000207b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
koł y
lyl sobie król'
był sobie paź
była też królewna
żyli bez burz
w krainie róż
b rzecz zupełnie
pewna
Kochał się król
kochał się paź
plochali się w królewnie
kochała ich
?ochali się wzajemnie
Lecz smutny
okrutna śmierć
h udziale im przypadła
kirola ztjadłi pies
pazie zjadł kot
królewnę myszka zjadła
Ażeby
nie było
piecinko ma kochana
z cukru był król
z piernika taź
królewna z marcepana
miajliHMWLfcMittillMiM-ffiwrwni- g
Zakłady Chemiczne Stark
posiadają' wśród swych
pracowników wykwalifikowa
chemika mówiącego
polsku Jeżeli potrze-bujecie
wypisanie recepty
telefonujcie KIngsdale 2121
zapytajcie Miss Nurrn
przyślijcie
ceptę lekars-ką
Bloor Toronto
V25ESS2En:
ttafc &
U W A G A !
nego bie
gie po
za
i o lub
re
do nas
W$
ci
man
%m
ww I 1
yljMew
463 Stł W: —
AIMWlWllMilwiiueMłft
yjjIMHHHMHBflaMTBBBj
dBMHMWWWIWMJUWłl!
Było bardzo zimno Pa-dał
śnieg i nadchodził cie-mny
wieczór ostatni w
roku wieczór sylwestro-wy
Pomimo zimna i ciem-ności
szła ulicą Kopenha--
gi stolicy duńskiej mała
dziewczynka bosa i z go--'
łą główką
Kiedy wychodziła z domu
miała wprawdzie pantof-le
ale za duże na jej nóżki
Dotychczas nosiła je mat-ka
toteż dziewczynka
zgubiła je przechodząc
przez ulicę i uciekając
przed dwoma "wozami któ-re
strasznie szybko nad-jeżdżały
Szła więc ta dziewczyn-ka
na swych bosych ma
łych nogach sinych-- i czer
wonych z zimna w starym
fartuszku niosła dużo za-pałek
a jedną wiązkę
trzymała w! ręku Przez
cały dzień nikt od niej nic
nie kupił nikt nie dał jej
ani jednego grosza
Szła zmarznięta i głodna
i bardzo zmartwiona
Płatki śniegu padały na
jej długie jasne włosy „ale
dziewczynka nie zwracała
na to uwagi Ze wszyst
kich okien biłblask świateł
a na ulicy pachniało sma
kowicie pieczona eesią :
był to przecież wieczór
sylwestrowy o tym dziew
czynka rozmyślała
Usiadła na rogu ulicy
w kącie pomiędzy doma-mi-
z --których 'jeden był
PROGRAM RADJOWY
S Z U W A L S K I E G 0
W każdą niedzielę — 10 do 11 rano
Specjalne wiadomości z Polski
Stacja Radiowa W H L D - 1290
Adres:
W ZADORA SZUWALSKI
1080 Broadway — Buffalo 12 N Y
Telefon: ELmwood — 5475
SAMOUCZEK
TRZYDZIEŚCI TRZY LEKCJE
Dr Marji Paryskiej - Rosińskiej
Cena wraz z przesyłką $500
SŁOWNIK
Do Nauki Języka Angielskiego
POLSKO - ANGLIESKI I ANGIELSKO POLSKI
w jednym tomie
Układu: W KIERST iPROF O CALLIER
Przeszło 800 'stron druku Cena $325 wraz z przesyłką
Zamówienia wraz z "money order" adresować
POLISH ALLIANCE PRESS LTD
700 Queen St" West — Toronto 3 Ont
iy-jJlu'l'J-łM
los
żal
)
-- tiŁawugiłmMMiiiwMMwaiJM unLwm'łaMAaMKJi mii po~zniz0nej~cenie!
