000024a |
Previous | 6 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
mmmmm-- fi?
' "hi '
nsa ii : im
nwij
lii r
4
m
Cłjj-- ti ftfTors --v~-f m f " jrwrtiłf v trff cM" - - fĄ —(J"
ł Yyj?
STRONA ó--ta "ZWIĄZKOWIEC" LUTY PEBRUARY 4—1951
J K Żmudziński
Siedzę przy wieczornym ognis
ku na "szlaku" a psy zawodzą
chorał na cześć księżyca czy też
wypowiadają swą tęsknotę za
czemś czego człowiek nigdy nie
pojmie i niezrozumie Sięgam
myślami do początków mej włó
częgi i pierwszego zetknięcia się
z nimi
Pierwszy mój zaprzęg składał
się z pięciu dwurocznych "hus-ky"
Jakością nie należał do naj-lepszych
był średni Sądziłem
że obowiązkiem moim jest do-brze
je karmić i kierować Za
przęgu zaś — słuchać i ciągnąć
Nie znałem uświęconych tra-dycją
zwyczai nie wiedziałem że
psy sa największymi konserwatv
stami że są czułe na hierarchie--
i odcienie w postępowaniu z ni-mi
Z obawą zbliżałem się do pię-ciu
rosłych szerokich w pier-siach
i o białych ostrych kłach
przyszłych moich towarzyszy sa
motnych włóczęg po "buszu"
Indianin który mi je przypro
wadził zwrócił się do psów i
przemówił jakby to byli zgrorna
dzeni koledzy "hello boys tbafs
your boss" — hallo chłopcy to
jest wasz pan
Uścisnął mi dłoń pojadtedział
"good łuck" i znikł ponćhwili za
zakrętem przesieki
Zostałem sam z "chłopcami"
Psy leżały obok namiotu zw-inięte
w kłębek z uprzężą na kar
kach Dziesięć czujnych oczu śle-dziło
każdy mój ruch świdrowa-ło
mnie nawskróś
Powinienem ich zwolnić z u-przę- ży i nakarmić — pomyśla- łem
Poszedłem do "teamu" zbliży
łem się zboku niezdecydowanie
do "leadera" przodownika Sierść
mu się zjeżyła warknął ukazu-jąc
szereg jasnych kłów Cofną- łem się i zakląłem jak tu do li- cha z nimi zacząć Zdecydowany
wszedłem do namiotu wybrałem
poręczny kawałek polana i na
wszelki wypadek włożyłem na
sieDie sKOrzaną parkę re
ce parę futrzanych rnknwip
w
za „a
~t
twoją
"""'
kłapiący szczękami pisk
sierści
Zaskoczony byłem prze-mianą
i wybuchem szalu Wściek
ły się czy co? Starałem się je roz
i rozdzielić gdzie tam
Musiałem uciekać i by
powaliły mnie w śnieg
by zagryzły w
miejscach porwana rękawice za
podziały się w śniegu jedynie
polano pozostało w ręku
Co robić? się w
razie tak się pokale-czą
będą przez okres
czasu do my
z
oczy moje napotkały
§S
t r
in £ tu
vx
--Sv{A
li
ttMIKTTiKr'
a na
z wodą chwyciłem za nie
i chlusnąłem całą za-wartość
na wirujący kłąb
pełne jeszcze ognia wal
ki podkuliły ogony i
rozproszyły się
Moment ten wykorzystałem
uwiązałem każdego psa w innym
miejscu po zaczęły zli-zywać
wodę warcząc
na przemian na i na mnie
Wyniosłem znowu żywność
rozdzieliłem ją na porcje i każ-demu
podrzuciłem Zaczęły rwać
mięso na kawały 1 łykać z dośdic
chein rzucając podejrzliwie spój
rżenia wokoi co chwila rozle
gał się gulgocący wściekłością
charkot
Nareszcie — ostatni kęs zo- stał połknięty nastała cisza
i zatroskany stałem
nad nimi — myśląc z obawa n
jutrzejszym dniu Pozjadają
— z tvm dalekn nio
zajdę Indianin mnip nw
kał? Ręczył że jest to najlepszy
zaprzęg jaki posiadali w obozie
"chief" Płacząca Sowa rę- czył że jest dobrv Zanła nitem ™
każdego psa po 30 dolarów Sto
pięćdziesiąt dolarów i w pusz-czy
piechota chodzi
Wszedłem do naminh? mncio
łem uzupełnić dziennik no i par
doprowadzić do jakiego takie
go ładu
Po chwili znowu psy poczęły
szczekać i rwać się Odpowiedzią
ły im głosy innych odchyliłem
poły namiotu
Był to stary traper — wracał z objazdu linii nnłnnpk
zboczył z trasy by się ze mną zo
Daczyc i pogadać
Ciekawy również znhan?™
mój "team" o którym mu odo- - wiedział napotkany
wracający ode
dwPóor wgdiezciezezrzwyierzywłeymszlsiiśommyuna
moich kłopotów Zapytał z rriiej
sca czy miałem kiedyś do czynie
z "teamem" nrinnwiori™
Nie mogę przecież stracić 'twa słkdkeoromęńcpciszłóżyewł niiwezarcóUzcpśąiolmłicśjizmeeecymohgnlądząłobdlaisżćniayęmłioG-rzpsydo-iyę-" Zły na siebie i psów pod- - tu
szedłemponownie do "leadera") "Gdyśmy wleźli śpiwory i za-zdecydow- any wymusić polanem gasiłem świece rozpoczął Mikę-posłuszeństw- o nnbdaieoazPwłkeooamotlerpekmonarijcueehwŁmyzninWaiswoipyc—sreghłatełwamsdizdtzrz'ożpoiiłyełneedwwmymznniwoypnśomosćoizewg-rizśaaćł- - snmst"uułaSyuipaessoyzittsaokz—łNaenmineyiJzcodPhżoInnennbii"oydemwćiaaaznsinizandjcesozszyśstkweięośiłapyztdiudecyarzsnwleteoanswniz—e-yy-cząłem
rozdzielać — a raczoi sta dziele vskn71Wni- - i gorałem się Powstał momentalnie psy się pogryzły jest wi-tum- ult ccinehlisik Wirzniaścunzjięłoił_yy sięimi_żjirueć p_mij_ięę_cdii_zuy ną nie umiesz się z nimi obcho- -
warkot tumanyśniegu i
nagłą
pędzić —
uważać
nie leżą-cego
Parka kilku
tu Zagryzą a
najlepszym
że pewien
niezdolne pracy —
siałem obawą
Naraz
'mmm&dk
Ki?rj-!Ettths'y- ł'
v£
A~--
WD
'WBSSPfT
fełi3Il2£rfl
PSACH POŁN
wiadro
— chwili
z kudłów
siebie
—
się
"teamem"
Czyżby
Jego
nie
kę
Mikę
bvł
Indianin
mnie
—
nia
głową
-
dzić
dla"Tceieabmie" gjedsytż jdeosbtrymiozday dioabmr-y bitny
goOkntiórcehgcoą bmyierćozzuam"iebloissba"aliswsiee
1 szanowali- - a nie "greenhorna"
którego uważać będą za waria- wtabrebwo postępuje z tunimodi winiaeckzóewj
prawom i
Dobrze żem tu wpadł w ciągu
tygodnia straciłbyś "team"' — do dał zapalając papierosa
Milczałem — czułem się do- tknięty uwagami — Mikę zaś cia
gnał dalej: — Tu jest uważasz
"rough country" Niema mieisra
I na i dobór wyrażeń
KUPUJCIE WĘGIEL W
TULSK1JV1 SKŁADZIE
CO-OPERATW- E
COAL CO LTD
2 Cnlrrlnnin Pnrk Ronił
Dostaniecie u nas najlepszy we-ci- el znaczony pzpnvnnvmi ma
LIuem mo EBB'Ui iti!ii " ruwu'"J' n-wai-ez
1 ume
Miui j tiJLBI u o KtHUircu opaiy
KAROL LECIIOWSKI Właśc
dni świąteczne i wieczorami Blisko Dcrvenport Rd
JU 2401 BUS TEL LY G2G3
1 błs_'-- j u w a Hihiuaa BŁaiJ
-
iiu4llB-łS- B i
HI (ft
wylewając
Od-skoczyły
przerażone
'
Zasępiony
_
_
ustalonym
zwyczajom
pieszczoty
TORONTO
%'{'£"#
HA KASZEL I PRZEZIĘBIENIA?
