
"
(
Która też
by
wyjdę
—
ratuj
i
Ale zanim kto powiedział Ire-na
zawołała:
— To ja będę wiosną!
— Dlaczego ty? — zaw ołały obu-rzone
dziewczynki'
— Bo ja jeslcm najwyższa i ma-ma
kupi mi piękną długą suknię
— Fiu fiu ! — zagwizdał" któ-ryś
z chłopców —
— Jak to się chwali!
— Ważna' osoba]
„Pani powiedziała sięJ zastano-wi
jeszcze--A- le dziewczynki zat nic
nic chciały Ireny na wiosnę Zaw-sze
się pcha pierwsza Zawsze
wszystlio riajlcpszcclicęTdla siebie
— Według mnie "wiosna musi
mice długie włosy — powiedział- -
Janek- - ' I
spojrzał na Zosię
Zosia przyszła PM -- _
i
Pojąłeś teraz octu chodzi?
Jest to najforinalniejszy testament
Jpieków przez spadkobierców poszukiwany Lecz
dlaczego me postarałeś się o natychmiastowe
wydobycie skarbu?
— Pojechałem bez namysłu ale policja cesar
ska zaaresztowała mnie A et-- dodał Faria
wpatrując się w Dantesa — ten majątek
należy ćo ciebie Przekazuję go ći bo ja stąd
nie
—Ale — zapylał Dantes —- czy skarb ten
£ należy się jakiemuś prawnemu spadko- -
— Ród Spadów wygasł zupełnie Ostatni je- -
£ przedstawiciel zmarł na moich rękach czy- -
i'KL_rnnie swjth spadkobiercą Żadnej nie miał
w Przytomność
to
praccwal„aby Dan- -
conajmniei"
' — zawołał Dantes
lej-sum- y r A czemu? — Faria —
łozina Spadów bvła i nnibn- - Sfrpniowiećzuadziwiac cic ol- -
ystokracja nie zabawiała się jak to dziś
i aferami
j— --vc można na arysiohra-9- K mile r?'mskie kióre formalnie z gło:
lizach ' miliony obra--
I Miłych ri7inlah
zdawało że
spogląda
klasnęła słoneczko
~ 1£UM — cz" o —
Naftie osłodził
1
tarł'
1
_
—
i-- nfT
ycia
7Hmwn
?en szlochem mu sic
o z z
x
YP--
i VI
raz
I
mi
dn ioct
ze
d
T R Z
A
na
co
że
w
A-T-A
K
JedTrK8?" bogactwa
atIouTr'- - yiK0 o -- zemście
c nieprzyjaciołom -sw' -oim r iłiiy(jannt
ktoś
D22HS11
wiedziała o kraju
Ale Zosia aiie dosłyszała tego co
raówil Myślała nad czjnii
i zaraz po szkole prędko
do Mówiła że musi
poszukać czegoś w książkach na
wiosenne przedstawienie
Na drugi dzień gdy znów zaczę-ło
się mówić o przedstawieniu
dziewczynki po wiedziały że uważa-ją
iż Zosia nadaje się ńa
wiosnę
_
'
Pani poimśJała chwilkę
— Owszem Zosia nadaje się do
tej roli Czy chcesz bjć' wiosną
Zosiu? -
Zosia wstała
pani i dzieciom i powiedziała p chciałaby co innego robić w tym
przedstawieniu
„
j
takiego? — zapytała pani
zaciekaw iona
— Chciałabym nauczyć dziew-czynki
i chłopców jak ludzie na
wsi w Polsce obchodzą przyjście
wiosny Jakto- - chodzą gromadką 'z
kogutkiem i gaikiem po wsi jak
śpiewają i tańczą nuty piose-nek
obiecała pomóc
kostiumami dla chłopców i dziew-ez- y
nek
Dzisci udjpierw słuchały w wiel-kiej
a putem narobiły hała-su
pytając Zosie o te ko-stiumy
ciesząc się i opowiadając
między sobą jaka to ta Zosia mą
dra
wiosną została Irena Ale nikt
jej nic zazdrościł Ona b'c-dz-ic
stała gałązką w lęku A
chłopcy będą robili kogutka któ-rym
chłopcy w Polsce chodzą po
wśi się uczyli śpiewać i tań-czyć
krakowiaka Dziewczynki już
radzą jak zrobi'ć wianki na głowę
liczą się krakowiaka zdobią gaik
na kiju śpiewają' wiosenną' pio-senkę
Zosia nic będzie na scenie
razem panią będzie pilnowa-ł- a
żeby wszystko udało się dobrze
żeby każdy' wyszedł na czas na sce-nę
żeby jaknajlepicj wykonał swo-ją
rolę w przedstawieniu
Zosia jest jak dyrektor w
teatrze
Spróbujcie wy kiedy w swojej
szkole nauczyć koleżan-ki
kolegów polskiego tańca pol-skiej
piosenki 'angielskimi słówka-mi!
'albo opowiedzieć im przy oka-z- i
o Polsce o kraju „który taić
ńialo znają
niedawno do ich Ly- - '__
sOzpkoowłyi'adRałoadzicdeziejceijombylicz'Pasoelamkamcio f"™ PÓ POLSKIM
tyle
teraz
cały
r-ar-ia
mi
Ale'
ciszy
r t _
23
Opat nie znał wyspy Monte nato-miast
Dantes znał ją doskonale Wielokrotnie
w pobliżu niej przepływała Leżała ona pomiędzy
Korsyką Elbą dwadzieścia mil od Pianosa
Raz tani się na wypoczynek
Wyspa ta zawsze bezludna Jest to
skała jakby wybuchem wulkanów głębi
morza wyrzucona Dantes określał Farii poło-żenie
wyspy Faria zaś doradzał Dantesowi" jak
ma poczynać by skarb bezpiecznie głębi zie-mi
następnie spieniężyć korzystnie
Spady kazał Faria nauczyć
się Dantesowi na pamięć Wtedy opat zniszczył
część dorobioną
Cale dni trawili na Faria przygo
towywał młodzieńca do życia które miało się
jjpdziny mi przy tym ów symboliczny rozpocząć dlań od godziny
oreviarz tym samym wszystko co się Tak upływały miesiące i lata lir nun znajdować mogło Bądź SDokoinv zatem Faria nie spodziewał się
olema
I i
a o
z
z
a
odzyskać władzy
— Skarb ten przedstawia wartość ręku i nodze umysłu nie opusz- -
Dwóch milionów dukatów rzvmskich co czała go jednak też kształcił dalej Dantesa
SJR1? rowna dzisiejszym trzynastu milionom fran- - nie poddać się starości
—Niemożliwe przvth-on- y
ogromem
odpowiedział
naizriaknmifcrn
może'
spekulacjami giełdowymi Prze--
iiaudiie
p-0Siad-aJac
cłri:w klejnotach
Edmundowi śni
już
Podzifkif nic
r-j- i0Ł
rhB CIC zesJat
vvj-ciagn-ał
zas
MM
mji:
dalekim
najlepiej
podziękowała
mamusia
praw-dziwym
angielskiej
Christo
zatrzymał
bo-wiem
wydobyć
testamentu
naukach
Zapisując
zapisał
les aoy wyzwolić &ię z pizebziusui uy zujeiiuu
innym stać się człowiekiem Posiadł wielostronną
wiedzę Farii niemal całkowicie Mówił prawie
wszystkimi językami europejskimi stał się wy
tworny w obejściu
Pewnei nocy Edmund obudził sic nagle z
poprzednio
woła
Zo-sia
Otworzył oczy i usiłował przebić wzrdkiem
' ciemnością Ł Głos bolejący rozległ się ponownie wśród
Nie było "wątpliwości Faria go wzywał
— Boże miłosierny! — wyszeptał Dantes
z trwogą — Cóż tam takiego stać się mogło?