SPiE C J A L H i 'OFERTA
PIĘKN¥ÓJPÓMIŃEK "ŚWIĄTECZNY
zttóregoteałarrodziria "
Tarcza 10X11
JSEES aSZSZSSSS
f
"będzie zadowolona
Dostaliśmy większą ilość
Orłów po zniżonej cenie"
iPrzeio ' póki zasób" starczy
oddajemy po bajecznie nis--'
Kie] cenie
Orzeł wykonany z alumk
nium ' nabity na tarczy dre
wnianej wykończonei na
czerwono Z koroną lub bez
korony do wyboru
Orzeł wielkości 7X7
Jest to piękna dekoracja w
polskim domu Może byc
ozdobą każdego pokoju —
Bardzo atrakcyjnie wykoń-czony
Wykonane są przez
naszeeo starego krajowego
rzeźbiarza Michała Stróża
$295
z przesyłką $310
Zamówienia' wraz z" ncuV
zytością nadsyłać[do:
iPoiidł' fiJUan~coLPieB Ltd 700 Oueen St W Toronto
Wvwłamvj'wszedzi9na "zamówienia _
trochę bardziej wysunięty
od drugiego Zwinęła się
cała w kłębek alcmarzła
jeszcze bardziej a do do
mu nie miała odwagi pójść
bo nie sprzedała przecież
ani jednej zapałki nie do
stała ani jednego grosika
ojciec zbiłby ją chyba a
poza tym w domu było tak-że
zimno bo mieszkali pod
samym dachem przez któ-- r
y wiał wiatr pomi-mo
że największe szcze-liny
zapchane były słomą
Ręce jej prawie zupełnie
zdrętwiały z zimna Och
jak by chciała zapalić jed
ną małą zapałeczkę!
Gdyby się odważyła wy--
'ciągnąć jedną z wiązki
potrzeć nią o mur i ogrzać
sobie palce !
Wyjęła jedną zapałkę
Trzask! Jakże się iskrzyła
jakże grzała ręce gdy dzie
wczynka otoczyła dłońmi
ciepły jasny płomień niby
małą świeczkę Była to
dziwna świeca Dziewczyn
ce wydało się że siedzi
przed' dużym żelaznym
piecem o mosiężnych drz
wiczkach: ogień palił się
jasno i mocno grzał
Ale co to się stało?
Dziewczynka wyciągnęła
nozki zeby je ogrzac —
wtedy płomień nagle zgasł
Piec znikł dziewczynka
siedziała z małym ogar- -
kiem wypalonej zapałki w
dłoni
Zapaliła drugą zapałkę
o mur tirzaia i swiecua
atam gdzie padał jej blask
Stawał się zupełnie j ziemiach polskich --
'" Wywodzą
przezroczysty: Dziewczyn
ka zobaczyła pokój inakry
ty stół: na śnieżnobiałym
"obrusie stała piękna porce
lana -- na półmisku dymiła
pieczona 'gęś-nadżiewan-a'
jabkami i śliwkami Ale
najzabawniejsze było kie-dy
gęś zeskoczyła z półmis-ka
i zaczęła biegać po po-o-ju
z nożem i widelcem
w grzbiecie kierując się
właśnie ku dziewczynce!
Nagle zapałka zgasła i
znowu zostł tylko zimny
Więc zapaliła nową
I oto zobaczyła najpięk-niejszą
na świecie choin-kę
Tysiące świeczek paliły
się na zielonych gałęziach
Dziewczynka wyciągnęła
obie ręce: wtedy zapałka
zgasła a światła choinki
uniosły się w górę Nagle
zobaczyła że to były jasne
gwiazdki na niebie 'jedna
gwiazdka spadła izostawi-ł-a
na "niebie długą ognis-tą
smugę
— Teraz ktoś umiera !
powiedziała dziewczynka
bo jej babka jedyna isto-tą
która była dla niej dob-ra
ale jużdawnb żyła
mówiła jej : kiedy gwiazda
spada z nieba jakaś dusza
ulatuje do Boga! Znowu
potarła zapałkę o mur:
zajaśniało dokoła i w tym
blasku stanęła przed nią
stara jej babka
r— Babciu! zawowaia
dziewczynka — Ach weź
mnie ze sobą ! Wiem że i ty
odejdziesz gdy: zapałka
zfraśnie tak jak gorący!
! piec- - jak pieczona gęś i
jsóka1 śliczna choinka — I
prędko zapaliła wszystkie
capąłld które pozostały
jeszcze w wiązce: chciała
babcię dłużej zatrzymać
Zapałki izaświeciłyitakim
blaskiem ize było jaśniej
Mama kupiła Hani na
nowy fartuszek szkolny
Hania pyta: — Czy ma-ma
uszyje mi dziś fartus-zek!?