Powstrzymajcie je przy pomocy europej- -
SKicn Kropel DIAN A używanych obecnie
przez miliony w Gałej Kanadzie Kilka
kropel DIANA wziętych na cukrze lub
w maiej uosci gorącej wody pomoże od-raził
do przyniesienia ulgi w KASZLU
spowodowanym PRZEZIĘBIENIEM w
wypadku kataru zwykłego bólu gardła
pomaga przy astmie bronchicie przezię-bieniu
dającym się odczuć w piersiach
bólu zębów lub dziąseł Krople te sa rów
niez aosKonale jako środek do płukania
gardła oraz do innych użytków domo-wych
Krople DIANA są zawsze użytecz-ne
— w lecie czy w zimie — Cena $125
Do nabycia we wszystkich drogeriach
tiiliM iilTTŁTiWJ'Wi'"
0 C Y :
czuję żeś się naburmusił — nie
dobrze — masz jeszcze skórę
Europejczyka Musi się złuszczyc
i narosnąć nowa — gruba Im ry
chlej to nastąpi tym lepiej dla
: ciebie John
f Gdybyś był uwiązał psy przed
karmą — nie miałbyś kłopotu
na szczęście straciłeś tylko jedną
rację dziennej żywności Inni
drożej płacili Uważaj też na to
i nie stój między psem a jego ja-dłem
najlepszy nawet poczęstu-je
cię kłami
"Leader" jest twoją prawą rę- ką — on utrzymuje rygor i kie-ruje
"teamem" on nim rządzi
on karze i jest wzorem dla in-nych
Jeżeli ominiesz go w pier-wszeństwie
podczas karmy lub
w zaprzęgu łamiesz nie tylko je
go dumę ale rozzuchwalasz inne
psy — traci on wobec nich
"twarz" — musisz uważać
On jest dumą twego "teamu"
Miejsce to zdobył pracą inteli-gencją
i walką o pierwszeństwo
z innymi którzy pokonani ie?o
sprytem i siła uznali eo nieradzi
i za swego przodownika Nienawi-- I dzą go — gotowi przy lada oka
zji sicoczyc mu do gardła Mu-sisz
mu pomóc a pomożesz pod
rnóożsnziąacniejegiostaawutiaonryietegto pnrazepzierwwy
szyrn miejscu
Dobrze jest po pracy przed
karmą — pozostawić psy wolne
niech się wytarzają "Leader"
ma wówczas sposobność załatwi
swe porachunki z opieszałym
lub krnąbrnym
Ze czasami no takiei rnrnm
wie wykruszy sie który z "ten mu" niema dużej straty — be- - ulic iu z reeiifv_ moc mnMn
ściowy Za to będziesz miał ze- spół zgrany z którym możesz się
wazyc na najtrudniejsze przedsie
wzięcie
I jeszcze iednn — mi™
bądź surowy ale sprawiedliwy otaraj się poznać dsv ich nnti
jraek wnaady cz1 łozwalieektya p—atrtzo naci nie u-łat- wi w przyszłości Dobranoc
moseRtaaptnmrozercaozzpuu—wścaiłłeumtmonnąieżłe Mwgimokęiewsii—dazcę
pozmej wpadłszy w tak zwana
air-nnl- n" wraz z zapręgieua„miiuinca jpeozwioirezterznAati
Od czasu rozmowy z Mikem 0-tworz- yjy psy w innemji psoiesta0CcZi Virzyobaczyj—em
crohzamraąkctearuklasdyzfiiekloićwnaća jteypwyedNłau-ogg- oł fndiizacijhąpconesieciahdwaiijeąbleemzpsoioężśererwódżninęociśąecjioddoTdrlaua--t się-mlęd-zy
nimi i zdegene-an- e typy 0 wybitnydi
2brodniczych są to jednak swwwiyeejrągntokyip1anpaOełgnóył pposiśwjeięscteniparawdyla
Uwagę zwróciłem natnrain- -
na moj "team" "LeadPr- - tl
CzerczU Na oko te same psy ale ochajarkakżeterzreóżnym usposobieniu i
Timik — urodzony nrz™ pctaaratawzrarówtpruznsyozmwczaayjżąocnTyyriHsipęmedcaontdoi jdoytyk kczaunwiaał odmzoniaeczałmsvićęi tym? ze„„wy- „-„ł_-
:--
moriieanł tsowwąałrolsęię wnoadzatrasie rozu-
bnuocmGhionwo—ysvcpdhooidbfl7reyngvampł raszcyob-wknimik zmwyi-a-
Trochę zawadiaka stale miałem
ckzezłoępzstooitnyndyozmchnoimdczuiłdgozdyydmoznzwaalapalzrkzłięsgiięemra
Bingo — cichy spokojny usu
nwaakjącwy sriaęziew pcoietrńzebPyotrarfyziyłkoj-ewda-- ć cmzaasujeBdznyałagkaddlkaąnmiemnsiifeaołerndmoo zpaeswtrnze„egż„oei
kswieómj charakter w walce "z wil-
Ka-k- o — przedstawicielka
Pcwziicolictyzpejiębkyłłnaagejomdnotarjązysfzacuwzkowarjayąrtctkaea pkirewszi Po-zaty- m OdDornanie"1z1"1wy&kl'a"e"j wty_t_rz_ymała i x-iaco-wna
wierna 1
Czerczil — coś w m- - t_ ktatara trzymał się zasady: Bo- gtłuusśawoicehczka a djabłu ogarek tu miał z 1nilmeń TNimaijkwięcej kłopo
Po uplj-wi- e miesiąca dzięki wdtasewkaamaznóowkzmokmitózraegMnoiiekgbeoy'ałesmetmkdiiuamłdeonmlay- rów
Zżyłem się z nim stanowiliśmy
nierozdzielną całość
Na toboganie od lutego za- cząłem wozić przyszłe uzupełnię
me — czterech tłustych jak ba
' i®
rttit0n"mm
ryłki zastępców — podarek Ka-k- o
W kilka miesięcy potem stra
ciłem tragicznie moich wiernych
towarzyszy
Pozostali mi jednak w pamię
ci jako koledzy z którymi prze-mierzyłem
szmat drogi i przeży-łem
szereg dobrych i złych
chwil
' Wspominam wypadki gdy wy
i cieńczone biegiem i słaniające
się na nogach podrywały się na
wołanie "naprzód chłopcy" i da
wali ze siebie ostatki sił w śle-'py- m zaufaniu i wierności do
' mnie Ofiarność ich była bez gra
i nic — potrafiły głodne leżeć go-dzinami
gdym tropił zwierzynę
i mimo że króliki defilowały im
pod nosem — czekając cierpli-wie
na mój gwizd - sygnał
Miałem późniei wiele "tea
mów" lecz z żadnym nie wiązało
mnie tyle serdecznych nici co z
pierwszym