Szybko pobiegł zwykłą drogą do celi opa-ta
Przy świetie kaganka dojrzał bladego
nieprzytomnego prawie Oczy Farii --wyglądały
i
arh - ~ P&wedzial Dantes — ten
Z iaiipf mn-i-e
należy 'Tó'fwoia własność tak jak podczas poprzedniego ataku wyniku mnl ra?J1 mam przyjmować od ciebie — No mój przyjacielu — rzeki —widzisz cńyjpnc
il"m żadnym twoim krewnym! " :starzp—A Jeste„ś moim synem uantesie zawołał cmoówsiićę zceo się dzieje i nie' mam potrzeby fii błysłyjakimś _
- ab's
c
nntoc-- i
rzucił
R
ECI
t
a ł
takie
moie
rojporzadzaiarn- - -- "
Polsce
Janek
bardzo
poszła domu
I
—Co
Mam
a z
I
tylko
z
z
będą
-- z
i
i
z
I
nawet
była
Słów
—
Opat
ciszy
starca
mną"
stanie
Edmund krzyknął rozpaczliwie I bezprzy-tomn- y
z boleści rzucił się- - do drzwijwołając:
— Pomocy pomocy!
Faria miał tyle sił że pochwycił Dantesa
za rękę gdy ten pochylił się nad nim ponownie
— Cicho — rzekł słabym — bb
zginiesz kilka musiałbyś stracić na ponowne
wykonanie tego cośmy we dwóch zrobili Gdy
ja umrę inny nieszczęśliwy zajmie moje miej- -
ręce i zawołał
_ — O! mój przyjacielu ojcze mój! ?Tie mów
tego nie opuszczaj #mnie! Nic" 'ty' um-rzesz
ja'ięócalę!
W KWIETNIU
Świeciło słoneczko
zaczął padać śnieżek
Piesek podniósł głowę
nadąsał się 'szczerze:
- — Snlcg i de-jc- z
brzydki czas!
I do budy
szybko- - wlazł
Spojrzała: przez okno1
maleńka Jadwisia:
' — Jaka tq kapryśna
ta pogoda dzisiaj! "
Rano deszcz
teraz-gra- d
Kto z takiego
kwietnia rad?
ZAGADKI
1 Czwarte z' kolei dziecię
zimę z wiosenką plecie
tó" śnicglęrn przyprosry
to słonkiem -- osuszy
l!-d- v — yopaiw}!
2 Szklane niskie domki
z szklanymi dachami
rosną w nich loslinki
choć zimę mamy
7noU
poij
Mobo
dają
iumjo
tych 'coraz
ilość
rocznica złlr
ouorow
Falh
Byli też
Aby temu
rzeszom
roku pod
ściśle
ZIIP
Ąwdsui "rff ''Vii
Prwi sumo około 800 oi zakupił ZnP ttIcz Vktorla
8 nąd Ukc Windsor:- -
kolo Wy budd- -
się w Ottawie: J
kuchnię CWCJ} nrosimv
POlskrsklad łewSróelathychfarb'
naczyń kuchennych przyborów
wodociągowych' 1 iJJ" S&fet faJniaHkA'wCłaDścyTAcRieEl
745 QueenSłW
Solidna 'oTjitua:—' Niskie ceny Bezpłatne" porady w 'spraw ach knna- - maejn ogrzewania
ledemlotors
8SH
NaWE AUTA:
'H v
Chrysler Plymouth Fargo
Wielki używanych sa-rnschodówK- ażdy samochód
GWARANTOWANY
Tylko Zadatku
Eglinfon AveEast
Kennedy Hoad
Toronto Tel- - 1-7-
744
Pytaj o
MR RUSSEL STUPARYK
iiii"
1TOtfvry„lvy
ł
panica Harcerska Barry's
Czas JUZ DOmslr£ n 7flm
wychti tocznych wakacjach dla
naszych dzieci i młodzieży' J ni i-ii-- V i- -i r " S1'"1" J AiH!Itl--i if'!i A JliirCLTMWa
i oisicgp organizuje Kolonie
zV letniej które młódzici
ryt kształcą charaktore rln
]ekiejtOjczvżnic"Z 'roku na rok "z
obozów korzysta więk-sza
dziatwy W ubiegłym ro- -
ku jła-i- a zatozema
M-iitsuy-ia
oo w
BarąV Bay'COnU) bkólo 300 tało-ilżieżr'rcałcj:o'On(a-rio'
z Toronto
Hamiltonu "Windsoru St Cathari-nb- s Wclland Xiagara iOtta-w- y reprezentanci Mon-trealu
i ze Stanów Zjednoczonych
trwałe podstawy
ruchowi udostępnić obozy i kolo- nia letnie jak najszerszym
młodzieży pbfsttfĘf "ZJOTf"{iuwota"
jiy w ubiegłym przewod-nictwem
ini" Malczewskiego Kom-itet
"Bifdbwy Stanicy" Harcerskiej
działający pod "protektoratem Kon-gresu
Polonii Kanadyjskiej i
współpracujący z Okręgiem
w Kanadzie i Przyjaciół
Harcerstwa w Ontario
W ciągu rocznej niespełna dzia
łalności Komitet zebrał z rozsprzc- -
cegiełek imprez ii
dsnoquaus - i - i JUiMMłl uiuiłuivjł tłiiu i uauu
J V 4niprIorn r' imU" r- -' Drvwanveh 52 z
' włnsność - na ' TiS7?i' ' akrów jęzioreinlng w p' Z Sadłowsktf
Bay (Ont) C34tMoy
Pierwszą wano w budy-- W Wrażej 271
sscjS — nćk G0'30'' Ave "
downie i ri-7cka7-
v ' i WV- - -- wi- ' - rnaHinpiiianHMM)HBaaHMMawiiB
--om
egriewanla
EMr6-48- 3
wybór- -
'
$250
2467
przyi
— AM
z
i
Kolami
n
nitarnc W budynkach' tych znalazła
pomieszczenie w roku "zeszłyrii ko-lonia
zuchowa złożona z CO
w1 lat 7—11 Obecnie
kierując się zaleceniami Departa-mentu
Zdrowia Trowincji 'Ontario
Komitet 'Budowyopracował' plany
dalszej rozbudowy Ośrodka Inż W
Krajewski 'opracował "plan Świetlic
cy - jadalni która musi być wybu-dowana
przed "zaczęciem' 'akcji let-niej
J95bY tj przed lipcem br
usleąps' zerónwian"i-e- ż 'dalsze
Członkowie Komitetu Budowy
dajaswi pracę Jntcrpsownic ró-wnież
viólcT prać przy budowie zo-stało'
wykonanych' bezpłatnie ręko-ma""Starsioharccr- zy
i' Ko-ła
Przyjaciół' w To-ronto
TNiskie opłaty za utrzymanie na
i' obozach które w 'roku
bieżącym będą ok $12
tygodniowo a więc $170 dziennie
czynią te obozy dostępne' nawet dla
dzicdLniezamożńyeh rodziców Tru-dno
nic wspomnieć że tak niskie
opłaty są możliwe" tylko' dzięki
bezinteresownej pracy Harcerzy
Harcerek i opiekunów którzy za-służyli
'sobie na najwyższe uznanie
ze' s'trony rodziców dziatwy korzy--
slninppi 7 nhozów i WSZYstkicll tych
którzy mieli możność zwiedzania i
obozów w ubiegłych latach I
Uniósł nogc'z'lóżka i wydobył z niej
uzdrawiającym płynem jeszcze wypeł-niony
" V V!"
