000375 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
$
1
IllpiwPiP t ftiVWirr)ilt U'PP !
-- & i # JW jkp
J1M4 "2WIĄZK0WIEC" CZERWIEC (Jun) wtorek 4-- 1974 STR 7
mak
Ji!łh Ich
ii -- r
1011
u
: Rozpisałam się o tym naj- -
„większym polskim osiedlu w
Jndjach a przecież były jesz- -
jjcze innepiossarćoaKpoi daimimpzaarcęznę "S""iemro-ty- uratowa-n- j-e -"-tf- Rsopich--
gólnych cyfr — Dane 1946
roku - Na ogólną liczbę Tl HWu-i'- wj:„ ulww o-- unorw usuu iuyiu_
-- ?323 dzieci i młodzieży 2248
kobiet i tylko 515 męz- -
CZyZn WŚrÓU dzieci 223
niAmiaJn nin nni młti ido
dzieci rodzice zaginęli więc
363 uważane było za sieroty
874 dzieci to nółsierotv'
maiace oira lnh małk--P w
OjskudJ7towdow zdziec- -
mi-- a tylko 254 stanowią peł- -
no mri7inv
OSIEDLE
BALACHADI - JAMNAGAR
dla dzie- - kraiu
s11io- a- wprzyjaza_ u rtzowzpocszieyrnpa- - W±Llf Lo?
VrT„ nową ino-°r?- bi
inni wych nie
przyjąć Wyrusza ją kolejno 3 "ekspedycje ra-bunkowe"
Rosji zorgani-zowane
przez Konsulat Gen
tReePLTwrBmbaPCKAutaspmoi
cięjarowymi przez Aszhabad
Meizhed Quettę od kwietnia
1
1
1942 przybywają
personelem nauczycielskim
i wychowawczym w ogólnej
j sumie 630
Opis tej podróży pierwsze- -
daciach opiekunach
wiele
człon- -
kach tej ekspedycji
ej w miłej
sercem pisanej książce (za- -
pomnianej niestety
nej-prze- ze mnie w pewnej za--
_niedbanej nieczynnej
skiej
dzieci" tej książecz- -
kryjącą się pod pseudo- -
nimem W Hert jest przedwo- -
ienna ulubienica
pieśniarka Hanka Ordonów--
'Kiiv(Tv5zkiewicz) Przviecha- -
'łdi:bna transpor--'
" sierot umieszczona na u- -
śdić wychowawczyń dzieci
nimi tylko wa- -
'vsie podróży i później
przez czas gdy cho- -
połączyła Ją
zieci wysłanych
mieiscowości
'jeśzcze resztka płuc
'Wllra
--- :-r j — —
Lemar
t% 11
M
szczenięce lata
Nie tylko — trochę cyfr
— —
z z o- -
z
a
własnym gdzie
zakończyła 'życie
w
ajJ UUUM"UUC anj im w
P™5zenie maharadży w osie- -
dlu Ralarharli kołn Jamnu- -
__ - - -
Ktaau wycnowawczego oytKS
""wa-Ł- n 'li i"uj uniu
przeszedł sowieckie więzienia
l obozy pracy niewolniczej i
wraz dziećrai fako ich opie- -
kun' Rosji da--
Juz nawet P° zlikwidowa- -
n'u osiedli polskich opieku- -
e_ ?' ™- - Wvieżdża dwu- -
Kromie w itcłD-- ir toku ao
Stanów Zjednoczonych tam
apeluje puka wszystkich
organizacji i instytucji pol- -
clrinh nr-1- 7 nrm-ntnv- h nsńli
-
Dz] w staraniom gru--
Pa 32 chłopców wyjeżdża do
do
obozie pt
Historia uchodźstwa affjtiayity "swych wysuszało wszystko na kość! dwć będzie
Indiach tvlkn nhiAronłv mi dostennymi jej drogami
-- $£ u1choHdźcó'w gn°n?Zzl Vi cSheamrdinaLriaukmę Polskidegoo Polskie- - odnawizaałachorowzań jednak
do
i
„„„„„J
r sieroty z
i
Indiach o
i
ratunko- -
znaleźć
znalezio- -
i pol- -
bibliotece) pt "Tułacze
Autorką
ki
Warszawy
Byja z nie
ale
pewien
Jróba z grupą
gruźliczy
na leczenie do
układzie i
:
z
przyjęć"3 z I
leJ- -
n
i
do
go Kolegium gdyż nie było tu ko-Sprin- gs
Sporo też dzieci w marów Czego niestety nie
tym grupa panienek można było powiedzieć po--
wa do Stanów i Kanady na
zaProszenie Pitnych osób
it?_i_loii!rgawniyzłuacwjia_iiympoloniiujny- gchus
Ks fluly sieroty znalaziy l"
0Piekunow wykształcenie i
zawoa- -
Nic też dziwnego że latem
"h-T-
: na uroczystości 40Jecia
-- d " '
CI"ka Pluty w London zna"
sie tez jego wychowań- -
kowic którzy ze wzruszeniem
wsnnminali Ęnnrl7nnp -- r~—— -- rr
U01CU1U "&
Wspominali też na pewno
szkołę wychowawców i na--
uczycieli W osiedlu Jamna- -
gar była siedmioklasowa
szkoła powszechna i I ki gim- -
nazjum Starsze dzieci prze--
noszone były do
OBoZ PRZEJŚCIOWY
KOŁO KARACHI
0bóz na pustyni powstał
r Horiv łn n-wr-wt
transporty uchodźcze z Iranu
zacze]v nłynać do Indii Mek- -
sykll j Afryki
Przez ten światowy port
przepłynęło ogółem 18000
ca naszej dziatwie Niejeden
"wmrin" nHwipr!7nł nnipni -j- -- VMVVUH rw~
miesięcy
uchodźców Często Tehe- -
zostało ust-alała
bajki byli zostało
piosenki wymyśla- - statkami mHin! żatkom pracującym
Hanka Ordonówna "Puławski" ixr„„i„„„„
Palesty- - dołValade
potem
nagrała
ninsenpk hnHaiip
ky— — — — ——————— ~
Stefan
W
Valivade
Valivade
(b'm Najpierw towar potem —
cośWiadczyła — nie pralka ani telewi-zor
Otóż dyrektor przyzwyczajenia
chyba zwrócił uwagę niektórzy wycho-wankowie
dostojne zgromadzenie
przed czasem Podał mi nawet nazwiska
aby zakład nasz nie wysyłał zdjęć tym
'ktepy nie wytrwali posterunku tym
bardziej fotografiach ich osoby — 4$ — 'nie figurują Przede
''fyśźystkim inżynier Lisik który niewiele
'czasu spędził dawnymi kolegami Po dru-(i- e'
niejaki zdaje się adwokat
''Dyrektor jest ogóle oburzony Kalic-"rklieg- o
Gdyby mógł postawiłby mu spra-'wowan- ia
stopień niedostateczny ów Ka-'liij- ki
ośmielił się jak pięknie
nadmierną ilość alkoho-nufzani- m
zaczęło się spotkanie' Doszło do
Kęstoń" musiał wyprowadzić Kalie- -
iikiegolz lokalu
zerwał się równe nogi
— mówisz" jest-bardz- o
] zrozum bardzo ważne!
yAii'21 bez twoich wybuchów!"