A oto takie zdarzenie: Cztero-dniowy
marsz przez białą prze-strzeń
przy pełnym kwietnio-wym
słońcu Śnieg nie jest już
puchem zmienił się — przypomi
na sypki cukier Drobne kryszta
ły odbijają słoneczne promienie
wzmacniają i mnożą Miliony
promienistych strzałek bije w
oczy razi i oślepia
Janusz Kowalewski Londyn
Fantazja Wcale Hiefantastyczna
Wieki minęły od Wojny Ostat-niej
a podział Globu na dwa pół-Glob- ki
trwał niezmiennie
Pół-Glob- ek Zachodni 'utrzymy
wał szerokie stosunki dyplomaty
czne z Marsem Wenera Satur
nem pół-Glob- ek Wschodni żył w
absolutnym odosobnieniu Obrze
żały go potężne zwały rumowisk
Wojny Ostatniej uniemożliwia-jąc
wgląd w głąb najbardziej na
wet przenikliwym aparatom tele-fotograficzny- m
I nagle wieść radosna wstrząs
neła Kosmosem: — pół-Globe-k
Wschodni i rzucił w przestworza
propozycję złączenia się z pół-Globkie- m
Zachodnim
Zwołano Konferencję Pojedna
nia
r
Przedstawiciele zjechali się na
neutralnym gruncie Księżyca
Związkowi Wschodnich Republik
Radosnych przewodniczyła Repu
DliKa Największej Radości Pół-Globe- k Zachodni nie miał przed
stawicielstwa ogólnego Każdy
delegat był sobie przedstawicie-lem
Delegaci Wschodu postawą
swoją zaimponowali całemu Kos-mosowi
od pierwszej chwili Kon
ferencji Byli rzeczywiście rado
śni śmiali się i uśmiechali' z jed
nakowym entuzjazmem sponta-nicznie
karnie Biła od nich siła
wsparta na planie i hierarchii
Przedstawiciele Republik Mniej
szej Radości byli ponumerowani
od jednego do 117 — tyle właś-nie
republik liczył Związek Nu-mery
wyszyte szerokimi taśma- - mi na zielonych mundurach za
stępowały imiona 1 nazwiska
Przedstawiciel Republiki Nai
większej Radości był oznaczony
inaczej — na czarnym mundu-- ( rze czerwone litery: "Uczeń Naj
rauosmejszego
A robotnicy i chłopi biuraliś-c- i
i artyści panowie i panie ca- łaekgcoieKpoosdmzoiwsuu zje'ddlnaoczyli sie w pół-Globk- a
wscnoaniego
Konferencję rozpoczął dalegat
Republiki Mniejszej Radości No
1 Na cały Kosmos szły słowa
zwiastujące nowa erę — Rado-ści
ko—praSwłodwąa —mozjeaczsąął pdraewledgąat iRtey-l
publiki Mniejszej Radości No 1
a robotnicy i chłopi żony i ko- chanki gwiazdy i ewiazdnrv ra
lego Kosmosu chłonęli tę praw- dę gęby otwarłszy z podziwu —
Dzięki genialnemu nrzeworlnint
wu Republiki Największej Rado-ści
kierowanej przez genialnego
Najradośniejszego życie nasze u
pływa w wiecznej radości Słońce
świeci nam słonieczniej kwiaty
nasze są wiecznie młode a knhio
typachną nam mocniej
Huragan braw całego Kosmo-su
z entuzjazmem przyjął śmia- -
ią metaiorę
— Ale to wszysko nic w porów
naniu z tym co się dzieje w sa- mej Republice Największej Ra-dości
— ciągnął delegat — to
tam mieszka On który zmieniać
potrafi i naturę samą i prawa na
tury Gdzie On stopę postawi
tam tryska nowa rzeka z miodu
wódki 1 mleka
Kosmos oszalał
— Oto system oto raj! oto zło
Po czasie oczy zaczynają piec
zaczerwieniły się przymróżam
je i zasłaniam przed słońcem
bezbronny jednak jestem przed
odblaskiem idącym z dołu od
śniegu Okularów ciemnych nie
mam zagubiłem Kopcę szkła
zwykłych zapóźno! Szalony boi
głowy i po kilku godzinach nic
nie widzę
Oślepłem
Ogarnia mnie trwoga strach
jak pokieruję psami sam dale-ko
od osiedli ludzkich Biorę się
z wysiłkiem w karby Nie tracę
głowy Po chwili ustalam plan
zrzucić mniej potrzebne rzeczy
z sań i samemu na nich się umie
scic
Nie wiem gdzie jestem woko
ło mnie czerń przerywana prze
latującymi w oczach czerwonymi
smugami i szalony ból głowy Z
trudem gramolę się na sanie — -
Mush! Psy ruszają przemawiam
do nich "naprzód chłopcy — do
domu — nie widzę musicie
mnie odwieźć Czekała nas długa
droga około 70 mil
Bez przerwy całą noc i pół
następnego dnia wiozły mnie
Nareszcie zatrzymały się usły
szałem głosy ludzkie
Po chwili znalazłem się w o bo
zowym szpitaliku — po kilku
dniach odzyskałem wzrok
ty wiek wszechświata — wołali
zgodnym chórem robotnicy i
chłopi inteligenci pracujący i
półinteligenci kupcy i głupcy
damy i nie-dam- y
— A co jest na Zachodzie? —
pot łzy krew smutek
Jak blado wypadła odpowiedź
przedstawiciela Zachodu!
— Jest u nas pot 1 łzy ikrew
ale to rzecz ludzka Jest u nas
smutek ale iakżeby radość mo
gła być widoczna jeżeli jiie na
tle smutku
Odpowiedział mu groźny po:
mruk Kosmosu:
— A dlaczego u nich nife ma
ani potu ani łez ani krwi ani
smutku tylko rzeka z mleka i
kopalnie z sardynek — wołali ro
botnicy i chłopi stare panny i
wdowy dzieci i bezdzietni
Jasne już było czyj system I
zwycięży kto obejmie władzę {
naa Ctlobem złączonym w jedna
całość z dwu poł-Globkó- w
W atmosferze wciąż rosnącego
entuzjazmu przeszło przed "ocza
mi 1 uszami Kosmosu 17 par mó
wców Itozpoczał nrzemńwipnip
przedstawiciel Republiki Mniej
szej Kadosci No 18 I nagle
grom -
— Wszystko co powiedzie!