— Patrz i— zawołał Dantes — jak dużo
mamy jeszcze zbawczego płynu
— Nie ma już żadnej dla mnie nadziei —
odpowiedział poważnie Faria — Bóg wszelako
stwarzając człowieka tak głęboko w sercu jego
zakorzenił miłość do życiaL że na wszystko się
waży aby życie to' zachować
— Widzisz więc że jest jeszcze nadzieja
Ocalę cię
— A więc próbuj! Już owlada mną drżenie
czuję że krevzalewn"mi mózg Za pięć minut
cały już będę we cierpienia Za piętnaś- -
cie minut nie będę 'żyć to co
nie czekaj długo Wlejesz mi teraz nie
dziesięć lecz dwanaście kropel tego lekarstwa
Gdybym po tej dozie nie odzyskał przytomnoś-ci
wlejesz mi w usta wszystko
— Wypełnię twoje rozkazy
— Teraz — rzekł Faria — jedyna
nędznego życia pociecho którą Bóg mi zesłał
choć późne może teraz gdy się już rozłączyć
mam z tobą na wieki życzę ći szczęścia które-go
godzien jesteś i błogosłowię cię mój synu!
Dantes padł na kolana '
— Ale słuchaj przede wszystkim tego co
ci powiem w" tej' chwili ostatniej Skaib Spadów
Mówię ći to w godzinę Jeżeli
wyjdziesz z więzienia i zdobędziesz "te bogactwa
wspomnij sobie kiedy niekiedy że stary opat
którego mieli za wariatJ wariatem
nie był t
Gwałtowny wstrząs zatamował mowę slar:
ca Oczy nabiegły mu krwią
— Bądź zdrów i żegnaj na wieki — wy- jąkał jeszcze Faria chwytając z konwulsyjnym
drżeniem rękę młodzieńca
ucaię cię' — wołał Dantes — mam wiel- -
głebokiego s--nu bo mu się zdawało że go ką nadzieję bo atak jest niż
że
nic
So
głosem
Lat
dać
--r' łudź sie dziecko Ciernie mniei bo
moje siły "Oto wzrok mój gaśnie
Monte Chrislp! — — Pamiętaj o Monte
-- 1"-- "' " " Christo! %
z powrotem na łożc
Nastąpił atak bardzo silny Dantes wziął
lampkę postawił na krawędzi łóżka a wtedy
siętwarz wyraźneZecticicj
" """ v -- vlwł ui iu nit udiv zauuuuu i ' "
więc po godźiniewlał resztę w roz--
Druga doza wywołała wstrząs kló-podrzuciłci- ało
juz martwe Oczy roż"- -
okropnym a potem cia-ło
slalo si_ę zupełnie nieruchome
Upłynęło pół godziny godzinapóltorej
'Przez len długi Edmund czuł jak ciało
stopniowo tężało jak bicie serca Na-reszcie
znikły wszelkie ślady życia Była
szósta Brzask zaczął już przenikac
do celL i
r Dopóki trwała dnia z nocą Dantes
wahaYsię i nadzieje Gdy dzień zajaśniał
ogarnął go strach
Zg2sił lampę ukrył starannie wszystko uciekł-zasuwają- c
największą ostrożnością
w Bay
Ośrodek Jlarcerski budowany
jest w' zdrowej górzystćj okolicy
niedaleko BArry's-Ba- y (Ont) za-miószk- ałej od trzech pokoleń przez
polskich Kaszubów którzy dotych-czas
zaehoyyali mriwę i oj-czyste
Dla" polskich o&u jest coś
niezwykle swojskiego w malowni-czym"
krajobrazie tych okolić któ-re
podczas" trwania obozów po pro- stu rozbrzmiewają polską mowa
i poisko pieśnią
Czy można sobie wyobrazić
bardziej sprzyjającą budzę- - nhri ugruntowaniu w młodym po- koleniu przywiązaniado polskości?
A wszakże obowiązek i trud wy-chowania
"naszych dzieci w duchu
polskim spada na nas 'wszystkich
— na całe dojrzale społeczeństwo
polskie!
'Na spłacenie zaciągniętych zobo-nzriirfuaJsr- ii
rozbudowę Ośrod-ka
Harcerskiego potrzeba dalszych
$3000 i Kóimtct nie wątpi żespot
ka' sio w tet akcji z noparciem ca
łego polskiego spojeczeristwa któ-remu
leży" na serćti obywatcLskic
i narooowe wycnowaiue nasiej
młodzieży
Dary na rozbudowę Ośrodka pro
simy kierować:
w Toronto na
Komitetu p M Wolnika 21 Go- -
tluc Avc
w Niagara lalis: p J uszatio- -
1249 Avev
w lesie Ba-ro-
?s Me
zazieleniła tam ubiegłym roku dr
śjpialny ]q-TLaur- icr niezbędne urządzenia riflk
chłop-ców
Ko-nieczne
nie-zbędne
członków
Harcerstwa
koloniach
wynosiły- -
flako-nik
władzy
Powtórz 'poprzed-nio
mojego
istnieje śmierci'
słabszy
Nic
słabszeasą
I"padi
ją
prawie
blaskiem
czas
godzi-na"
rano
atmo-sferę
ręce
slawTać na
Fund
rollsh Youth Centrę
DARY' NA BUDOWĘ STANICY
W BARRY'S BAY
Usta Nr 12
$22541 czysty 'dochód z bufetu
na Balu Techników w Toronto
$6740 "czysty dochód z Herbatki
przyt'Mikrofonie
Ze sprzedaży' cegiełek:
po $10'— J Boraks Iv Ambro-7icwic- z
Po $2 — A Klpinak A IJiąt-kows- ki
p0-- $i _ J Łucki P Topiel J
II Daszkiewicz W Winiarź S
Jagła: Z- - Hauke NawnłowsKi ł'a
łowski J J07eit ii --MaiiiiowhKa
Z listy bieżącej' wpłynęło $ 42001
l Z list poprzednich $227202
Razem $270003
i Wszystkim ofiarddaw:com Korni''
jcl składa "serdeczne" Bóg Zapłać
Kto następny?
436Qoen SłWl Toronto Ont
Tel EM 3-06-
77 ZIUŁA LECZNICZE
NA WSZELKIE CHOROBY
Pisz do nolsku c 27S
'Zbliżała śię chwila kiedy dozorca przycho
dzil do więzienia
Skoro sicłzjawil Dantes udawał że śpi jesz- -
l-il-
T„Ll1 czcuozorca poiuzyi um-- u uHdnmlr1iYiiufrutljtrf fUlrfłvmITlułfłn- -
ka i wyszedł starannie zamyjcając urzwi
Wtedy Dantes udat się do celi swego przy
jaeicla Gdy znalazł się jednak za taflą rucho-ma
usłyszał krzyki klóry wzywał po- -
mnnv Zbieeli sie wówczas inni dozorcy i straż
czuwająca" na dziedzińcu a potem zjawił się sam
komendant
Edmund słyszał szmer przy łóżku na któ
rvm trupa poruszano słyszał glos Komendanta
który rozkazał twarz więźnia oblać zimną wodą
i dopiero gdy to nic dało żadnego skutku pos
łał po doktora
Do uszu Dantesa dochodziły śmiechy szy
derczo tych nieczułych ludzi Z rzadka słyszeć
się dawały nieśmiałe glosy wyrażające litość
— No — odcvał się jeden z dozorców —
wariat połączył się nareszcie ze swymi skarbami
— Mimo takich bogactw nic będzie miał
czym zapłacić za pościel śmiertelną
— Może dostanie swój przyodziewek po
zniżonej cenie To przecież osoba duchowna
— W worku wszystkie hołdy odbierze!