"Kalicki nie wrócił już do "restauracji-- — 'spokojnie Hanka — Kęr
rs't(jn pojawit się ponownie bardzo późno
#1103 wiedział jak na-'zy- Wa
się zamordowany!
'{1ini C2y ty coś wiesz? — z wra- -
'ż'eh'ia 'uniosła się fotela
v 4 nie odpowiedział Wielkimi
'kami" przechadzał się po pokoju pociera-frjijć- w #
zapamiętaniu dłonie
wgL Gdyby fto Kalicki-- : szeptał
— co? — odezwała się Hanka —
TZ&flbyłbyś dowód' żejesteśTgeniuszem?
Wodziła oczyma krążącym po pok-oju
Jharżecz6nyml Ropan ukła- -
całość wszystko czego1 się
'dowiedział właśnie Kalicki
7?iśta 'zamordowany! Teoria nosiła wszel- -
sierocińce posyłał paczki i pi- -
sał listy swych małych
przyjaciół
tvm nrzebvwało ' „„„i™ ni" czegośjcustiatałiesgomBLiuudnzuiewa- - llgt6wP_otem nawet 'nr7Plnktinlikea pfeęiIkSa7tyw tonmiekpesejów włeku "Or- - WiZttoliyni" (Twayne rak u ob Par? e" New York Autorka ze r" w dolik&d-
-
by rozje- - ondynie8 m Nadany i pokonaniem
0
„: hĄutp
7 w Or- - się sną
się
u
w
tern
w było
przyby- -
lałn
Jai
w
1047
w
z}ez z tam Malir
i "Koś- - 1
t----
--
o
"
w
To
pan
kro- -
dał'
"— 7 r
gieiskicn Fustynia rozciąga- -
ia jdA UAicni ajcguąt
zwojami drutów Nocą
brzynne niebo przykrywało
obóz jak czarny klosz Wśród
odmiennego konstela--
jedyny znajomy —
"Wielki Wóz" miał głupi
zycza3' ??zies
siawac aeDa uysziu
wietrze było chłodnawe płot--
namiotów mokre jak zla- -
wodą dzień słoń--
nrziuln ninmilncinrnio
WłWłfc WWAWIHJ
się potem Nic dziwnego
w Persji malaria
przednio Jam
naganę Walka z malarią
trwała tam stale
Nauczanie początkowo od- -
bywało się w pustych namio- - _ jczniowie siedzieli
hinduskich łóżkach ple- -
cionych sznurów kokoso- -
wych Mimo łóżka były
i i jcu- -
nak było lekcJ'' ?y nie
przerwało jej uroczyste wy--
noszenie tych "miłych
ciHn-m lM-a- c„7™n nn—iipwpiplkn
angielskiego — stara Angiel
ka — zwała delikatnie
"fiat Widzę jak dziś Jur-ka
Kowalskiego z ręką odsu-niętą
obrzydzenia i
trzymającego coś mjędzy
dwoma palcami — 'Trzepa
ni! Pani Psorka! Czy można
wynieść?"' — Podejrzewałam
ninra7 7P mnin narineała aln
-—- -—- -- - ---- — — — -- 'no-j-- ii - nie ochoty spraw-dzać
Na pewien czas część
mieszkańców przeniesiono
niedalekiego obozu wojsko- -
wego w Malir gdzie warun- -
były lepsze Tam
Xei )iZorgapiZowano gimnaz- -
i„m j-- n- ncnnai 1 Kin
zjazd w ub r w
uvMtw
— ~"~~
mieszkaniu Kalickiego Bvł
-'-łsatęgprnyie udała sie łcyiuszkot"ycih wodach a ppłoylwsca-y- ™
a do Libanu gdzie marynarze okazali wiele ser-- teJ szkoły zor- -
zapłata
z
że
na
że na
z
Kalicki że
na
to'
'dyrektor wypić
że
na
Hanka! To
a
2ole
RÓraan)
z
To
że
"josenh
°połno'
na
je
do
TnnHvnip
i o dwunastej ma się odbyć identyfikacja
zwłok
— czy już wyniki sekcji?
— Właśnie chciałam powiedzieć'
Orzeczenie lekarskie brzmi: serce nie
dawki alkoholu i szoku przy zde-rzeniu
samochodu z drzewem
— Bzdura! — Roman uderzył pięścią
stół --7- Zupełna bzdura Jakiś idiotą prze--
prowadził sekcję Jestem
Czy nie znaleziono śladów
żadnej trucizny?
-- — Fiu! Nie przypuszczasz chyba ko-bieta
otruła twego podopiecznego bo
statystyki kobiety
— —
Roman —
— Dokąd?
— Powiem po drodze Dochodzi je-denasta
Mamy tylko godzinę czasu wy-jaśnienie'
czegoś" może okazać się
— Nie ruszę się póki mi nie powiesz
— Haneczko — wyraz twarzy Romana
mówił więcej niż słowa — Błagam cię Po-wiem
coido joty Ale teraz chodź-my
Musimy tam być zanim zjawi" się mi-licją
Inaczej wszystko diabli wezmąT
— Ale gdzie musimy być?
—
—"Skoro przyp'u'szczasz jego za-mordowano'
poco
Powiem po drodze teraz bie-giem!