A mama na to:
— Nie wiem esy zdążę
Musze pozmywać Muszę
skarpetki wyprać Pościel
oblec Wiśnie podrelować
Iśćdo szewcąpo twoje pan
tof le Tyle mam roboty ile
palców "u ręki
Hania roztawia palce i
liczy:
— Pozmywani sama To
raz Skarpetki wyprałam
To dwa Pościel oblokłam
To trzy Wiśnie podrelo- -
wałam To cztery Aha!
Na to Janek łapie nową
czapkę i mówi: — A ja
nóide do szewca To będzie
pięć Mama się uśmiecha I
— Moi wy pomocnicy
kochani Teraz na pewno
uszyje mama fartuszek
Nadeszły oczekiwane jedne
z najdostojniejszych święta Bo
żego Narodzenia Oczekiwanie'
świąt było długie i nerwujące
poprzedzane przez nabożeń-stwa
roraty ciągłe zaglądanie
do okna "czy śnieg nie sypie"
święta bez szaty śnieżnej
są ponure'
Roraty jest to nabożeństwo
odprawiane ku czciMarji na
mur
mur
nie
wy
—bo
się one z odległych' czasów his
torycznych kiedy na stolicy
polskiej zasiadali Piastowie i
kiedy nararinem nabożeństwie
czekaliwszyscy-na- ' króla w ka-tedrze
na Wawelu by ten za-palił
najwyższą świecę po" nim
następnie zapalał biskup na-stępnie
rycerz mieszczanin'- - zie-mianin
i kmieć wszyscy mó
wiąc: "Otom gotów na sąd
Boży"
Adwent bardzo szybko zle-ciał
święta "już na ramieniu-- "
W dzień wigilijny każdy myśli-wy
wyruszana polowanie by z
łowów jakie osiągnie wnosić ó
całorocznych sukcesach W
domu zaś krząta się mamusia
z dziećmi kończąc porządki na
okres świąteczny przygotowu-jąc
obiad wigilijiic dzieci zaś
mają prócz' tego tysiące kłopo-- '
tów z drzewkiem -- AsJcoro
zaświeci "nierwsza gwiazdka
wszyscy zasiadają do stołu"!
Ncfwsi lub po dworach stawia-- ?
ją przedtem w kątach świetlicy1'
niż w dzień Babka daw- -
niej za życia nie była nig- -
dy taka za życia nie była J
nigdy taka ładna ani taka
7VSoka Wzięła dziewczyn j
kę w ramiona i poleciały 3
obie wysoko w górę tam
gdzie nie było zimna anij
głoau ani icku i
A nairogu ulicy pod ka- -
miemcą w mroźny pura- -
nek ciedziała mała dziew- -
czynka martwa
Zmarła w ostatni wieczór
starego roku Noworoczny
poranek oświetlał martwe
ciało dziewczynki miała
w ręku zapałki z których
jedna wiązka była już wy--:
palona "Chciała się og-rzać"
—mówili' ludzie ale
nikt nie wiedział otym:
iake piękne rzeczy widzia- -
ła i w jakim-- blasku razem]
ze! starą babcią uniosła się'
w
więc brzoza jabłonka Jub gruszka
fĆwirr" — znaczy mur albo płot
A "sznurr" — znaczy szczur albo kot
A "furr" — znaczy chwytaj --że w lot
to okruszka liszka muszka!
"Pit-pi-wi- t" — znaczy świt
"Ciut ciut" — znaczy głód '
A "pi" — znaczy: Cłódno i głodno mokro i przykro
Mi
Prosty to język głowy nie obarcza
Prawda że ubogi Ale do szczęścia wystreza
Słoń i Murzynki
U murzyńskiego króla Bambula - był słoń v
imieniem "Trom-bom-bo- ń"
Uciechę miały królewiątka czarne jak węgiel
Bambulątka
Kiedy na słonia na Trombonia
Wsiąść mogły jak na konia
Wiózł je ten olbrzym w las o mile t
Tam gdzie wyborne są 'laktyle
To nic że palma daktylowa
Czubkiem w obłoki aż się chowa j c':'K
i tam dosięgną-Bambulątk- a t' ''"
'-
- łase na owo murzyniątka! '"
Daktyle wielkie niczem gruszki
Więc okrągłeją czarne brzuszki
Uf! Dosyć już!