Przybył lekarz Rozważał długo
zdecydował że śmierć nic ulega żadnej wąt-pliwości
Pytania i odpowiedzi następowały jedne po
drugich z' oschłością i taką bezwzględną obo-jętnością
że Dantes czuł się dotknięty w głębi
serca Tylko Farii prawił:
— Nie jestem zbytnio uradowany że sta-rzec
ten już nie żyje Był bardzo łagodny i u-przej- my
mimo szaleństwa Tak proszę
pana można by go bez straży po-zostawić
On mógłby tu siedzieć pięćdziesiąt
lat i nie pomyślałby o ucieczce
— To mi przypomina — rzekł komendant
— regulamin więzienny Śmierć vięźnia musi
być-stwierdzo-na
obowiązujących prze
pisów
— Możesz pan być zupełnie spokojny Oz
naki śmierci są' tutaj niewątpliwe
Wierzę vdoktorze najzupełniej Przepi
w drżąc3Tn świetle ukazała zeszpcco-- „ sy prawa są jednak więc pan
na i Dcviaałoniipiiopkurkcrznonnoel VbieirWr)nładnc ri-- ł aa dnornkuorniać tego wszystk""i"et go czego domaga się
usta
ustawało
walka
żywił
Wówczas
zwyczaje
Skarbnika
dozorcy
Rozkaz ten przejął 'Dantesa drżeniem
Dały się Jiczne kroki nieustanne
skrzypienie drzwi a-- w chw"il potem przy-szcdł"'najwidoczn- iej specjalista
— Oto węgle i żelazo! — zawołał
W celi zapanowało głuche milczenie poiem
zasyczało żelazo i po izbie rozszedł się przykry
zapach palonego ciała
— Widzisz pan źe tu nie ma żadnych wąt-pliwości
— rzekł doktór — Biedny wariat już
się wyleczył ze szaleństwa
— Czy zmarły istotnie nazwisko Trii? -- — " ST-1-- Wt wv jui tł-tir-- uzSiiLfuii mm z Daruzo staro- -
Faria lj chwUi rozmawiali' tylko o skarbie sce Wtedy dla niego będziesz pocieszycielem zupełny musiał uświadomić sobie tę prawdę żytnej rodziny Był to człowiek nadzwyczaj u- -
j POWtarzał pircri -- i nn a~ ™- - i -- -c BWiZ dozę rwjZ s c' Jdłw ieie ooDrego zozia- - u UJ u w mń Jliuft nn™Jl 7n" Tr7viafir1 ndszprfł oń ntpan tia 7nu-5- 7 CZOny Jc20 zb0C7J?nip iirm'c}rmv n!-i_- ' - uul — r~Jt~ — —a- - - jedynie do
— j-- ": v6auiv &ię
Mvślał
tańce'
Edmund załamał
nief mc
wciąż
OKoncacn
wieku
wszyscy
zawołał
bezbrzeżny
i
z taflę
podłogi - - "
'
HARCERSKIEJ
"
„
'
'
j „ i
- _
wreszcie
dozorca
swego
komendanta
wedle
słyszeć
kilka
swego
nosił" _ !
-- _ bredzenia o skarbach
t
'- - Czyście' nie'mieli Yowódów do uskarża
ma sip na nieboszczyka? ~ zapylał komendant
uozorcov7 więzienia
'"'lywa 4 HwAłjyAjAj jstję aawKnK"" 'rtZJ-jsŻJS&fZ-Zffli
+ "CTP 1t "'
msy$mrm
NOWO OTWARTY '
polski timn
Nnorawa wszclktcno rodzaiu
['samochodów"' Przeróbka mo
torów i karoserii
Wła{ J Mrowieć i S Michalak
MIMRO GARAŻ
2264 DuHdas W (przy Bloor)
LE 2-39- 31 (Reą LE 0-652- 4)
1 1-2- 0
Chccsimleć KWIATY
tanlb artystjcinlB ulolono
na wstclkle okotje lit do '-
-- "
ArtARY'S FLOWER SHOP
M SłriMtewłkJfaJełeUlirł f
607 B Quecn W' — EM 8-90-
55
s 'JodynytPolskl Salon t
"Piękności Ci'
Marya's Beauty Parlor
'Specjalizacja w trwałej "
OndulvacjiWay"cFs'o1rma'ncnt'
216 Bathurst SI' EM 8-44-
32
POLSkfsKLCP OBUWIA {
Stanley Shoe Storo :
Obuwie noJlenzjc!i firm knd)J- -
sklch l nnglcliklch Wuclklo kolory
- 1 roirulary :
1438 Dundas Sł W - Toronło
Tel LE 5-95-
30
Właściciele? n" Mamrklewlci' I Syn1
INSTALACJE A "
eleĘitryczner
oraz "Vaief Ifeaters"'1
wykonuje
STANISLĄWBABIJ
913 QueeńVStV)
TeLEM'4267&
waga JPąniei
TRWAŁO ONDULACJA
ze I
t
(róg
4®5'
strzyżeniem
ułożeniem włosów
wykonujo
Izabella Beauty Salon
350"BathurslŁSt:
Dundas)
Toronto
Tel EM 3-17-
20
"
OSłrzyionio od 75# do $100
O Mycio Ą układania
wlosów'ri$125) i is
MASZYNY do PISANIA -
i
~" y j
%
_ fk
iitn
' J— n- - ' f
łł-f- K
Tylko 89tygodniowo
i ledicsz właścicielem tej
pięknej mayjny do pfsania
J JSHAROUN CO
Queen Si W Joronło
Dostarczamy w Kanadzie
Zawiadamiamy naszych7 '
k O kii t dw
20 obocnięjprócz?'WCGlrA ma-- my na iprzcyaź7j1doitarczamy
dodomów V
o!ejVdó opału
—'t dzwoń do —
POLSKIEJSjąADNICY OPAŁU
Telefon rrrgaKrSl
polsklcgo[
dwa7~dwarbriVror
406
Gilbert- -
Avo
za
-- łj'yjffl
csoks—
781
ćałej
"£ił''ftt ł 'fcJht?t7iT' i"r ii i tiT
RE-220- 0
Ciłeosit tttv: falilcica Kugełsr
{'pHI
lt
fi'
e
fil
&
li
n
i
31
i?