'w
Wchodząc po schodach domu którym
mieszkał Kalicki Roman pomyślał ter
raz zaczyna~si dobje więjką grai
znią hazard Jeśli f jego' przypuszczę niasą słuszne albo przynajmniej-prawdo-'podpbn- e
milicja [ wpadnie ten sam trop'
niu drzwi przed nósem Tylko
Ł' błędne orzeczenie lekarskie wizy
milicji'-- w
(3)
nnMi -- aa1 nwi-nntn- A W tu wymieniłem vv pt
Malir był też sierociniec
liczący 700 dzieci z których
ponad 500 udało się Mek- -
! nn w a ivhi ir
--~ —
cji obozu w końcu 1945 rt
nia}a niemal normalnie -- pra-
' ' te - ' tJ
Po]skim szereg znawslwem
pol-- 8°
--:„
-
oic jju- -
ol- -
układu
dobry
Ko
ro- -
ne to
AMUMłAU
że
na
że
„„_
b"
miałam
k'i
~~
do
są
że
to
że
wed-ług
na '
ci
na
co
U
że to
to
j— ci
-
że
na
na
tę
W
do
i
Rezolucja Federacji Kobiet
PUt waur7-- Federacji Kobiet Polskich
Kanadzie uchwaUł wiązankę
„i„ft „-irA-H
''" k—tórvch znajdują
sie następujące:
Federacja Kobiet Polskich w
Kanadzie jako ko
hioca działająca tCrCrtie lC- -
-- - -
wraz z siostrzanymi
cjami kanadyjskimi aby:
1 Kobiety nie pracujące zawo-dowo
włączone zostały w ra
my Canada Pension Plan i
Quebec Pension Plan
2 Unemployment Insurance
Act obejmował kobiety
„urlopie macierzyńskim"
3 Canada Pension Plan przy-znał
wdowom po pracują-cych
mężach pensje w wyso-kości
pełnej emerytury
4 Pension Plan przy
znał wdowcom po żonach
same przywi-leje
które wdo-wom
mężów
5 Kobiety zamężne w razie se-paracji
lub rozwodu miały
prawo do połowy
wspólnie z mężem
majątku
Kobiety zawodo-wo
ubiegające się o
kę w banku nic musiały
przedstawiać aplikaci pod
pisainej przez męża-lu- b ojca
7- - D?ieci mtek
"ua'y ip-iiu- jii i
wo opiekę w domach dzie
cka lub podobnych instytu-cjach
8 Wprowadzane zostały w u- -
zmiany zno
szące dyiskryminacjęłkóbfel
w dziedzinie praw
i praepisów dotyczą-cych
imigracji
robków wynagrodzenie za
ich pracę w domu
Federacja Kobiet Polskich w
Kanadzie stając w obronie pra- -
- ¥a 'tUŁiuiv~viic„Airt (łoiijiiiujc-- _ m-- iiijuvi„i:'
Panchgańi Opbwia- - polskich wu 9' wProwadzo:na
dzieciom oni polskimi ranu 2 ono wodawstwo nic
fśBiewała "Batory" nńioemno n™- - ojie za
opuścili
''tego
Rozumiem
kontynuowała
gdybym'
T-"Rom-an
był
logiczną
cji
W
ne
gestem
znacznie
na
vvf
—
w
ze
co
g
za
vt
Gwiżdżę
wszystko
zwią-zany
pracujące
cująca szkoła powszechna i I
ki gimnazjum
Urządzano też tam jak i
Malir różne wieczory akade--
ła monografią
nh
n zobaczyłem
r?zpar? razy
uszelki-skieg- o
pierwszym
Cambridge
iorskiej gimnazjów
przewożeni
powiedział
powiedział
"""Roman
tymczasem
zakładając
""
za
na
na
za
KJ4W
podleczona
wymienionym
ze
in- -
ganizowali
na- -
A
ci
wy-trzymało
w
przekonany
zabójstwo
przeważnie
statystykę! wybuch-nął
Chodźmy!
de-cydujące-
Kalickiego
A
w
i"zatrzaśnie
"opóźnia1
notn
re
-y- -
organizacja
na
na
pracujących te
przysługują
pracujących
wypraco-wanego
6
Pracujących
vi
stawodawstwie
obywatel-skich
przyznające
w
rnie wystawy organizowano
"iniijut x qiucvaui ic- -
" cór Mirkipwiranwski" 5 Szpze- -
snę deklamującą z ekspresją
"Burzę" z "Pana Tadeusza"
Atmosfera przejściowości nie
uiiac się ao roznyca luajuw
nigd
się nie spotkać
sko „ŁCtic eutanazji r- -~
rj a caaży na żądanie i prze- -
rj-wanl-u
ciąży nieletnich dziew- -
czat w dv rodziców o- --
MIESIĘCZNIK
KULTURA
Numer 4 — kwiecień 1974 r
zawiera min następujące
pozycje:
Kazimierz Dziewanowski:
Naród jak lawa
M Broński: Władimir Nabo- -
kow
Grażyna Nowak: List z Lor
dynu
Dominik Morawski: Kores
pondencja z
Antoni Gutowski: Handel
Wschód - Zachód
Roman Krukowiecki: Blisko--
--wscholnia kwadratura kola
Brukselczyk: Widziane z Bru
kseli
Adam Kruczek: W sowiec
kiej
Jerzy Dobrostański: Emi-granci
w Australii
Adam Zawieja: Którzy są
Leszek Kołakowski: Irena
Krońska
Czesław Miłosz: O Irenie
Krońskiej
Irena Krońska: O Izydorze
Dąmbskiej
Ponadto w numerze arty-kuły:Mar- ka
Żuławskiego Jć
zefa Czapskiego Marii Czap-skiej
Marii Danilewicz-Zi- e
lińskiej Wita Tarnawskiego
W arkuszu poetyckim
wiersz niedawno zmarłego
poety i pisarza naszego
współpracownika Czesława
Dobka
Numer objętości 160 str
Cena pojedynczego nume-- '
ru $200
Do nabycia w Księgarni
"Związkowca"
Na składzie zinajdują się
niektóre zaległe numery
"Kultury" oraz "Zeszytów
Historycznych"
nie
jest przejęta
czenia Romana
całej rozciągłości
co zrobić dalej
szukiwania
sia nie mogąca
problemem
i powiedziała:
— Cała
Hanka
Był to typowo
hebanowe
soki fotel
szafy i półki
wej stronie
fotel i mały
Nie
ło Hankę i
Romana W
ktoś musiał
za tym i
liotecznych
i papiery
— Widzi
zastałam
porządkuje
nie pozwala
— Czy drzwi
się Roman
— Do
sia — A po
— Wejściowe
i tłumiąc
man
Zamknięte
pan myśli o
dzieje to by
o tym
tu nie było
™Mpieiniitądze
stonosz mnie
— ~
ciw tej wizycie której przebiegu nie umiał
sobie wyobrazić Nie wiedział nawet czy
Kalicki ma rodzinę i czy kogoś w miesz-kaniu
zastaną 'Zresztą wszelkie przypusz-czenia
mogły się okazać jedynie grą wy-obraźni
Ale wówczas zawsze jakiś wykręt
się znajdzie 1
Mimo to gdy nacisnął dzwonek drzwi
na których połyskiwała mosiężna tablicz-ka
"Nikodem Kalicki — adwokat" po-czuł
że serce bijś nul' znacznie szybciej
niż zazwyczaj
Po dłuższej chwili która wydała się Ro-manowi
godziną rozległo się szurania po
czym szczęknął zamek Zza drzwi wyjrzała
starsza kobieta o spojrze-niu
— Państwo do kogo?