Do domu słoniu rusz "
folskie Zwyczaje Wigilijne
światłośćNowegoRoku
cztery snopki zboża na stół
daje się siano nakrywa się stół
białym obrusem na który kła:
dzie się biały bochen chleba
dla "Pana Jezusa i gości" Na
talerzu leżą opłatki roznoszone
przedtem przez organistę Po-nadto
pod każde z dań daje
się opłatki a przylepienie ich
do naczynia ma świadczyć o
płodności zboża czy jarzyny w
następnym roku t
Wigilja 1 zaczyna się dziele-niem
opłatka między rodziną i
gośćmi z życzeniami wszelkiej
pomyślności Zapomina się
wtedy wszystkich uraz wyrów-nuje
się wszystkie nierówności
społeczne bo wigilja to święto
miłości i spokoju to zespolenie
się w brdtniem uścisku- - Myśl
wszystkich obecnychiprzy stole
zwraca się do tych którzy mi-nionego
"roku tu -- byli myśl ula-tuje
do wszystkich nieszczęśli-wych
rodzice myślą o dzie
ciach będących w dalekich
krainach W dawnej Polsce
było zawsze przy stole wigilij
nym jednoilubjnawet trzy 'miej
sca wolne' dla zamorskich lub
zagórskich" gości których przy-bycia
zawsze oczekiwano
Obfitość jadła przy stole wi-gilijnym
jest przysłowiowa
Zazwyczaj jest tam barszcz z
fc
[święcie W noc wigilijną po
dobno bydło zaczyna mówić
ludzkim głosem
Po kolendach małe dzieci
kładą się spać pod drzewkiem- -
starsi wybierają się na paster'
k ę Po wszystkich ścieżkach
1 drogach wiaać sunące szeregi
ludzik czasem z zapalonemi lo
arniami- - O północy wychodzi
pleban tze mszą zwaną "pas-terka"
na pamiątkę pasterzy'
którzy kiedy usłyszeli gło3
anioła zerwali się by oddać
pokłon dzieciątku Na pamiq:
tkę' stajenki betlejemskiej bywa
w każdym kościele' urządzona
szopka ze żłóbkiem Pana Jezu- -'
sa w asyście pasterzy i trzech
króli
W różnych częściach Polski
zachowały się specjalne zwy
czaję religijne Gdzieniegdzie
po' obiedzie wigilijnym wiąże
się słomą drzewa owocowe by
te wydały piękny plon w roku'
następnym tu i ówdzieurządza
się osobliwe wróżby o urodza- -
jach Na Podhalu młodzież my
je się w rzece po obiedzie wigi
lijnym wierząc że mycie takie
uchroni ich od wyrzutów' skór?
nych
Djlabełi Demokracją
Dokończenie ze str 11
Nawet ministrów Chyba 'źe ja-by- m
został ministrem' W tym
wypadku koniecznie są oczy-wiście
pewne ograniczenia bó
przecież nie jnócje oozwn1'óbyJ
£ Czytajcie usznie wszy
tkie i ogłoszenia w naszem 'piś-mie
a napewno znajdziecie
w nich wiole korzystnych
ofert
oe (has oku]
DENTYSTA
838 Dundas St W
(Rlg Buelld AvniM) Telefon: WA 082B
0Ł TEODOR TKACZ
TICKETT'
P E C J ALI S X A
d chorób wenerycznych
wiowj po polsku ukraińsku )
rosyjsku
Lekarz Związku Pol w Km
Godlny: 2:3 pp 6:8 wieer
oruz na zamówienia
11 Gorevale Avc WAv 3754
Jedyna Polska Okulistka
B BUKOWSKA
Oczy egzaminuje dorosłym I
dzieciom — Skotae oczy'na- -
prostowuje — przepisuje
szkła noszone pod powiekami
taki zwane "Contact Lenses"J
Godziny ód '10 rano do 9 yr
284Crawfórd St ME' 1269
— Toronto IOnt: — '
Kiedy Jesteście
w Toronto
i Zatrzymajcie Ysię A w'
Polskim Motelu
ST REGIS
3fl2 'Shnrhnin-imłł- :
' przy Carltón' Stf ' Hj( Ałiao j 100 nowocześnleYurzaclźónycn s poKojirfe ::
Pojedyńczcpokoje sód$250
ŁPodwójne1S350Jiwyzei~)
Smaczna kuchnia ceny niskie
f5Tańcie fIlwrzieeccnzaoraombsił'ubgeazMo- -' datkowej dopłaty
J DAYtfizarządOAfj
Ojca Justyna Przunosi
tAGODNA MAŚĆ
SzybkąUlirę!