ai
1 1 '
nri'
ilu
ci j
4i
te
"i -- itlrifn
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 08, 1956 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1956-04-08 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000014 |
Description
| Title | 000092b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | I uS t mwłflyjwfctcwijfwfty "w " WmgiWliif I ft ' "ZWI_ĄłVZK'i!O4WIEOK! WISCIEi ń CAPRILC) P l]-- vMŁ#' li 0 1 m 5 If Ift 1 WWft JWiUwpr '-- c A I 7 rirha ciemną nocn do Jasia drzewem patrzy koło niego jakiś __ln C?r"iVt_ rrłltr 1'U'intftl i AU ~ 1_ __ -- irfZt3i nagie nwia anuw „iavift nitiiuua spoci snic- - I (TH ntnlunhnn i-I4__- _1-f Lch gwiazdeczka Rdłguio: BARBARA GŁOGOWSKA JASIU WIOSENCE nu"- - " __ Postucnaj -- i- „I rln nnc nr7f7 ln1V rosna mi™ -- - ' -- drieś zabłądziła Szukałam jej !i nrai nockę cała l nil u" "-- '- - crtóe jej niema los mv i -- ii t- - mnę? Insiu nóżki sną siaiu: ' "—- - t pobiegnij do lasu poszukaj wio-:n- ii bo iuż mało czasu fNiech gwiazdka na niebo spokój-- j fme popi} n'e uunajuzie jab midi-''-a wiosenkę w gęstwinie Odna-jdę wiosenkę z lasu wyprowadzi Oj uciesz} wszistkich wszyscy bę-dą radzi! Idzie Jaś przez iascK kuic uuc- - tn lr7rua Żaden Kwiat nie ro-- J lśnię ni ptaszek nie śpiewa wszyst ko ie spóźniło bo wiosny nie by-- - ho pod sukienkę niema bolą pod KTO BĘDZIE Uradzimr wiosenne przed- - fstttienic mówiła w angielskiej !szk'olc pani nauczycielka Za: inne dzieci Nauczymy się piosc-fne- k wierszyków może jakiś taniec tA co zarobim}" pójdzie na naszą bibliotekę Dzieci klasnęły w ręce' uciechy ILubily 'bardzo takie występy Bc-[dzicity- fc miłej pracy ruchu"po-Idnicccni- a jeszcze zarobią ćlla su ojej Pani nauczycielka planowała Pl? '" umie grać będzie orkicstrą Tym co dobrze dekla-Imuj- ą damy wicrszcLJodna dziew- - fczynka będzie wiosną Dziewczynki poruszyły się nie- - [cierpliwie będzie wio- - ftifsną Każda chciała oczywiście jg83łSf22Ś®g£'5 nigay juz oiercy? Aleksander Dumas illlHIIIIII!lll!!!!l!lllU!llllllllll!lllllll!!ll Ww się' Faria N r-łrt- Kfno lecz wolniutko na' Jasia i pisz- - czy cichutko Ratuj Jasiu wiosnę! Ratuj nam wiosenkę! Wpadła tam do rzeczki zmoczyła sukienkę zima niedobra jak to zobaczyła lodem ścięła rzeczkę wiosnę uwięziła Ratuj Jasiu "wiosnę w imię Boże do siedzi pod lodem wyjść biedna nie może Zerwał się Jaś szybko i pobiegł nad rzeczkę Tupnął i drugiv lód już pękł troszeczkę Gdy tupnął ra'z trzeci woda popłynęła spod Kody Trioserka doń się uśmiech-nęła Wyskoczyła na brzeg i w rącz-ki a niebo wpłynęło Ogrzeje wysuszy Zagląda do norki krzaczki zieloną Cieszy się gwiaz-- ittzdiuż dróżki Oj wiosen- - dcezka:' Iki a ju nóżki! Usiadł Jaś — Znalazł Jaś wiosenkę! 17 I 0 S U Ą ? _ — — ii i I klasy da' '- - Kto naszą " ( Która też by wyjdę — ratuj i Ale zanim kto powiedział Ire-na zawołała: — To ja będę wiosną! — Dlaczego ty? — zaw ołały obu-rzone dziewczynki' — Bo ja jeslcm najwyższa i ma-ma kupi mi piękną długą suknię — Fiu fiu ! — zagwizdał" któ-ryś z chłopców — — Jak to się chwali! — Ważna' osoba] „Pani powiedziała sięJ zastano-wi jeszcze--A- le dziewczynki zat nic nic chciały Ireny na wiosnę Zaw-sze się pcha pierwsza Zawsze wszystlio riajlcpszcclicęTdla siebie — Według mnie "wiosna musi mice długie włosy — powiedział- - Janek- - ' I spojrzał na Zosię Zosia przyszła PM -- _ i Pojąłeś teraz octu chodzi? Jest to najforinalniejszy testament Jpieków przez spadkobierców poszukiwany Lecz dlaczego me postarałeś się o natychmiastowe wydobycie skarbu? — Pojechałem bez namysłu ale policja cesar ska zaaresztowała mnie A et-- dodał Faria wpatrując się w Dantesa — ten majątek należy ćo ciebie Przekazuję go ći bo ja stąd nie —Ale — zapylał Dantes —- czy skarb ten £ należy się jakiemuś prawnemu spadko- - — Ród Spadów wygasł zupełnie Ostatni je- - £ przedstawiciel zmarł na moich rękach czy- - i'KL_rnnie swjth spadkobiercą Żadnej nie miał w Przytomność to praccwal„aby Dan- - conajmniei" ' — zawołał Dantes lej-sum- y r A czemu? — Faria — łozina Spadów bvła i nnibn- - Sfrpniowiećzuadziwiac cic ol- - ystokracja nie zabawiała się jak to dziś i aferami j— --vc można na arysiohra-9- K mile r?'mskie kióre formalnie z gło: lizach ' miliony obra-- I Miłych ri7inlah zdawało że spogląda klasnęła słoneczko ~ 1£UM — cz" o — Naftie osłodził 1 tarł' 1 _ — i-- nfT ycia 7Hmwn ?en szlochem mu sic o z z x YP-- i VI raz I mi dn ioct ze d T R Z A na co że w A-T-A K JedTrK8?" bogactwa atIouTr'- - yiK0 o -- zemście c nieprzyjaciołom -sw' -oim r iłiiy(jannt ktoś D22HS11 wiedziała o kraju Ale Zosia aiie dosłyszała tego co raówil Myślała nad czjnii i zaraz po szkole prędko do Mówiła że musi poszukać czegoś w książkach na wiosenne przedstawienie Na drugi dzień gdy znów zaczę-ło się mówić o przedstawieniu dziewczynki po wiedziały że uważa-ją iż Zosia nadaje się ńa wiosnę _ ' Pani poimśJała chwilkę — Owszem Zosia nadaje się do tej roli Czy chcesz bjć' wiosną Zosiu? - Zosia wstała pani i dzieciom i powiedziała p chciałaby co innego robić w tym przedstawieniu „ j takiego? — zapytała pani zaciekaw iona — Chciałabym nauczyć dziew-czynki i chłopców jak ludzie na wsi w Polsce obchodzą przyjście wiosny Jakto- - chodzą gromadką 'z kogutkiem i gaikiem po wsi jak śpiewają i tańczą nuty piose-nek obiecała pomóc kostiumami dla chłopców i dziew-ez- y nek Dzisci udjpierw słuchały w wiel-kiej a putem narobiły hała-su pytając Zosie o te ko-stiumy ciesząc się i opowiadając między sobą jaka to ta Zosia mą dra wiosną została Irena Ale nikt jej nic zazdrościł Ona b'c-dz-ic stała gałązką w lęku A chłopcy będą robili kogutka któ-rym chłopcy w Polsce chodzą po wśi się uczyli śpiewać i tań-czyć krakowiaka Dziewczynki już radzą jak zrobi'ć wianki na głowę liczą się krakowiaka zdobią gaik na kiju śpiewają' wiosenną' pio-senkę Zosia nic będzie na scenie razem panią będzie pilnowa-ł- a żeby wszystko udało się dobrze żeby każdy' wyszedł na czas na sce-nę żeby jaknajlepicj wykonał swo-ją rolę w przedstawieniu Zosia jest jak dyrektor w teatrze Spróbujcie wy kiedy w swojej szkole nauczyć koleżan-ki kolegów polskiego tańca pol-skiej piosenki 'angielskimi słówka-mi! 