— Dq mecenasa Kalickiego — powie-działa
Hanka wysuwając się przed Roma-na
jakby biorąc na siebie ciężar wstęp-nej
rozmowy
— Nie ma
Kobieta chciała zamknąć drzwi ale za-smucona
twarz Hanki i-wyraż-ające
ogrom-ną
rozpacz westchnienie musiały ją widać
usposobić nieco przychylniej bo zamiast
tego spytała: -
5
— A państwo zamówieni?
— Tak — odparła Hanka ściskając nie-znacznie
Romana za rękę — Mieliśmy
— Nie ma ipalia mecenasa — kobieta
nie pozwoliła jej skończyć — Nie ma —
otworzyła drzwi 'szerzej zapraszając oboje
do środka
— To pewnie zaraz wróci — Hanka
uśmiechnęła się' jednym z tych uśmiechów
które zawsze ułatwiały' jej nawiązanie zna-jomości
'
— Czy ja wiem — kobieta rozłożyła rę-ce
— Wczoraj pana mecenasa nie było
dziś przyszłam' też nie ma Sama nie
wiem co to może znaczyć Może po-jechał
ale wtedy by choć kartkę zosta-wił
Bo to i obiad zmarnowany
j Nie wiem co "robić
" — (ł -- Może się'co stało? —: Hanka 7nów
ścisnęła dłoń' Romana'
- Mecenasowi?! — ko-bieta- nie
'ukryyała swego Jęku — Led-wi- e
"dziś przyszłam coś mnie tknęło Pra
cuję u pananieceiwid irzeci„rpK 1 nigay
ctegos laKiego nie uym aiateczny pprząu- -
„ ni _
"nie miał
z z Józefem Wittlinem
Wittlinem- - spotkałem się
po raz pierwszy przerabiając
la JcLtnUHUVonlłLłnUmlllil wł 4A 1n1a1M1i 7Qio--
coną jako lekturę powieść wydana przed wojną a tłuma- - terosowanie Chętni do opra-"S-ól
ziemi" Poznałem go czona na 13 języków rozesz- - cowania referatu względnie
więc od strony najwłaściw- - ła się szeroko po świecie W dla JCarjadyj- -
v"judM Yurien „_ Ra SLh111 1973)
organiza
Canada
pożycz
Rzymu
prasie
Hanka
gdzie
szej: od jego dojrzałego dzie- -
„!„- - rWiumorrn L-in- rłu
-- o-t —
nooawoniorskninmfołneiAun„iw!„e„rs♦y„tec„ie
pektach polskiej literatury £X fTO
wyk0rzystać pełniej i odwie- -
dzić od wielu
at w Nowym Jorku pisarza
i rnrWP
sobie zasad- -
nicze daty i wydarzenia w je- -
go życiu Urodził się na Kre- -
sach w 1896 r i do gimna--
zjum uczęszczał we Lwowie
mninn n n Ol nininli łoi- - mv
bitnych pedagogów jak Ta--
deusz Pini Juliusz Kleiner i
Smolka "z 'tam- - wSLSrT Pomnieć ° niczyml Teraz pa-tyc- h
lat wyniósł nie maiace ® % m°?arst mięć tej wizyty poświadczo
no nigdy opuścić zamiłowanie
klasycznej Egza- -
niln dojrzałości zdał w Wied- -
niu i na tamtejszym uniwer- -
sytecie zaczął studia humani- -
styczne przerwane wcielę- -
niem do wojska austro-wę- -
gierskiego Zwolniony dwa
lata później jako inwalida
wrócił do Lwowa i podjął
przerwane studia
W 1922 r przeniósł się do
Łodzi jako kierownik literac- -
ki Teatru i profe- -
sor szkoły W
1927 r zamieszkał w Warsza- -
wie Wybuch wojny zastał go
we Francji Przez Hiszpanię
i Portugalię wyjechał w 1941
do Nowego Jorku gdzie
osiadł na stale
Juz w gimnazjum Wittlin
dał się poznać jako poeta 1
wcześnie nawiązał kontakty z
poetam języka niemieckie- -
go aby przekładać ich utwo- - ai-SS- S
ypi° S polski Wtedy też zetknął sie
z poezją włoską zaczął
tłumaczyć "Odyseję" Home- -
Kiedy powstał tygodnik
"Wiadomości Literackie" stał
'się od początku jego stałym
współpracownikiem
W 1920 r wyszły jego głę-bokie
poezje religijne pt
"Hymny" które miały trzy
wydania ale od' 1929 czekają
na wznowienie Trzy także
wydania a raczej wersje miał
jego przykład "Odysei" Po-- rTITTTITITTTyTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTffTTłłfTTTTtyTTyTyfyyTTTTyTTTTyitTTtłłtTTTTTT1
CZŁOWIEK
SAMOCHODZIE
Spotkania pisarzami:
jkAAAAAAAAkAAAAAAAA a aa~~—
u
wystraszonym
wczorajsza
Jezus'iMaria!