moi poprzednicy jest kłamst-wem
— Cisza zapanowała w Kos
mosie śmiertelna — Idea Rado-sna
— bluffem
Ludy Wschodniego pół-Glob- ka żyją jeśli to można nazwać ży- ciem pod strasznym terrorem
Republiki Największej Radości
Nie ma radości nie ma rzek z mleka Płyną rzeki potu łez i krwi Płyną fałszywe słowa pro- pagandy Radosnej od rana do
rana Wszyscy którzy tu mówili
przede mną wiedza o tvm i mv
Ia jak ja ale kłamią ze strachu
Ja się poświęcam dla dobra
Wszechświata noświeram w
Rswepoujebjlikroi dzNinoy 1p8rzByjłaacgiaómł cKaołse-j
mos p wyzwolenie ludów Wscho
du spod tyranu władzy Rados-nej
Błagam aby nie dał odu
rzyć się kłamstwu rozsiewane-mu
tutaj jak trucizna
— Przekupiony! — zawył chór
Wschodu
Wszechświat DnriziFii cia v„
dwa pół-wszechświa-tki Chaos po
wawi ja w pierwszych dniach
tworzenia Chłom" phnioii ha „„
Wschód z kruciata a T-nW-
„i„ chcieli im topić noże w plecach
panny opowiedziały się po stro- nie chłopów a meżatH ™v„ti
1 ków Nastąpiło straszne pomie-- sianie pojęć
A stało się tak dlatego że Kos
mmuus kiseirdaycśif dawli iwelikeąlcyidejeęgokntóaur-ą
czyciele ideę Miłości i był jak okręt wśród morza bez busoli
Zmartwychwstawało straszne wi- dmo Wojny Ostatniei Tvl k-n- pih
uratować mógł Kosmos od zagła
uy zupemej
Uratowała go głupota genial-nego
Najradośniejszego
Rozgniewany że wśród delega tow znalazł sie zdraiea nrzpsłai
wnarortęucenaswWegscohóUdcznia rozkaz po
Wtedy do sekretariatu TTnrf 1 rencji P_ojednania wpły™nęł"o"1=18
podań o azyl na Zachodzie
Ostatnie Wiadomości
m uWiżm mmMw
Ciąg dalszy z poprzed numeru
Ksieearnia 5włfl7Vnu7no TmjrfadaTni-- s 7A - -- : - J _ b02atv WYbÓr t0vio4oi Tinurpl ~tfF?™__ na Sfekl
książek z dziedziny rożnych zawodów Dauki ieiffl
" i
CWeynsyyłjaamk ywtakkżaetalzoaguzalpilcuzsenliOecmzapopcrzztoeswyyłkmę Cp0Oc7tDm„ ą'
PODRĘCZNIKI DO NAUKI TRZYTTA Mrn' L
yIn1 " lekcji i grauma~tykaurs ]ęzyKa angielskiego ' fonetvfc
Kiersta Dra Fil w Tna&a ttrf"i tmi-i- : Ang - Pol i Pol - Ang ~ blCwnik
uoiaman btamsiaw — Słownik "DUX" nnp- - rni i _„ 5 Stanisławski J — Słownik Pol Ans i Anrr pm X ui: anS
Stanisławski J —Sownik Pol Ansr i Antpi ' ""ly i! Stanisławski J — Słownik Pol - Ang i Ang - PoHL $
isenm lytus Dr — Ortofonia anslelska Podrecnik rowej wymowy i fonetyczny słownik w„
PCaarlyluskma MMaariac-RosiTńs- W — English for Poles ka — Samouczek
Wiech — SyrenaPOwWIsEztŚyCwIniIakBuELETRYSTYKA
Boy Żeleński T — Słówka
Boy-Zelens- ki T — Znasz li ten kraj '"„"" '"
Dafoe E — Robinson Kruzoe
Wvspaniańskj St Wesele
Makuszyński K _ Skrzydlaty chłopiec '
Makuszyński K — Bezgrzeszne lata """
POorrzaezsizńksokwa a J E ——KiCchhuaśm majstra Lepigliny
London J — Serce kobiety
Konopnicka M — Poezje
Zarebina E Sz — Lech Czech i Rus "
Amicis E — Serce
Hansson N — Żvvi?nif zwiprznt r1nmnwvrVi
Weyssenhoff J — Sobol i panna &
WmroeonTinfł T T3ncr7r7n X'ai
Woiciechowski K — Wielcy pisarze polscy ' ' „' m
Baśń nolska w wvborze
Bałucki M — Grube ryby
„ U „„W lŁl J Zbiór pieśni — Nie rzucim ziemi_ op?
Rydel L — Historia Polski ffl
7 fa-mtuc- n świata Na rozdrożach
Dzień Twego powrotu Miodowy tydzień
JPeodcezntówdlkaawzielSuycylii Małżeństwo Koleżeńskie
Nas troje Porażka Emmy
Błękitna strzałka Zielony Płtów
Kolczyk pirata Tancerka
wrócona życiu wieczne niebezpieczeństwo
lmvmmiam
POLISIZI aAmLówLIiAenNiaCEkiePrRoEwSaSć —nale7ż0y0 nQaUEaEdrNes:ST W
jLornuio 3 uniario
tMt!StStg!€ia!aiC!StlSt2K!Stg
YmrryrrwrryrrrYrrrriryf yywwrvvw
El LANDIS
SPECJALISTA OD CHORÓB WENERYCZNYCH
Lekarz Chirurg i
Godziny: omAnrin„E:
TELEFON: TnnnwrnR ~c''lNMSywwA K?8353S38S83a5=?sfts32s==o-- r
"-ccoas-ososca
CZEMU SWYM KREWNYM CIERPIEĆ?
ICH KANADY'"
lPrTTTIflłrtl
u--s
H
B
od 1 do 3 do noł nH fl ńn n wIpp? na
WA 6551 3S7 Mn A ST W
„ - — ~ w— — — Avvriv
'—-
DO
jrJUic uAUf uvtcnan —mv wyroDt_imy wam pozwo_lenie --VAffidavifB
W EUROPIE
£amviamy sDrawv pmiuTorwino —u
Przychodźciwe cłdwo nbuasw wniitaltnviieim -- „ m™i s___
:)
możecie nrzvisc do nas nn in-f-iT-mn- 4„ tjj k
biurem gdzie możecie sie rozmówić w swoim własnym język'
z 11 iiirrrM er wrom „„ a--
f
sxajBet3=z7iX'
DR
-- i „a M1 'iuivui'u -- TEL EM 4 8035B"
Pseee Elektryczne i
a 1 © q ©
y MOFMT IJI5-I- O
mm 1
UWAGA!
p?H
j- -t
Akuszer
""""iŁiMłlEGo
Polsko-Angiels- ki
POZWALACIE
SPROWADŹCIE
mmm trayel bureau
- -
1
_ 1
~
@®_j-Tf- fijf
iT-TT-ff--' TTT" AT
Z przyjemnością zawiad-amiamy
że możemy obecnie
polskiej klienteli dostar
czyć produkty
FIRMY K0FFAT
Są to bez wątpienia najpifi
niejsze i najbardziej prak
tyczne piece tak na gai
jak i elektryczność
CENY OD $14450
1 199-120- 1 Dundas St W w pobliżu Ossingfon Ave
Przyjmujemy używane rzeczy ną zamianę
Udzielamy dogodnych warunków spłaty
vvvvvvnnnrnryvvyvvvvvvvvvvyyvvyyvvvpyyy
LUNSKY wirr iOKIIUSTI Rfl 3924 X " X 470 College SŁ
Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defe-któw
wzroku na nerwowość ból cłowv Mówimv nn doIsU
UWAGA!
TA WIADOMOŚĆ MOŻE BYĆ WAŻNA DLA KAŻDEGO!
WCAzSyZozAmyacPpieoRtZrr„zoEedSbzYuinjłŁąięaKiJ1AoknreiwwMjnrnOKaytŻuycuEchahcmUluiwRabsAatszTznOejaaWjkozimAacmĆhycohlpeNjkewIanErlJseEEtwDur?NopOie?