'albo opowiedzieć im przy oka-z- i o Polsce o kraju „który taić ńialo znają niedawno do ich Ly- - '__ sOzpkoowłyi'adRałoadzicdeziejceijombylicz'Pasoelamkamcio f"™ PÓ POLSKIM tyle teraz cały r-ar-ia mi Ale' ciszy r t _ 23 Opat nie znał wyspy Monte nato-miast Dantes znał ją doskonale Wielokrotnie w pobliżu niej przepływała Leżała ona pomiędzy Korsyką Elbą dwadzieścia mil od Pianosa Raz tani się na wypoczynek Wyspa ta zawsze bezludna Jest to skała jakby wybuchem wulkanów głębi morza wyrzucona Dantes określał Farii poło-żenie wyspy Faria zaś doradzał Dantesowi" jak ma poczynać by skarb bezpiecznie głębi zie-mi następnie spieniężyć korzystnie Spady kazał Faria nauczyć się Dantesowi na pamięć Wtedy opat zniszczył część dorobioną Cale dni trawili na Faria przygo towywał młodzieńca do życia które miało się jjpdziny mi przy tym ów symboliczny rozpocząć dlań od godziny oreviarz tym samym wszystko co się Tak upływały miesiące i lata lir nun znajdować mogło Bądź SDokoinv zatem Faria nie spodziewał się olema I i a o z z a odzyskać władzy — Skarb ten przedstawia wartość ręku i nodze umysłu nie opusz- - Dwóch milionów dukatów rzvmskich co czała go jednak też kształcił dalej Dantesa SJR1? rowna dzisiejszym trzynastu milionom fran- - nie poddać się starości —Niemożliwe przvth-on- y ogromem odpowiedział naizriaknmifcrn może' spekulacjami giełdowymi Prze-- iiaudiie p-0Siad-aJac cłri:w klejnotach Edmundowi śni już Podzifkif nic r-j- i0Ł rhB CIC zesJat vvj-ciagn-ał zas MM mji: dalekim najlepiej podziękowała mamusia praw-dziwym angielskiej Christo zatrzymał bo-wiem wydobyć testamentu naukach Zapisując zapisał les aoy wyzwolić &ię z pizebziusui uy zujeiiuu innym stać się człowiekiem Posiadł wielostronną wiedzę Farii niemal całkowicie Mówił prawie wszystkimi językami europejskimi stał się wy tworny w obejściu Pewnei nocy Edmund obudził sic nagle z poprzednio woła Zo-sia Otworzył oczy i usiłował przebić wzrdkiem ' ciemnością Ł Głos bolejący rozległ się ponownie wśród Nie było "wątpliwości Faria go wzywał — Boże miłosierny! — wyszeptał Dantes z trwogą — Cóż tam takiego stać się mogło? Szybko pobiegł zwykłą drogą do celi opa-ta Przy świetie kaganka dojrzał bladego nieprzytomnego prawie Oczy Farii --wyglądały i arh - ~ P&wedzial Dantes — ten Z iaiipf mn-i-e należy 'Tó'fwoia własność tak jak podczas poprzedniego ataku wyniku mnl ra?J1 mam przyjmować od ciebie — No mój przyjacielu — rzeki —widzisz cńyjpnc il"m żadnym twoim krewnym! " :starzp—A Jeste„ś moim synem uantesie zawołał cmoówsiićę zceo się dzieje i nie' mam potrzeby fii błysłyjakimś _ - ab's c nntoc-- i rzucił R ECI t a ł takie moie rojporzadzaiarn- - -- " Polsce Janek bardzo poszła domu I —Co Mam a z I tylko z z będą -- z i i z I nawet była Słów — Opat ciszy starca mną" stanie Edmund krzyknął rozpaczliwie I bezprzy-tomn- y z boleści rzucił się- - do drzwijwołając: — Pomocy pomocy! Faria miał tyle sił że pochwycił Dantesa za rękę gdy ten pochylił się nad nim ponownie — Cicho — rzekł słabym — bb zginiesz kilka musiałbyś stracić na ponowne wykonanie tego cośmy we dwóch zrobili Gdy ja umrę inny nieszczęśliwy zajmie moje miej- - ręce i zawołał _ — O! mój przyjacielu ojcze mój! ?Tie mów tego nie opuszczaj #mnie! Nic" 'ty' um-rzesz ja'ięócalę! W KWIETNIU Świeciło słoneczko zaczął padać śnieżek Piesek podniósł głowę nadąsał się 'szczerze: - — Snlcg i de-jc- z brzydki czas! I do budy szybko- - wlazł Spojrzała: przez okno1 maleńka Jadwisia: ' — Jaka tq kapryśna ta pogoda dzisiaj! " Rano deszcz teraz-gra- d Kto z takiego kwietnia rad? ZAGADKI 1 Czwarte z' kolei dziecię zimę z wiosenką plecie tó" śnicglęrn przyprosry to słonkiem -- osuszy l!-d- v — yopaiw}! 2 Szklane niskie domki z szklanymi dachami rosną w nich loslinki choć zimę mamy 7noU poij Mobo dają iumjo tych 'coraz ilość rocznica złlr ouorow Falh Byli też Aby temu rzeszom roku pod ściśle ZIIP Ąwdsui "rff ''Vii Prwi sumo około 800 oi zakupił ZnP ttIcz Vktorla 8 nąd Ukc Windsor:- - kolo Wy budd- - się w Ottawie: J kuchnię CWCJ} nrosimv POlskrsklad łewSróelathychfarb' naczyń kuchennych przyborów wodociągowych' 1 iJJ" S&fet faJniaHkA'wCłaDścyTAcRieEl 745 QueenSłW Solidna 'oTjitua:—' Niskie ceny Bezpłatne" porady w 'spraw ach knna- - maejn ogrzewania ledemlotors 8SH NaWE AUTA: 'H v Chrysler Plymouth Fargo Wielki używanych sa-rnschodówK- ażdy samochód GWARANTOWANY Tylko Zadatku Eglinfon AveEast Kennedy Hoad Toronto Tel- - 1-7- 744 Pytaj o MR RUSSEL STUPARYK iiii" 1TOtfvry„lvy ł panica Harcerska Barry's Czas JUZ DOmslr£ n 7flm wychti tocznych wakacjach dla naszych dzieci i młodzieży' J ni i-ii-- V i- -i r " S1'"1" J AiH!Itl--i if'!i A JliirCLTMWa i oisicgp organizuje Kolonie zV letniej które młódzici ryt kształcą charaktore rln ]ekiejtOjczvżnic"Z 'roku na rok "z obozów korzysta więk-sza dziatwy W ubiegłym ro- - ku jła-i- a zatozema M-iitsuy-ia oo w BarąV Bay'COnU) bkólo 300 tało-ilżieżr'rcałcj:o'On(a-rio' z Toronto Hamiltonu "Windsoru St Cathari-nb- s Wclland Xiagara iOtta-w- y reprezentanci Mon-trealu i ze Stanów Zjednoczonych trwałe podstawy ruchowi udostępnić obozy i kolo- nia letnie jak najszerszym młodzieży pbfsttfĘf "ZJOTf"{iuwota" jiy w ubiegłym przewod-nictwem