ŁU1L
wprowadzenia
HZ
mieszkającego
Przypomnijmy
Franciszek'
draniatycznej
musiała nawet udawać że
tym co usłyszała Przypusz- -
zdawały się potwierdzać w
Zastanawiała się tylko
jak ułatwić Romanowi po--
mecenas kazał
wian nipninrl7p
liczku lampą Zawsze
plik dwudziestozłotowych
przyciśniętych papiero- - f fStcerS E&3 cSSSSSS cafcsŁToHankl
wiec T'tvm kimś-n- a
ujri
a
i
A
„"
Z
ra
- ---- _ "'aniu™
SmJi-- P1V?ms?htej Mit
wstawały różne szkice i eseje
a w r wyszła powieść
UUnlł łltiVoUmUi" PV7ittVoirvrntlirWmVtnłiłiPv
1963 r ukazał w Paryżu
I iH lllllH I Cl h I ' I I' I Ilia
stytucje inłO - ivA4n n Y X72U i YVJXU£U1U- -
" zosti ""
Academy of Arts and Letters JaS? SskS
sekwencji ukazania się "Soli
po Mgiebta W 1971
Akademia Poe- - r?Ł' Z]1 języKa wyorala 8°
członkiem korespondentem
m' wf !ię' ze J? f lrurniej
en ]e?en P"ezyc niz na"
P!sac & Powiedzenie to
™I?MŁ1?t0SUjeSsię do 'ST3' r-- w -£- - —
wielkiego hartu ducha Księ- -
g? napisał 1 to świetną 1 od- -
wosc'e aoiziem ioiy- -
ko rpUSecS' 2w " 7 ™Cne
częsci f!?inęly '1 dS"S
%E%&LISVJZfdSjŁ"t? konstTru°wac par- -
lata lKiil
f"wod2łłfa ?! P3"11 ?"!S
ne sobie surowe wymagania
Może doczekamy się jeszcze
w bliżej nie sprecyzowanej
przyszłości choćby fragmen- -
tów kontynuacji "Soli ziemi"
Sądze jednak że to co po- -
śiadamy winno nam wystar--
czyć by Uvórczość Wittlina
ocenic ™ko Na jakości je- -
pQwieści poznali się
frawni krytycy i znakomici
Parze m in Toniasz Mann
Także WSD6icześni uznali
Jzen za kasznaafC ° zot jerce- - an ewu m ger
52 geis SriStSl
™ do nabycia Korzystając z
tego faktu wprowadziliśmy
Ja do programu kanadyjskie- -
SQ Klubu I5siązkl P111?11'
wersytecie western unwno
1 odtąd chyba należeć będzie
~
H u
DŻENTELMEN
Parni na przyjęciu:
— Śnił imi pan tej nocy'
Jej rozmówca raekł głosem
pełnym niepokoju:
— 'Pani mo'11 L Pcwn?
zachowałem niewłaściwie?
Ja siebie Błagam panią
Wagam o przebaczenie!
NIEOMYLNY SPRAWDZIAN
szef służby bezpieczeństwa
jednego z państw zakurtymo- -
i - o PfzeroczoneJ PJW
V"'4ł- - -- =j ' „yjU
jf1 J'eJ ™Pvn przeciwień
?YeP: P?3 6e !lbra
SU5mTł S"'1lrTl nTS && Ad iC- - &?& 5° ach
'Utarcz!k- - '
— ŁmcstjTU)! _— woja rano
_„„ '„ _-CA- ńA4 rw L-- o
13£XLLX UU UU&U1UV1A1 — --r T II i tz: iułńe ń™v - r
ę pani: —
lygłos po--
do repertuaru ważnych po- -
go
ŁJ
Miejskiego
wieści naszego środowiska bo
ulrwGtUi9M7Ulri!l W"JVivn% łflłfl 791)1 uhhw
czyków mogą posłużyć się
mówi o Wittlinie jako o po-wieściopisa-rzu
poecie esei-ście
i tłumaczu i pragnie go
przybliżyć do czytelnika ję- -
Zyka anSielskieS0'
Wittlin przyjął nas byłem
w towarzystwie powiesciop
sarza Pawła Łvska i b™
tanka Jana f wie k życzll
woscią W gabinecie urządzo
nym ze smakiem ' uirzyiia- -
nym we wzorowym iadzie go- -
spodarz usadził mnie na ho- -
norowym foteiu Wnet za--
opiekowała się nami Pani Ha- -
"na czuwająca nad królest--
Witt innw z Dietvzniem
dyskrecja 0 to
rozmawialiśmy aby nie za- -
j fotografią 0 serdecznej
dedykacji poUyierdzaogól- -
nie Wlfo °Pini? ° Wllth"
nie-człowie- ku i nader łatwo
dostrzegalną w jego dziele
Już w r' Pawd Huka- -
Laskowski nazwal g0 "P°elą
koju j miłości# Także
°kr£Ianie g0 p0etą
tonów uwydatnia jego deli- -
katność nieśmiałość obawę
d zgrzytem przerysowa- -
£iem czy zgoła halasem ye
wszystkim co wyszło spod
aQ iór'a widać Odp0wie- - jnoś artystyczną i mo--
ralna'
Wobec teg° wszystkiego nie
powinienem był dziwie się
że wychodząc z jego miesz- -
kania poczułem nieodparte
pragnienie ująć gospoda- -
rza za reke ł pocałować ją
wiu]n owadzlł nas na
korytarz Kiedy zamknęły się
drzwiczki zwierzyłem
wzruszenia to- -
warzyszom Okazało się że
czuli to samo
Nie bywa Co dzień u
znakomitego pisarza i pięk--
nego człowieka
Floiian Śmieja
m o r
domu? Tu mówi jogo przyja-ciel
— Przyjaciel? Omyłkowy nu-mer
To jest mieszkanie inspek-tora
podatkowego
ALTRUISTKA
Tego wieczora mąż przyszedł
do domu wcześniej i wręczył żo-nie
kopertę:
— To polisa ubezpieczenio
wa Na $100000 Teraz już be- - Y „„' ia n„
daray -- wWkiern A teraz wynoszę
za t0 ciiittL wjarzenie!