''a"M
'0
Mjt
H
$Ę$%
'fsm
fUlmMM
' :r łfiU -- iiiii
7"X?
CtT ' :sOSł A
--
"- j "i
Ui(mm+!
Jjuljmi $i£
Poparzenie Skalecze:" f fĄ
ł i - t 3- -
Se
mm
:?
! '
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 25, 1947 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1947-12-25 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | Zwila000351 |
Description
| Title | 000207b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | koł y lyl sobie król' był sobie paź była też królewna żyli bez burz w krainie róż b rzecz zupełnie pewna Kochał się król kochał się paź plochali się w królewnie kochała ich ?ochali się wzajemnie Lecz smutny okrutna śmierć h udziale im przypadła kirola ztjadłi pies pazie zjadł kot królewnę myszka zjadła Ażeby nie było piecinko ma kochana z cukru był król z piernika taź królewna z marcepana miajliHMWLfcMittillMiM-ffiwrwni- g Zakłady Chemiczne Stark posiadają' wśród swych pracowników wykwalifikowa chemika mówiącego polsku Jeżeli potrze-bujecie wypisanie recepty telefonujcie KIngsdale 2121 zapytajcie Miss Nurrn przyślijcie ceptę lekars-ką Bloor Toronto V25ESS2En: ttafc & U W A G A ! nego bie gie po za i o lub re do nas W$ ci man %m ww I 1 yljMew 463 Stł W: — AIMWlWllMilwiiueMłft yjjIMHHHMHBflaMTBBBj dBMHMWWWIWMJUWłl! Było bardzo zimno Pa-dał śnieg i nadchodził cie-mny wieczór ostatni w roku wieczór sylwestro-wy Pomimo zimna i ciem-ności szła ulicą Kopenha-- gi stolicy duńskiej mała dziewczynka bosa i z go--' łą główką Kiedy wychodziła z domu miała wprawdzie pantof-le ale za duże na jej nóżki Dotychczas nosiła je mat-ka toteż dziewczynka zgubiła je przechodząc przez ulicę i uciekając przed dwoma "wozami któ-re strasznie szybko nad-jeżdżały Szła więc ta dziewczyn-ka na swych bosych ma łych nogach sinych-- i czer wonych z zimna w starym fartuszku niosła dużo za-pałek a jedną wiązkę trzymała w! ręku Przez cały dzień nikt od niej nic nie kupił nikt nie dał jej ani jednego grosza Szła zmarznięta i głodna i bardzo zmartwiona Płatki śniegu padały na jej długie jasne włosy „ale dziewczynka nie zwracała na to uwagi Ze wszyst kich okien biłblask świateł a na ulicy pachniało sma kowicie pieczona eesią : był to przecież wieczór sylwestrowy o tym dziew czynka rozmyślała Usiadła na rogu ulicy w kącie pomiędzy doma-mi- z --których 'jeden był PROGRAM RADJOWY S Z U W A L S K I E G 0 W każdą niedzielę — 10 do 11 rano Specjalne wiadomości z Polski Stacja Radiowa W H L D - 1290 Adres: W ZADORA SZUWALSKI 1080 Broadway — Buffalo 12 N Y Telefon: ELmwood — 5475 SAMOUCZEK TRZYDZIEŚCI TRZY LEKCJE Dr Marji Paryskiej - Rosińskiej Cena wraz z przesyłką $500 SŁOWNIK Do Nauki Języka Angielskiego POLSKO - ANGLIESKI I ANGIELSKO POLSKI w jednym tomie Układu: W KIERST iPROF O CALLIER Przeszło 800 'stron druku Cena $325 wraz z przesyłką Zamówienia wraz z "money order" adresować POLISH ALLIANCE PRESS LTD 700 Queen St" West — Toronto 3 Ont iy-jJlu'l'J-łM los żal ) -- tiŁawugiłmMMiiiwMMwaiJM unLwm'łaMAaMKJi mii po~zniz0nej~cenie! SPiE C J A L H i 'OFERTA PIĘKN¥ÓJPÓMIŃEK "ŚWIĄTECZNY zttóregoteałarrodziria " Tarcza 10X11 JSEES aSZSZSSSS f "będzie zadowolona Dostaliśmy większą ilość Orłów po zniżonej cenie" iPrzeio ' póki zasób" starczy