ini" Malczewskiego Kom-itet "Bifdbwy Stanicy" Harcerskiej działający pod "protektoratem Kon-gresu Polonii Kanadyjskiej i współpracujący z Okręgiem w Kanadzie i Przyjaciół Harcerstwa w Ontario W ciągu rocznej niespełna dzia łalności Komitet zebrał z rozsprzc- - cegiełek imprez ii dsnoquaus - i - i JUiMMłl uiuiłuivjł tłiiu i uauu J V 4niprIorn r' imU" r- -' Drvwanveh 52 z ' włnsność - na ' TiS7?i' ' akrów jęzioreinlng w p' Z Sadłowsktf Bay (Ont) C34tMoy Pierwszą wano w budy-- W Wrażej 271 sscjS — nćk G0'30'' Ave " downie i ri-7cka7- v ' i WV- - -- wi- ' - rnaHinpiiianHMM)HBaaHMMawiiB --om egriewanla EMr6-48- 3 wybór- - ' $250 2467 przyi — AM z i Kolami n nitarnc W budynkach' tych znalazła pomieszczenie w roku "zeszłyrii ko-lonia zuchowa złożona z CO w1 lat 7—11 Obecnie kierując się zaleceniami Departa-mentu Zdrowia Trowincji 'Ontario Komitet 'Budowyopracował' plany dalszej rozbudowy Ośrodka Inż W Krajewski 'opracował "plan Świetlic cy - jadalni która musi być wybu-dowana przed "zaczęciem' 'akcji let-niej J95bY tj przed lipcem br usleąps' zerónwian"i-e- ż 'dalsze Członkowie Komitetu Budowy dajaswi pracę Jntcrpsownic ró-wnież viólcT prać przy budowie zo-stało' wykonanych' bezpłatnie ręko-ma""Starsioharccr- zy i' Ko-ła Przyjaciół' w To-ronto TNiskie opłaty za utrzymanie na i' obozach które w 'roku bieżącym będą ok $12 tygodniowo a więc $170 dziennie czynią te obozy dostępne' nawet dla dzicdLniezamożńyeh rodziców Tru-dno nic wspomnieć że tak niskie opłaty są możliwe" tylko' dzięki bezinteresownej pracy Harcerzy Harcerek i opiekunów którzy za-służyli 'sobie na najwyższe uznanie ze' s'trony rodziców dziatwy korzy-- slninppi 7 nhozów i WSZYstkicll tych którzy mieli możność zwiedzania i obozów w ubiegłych latach I Uniósł nogc'z'lóżka i wydobył z niej uzdrawiającym płynem jeszcze wypeł-niony " V V!" — Patrz i— zawołał Dantes — jak dużo mamy jeszcze zbawczego płynu — Nie ma już żadnej dla mnie nadziei — odpowiedział poważnie Faria — Bóg wszelako stwarzając człowieka tak głęboko w sercu jego zakorzenił miłość do życiaL że na wszystko się waży aby życie to' zachować — Widzisz więc że jest jeszcze nadzieja Ocalę cię — A więc próbuj! Już owlada mną drżenie czuję że krevzalewn"mi mózg Za pięć minut cały już będę we cierpienia Za piętnaś- - cie minut nie będę 'żyć to co nie czekaj długo Wlejesz mi teraz nie dziesięć lecz dwanaście kropel tego lekarstwa Gdybym po tej dozie nie odzyskał przytomnoś-ci wlejesz mi w usta wszystko — Wypełnię twoje rozkazy — Teraz — rzekł Faria — jedyna nędznego życia pociecho którą Bóg mi zesłał choć późne może teraz gdy się już rozłączyć mam z tobą na wieki życzę ći szczęścia które-go godzien jesteś i błogosłowię cię mój synu! Dantes padł na kolana ' — Ale słuchaj przede wszystkim tego co ci powiem w" tej' chwili ostatniej Skaib Spadów Mówię ći to w godzinę Jeżeli wyjdziesz z więzienia i zdobędziesz "te bogactwa wspomnij sobie kiedy niekiedy że stary opat którego mieli za wariatJ wariatem nie był t Gwałtowny wstrząs zatamował mowę slar: ca Oczy nabiegły mu krwią — Bądź zdrów i żegnaj na wieki — wy- jąkał jeszcze Faria chwytając z konwulsyjnym drżeniem rękę młodzieńca ucaię cię' — wołał Dantes — mam wiel- - głebokiego s--nu bo mu się zdawało że go ką nadzieję bo atak jest niż że nic So głosem Lat dać --r' łudź sie dziecko Ciernie mniei bo moje siły "Oto wzrok mój gaśnie Monte Chrislp! — — Pamiętaj o Monte -- 1"-- "' " " Christo! % z powrotem na łożc Nastąpił atak bardzo silny Dantes wziął lampkę postawił na krawędzi łóżka a wtedy siętwarz wyraźneZecticicj " """ v -- vlwł ui iu nit udiv zauuuuu i ' " więc po godźiniewlał resztę w roz-- Druga doza wywołała wstrząs kló-podrzuciłci- ało juz martwe Oczy roż"- - okropnym a potem cia-ło slalo si_ę zupełnie nieruchome Upłynęło pół godziny godzinapóltorej 'Przez len długi Edmund czuł jak ciało stopniowo tężało jak bicie serca Na-reszcie znikły wszelkie ślady życia Była szósta Brzask zaczął już przenikac do celL i r Dopóki trwała dnia z nocą Dantes wahaYsię i nadzieje Gdy dzień zajaśniał ogarnął go strach Zg2sił lampę ukrył starannie wszystko uciekł-zasuwają- c największą ostrożnością w Bay Ośrodek Jlarcerski budowany jest w' zdrowej górzystćj okolicy niedaleko BArry's-Ba- y (Ont) za-miószk- ałej od trzech pokoleń przez polskich Kaszubów którzy dotych-czas zaehoyyali mriwę i oj-czyste Dla" polskich o&u jest coś niezwykle swojskiego w malowni-czym" krajobrazie tych okolić któ-re podczas" trwania obozów po pro- stu rozbrzmiewają polską mowa i poisko pieśnią Czy można sobie wyobrazić bardziej sprzyjającą budzę- - nhri ugruntowaniu w młodym po- koleniu przywiązaniado polskości? A wszakże obowiązek i trud wy-chowania "naszych dzieci w duchu polskim spada na nas 'wszystkich — na całe dojrzale społeczeństwo polskie! 'Na spłacenie zaciągniętych zobo-nzriirfuaJsr- ii rozbudowę Ośrod-ka Harcerskiego potrzeba dalszych $3000 i Kóimtct nie wątpi żespot ka' sio w tet akcji z noparciem ca łego polskiego spojeczeristwa któ-remu leży" na serćti obywatcLskic i narooowe wycnowaiue nasiej młodzieży Dary na rozbudowę Ośrodka pro simy kierować: w Toronto na Komitetu p M Wolnika 21 Go- - tluc Avc w Niagara lalis: p J uszatio- - 1249 Avev w lesie Ba-ro- ?s Me zazieleniła tam ubiegłym roku dr śjpialny ]q-TLaur- icr niezbędne urządzenia riflk chłop-ców Ko-nieczne nie-zbędne członków Harcerstwa koloniach wynosiły- - flako-nik władzy Powtórz 'poprzed-nio mojego istnieje śmierci' słabszy Nic słabszeasą I"padi ją prawie blaskiem czas godzi-na" rano atmo-sferę ręce slawTać na Fund rollsh Youth Centrę DARY' NA BUDOWĘ STANICY W BARRY'S BAY Usta Nr 12 $22541 czysty 'dochód z bufetu na Balu Techników w Toronto $6740 "czysty dochód z Herbatki przyt'Mikrofonie Ze sprzedaży' cegiełek: po $10'— J Boraks Iv Ambro-7icwic- z Po $2 — A Klpinak A IJiąt-kows- ki p0-- $i _ J Łucki P Topiel J II Daszkiewicz W Winiarź S Jagła: Z- - Hauke NawnłowsKi ł'a łowski J J07eit ii --MaiiiiowhKa Z listy bieżącej' wpłynęło $ 42001 l Z list poprzednich $227202 Razem $270003 i Wszystkim ofiarddaw:com Korni'' jcl składa "serdeczne" Bóg Zapłać Kto następny? 