A kiedy odstawił opróżniony
kielich zotyaczyŁ że jest w
P°'
MAŁA NIEDOLA POŻYCIA
MAŁŻEŃSKIEGO
Pjdawna marzę o podróży
do0 ''sj & roku
chciałem to marzenie urzeczy--
Z pomocą przyszła jej gospo- - UTCh padł-- ofiarą wypadku sa- - H
d mi bJ sobie dać rady z trudnym mochodowogo w którego wyni- - ' ' fj'
Otworzyła drzwi do pokoju ku stracił prawe oko ' 7 ' '
Natychmiast sprowadzono doń "" ' „ '
bieda że nie był okulistę z Moskwy i ten godny saną TOi™™- -
weszła do pokoju za gosposią reprezentant przodującej me- - —Jesteś bardzo kochany
urządzony gabinet Ciężkie y sowieckiej wstawił mu Cies2e sie- - zes to z™bł-- ° me- -
biurko i wyściełany skórą wy- - sztuczne oko doskonale Wcale mi me chodzi o siebie
stały pod oknem Wzdłuż ścian dobnione do naturalnego tJ™0 i wyfciczme o ciebie naj- -
z książkami W rogu- - po le- - ie odróżnienie wydawało się ™isiy Teraz już nie będziesz
stojąca lampa a przy niej niepodobieństwem A jednak musrał bieSac z bylc czm fl0
stoliczek szef służby bezpieczeństwa lefcarza- -
umeblowanie jednak zainteresowa- - brał udział w przesłuchiwaniu NIESPEŁNIONE ŻYCZENIE
zaglądającego ponad jej głową pewnego więźnia i — zapewne JjQs był j dla starego
gabinecie panował nieład — chcąc uzyskać jeszcze jeden do-- Smitha Obdarzył go do--
tu czegoś szukać Przemawiały wód nieodróżnialności zastęp- - „jjen ogromnym ma- -
otwarte drzwi jednej z szaf bib- - czego organu - zwrócił się do jątklem t trzema pasVtadiiyiBA
i książki lezące na podłodze więźnia: synami Poskąpił mu wszelako
rozrzucone na biurku _ Zmniejszą wam karę je-- teg0 go najbardziej pragnął:
pani — narzekała gosposia — żeli potraficie 'wskazać które z wnuków przez których utrwa-T-o
w domu Mecenas zawsze sam moich oczu jest prawdziwe a mjy sc jeg0 znakomity A
swoje papiery ani dotknąć '
ich które sztuczne caja trojka acz pożeniona nie
a tu taki bałagan Więzień przyjrzał się uwał-- ia}a ma upragnionego potom- -
były zamknięte? — odez- - nie źrenicom dygnitarza i) po- -
g-- ą -- wiec na jakiejś uroczy-wa- ł
wiedział: 6t0£Ci rodzinnej w której
pokoju? — zdziwiła 'Się gospo- - — Sztuczne jest oko prawe stmiczyli wszyscy trzej synowie
— Prawda — rzekł tamten z żonami sędziwy milioner z
— siląc się na uprzejmość ze zniechęceniem w głosie — kielichem w ręku wmiósł taki
zdenerwowanie powiedział Ro- - Ale jak to poznaliście? toast:
—"Bo w "spojrzeniu prawego ' — Dotychczas żaden z was
— odparła gosposia — A oka przebija się tyle ludzkiego c obdarzył mnie wnukiem J
złodziejacl}? Nie Przecjeż zło-- uczucia! — odpowiedział wic- - to jest "źrodłepi stałej mojej
pieniędzy szukali Pomyślą- - zioń zgryzoty Chce więc powie-lam
" jak to zobaczyłam ale złodziei KOLIZJA ZASAD dzieć że sporządziłem nowy
Wczorej z poczty dla męce- - - festament czyniąc jedynym mo-nas- a
przynieśli Czterysta dzie-- Daa iesK c?otUwa l wstyi"-- spadłtobiercą tego z moich
wn 7łnło nrlphrałam hn li wa 1™ panienka którą zresztą - __„ „:„„-- „' nŁ
"zna zosta- -
11 mtiip PnlfiTvłaTYi
pod Jak — ręką
wskazała bank--
notów kasetą "na
wSć 5fS j! " "
łiktoś ti bvł pw-- u c
juz
itnriairiami
a
oraz
na sto- -
7
--iikuuu ivu„uuwu iuuuviiuu naweti
łif rnmnnnnniriA iTtnrnTn
1935
"się
IM M
xle
f
T
wy--
aiac
się
na
się
znam
ach
f3
_
- t
nil7P
lego
czym nie
1928
by
windy
sie
'
sam
tak upo
oka
też
ród
ucze--
co?
wam
iIA A' -- Ai ~!-- A lALajlU %tZ LUZ ŁllM IL ULili tMCK łfae zawize robi trudności Powie- - :!?
i - l i — i'~r v? im piała ze chce pojechać £dzie- - w
indziej!' JJ0f®
śmiało ""WKrer X'ł I
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 04, 1974 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1974-06-04 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000500 |
Description
| Title | 000375 |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | $ 1 IllpiwPiP t ftiVWirr)ilt U'PP ! -- & i # JW jkp J1M4 "2WIĄZK0WIEC" CZERWIEC (Jun) wtorek 4-- 1974 STR 7 mak Ji!łh Ich ii -- r 1011 u : Rozpisałam się o tym naj- - „większym polskim osiedlu w Jndjach a przecież były jesz- - jjcze innepiossarćoaKpoi daimimpzaarcęznę "S""iemro-ty- uratowa-n- j-e -"-tf- Rsopich-- gólnych cyfr — Dane 1946 roku - Na ogólną liczbę Tl HWu-i'- wj:„ ulww o-- unorw usuu iuyiu_ -- ?323 dzieci i młodzieży 2248 kobiet i tylko 515 męz- - CZyZn WŚrÓU dzieci 223 niAmiaJn nin nni młti ido dzieci rodzice zaginęli więc 363 uważane było za sieroty 874 dzieci to nółsierotv' maiace oira lnh małk--P w OjskudJ7towdow zdziec- - mi-- a tylko 254 stanowią peł- - no mri7inv OSIEDLE BALACHADI - JAMNAGAR dla dzie- - kraiu s11io- a- wprzyjaza_ u rtzowzpocszieyrnpa- - W±Llf Lo? VrT„ nową ino-°r?