oddajemy po bajecznie nis--' Kie] cenie Orzeł wykonany z alumk nium ' nabity na tarczy dre wnianej wykończonei na czerwono Z koroną lub bez korony do wyboru Orzeł wielkości 7X7 Jest to piękna dekoracja w polskim domu Może byc ozdobą każdego pokoju — Bardzo atrakcyjnie wykoń-czony Wykonane są przez naszeeo starego krajowego rzeźbiarza Michała Stróża $295 z przesyłką $310 Zamówienia' wraz z" ncuV zytością nadsyłać[do: iPoiidł' fiJUan~coLPieB Ltd 700 Oueen St W Toronto Wvwłamvj'wszedzi9na "zamówienia _ trochę bardziej wysunięty od drugiego Zwinęła się cała w kłębek alcmarzła jeszcze bardziej a do do mu nie miała odwagi pójść bo nie sprzedała przecież ani jednej zapałki nie do stała ani jednego grosika ojciec zbiłby ją chyba a poza tym w domu było tak-że zimno bo mieszkali pod samym dachem przez któ-- r y wiał wiatr pomi-mo że największe szcze-liny zapchane były słomą Ręce jej prawie zupełnie zdrętwiały z zimna Och jak by chciała zapalić jed ną małą zapałeczkę! Gdyby się odważyła wy-- 'ciągnąć jedną z wiązki potrzeć nią o mur i ogrzać sobie palce ! Wyjęła jedną zapałkę Trzask! Jakże się iskrzyła jakże grzała ręce gdy dzie wczynka otoczyła dłońmi ciepły jasny płomień niby małą świeczkę Była to dziwna świeca Dziewczyn ce wydało się że siedzi przed' dużym żelaznym piecem o mosiężnych drz wiczkach: ogień palił się jasno i mocno grzał Ale co to się stało? Dziewczynka wyciągnęła nozki zeby je ogrzac — wtedy płomień nagle zgasł Piec znikł dziewczynka siedziała z małym ogar- - kiem wypalonej zapałki w dłoni Zapaliła drugą zapałkę o mur tirzaia i swiecua atam gdzie padał jej blask Stawał się zupełnie j ziemiach polskich -- '" Wywodzą przezroczysty: Dziewczyn ka zobaczyła pokój inakry ty stół: na śnieżnobiałym "obrusie stała piękna porce lana -- na półmisku dymiła pieczona 'gęś-nadżiewan-a' jabkami i śliwkami Ale najzabawniejsze było kie-dy gęś zeskoczyła z półmis-ka i zaczęła biegać po po-o-ju z nożem i widelcem w grzbiecie kierując się właśnie ku dziewczynce! Nagle zapałka zgasła i znowu zostł tylko zimny Więc zapaliła nową I oto zobaczyła najpięk-niejszą na świecie choin-kę Tysiące świeczek paliły się na zielonych gałęziach Dziewczynka wyciągnęła obie ręce: wtedy zapałka zgasła a światła choinki uniosły się w górę Nagle zobaczyła że to były jasne gwiazdki na niebie 'jedna gwiazdka spadła izostawi-ł-a na "niebie długą ognis-tą smugę — Teraz ktoś umiera ! powiedziała dziewczynka bo jej babka jedyna isto-tą która była dla niej dob-ra ale jużdawnb żyła mówiła jej : kiedy gwiazda spada z nieba jakaś dusza ulatuje do Boga! Znowu potarła zapałkę o mur: zajaśniało dokoła i w tym blasku stanęła przed nią stara jej babka r— Babciu! zawowaia dziewczynka — Ach weź mnie ze sobą ! Wiem że i ty odejdziesz gdy: zapałka zfraśnie tak jak gorący! ! piec- - jak pieczona gęś i jsóka1 śliczna choinka — I prędko zapaliła wszystkie capąłld które pozostały jeszcze w wiązce: chciała babcię dłużej zatrzymać Zapałki izaświeciłyitakim blaskiem ize było jaśniej Mama kupiła Hani na nowy fartuszek szkolny Hania pyta: — Czy ma-ma uszyje mi dziś fartus-zek!? A mama na to: — Nie wiem esy zdążę Musze pozmywać Muszę skarpetki wyprać Pościel oblec Wiśnie podrelować Iśćdo