436Qoen SłWl Toronto Ont Tel EM 3-06- 77 ZIUŁA LECZNICZE NA WSZELKIE CHOROBY Pisz do nolsku c 27S 'Zbliżała śię chwila kiedy dozorca przycho dzil do więzienia Skoro sicłzjawil Dantes udawał że śpi jesz- - l-il- T„Ll1 czcuozorca poiuzyi um-- u uHdnmlr1iYiiufrutljtrf fUlrfłvmITlułfłn- - ka i wyszedł starannie zamyjcając urzwi Wtedy Dantes udat się do celi swego przy jaeicla Gdy znalazł się jednak za taflą rucho-ma usłyszał krzyki klóry wzywał po- - mnnv Zbieeli sie wówczas inni dozorcy i straż czuwająca" na dziedzińcu a potem zjawił się sam komendant Edmund słyszał szmer przy łóżku na któ rvm trupa poruszano słyszał glos Komendanta który rozkazał twarz więźnia oblać zimną wodą i dopiero gdy to nic dało żadnego skutku pos łał po doktora Do uszu Dantesa dochodziły śmiechy szy derczo tych nieczułych ludzi Z rzadka słyszeć się dawały nieśmiałe glosy wyrażające litość — No — odcvał się jeden z dozorców — wariat połączył się nareszcie ze swymi skarbami — Mimo takich bogactw nic będzie miał czym zapłacić za pościel śmiertelną — Może dostanie swój przyodziewek po zniżonej cenie To przecież osoba duchowna — W worku wszystkie hołdy odbierze! Przybył lekarz Rozważał długo zdecydował że śmierć nic ulega żadnej wąt-pliwości Pytania i odpowiedzi następowały jedne po drugich z' oschłością i taką bezwzględną obo-jętnością że Dantes czuł się dotknięty w głębi serca Tylko Farii prawił: — Nie jestem zbytnio uradowany że sta-rzec ten już nie żyje Był bardzo łagodny i u-przej- my mimo szaleństwa Tak proszę pana można by go bez straży po-zostawić On mógłby tu siedzieć pięćdziesiąt lat i nie pomyślałby o ucieczce — To mi przypomina — rzekł komendant — regulamin więzienny Śmierć vięźnia musi być-stwierdzo-na obowiązujących prze pisów — Możesz pan być zupełnie spokojny Oz naki śmierci są' tutaj niewątpliwe Wierzę vdoktorze najzupełniej Przepi w drżąc3Tn świetle ukazała zeszpcco-- „ sy prawa są jednak więc pan na i Dcviaałoniipiiopkurkcrznonnoel VbieirWr)nładnc ri-- ł aa dnornkuorniać tego wszystk""i"et go czego domaga się usta ustawało walka żywił Wówczas zwyczaje Skarbnika dozorcy Rozkaz ten przejął 'Dantesa drżeniem Dały się Jiczne kroki nieustanne skrzypienie drzwi a-- w chw"il potem przy-szcdł"'najwidoczn- iej specjalista — Oto węgle i żelazo! — zawołał W celi zapanowało głuche milczenie poiem zasyczało żelazo i po izbie rozszedł się przykry zapach palonego ciała — Widzisz pan źe tu nie ma żadnych wąt-pliwości — rzekł doktór — Biedny wariat już się wyleczył ze szaleństwa — Czy zmarły istotnie nazwisko Trii? -- — " ST-1-- Wt wv jui tł-tir-- uzSiiLfuii mm z Daruzo staro- - Faria lj chwUi rozmawiali' tylko o skarbie sce Wtedy dla niego będziesz pocieszycielem zupełny musiał uświadomić sobie tę prawdę żytnej rodziny Był to człowiek nadzwyczaj u- - j POWtarzał pircri -- i nn a~ ™- - i -- -c BWiZ dozę rwjZ s c' Jdłw ieie ooDrego zozia- - u UJ u w mń Jliuft nn™Jl 7n" Tr7viafir1 ndszprfł oń ntpan tia 7nu-5- 7 CZOny Jc20 zb0C7J?nip iirm'c}rmv n!-i_- ' - uul — r~Jt~ — —a- - - jedynie do — j-- ": v6auiv &ię Mvślał tańce' Edmund załamał nief mc wciąż OKoncacn wieku wszyscy zawołał bezbrzeżny i z taflę podłogi - - " ' HARCERSKIEJ " „ ' ' j „ i - _ wreszcie dozorca swego komendanta wedle słyszeć kilka swego nosił" _ ! -- _ bredzenia o skarbach t '- - Czyście' nie'mieli Yowódów do uskarża ma sip na nieboszczyka? ~ zapylał komendant uozorcov7 więzienia '"'lywa 4 HwAłjyAjAj jstję aawKnK"" 'rtZJ-jsŻJS&fZ-Zffli + "CTP 1t "' msy$mrm NOWO OTWARTY ' polski timn Nnorawa wszclktcno rodzaiu ['samochodów"' Przeróbka mo torów i karoserii Wła{ J Mrowieć i S Michalak MIMRO GARAŻ 2264 DuHdas W (przy Bloor) LE 2-39- 31 (Reą LE 0-652- 4) 1 1-2- 0 Chccsimleć KWIATY tanlb artystjcinlB ulolono na wstclkle okotje lit do '- -- " ArtARY'S FLOWER SHOP M SłriMtewłkJfaJełeUlirł f 607 B Quecn W' — EM 8-90- 55 s 'JodynytPolskl Salon t "Piękności Ci' Marya's Beauty Parlor 'Specjalizacja w trwałej " OndulvacjiWay"cFs'o1rma'ncnt' 216 Bathurst SI' EM 8-44- 32 POLSkfsKLCP OBUWIA { Stanley Shoe Storo : Obuwie noJlenzjc!i firm knd)J- - sklch l nnglcliklch Wuclklo kolory - 1 roirulary : 1438 Dundas Sł W - Toronło Tel LE 5-95- 30 Właściciele? n" Mamrklewlci' I Syn1 INSTALACJE A " eleĘitryczner oraz "Vaief Ifeaters"'1 wykonuje STANISLĄWBABIJ 913 QueeńVStV) TeLEM'4267& waga JPąniei TRWAŁO ONDULACJA ze I t (róg 4®5' strzyżeniem ułożeniem włosów wykonujo Izabella Beauty Salon 350"BathurslŁSt: Dundas) Toronto Tel EM 3-17- 20 " OSłrzyionio od 75# do $100 O Mycio Ą układania wlosów'ri$125) i is MASZYNY do PISANIA - i ~" y j % _ fk iitn ' J— n- - ' f łł-f- K Tylko 89tygodniowo i ledicsz właścicielem tej pięknej mayjny do pfsania J JSHAROUN CO Queen Si W Joronło Dostarczamy w Kanadzie Zawiadamiamy naszych7 ' k O kii t dw 20 obocnięjprócz?'WCGlrA ma-- my na iprzcyaź7j1doitarczamy dodomów V o!ejVdó opału —'t dzwoń do — POLSKIEJSjąADNICY OPAŁU Telefon rrrgaKrSl polsklcgo[ dwa7~dwarbriVror 406 Gilbert- - Avo za -- łj'yjffl csoks— 781 ćałej "£ił''ftt ł 'fcJht?t7iT' i"r ii i tiT RE-220- 0 Ciłeosit tttv: falilcica Kugełsr {'pHI lt fi' e fil & li n i 31 i? ai 1 1 ' nri' ilu ci j 4i te "i -- itlrifn |
Tags
Comments
Post a Comment for 000092b