- bi inni wych nie przyjąć Wyrusza ją kolejno 3 "ekspedycje ra-bunkowe" Rosji zorgani-zowane przez Konsulat Gen tReePLTwrBmbaPCKAutaspmoi cięjarowymi przez Aszhabad Meizhed Quettę od kwietnia 1 1 1942 przybywają personelem nauczycielskim i wychowawczym w ogólnej j sumie 630 Opis tej podróży pierwsze- - daciach opiekunach wiele człon- - kach tej ekspedycji ej w miłej sercem pisanej książce (za- - pomnianej niestety nej-prze- ze mnie w pewnej za-- _niedbanej nieczynnej skiej dzieci" tej książecz- - kryjącą się pod pseudo- - nimem W Hert jest przedwo- - ienna ulubienica pieśniarka Hanka Ordonów-- 'Kiiv(Tv5zkiewicz) Przviecha- - 'łdi:bna transpor--' " sierot umieszczona na u- - śdić wychowawczyń dzieci nimi tylko wa- - 'vsie podróży i później przez czas gdy cho- - połączyła Ją zieci wysłanych mieiscowości 'jeśzcze resztka płuc 'Wllra --- :-r j — — Lemar t% 11 M szczenięce lata Nie tylko — trochę cyfr — — z z o- - z a własnym gdzie zakończyła 'życie w ajJ UUUM"UUC anj im w P™5zenie maharadży w osie- - dlu Ralarharli kołn Jamnu- - __ - - - Ktaau wycnowawczego oytKS ""wa-Ł- n 'li i"uj uniu przeszedł sowieckie więzienia l obozy pracy niewolniczej i wraz dziećrai fako ich opie- - kun' Rosji da-- Juz nawet P° zlikwidowa- - n'u osiedli polskich opieku- - e_ ?' ™- - Wvieżdża dwu- - Kromie w itcłD-- ir toku ao Stanów Zjednoczonych tam apeluje puka wszystkich organizacji i instytucji pol- - clrinh nr-1- 7 nrm-ntnv- h nsńli - Dz] w staraniom gru-- Pa 32 chłopców wyjeżdża do do obozie pt Historia uchodźstwa affjtiayity "swych wysuszało wszystko na kość! dwć będzie Indiach tvlkn nhiAronłv mi dostennymi jej drogami -- $£ u1choHdźcó'w gn°n?Zzl Vi cSheamrdinaLriaukmę Polskidegoo Polskie- - odnawizaałachorowzań jednak do i „„„„„J r sieroty z i Indiach o i ratunko- - znaleźć znalezio- - i pol- - bibliotece) pt "Tułacze Autorką ki Warszawy Byja z nie ale pewien Jróba z grupą gruźliczy na leczenie do układzie i : z przyjęć"3 z I leJ- - n i do go Kolegium gdyż nie było tu ko-Sprin- gs Sporo też dzieci w marów Czego niestety nie tym grupa panienek można było powiedzieć po-- wa do Stanów i Kanady na zaProszenie Pitnych osób it?_i_loii!rgawniyzłuacwjia_iiympoloniiujny- gchus Ks fluly sieroty znalaziy l" 0Piekunow wykształcenie i zawoa- - Nic też dziwnego że latem "h-T- : na uroczystości 40Jecia -- d " ' CI"ka Pluty w London zna" sie tez jego wychowań- - kowic którzy ze wzruszeniem wsnnminali Ęnnrl7nnp -- r~—— -- rr U01CU1U "& Wspominali też na pewno szkołę wychowawców i na-- uczycieli W osiedlu Jamna- - gar była siedmioklasowa szkoła powszechna i I ki gim- - nazjum Starsze dzieci prze-- noszone były do OBoZ PRZEJŚCIOWY KOŁO KARACHI 0bóz na pustyni powstał r Horiv łn n-wr-wt transporty uchodźcze z Iranu zacze]v nłynać do Indii Mek- - sykll j Afryki Przez ten światowy port przepłynęło ogółem 18000 ca naszej dziatwie Niejeden "wmrin" nHwipr!7nł nnipni -j- -- VMVVUH rw~ miesięcy uchodźców Często Tehe- - zostało ust-alała bajki byli zostało piosenki wymyśla- - statkami mHin! żatkom pracującym Hanka Ordonówna "Puławski" ixr„„i„„„„ Palesty- - dołValade potem nagrała ninsenpk hnHaiip ky— — — — ——————— ~ Stefan W Valivade Valivade (b'm Najpierw towar potem — cośWiadczyła — nie pralka ani telewi-zor Otóż dyrektor przyzwyczajenia chyba zwrócił uwagę niektórzy wycho-wankowie dostojne zgromadzenie przed czasem Podał mi nawet nazwiska aby zakład nasz nie wysyłał zdjęć tym 'ktepy nie wytrwali posterunku tym bardziej fotografiach ich osoby — 4$ — 'nie figurują Przede ''fyśźystkim inżynier Lisik który niewiele 'czasu spędził dawnymi kolegami Po dru-(i- e' niejaki zdaje się adwokat ''Dyrektor jest ogóle oburzony Kalic-"rklieg- o Gdyby mógł postawiłby mu spra-'wowan- ia stopień niedostateczny ów Ka-'liij- ki ośmielił się jak pięknie nadmierną ilość alkoho-nufzani- m zaczęło się spotkanie' Doszło do Kęstoń" musiał wyprowadzić Kalie- - iikiegolz lokalu zerwał się równe nogi — mówisz" jest-bardz- o ] zrozum bardzo ważne! yAii'21 bez twoich wybuchów!" "Kalicki nie wrócił już do "restauracji-- — 'spokojnie Hanka — Kęr rs't(jn pojawit się ponownie bardzo późno #1103 wiedział jak na-'zy- Wa się zamordowany! '{1ini C2y ty coś wiesz? — z wra- - 'ż'eh'ia 'uniosła się fotela v 4 nie odpowiedział Wielkimi 'kami" przechadzał się po pokoju pociera-frjijć- w # zapamiętaniu dłonie wgL Gdyby fto Kalicki-- : szeptał — co? — odezwała się Hanka — TZ&flbyłbyś dowód' żejesteśTgeniuszem? Wodziła oczyma krążącym po pok-oju Jharżecz6nyml Ropan ukła- - całość wszystko czego1 się 'dowiedział właśnie Kalicki 7?iśta 'zamordowany! Teoria nosiła wszel- - sierocińce posyłał paczki i pi- - sał listy swych małych przyjaciół tvm nrzebvwało ' „„„i™ ni" czegośjcustiatałiesgomBLiuudnzuiewa- - llgt6wP_otem nawet 'nr7Plnktinlikea pfeęiIkSa7tyw tonmiekpesejów włeku "Or- - WiZttoliyni" (Twayne rak u ob Par? e" New York Autorka ze r" w dolik&d- - by rozje- - ondynie8 m Nadany i pokonaniem 0 „: hĄutp 7 w Or- - się sną się u w tern w było przyby- - lałn Jai w 1047 w z}ez z tam Malir i "Koś- - 1 t---- -- o " w To pan kro- - dał' "— 7 r gieiskicn Fustynia rozciąga- - ia jdA UAicni ajcguąt zwojami drutów Nocą brzynne niebo przykrywało obóz jak czarny klosz Wśród odmiennego konstela-- jedyny znajomy — "Wielki Wóz" miał głupi zycza3' ??zies siawac aeDa uysziu wietrze było chłodnawe płot-- namiotów mokre jak zla- - wodą dzień słoń-- nrziuln ninmilncinrnio WłWłfc WWAWIHJ się potem Nic dziwnego w Persji malaria przednio Jam naganę