ŻYCIE
Posiadamy: penicylinę streptomycynę Sotowujemy lekarska d~ wysyłki bez żadnychPdodatkowych
Pakowanie jest wolne od opłaty
Po Wszelkie informnełn rlntvn™ it i -- i
Ulamy nta skladz"Ie słynne "leVka"r™stwioasinauaazrietirimetymwy"njanśrntiiseońne"
-- WALTMAirc ZHARA APTEKI
224 OSSIN0TON AVE Utabard 21"
na rogu Dundas St W TORONTO ONT
Wypełniamy recepty wszystkich krajów
t
t#
i
nr
i
Ę
9
t
i
K
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, February 04, 1951 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1951-02-04 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000387 |
Description
| Title | 000024a |
| OCR text | mmmmm-- fi? ' "hi ' nsa ii : im nwij lii r 4 m Cłjj-- ti ftfTors --v~-f m f " jrwrtiłf v trff cM" - - fĄ —(J" ł Yyj? STRONA ó--ta "ZWIĄZKOWIEC" LUTY PEBRUARY 4—1951 J K Żmudziński Siedzę przy wieczornym ognis ku na "szlaku" a psy zawodzą chorał na cześć księżyca czy też wypowiadają swą tęsknotę za czemś czego człowiek nigdy nie pojmie i niezrozumie Sięgam myślami do początków mej włó częgi i pierwszego zetknięcia się z nimi Pierwszy mój zaprzęg składał się z pięciu dwurocznych "hus-ky" Jakością nie należał do naj-lepszych był średni Sądziłem że obowiązkiem moim jest do-brze je karmić i kierować Za przęgu zaś — słuchać i ciągnąć Nie znałem uświęconych tra-dycją zwyczai nie wiedziałem że psy sa największymi konserwatv stami że są czułe na hierarchie-- i odcienie w postępowaniu z ni-mi Z obawą zbliżałem się do pię-ciu rosłych szerokich w pier-siach i o białych ostrych kłach przyszłych moich towarzyszy sa motnych włóczęg po "buszu" Indianin który mi je przypro wadził zwrócił się do psów i przemówił jakby to byli zgrorna dzeni koledzy "hello boys tbafs your boss" — hallo chłopcy to jest wasz pan Uścisnął mi dłoń pojadtedział "good łuck" i znikł ponćhwili za zakrętem przesieki Zostałem sam z "chłopcami" Psy leżały obok namiotu zw-inięte w kłębek z uprzężą na kar kach Dziesięć czujnych oczu śle-dziło każdy mój ruch świdrowa-ło mnie nawskróś Powinienem ich zwolnić z u-przę- ży i nakarmić — pomyśla- łem Poszedłem do "teamu" zbliży łem się zboku niezdecydowanie do "leadera" przodownika Sierść mu się zjeżyła warknął ukazu-jąc szereg jasnych kłów Cofną- łem się i zakląłem jak tu do li- cha z nimi zacząć Zdecydowany wszedłem do namiotu wybrałem poręczny kawałek polana i na wszelki wypadek włożyłem na sieDie sKOrzaną parkę re ce parę futrzanych rnknwip w za „a ~t twoją """' kłapiący szczękami pisk sierści Zaskoczony byłem prze-mianą i wybuchem szalu Wściek ły się czy co? Starałem się je roz i rozdzielić gdzie tam Musiałem uciekać i by powaliły mnie w śnieg by zagryzły w miejscach porwana rękawice za podziały się w śniegu jedynie polano pozostało w ręku Co robić? się w razie tak się pokale-czą będą przez okres czasu do my z oczy moje napotkały §S t r in £ tu vx --Sv{A li ttMIKTTiKr' a na z wodą chwyciłem za nie i chlusnąłem całą za-wartość na wirujący kłąb pełne jeszcze ognia wal ki podkuliły ogony i rozproszyły się Moment ten wykorzystałem uwiązałem każdego psa w innym miejscu po zaczęły zli-zywać wodę warcząc na przemian na i na mnie Wyniosłem znowu żywność rozdzieliłem ją na porcje i każ-demu podrzuciłem Zaczęły rwać mięso na kawały 1 łykać z dośdic chein rzucając podejrzliwie spój rżenia wokoi co chwila rozle gał się gulgocący wściekłością charkot Nareszcie — ostatni kęs zo- stał połknięty nastała cisza i zatroskany stałem nad nimi — myśląc z obawa n jutrzejszym dniu Pozjadają — z tvm dalekn nio zajdę Indianin mnip nw kał? Ręczył że jest to najlepszy zaprzęg jaki posiadali w obozie "chief" Płacząca Sowa rę- czył że jest dobrv Zanła nitem ™ każdego psa po 30 dolarów Sto pięćdziesiąt dolarów i w pusz-czy piechota chodzi Wszedłem do naminh? mncio łem uzupełnić dziennik no i par doprowadzić do jakiego takie go ładu Po chwili znowu psy poczęły szczekać i rwać się Odpowiedzią ły im głosy innych odchyliłem poły namiotu Był to stary traper — wracał z objazdu linii nnłnnpk zboczył z trasy by się ze mną zo Daczyc i pogadać Ciekawy również znhan?™ mój "team" o którym mu odo- - wiedział napotkany wracający ode dwPóor wgdiezciezezrzwyierzywłeymszlsiiśommyuna moich kłopotów Zapytał z rriiej sca czy miałem kiedyś do czynie z "teamem" nrinnwiori™ Nie mogę przecież stracić 'twa słkdkeoromęńcpciszłóżyewł niiwezarcóUzcpśąiolmłicśjizmeeecymohgnlądząłobdlaisżćniayęmłioG-rzpsydo-iyę-" Zły na siebie i psów pod- - tu szedłemponownie do "leadera") "Gdyśmy wleźli śpiwory i za-zdecydow- any wymusić polanem gasiłem świece rozpoczął Mikę-posłuszeństw- o nnbdaieoazPwłkeooamotlerpekmonarijcueehwŁmyzninWaiswoipyc—sreghłatełwamsdizdtzrz'ożpoiiłyełneedwwmymznniwoypnśomosćoizewg-rizśaaćł- - snmst"uułaSyuipaessoyzittsaokz—łNaenmineyiJzcodPhżoInnennbii"oydemwćiaaaznsinizandjcesozszyśstkweięośiłapyztdiudecyarzsnwleteoanswniz—e-yy-cząłem rozdzielać — a raczoi sta dziele vskn71Wni- - i gorałem się Powstał momentalnie psy się pogryzły jest wi-tum- ult ccinehlisik Wirzniaścunzjięłoił_yy sięimi_żjirueć p_mij_ięę_cdii_zuy ną nie umiesz się z nimi obcho- - warkot tumanyśniegu i nagłą pędzić — uważać nie leżą-cego Parka kilku tu Zagryzą a najlepszym że pewien niezdolne pracy — siałem obawą Naraz 'mmm&dk Ki?rj-!Ettths'y- ł' v£ A~-- WD 'WBSSPfT fełi3Il2£rfl PSACH POŁN wiadro — chwili z kudłów siebie — się "teamem" Czyżby Jego nie kę Mikę bvł Indianin mnie — nia głową - dzić dla"Tceieabmie" gjedsytż jdeosbtrymiozday dioabmr-y bitny goOkntiórcehgcoą bmyierćozzuam"iebloissba"aliswsiee 1 szanowali- - a nie "greenhorna" którego uważać będą za waria- wtabrebwo postępuje z tunimodi winiaeckzóewj prawom i Dobrze żem tu wpadł w ciągu tygodnia straciłbyś "team"' — do dał zapalając papierosa Milczałem — czułem się do- tknięty uwagami — Mikę zaś cia gnał dalej: — Tu jest uważasz "rough country" Niema mieisra I na i dobór wyrażeń KUPUJCIE WĘGIEL W TULSK1JV1 SKŁADZIE CO-OPERATW- E COAL CO LTD 2 Cnlrrlnnin Pnrk Ronił Dostaniecie u nas najlepszy we-ci- el znaczony pzpnvnnvmi ma LIuem mo EBB'Ui iti!ii " ruwu'"J' n-wai-ez 1 ume Miui j tiJLBI u o KtHUircu opaiy KAROL LECIIOWSKI Właśc dni świąteczne i wieczorami Blisko Dcrvenport Rd JU 2401 BUS TEL LY G2G3 1 błs_'-- j u w a Hihiuaa BŁaiJ - iiu4llB-łS- B i HI (ft wylewając Od-skoczyły przerażone ' Zasępiony _ _ ustalonym zwyczajom pieszczoty TORONTO %'{'£"# HA KASZEL I PRZEZIĘBIENIA? Powstrzymajcie je przy pomocy europej- - SKicn Kropel DIAN A używanych obecnie przez miliony w Gałej Kanadzie Kilka kropel DIANA wziętych na cukrze lub w maiej uosci gorącej wody pomoże od-raził do przyniesienia ulgi w KASZLU spowodowanym PRZEZIĘBIENIEM w wypadku kataru zwykłego bólu gardła pomaga przy astmie bronchicie przezię-bieniu dającym się odczuć w piersiach bólu zębów lub dziąseł Krople te sa rów niez aosKonale jako środek do płukania gardła oraz do innych użytków domo-wych Krople DIANA są zawsze użytecz-ne — w lecie czy w zimie — Cena $125 Do nabycia we wszystkich drogeriach tiiliM iilTTŁTiWJ'Wi'" 0 C Y : czuję żeś się naburmusił — nie dobrze — masz jeszcze skórę Europejczyka Musi się złuszczyc i narosnąć nowa — gruba Im ry chlej to nastąpi tym lepiej dla : ciebie John f Gdybyś był uwiązał psy przed karmą — nie miałbyś kłopotu na szczęście straciłeś tylko jedną rację dziennej żywności Inni drożej płacili Uważaj też na to i nie stój między psem a jego ja-dłem najlepszy nawet poczęstu-je cię kłami "Leader" jest twoją prawą rę- ką — on utrzymuje rygor i kie-ruje "teamem" on nim rządzi on karze i jest wzorem dla in-nych Jeżeli ominiesz go w pier-wszeństwie podczas karmy lub w zaprzęgu łamiesz nie tylko je go dumę ale rozzuchwalasz inne psy — traci on wobec nich "twarz" — musisz uważać On jest dumą twego "teamu" Miejsce to zdobył pracą inteli-gencją i walką o pierwszeństwo z innymi którzy pokonani ie?o sprytem i siła uznali eo nieradzi i za swego przodownika Nienawi-- I dzą go — gotowi przy lada oka zji sicoczyc mu do gardła Mu-sisz mu pomóc a pomożesz pod rnóożsnziąacniejegiostaawutiaonryietegto pnrazepzierwwy szyrn miejscu Dobrze jest po pracy przed karmą — pozostawić psy wolne niech się wytarzają "Leader" ma wówczas sposobność załatwi swe porachunki z opieszałym lub krnąbrnym Ze czasami no takiei rnrnm wie wykruszy sie który z "ten mu" niema dużej straty — be- - ulic iu z reeiifv_ moc mnMn ściowy Za to będziesz miał ze- spół zgrany z którym możesz się wazyc na najtrudniejsze przedsie wzięcie I jeszcze iednn — mi™ bądź surowy ale sprawiedliwy otaraj się poznać dsv ich nnti jraek wnaady cz1 łozwalieektya p—atrtzo naci nie u-łat- wi w przyszłości Dobranoc moseRtaaptnmrozercaozzpuu—wścaiłłeumtmonnąieżłe Mwgimokęiewsii—dazcę pozmej wpadłszy w tak zwana air-nnl- n" wraz z zapręgieua„miiuinca jpeozwioirezterznAati Od czasu rozmowy z Mikem 0-tworz- yjy psy w innemji psoiesta0CcZi Virzyobaczyj—em crohzamraąkctearuklasdyzfiiekloićwnaća jteypwyedNłau-ogg- oł fndiizacijhąpconesieciahdwaiijeąbleemzpsoioężśererwódżninęociśąecjioddoTdrlaua--t się-mlęd-zy nimi i zdegene-an- e typy 0 wybitnydi 2brodniczych są to jednak swwwiyeejrągntokyip1anpaOełgnóył pposiśwjeięscteniparawdyla Uwagę zwróciłem natnrain- - na moj "team" "LeadPr- - tl CzerczU Na oko te same psy ale ochajarkakżeterzreóżnym usposobieniu i Timik — urodzony nrz™ pctaaratawzrarówtpruznsyozmwczaayjżąocnTyyriHsipęmedcaontdoi jdoytyk kczaunwiaał odmzoniaeczałmsvićęi tym? ze„„wy- „-„ł_- :-- moriieanł tsowwąałrolsęię wnoadzatrasie rozu- bnuocmGhionwo—ysvcpdhooidbfl7reyngvampł raszcyob-wknimik zmwyi-a- Trochę zawadiaka stale miałem ckzezłoępzstooitnyndyozmchnoimdczuiłdgozdyydmoznzwaalapalzrkzłięsgiięemra Bingo — cichy spokojny usu nwaakjącwy sriaęziew pcoietrńzebPyotrarfyziyłkoj-ewda-- ć cmzaasujeBdznyałagkaddlkaąnmiemnsiifeaołerndmoo zpaeswtrnze„egż„oei kswieómj charakter w walce "z wil- Ka-k- o — przedstawicielka Pcwziicolictyzpejiębkyłłnaagejomdnotarjązysfzacuwzkowarjayąrtctkaea pkirewszi Po-zaty- m OdDornanie"1z1"1wy&kl'a"e"j wty_t_rz_ymała i x-iaco-wna wierna 1 Czerczil — coś w m- - t_ ktatara trzymał się zasady: Bo- gtłuusśawoicehczka a djabłu ogarek tu miał z 1nilmeń TNimaijkwięcej kłopo Po uplj-wi- e miesiąca dzięki wdtasewkaamaznóowkzmokmitózraegMnoiiekgbeoy'ałesmetmkdiiuamłdeonmlay- rów Zżyłem się z nim stanowiliśmy nierozdzielną całość Na toboganie od lutego za- cząłem wozić przyszłe uzupełnię me — czterech tłustych jak ba ' i® rttit0n"mm ryłki zastępców — podarek Ka-k- o W kilka miesięcy potem stra ciłem tragicznie moich wiernych towarzyszy Pozostali mi jednak w pamię ci jako koledzy z którymi prze-mierzyłem szmat drogi i przeży-łem szereg dobrych i złych chwil ' Wspominam wypadki gdy wy i cieńczone biegiem i słaniające