szewcąpo twoje pan tof le Tyle mam roboty ile palców "u ręki Hania roztawia palce i liczy: — Pozmywani sama To raz Skarpetki wyprałam To dwa Pościel oblokłam To trzy Wiśnie podrelo- - wałam To cztery Aha! Na to Janek łapie nową czapkę i mówi: — A ja nóide do szewca To będzie pięć Mama się uśmiecha I — Moi wy pomocnicy kochani Teraz na pewno uszyje mama fartuszek Nadeszły oczekiwane jedne z najdostojniejszych święta Bo żego Narodzenia Oczekiwanie' świąt było długie i nerwujące poprzedzane przez nabożeń-stwa roraty ciągłe zaglądanie do okna "czy śnieg nie sypie" święta bez szaty śnieżnej są ponure' Roraty jest to nabożeństwo odprawiane ku czciMarji na mur mur nie wy —bo się one z odległych' czasów his torycznych kiedy na stolicy polskiej zasiadali Piastowie i kiedy nararinem nabożeństwie czekaliwszyscy-na- ' króla w ka-tedrze na Wawelu by ten za-palił najwyższą świecę po" nim następnie zapalał biskup na-stępnie rycerz mieszczanin'- - zie-mianin i kmieć wszyscy mó wiąc: "Otom gotów na sąd Boży" Adwent bardzo szybko zle-ciał święta "już na ramieniu-- " W dzień wigilijny każdy myśli-wy wyruszana polowanie by z łowów jakie osiągnie wnosić ó całorocznych sukcesach W domu zaś krząta się mamusia z dziećmi kończąc porządki na okres świąteczny przygotowu-jąc obiad wigilijiic dzieci zaś mają prócz' tego tysiące kłopo-- ' tów z drzewkiem -- AsJcoro zaświeci "nierwsza gwiazdka wszyscy zasiadają do stołu"! Ncfwsi lub po dworach stawia-- ? ją przedtem w kątach świetlicy1' niż w dzień Babka daw- - niej za życia nie była nig- - dy taka za życia nie była J nigdy taka ładna ani taka 7VSoka Wzięła dziewczyn j kę w ramiona i poleciały 3 obie wysoko w górę tam gdzie nie było zimna anij głoau ani icku i A nairogu ulicy pod ka- - miemcą w mroźny pura- - nek ciedziała mała dziew- - czynka martwa Zmarła w ostatni wieczór starego roku Noworoczny poranek oświetlał martwe ciało dziewczynki miała w ręku zapałki z których jedna wiązka była już wy--: palona "Chciała się og-rzać" —mówili' ludzie ale nikt nie wiedział otym: iake piękne rzeczy widzia- - ła i w jakim-- blasku razem] ze! starą babcią uniosła się' w więc brzoza jabłonka Jub gruszka fĆwirr" — znaczy mur albo płot A "sznurr" — znaczy szczur albo kot A "furr" — znaczy chwytaj --że w lot to okruszka liszka muszka! "Pit-pi-wi- t" — znaczy świt "Ciut ciut" — znaczy głód ' A "pi" — znaczy: Cłódno i głodno mokro i przykro Mi Prosty to język głowy nie obarcza Prawda że ubogi Ale do szczęścia wystreza Słoń i Murzynki U murzyńskiego króla Bambula - był słoń v imieniem "Trom-bom-bo- ń" Uciechę miały królewiątka czarne jak węgiel Bambulątka Kiedy na słonia na Trombonia Wsiąść mogły jak na konia Wiózł je ten olbrzym w las o mile t Tam gdzie wyborne są 'laktyle To nic że palma daktylowa Czubkiem w obłoki aż się chowa j c':'K i tam dosięgną-Bambulątk- a t' ''" '- - łase na owo murzyniątka! '" Daktyle wielkie niczem gruszki Więc okrągłeją czarne brzuszki Uf! Dosyć już! Do domu słoniu rusz " folskie Zwyczaje Wigilijne światłośćNowegoRoku cztery snopki zboża na stół daje się siano nakrywa się stół białym obrusem na który kła: dzie się biały bochen chleba dla "Pana Jezusa i gości" Na talerzu leżą opłatki