się na nogach podrywały się na wołanie "naprzód chłopcy" i da wali ze siebie ostatki sił w śle-'py- m zaufaniu i wierności do ' mnie Ofiarność ich była bez gra i nic — potrafiły głodne leżeć go-dzinami gdym tropił zwierzynę i mimo że króliki defilowały im pod nosem — czekając cierpli-wie na mój gwizd - sygnał Miałem późniei wiele "tea mów" lecz z żadnym nie wiązało mnie tyle serdecznych nici co z pierwszym A oto takie zdarzenie: Cztero-dniowy marsz przez białą prze-strzeń przy pełnym kwietnio-wym słońcu Śnieg nie jest już puchem zmienił się — przypomi na sypki cukier Drobne kryszta ły odbijają słoneczne promienie wzmacniają i mnożą Miliony promienistych strzałek bije w oczy razi i oślepia Janusz Kowalewski Londyn Fantazja Wcale Hiefantastyczna Wieki minęły od Wojny Ostat-niej a podział Globu na dwa pół-Glob- ki trwał niezmiennie Pół-Glob- ek Zachodni 'utrzymy wał szerokie stosunki dyplomaty czne z Marsem Wenera Satur nem pół-Glob- ek Wschodni żył w absolutnym odosobnieniu Obrze żały go potężne zwały rumowisk Wojny Ostatniej uniemożliwia-jąc wgląd w głąb najbardziej na wet przenikliwym aparatom tele-fotograficzny- m I nagle wieść radosna wstrząs neła Kosmosem: — pół-Globe-k Wschodni i rzucił w przestworza propozycję złączenia się z pół-Globkie- m Zachodnim Zwołano Konferencję Pojedna nia r Przedstawiciele zjechali się na neutralnym gruncie Księżyca Związkowi Wschodnich Republik Radosnych przewodniczyła Repu DliKa Największej Radości Pół-Globe- k Zachodni nie miał przed stawicielstwa ogólnego Każdy delegat był sobie przedstawicie-lem Delegaci Wschodu postawą swoją zaimponowali całemu Kos-mosowi od pierwszej chwili Kon ferencji Byli rzeczywiście rado śni śmiali się i uśmiechali' z jed nakowym entuzjazmem sponta-nicznie karnie Biła od nich siła wsparta na planie i hierarchii Przedstawiciele Republik Mniej szej Radości byli ponumerowani od jednego do 117 — tyle właś-nie republik liczył Związek Nu-mery wyszyte szerokimi taśma- - mi na zielonych mundurach za stępowały imiona 1 nazwiska Przedstawiciel Republiki Nai większej Radości był oznaczony inaczej — na czarnym mundu-- ( rze czerwone litery: "Uczeń Naj rauosmejszego A robotnicy i chłopi biuraliś-c- i i artyści panowie i panie ca- łaekgcoieKpoosdmzoiwsuu zje'ddlnaoczyli sie w pół-Globk- a wscnoaniego Konferencję rozpoczął dalegat Republiki Mniejszej Radości No 1 Na cały Kosmos szły słowa zwiastujące nowa erę — Rado-ści ko—praSwłodwąa —mozjeaczsąął pdraewledgąat iRtey-l publiki Mniejszej Radości No 1 a robotnicy i chłopi żony i ko- chanki gwiazdy i ewiazdnrv ra lego Kosmosu chłonęli tę praw- dę gęby otwarłszy z podziwu — Dzięki genialnemu nrzeworlnint wu Republiki Największej Rado-ści kierowanej przez genialnego Najradośniejszego życie nasze u pływa w wiecznej radości Słońce świeci nam słonieczniej kwiaty nasze są wiecznie młode a knhio typachną nam mocniej Huragan braw całego Kosmo-su z entuzjazmem przyjął śmia- - ią metaiorę — Ale to wszysko nic w porów naniu z tym co się dzieje w sa- mej Republice Największej Ra-dości — ciągnął delegat — to tam mieszka On który zmieniać potrafi i naturę samą i prawa na tury Gdzie On stopę postawi tam tryska nowa rzeka z miodu wódki 1 mleka Kosmos oszalał — Oto system oto raj! oto zło Po czasie oczy zaczynają piec zaczerwieniły się przymróżam je i zasłaniam przed słońcem bezbronny jednak jestem przed odblaskiem idącym z dołu od śniegu Okularów ciemnych nie mam zagubiłem Kopcę szkła zwykłych zapóźno! Szalony boi głowy i po kilku godzinach nic nie widzę Oślepłem Ogarnia mnie trwoga strach jak pokieruję psami sam dale-ko od osiedli ludzkich Biorę się z wysiłkiem w karby Nie tracę głowy Po chwili ustalam plan zrzucić mniej potrzebne rzeczy z sań i samemu na nich się umie scic Nie wiem gdzie jestem woko ło mnie czerń przerywana prze latującymi w oczach czerwonymi smugami i szalony ból głowy Z trudem gramolę się na sanie — - Mush! Psy ruszają przemawiam do nich "naprzód chłopcy — do domu — nie widzę musicie mnie odwieźć Czekała nas długa droga około 70 mil Bez przerwy całą noc i pół następnego dnia wiozły mnie Nareszcie zatrzymały się usły szałem głosy ludzkie Po chwili znalazłem się w o bo zowym szpitaliku — po kilku dniach odzyskałem wzrok ty wiek wszechświata — wołali zgodnym chórem robotnicy i chłopi inteligenci pracujący i półinteligenci kupcy i głupcy damy i nie-dam- y — A co jest na Zachodzie? — pot łzy krew smutek Jak blado wypadła odpowiedź przedstawiciela Zachodu! — Jest u nas pot 1 łzy ikrew ale to rzecz ludzka Jest u nas smutek ale iakżeby radość mo gła być widoczna jeżeli jiie na tle smutku Odpowiedział mu groźny po: mruk Kosmosu: — A dlaczego u nich nife ma ani potu ani łez ani krwi ani smutku tylko rzeka z mleka i kopalnie z sardynek — wołali ro botnicy i chłopi stare panny i wdowy dzieci i bezdzietni Jasne już było czyj system I zwycięży kto obejmie władzę { naa Ctlobem złączonym w jedna całość z dwu poł-Globkó- w W atmosferze wciąż rosnącego entuzjazmu przeszło przed "ocza mi 1 uszami Kosmosu 17 par mó wców Itozpoczał nrzemńwipnip przedstawiciel Republiki Mniej szej Kadosci No 18 I nagle grom - — Wszystko co powiedzie! moi poprzednicy jest kłamst-wem — Cisza zapanowała w Kos mosie śmiertelna — Idea Rado-sna — bluffem Ludy Wschodniego pół-Glob- ka żyją jeśli to można nazwać ży- ciem