roznoszone przedtem przez organistę Po-nadto pod każde z dań daje się opłatki a przylepienie ich do naczynia ma świadczyć o płodności zboża czy jarzyny w następnym roku t Wigilja 1 zaczyna się dziele-niem opłatka między rodziną i gośćmi z życzeniami wszelkiej pomyślności Zapomina się wtedy wszystkich uraz wyrów-nuje się wszystkie nierówności społeczne bo wigilja to święto miłości i spokoju to zespolenie się w brdtniem uścisku- - Myśl wszystkich obecnychiprzy stole zwraca się do tych którzy mi-nionego "roku tu -- byli myśl ula-tuje do wszystkich nieszczęśli-wych rodzice myślą o dzie ciach będących w dalekich krainach W dawnej Polsce było zawsze przy stole wigilij nym jednoilubjnawet trzy 'miej sca wolne' dla zamorskich lub zagórskich" gości których przy-bycia zawsze oczekiwano Obfitość jadła przy stole wi-gilijnym jest przysłowiowa Zazwyczaj jest tam barszcz z fc [święcie W noc wigilijną po dobno bydło zaczyna mówić ludzkim głosem Po kolendach małe dzieci kładą się spać pod drzewkiem- - starsi wybierają się na paster' k ę Po wszystkich ścieżkach 1 drogach wiaać sunące szeregi ludzik czasem z zapalonemi lo arniami- - O północy wychodzi pleban tze mszą zwaną "pas-terka" na pamiątkę pasterzy' którzy kiedy usłyszeli gło3 anioła zerwali się by oddać pokłon dzieciątku Na pamiq: tkę' stajenki betlejemskiej bywa w każdym kościele' urządzona szopka ze żłóbkiem Pana Jezu- -' sa w asyście pasterzy i trzech króli W różnych częściach Polski zachowały się specjalne zwy czaję religijne Gdzieniegdzie po' obiedzie wigilijnym wiąże się słomą drzewa owocowe by te wydały piękny plon w roku' następnym tu i ówdzieurządza się osobliwe wróżby o urodza- - jach Na Podhalu młodzież my je się w rzece po obiedzie wigi lijnym wierząc że mycie takie uchroni ich od wyrzutów' skór? nych Djlabełi Demokracją Dokończenie ze str 11 Nawet ministrów Chyba 'źe ja-by- m został ministrem' W tym wypadku koniecznie są oczy-wiście pewne ograniczenia bó przecież nie jnócje oozwn1'óbyJ £ Czytajcie usznie wszy tkie i ogłoszenia w naszem 'piś-mie a napewno znajdziecie w nich wiole korzystnych ofert oe (has oku] DENTYSTA 838 Dundas St W (Rlg Buelld AvniM) Telefon: WA 082B 0Ł TEODOR TKACZ TICKETT' P E C J ALI S X A d chorób wenerycznych wiowj po polsku ukraińsku ) rosyjsku Lekarz Związku Pol w Km Godlny: 2:3 pp 6:8 wieer oruz na zamówienia 11 Gorevale Avc WAv 3754 Jedyna Polska Okulistka B BUKOWSKA Oczy egzaminuje dorosłym I dzieciom — Skotae oczy'na- - prostowuje — przepisuje szkła noszone pod powiekami taki zwane "Contact Lenses"J Godziny ód '10 rano do 9 yr 284Crawfórd St ME' 1269 — Toronto IOnt: — ' Kiedy Jesteście w Toronto i Zatrzymajcie Ysię A w' Polskim Motelu ST REGIS 3fl2 'Shnrhnin-imłł- : ' przy Carltón' Stf ' Hj( Ałiao j 100 nowocześnleYurzaclźónycn s poKojirfe :: Pojedyńczcpokoje sód$250 ŁPodwójne1S350Jiwyzei~) Smaczna kuchnia ceny niskie f5Tańcie fIlwrzieeccnzaoraombsił'ubgeazMo- -' datkowej dopłaty J DAYtfizarządOAfj Ojca Justyna Przunosi tAGODNA MAŚĆ SzybkąUlirę! ''a"M '0 Mjt H $Ę$% 'fsm fUlmMM ' :r łfiU -- iiiii 7"X? CtT ' :sOSł A -- "- j "i Ui(mm+! Jjuljmi $i£ Poparzenie Skalecze:" f fĄ ł i - t 3- - Se mm :? ! ' |
Tags
Comments
Post a Comment for 000207b