pod strasznym terrorem Republiki Największej Radości Nie ma radości nie ma rzek z mleka Płyną rzeki potu łez i krwi Płyną fałszywe słowa pro- pagandy Radosnej od rana do rana Wszyscy którzy tu mówili przede mną wiedza o tvm i mv Ia jak ja ale kłamią ze strachu Ja się poświęcam dla dobra Wszechświata noświeram w Rswepoujebjlikroi dzNinoy 1p8rzByjłaacgiaómł cKaołse-j mos p wyzwolenie ludów Wscho du spod tyranu władzy Rados-nej Błagam aby nie dał odu rzyć się kłamstwu rozsiewane-mu tutaj jak trucizna — Przekupiony! — zawył chór Wschodu Wszechświat DnriziFii cia v„ dwa pół-wszechświa-tki Chaos po wawi ja w pierwszych dniach tworzenia Chłom" phnioii ha „„ Wschód z kruciata a T-nW- „i„ chcieli im topić noże w plecach panny opowiedziały się po stro- nie chłopów a meżatH ™v„ti 1 ków Nastąpiło straszne pomie-- sianie pojęć A stało się tak dlatego że Kos mmuus kiseirdaycśif dawli iwelikeąlcyidejeęgokntóaur-ą czyciele ideę Miłości i był jak okręt wśród morza bez busoli Zmartwychwstawało straszne wi- dmo Wojny Ostatniei Tvl k-n- pih uratować mógł Kosmos od zagła uy zupemej Uratowała go głupota genial-nego Najradośniejszego Rozgniewany że wśród delega tow znalazł sie zdraiea nrzpsłai wnarortęucenaswWegscohóUdcznia rozkaz po Wtedy do sekretariatu TTnrf 1 rencji P_ojednania wpły™nęł"o"1=18 podań o azyl na Zachodzie Ostatnie Wiadomości m uWiżm mmMw Ciąg dalszy z poprzed numeru Ksieearnia 5włfl7Vnu7no TmjrfadaTni-- s 7A - -- : - J _ b02atv WYbÓr t0vio4oi Tinurpl ~tfF?™__ na Sfekl książek z dziedziny rożnych zawodów Dauki ieiffl " i CWeynsyyłjaamk ywtakkżaetalzoaguzalpilcuzsenliOecmzapopcrzztoeswyyłkmę Cp0Oc7tDm„ ą' PODRĘCZNIKI DO NAUKI TRZYTTA Mrn' L yIn1 " lekcji i grauma~tykaurs ]ęzyKa angielskiego ' fonetvfc Kiersta Dra Fil w Tna&a ttrf"i tmi-i- : Ang - Pol i Pol - Ang ~ blCwnik uoiaman btamsiaw — Słownik "DUX" nnp- - rni i _„ 5 Stanisławski J — Słownik Pol Ans i Anrr pm X ui: anS Stanisławski J —Sownik Pol Ansr i Antpi ' ""ly i! Stanisławski J — Słownik Pol - Ang i Ang - PoHL $ isenm lytus Dr — Ortofonia anslelska Podrecnik rowej wymowy i fonetyczny słownik w„ PCaarlyluskma MMaariac-RosiTńs- W — English for Poles ka — Samouczek Wiech — SyrenaPOwWIsEztŚyCwIniIakBuELETRYSTYKA Boy Żeleński T — Słówka Boy-Zelens- ki T — Znasz li ten kraj '"„"" '" Dafoe E — Robinson Kruzoe Wvspaniańskj St Wesele Makuszyński K _ Skrzydlaty chłopiec ' Makuszyński K — Bezgrzeszne lata """ POorrzaezsizńksokwa a J E ——KiCchhuaśm majstra Lepigliny London J — Serce kobiety Konopnicka M — Poezje Zarebina E Sz — Lech Czech i Rus " Amicis E — Serce Hansson N — Żvvi?nif zwiprznt r1nmnwvrVi Weyssenhoff J — Sobol i panna & WmroeonTinfł T T3ncr7r7n X'ai Woiciechowski K — Wielcy pisarze polscy ' ' „' m Baśń nolska w wvborze Bałucki M — Grube ryby „ U „„W lŁl J Zbiór pieśni — Nie rzucim ziemi_ op? Rydel L — Historia Polski ffl 7 fa-mtuc- n świata Na rozdrożach Dzień Twego powrotu Miodowy tydzień JPeodcezntówdlkaawzielSuycylii Małżeństwo Koleżeńskie Nas troje Porażka Emmy Błękitna strzałka Zielony Płtów Kolczyk pirata Tancerka wrócona życiu wieczne niebezpieczeństwo lmvmmiam POLISIZI aAmLówLIiAenNiaCEkiePrRoEwSaSć —nale7ż0y0 nQaUEaEdrNes:ST W jLornuio 3 uniario tMt!StStg!€ia!aiC!StlSt2K!Stg YmrryrrwrryrrrYrrrriryf yywwrvvw El LANDIS SPECJALISTA OD CHORÓB WENERYCZNYCH Lekarz Chirurg i Godziny: omAnrin„E: TELEFON: TnnnwrnR ~c''lNMSywwA K?8353S38S83a5=?sfts32s==o-- r "-ccoas-ososca CZEMU SWYM KREWNYM CIERPIEĆ? ICH KANADY'" lPrTTTIflłrtl u--s H B od 1 do 3 do noł nH fl ńn n wIpp? na WA 6551 3S7 Mn A ST W „ - — ~ w— — — Avvriv '—- DO jrJUic uAUf uvtcnan —mv wyroDt_imy wam pozwo_lenie --VAffidavifB W EUROPIE £amviamy sDrawv pmiuTorwino —u Przychodźciwe cłdwo nbuasw wniitaltnviieim -- „ m™i s___ :) możecie nrzvisc do nas nn in-f-iT-mn- 4„ tjj k biurem gdzie możecie sie rozmówić w swoim własnym język' z 11 iiirrrM er wrom „„ a-- f sxajBet3=z7iX' DR -- i „a M1 'iuivui'u -- TEL EM 4 8035B" Pseee Elektryczne i a 1 © q © y MOFMT IJI5-I- O mm 1 UWAGA! p?H j- -t Akuszer """"iŁiMłlEGo Polsko-Angiels- ki POZWALACIE SPROWADŹCIE mmm trayel bureau - - 1 _ 1 ~ @®_j-Tf- fijf iT-TT-ff--' TTT" AT Z przyjemnością zawiad-amiamy że możemy obecnie polskiej klienteli dostar czyć produkty FIRMY K0FFAT Są to bez wątpienia najpifi niejsze i najbardziej prak tyczne piece tak na gai jak i elektryczność CENY OD $14450 1 199-120- 1 Dundas St W w pobliżu Ossingfon Ave Przyjmujemy używane rzeczy ną zamianę Udzielamy dogodnych warunków spłaty vvvvvvnnnrnryvvyvvvvvvvvvvyyvvyyvvvpyyy LUNSKY wirr iOKIIUSTI Rfl 3924 X " X 470 College SŁ Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defe-któw wzroku na nerwowość ból cłowv Mówimv nn doIsU UWAGA! TA WIADOMOŚĆ MOŻE BYĆ WAŻNA DLA KAŻDEGO! WCAzSyZozAmyacPpieoRtZrr„zoEedSbzYuinjłŁąięaKiJ1AoknreiwwMjnrnOKaytŻuycuEchahcmUluiwRabsAatszTznOejaaWjkozimAacmĆhycohlpeNjkewIanErlJseEEtwDur?NopOie? ŻYCIE Posiadamy: penicylinę streptomycynę Sotowujemy lekarska d~ wysyłki bez żadnychPdodatkowych Pakowanie jest wolne od opłaty Po Wszelkie informnełn rlntvn™ it i -- i Ulamy nta skladz"Ie słynne "leVka"r™stwioasinauaazrietirimetymwy"njanśrntiiseońne" -- WALTMAirc ZHARA APTEKI 224 OSSIN0TON AVE Utabard 21" na rogu Dundas St W TORONTO ONT Wypełniamy recepty wszystkich krajów t t# i nr i Ę 9 t i K |
Tags
Comments
Post a Comment for 000024a