Walka z malarią trwała tam stale Nauczanie początkowo od- - bywało się w pustych namio- - _ jczniowie siedzieli hinduskich łóżkach ple- - cionych sznurów kokoso- - wych Mimo łóżka były i i jcu- - nak było lekcJ'' ?y nie przerwało jej uroczyste wy-- noszenie tych "miłych ciHn-m lM-a- c„7™n nn—iipwpiplkn angielskiego — stara Angiel ka — zwała delikatnie "fiat Widzę jak dziś Jur-ka Kowalskiego z ręką odsu-niętą obrzydzenia i trzymającego coś mjędzy dwoma palcami — 'Trzepa ni! Pani Psorka! Czy można wynieść?"' — Podejrzewałam ninra7 7P mnin narineała aln -—- -—- -- - ---- — — — -- 'no-j-- ii - nie ochoty spraw-dzać Na pewien czas część mieszkańców przeniesiono niedalekiego obozu wojsko- - wego w Malir gdzie warun- - były lepsze Tam Xei )iZorgapiZowano gimnaz- - i„m j-- n- ncnnai 1 Kin zjazd w ub r w uvMtw — ~"~~ mieszkaniu Kalickiego Bvł -'-łsatęgprnyie udała sie łcyiuszkot"ycih wodach a ppłoylwsca-y- ™ a do Libanu gdzie marynarze okazali wiele ser-- teJ szkoły zor- - zapłata z że na że na z Kalicki że na to' 'dyrektor wypić że na Hanka! To a 2ole RÓraan) z To że "josenh °połno' na je do TnnHvnip i o dwunastej ma się odbyć identyfikacja zwłok — czy już wyniki sekcji? — Właśnie chciałam powiedzieć' Orzeczenie lekarskie brzmi: serce nie dawki alkoholu i szoku przy zde-rzeniu samochodu z drzewem — Bzdura! — Roman uderzył pięścią stół --7- Zupełna bzdura Jakiś idiotą prze-- prowadził sekcję Jestem Czy nie znaleziono śladów żadnej trucizny? -- — Fiu! Nie przypuszczasz chyba ko-bieta otruła twego podopiecznego bo statystyki kobiety — — Roman — — Dokąd? — Powiem po drodze Dochodzi je-denasta Mamy tylko godzinę czasu wy-jaśnienie' czegoś" może okazać się — Nie ruszę się póki mi nie powiesz — Haneczko — wyraz twarzy Romana mówił więcej niż słowa — Błagam cię Po-wiem coido joty Ale teraz chodź-my Musimy tam być zanim zjawi" się mi-licją Inaczej wszystko diabli wezmąT — Ale gdzie musimy być? — —"Skoro przyp'u'szczasz jego za-mordowano' poco Powiem po drodze teraz bie-giem! 'w Wchodząc po schodach domu którym mieszkał Kalicki Roman pomyślał ter raz zaczyna~si dobje więjką grai znią hazard Jeśli f jego' przypuszczę niasą słuszne albo przynajmniej-prawdo-'podpbn- e milicja [ wpadnie ten sam trop' niu drzwi przed nósem Tylko Ł' błędne orzeczenie lekarskie wizy milicji'-- w (3) nnMi -- aa1 nwi-nntn- A W tu wymieniłem vv pt Malir był też sierociniec liczący 700 dzieci z których ponad 500 udało się Mek- - ! nn w a ivhi ir --~ — cji obozu w końcu 1945 rt nia}a niemal normalnie -- pra- ' ' te - ' tJ Po]skim szereg znawslwem pol-- 8° --:„ - oic jju- - ol- - układu dobry Ko ro- - ne to AMUMłAU że na że „„_ b" miałam k'i ~~ do są że to że wed-ług na ' ci na co U że to to j— ci - że na na tę W do i Rezolucja Federacji Kobiet PUt waur7-- Federacji Kobiet Polskich Kanadzie uchwaUł wiązankę „i„ft „-irA-H ''" k—tórvch znajdują sie następujące: Federacja Kobiet Polskich w Kanadzie jako ko hioca działająca tCrCrtie lC- - -- - - wraz z siostrzanymi cjami kanadyjskimi aby: 1 Kobiety nie pracujące zawo-dowo włączone zostały w ra my Canada Pension Plan i Quebec Pension Plan 2 Unemployment Insurance Act obejmował kobiety „urlopie macierzyńskim" 3 Canada Pension Plan przy-znał wdowom po pracują-cych mężach pensje w wyso-kości pełnej emerytury 4 Pension Plan przy znał wdowcom po żonach same przywi-leje które wdo-wom mężów 5 Kobiety zamężne w razie se-paracji lub rozwodu miały prawo do połowy wspólnie z mężem majątku Kobiety zawodo-wo ubiegające się o kę w banku nic musiały przedstawiać aplikaci pod pisainej przez męża-lu- b ojca 7- - D?ieci mtek "ua'y ip-iiu- jii i wo opiekę w domach dzie cka lub podobnych instytu-cjach 8 Wprowadzane zostały w u- - zmiany zno szące dyiskryminacjęłkóbfel w dziedzinie praw i praepisów dotyczą-cych imigracji robków wynagrodzenie za ich pracę w domu Federacja Kobiet Polskich w Kanadzie stając w obronie pra- - - ¥a 'tUŁiuiv~viic„Airt (łoiijiiiujc-- _ m-- iiijuvi„i:' Panchgańi Opbwia- - polskich wu 9' wProwadzo:na dzieciom oni polskimi ranu 2 ono wodawstwo nic fśBiewała "Batory" nńioemno n™- - ojie za opuścili ''tego Rozumiem kontynuowała gdybym' T-"Rom-an był logiczną cji W ne gestem znacznie na vvf — w ze co g za vt Gwiżdżę wszystko zwią-zany pracujące cująca szkoła powszechna i I ki gimnazjum Urządzano też tam jak i Malir różne wieczory akade-- ła monografią nh n zobaczyłem r?zpar? razy uszelki-skieg- o pierwszym Cambridge iorskiej gimnazjów przewożeni powiedział powiedział """Roman tymczasem zakładając "" za na na za KJ4W podleczona wymienionym ze in- - ganizowali na- - A ci wy-trzymało w przekonany zabójstwo przeważnie statystykę! wybuch-nął Chodźmy! de-cydujące- Kalickiego A w i"zatrzaśnie "opóźnia1 notn re -y- - organizacja na na pracujących te przysługują pracujących wypraco-wanego 6 Pracujących vi stawodawstwie obywatel-skich przyznające w rnie wystawy organizowano "iniijut x qiucvaui ic- - " cór Mirkipwiranwski" 5 Szpze- - snę deklamującą z ekspresją "Burzę" z "Pana Tadeusza" Atmosfera przejściowości nie uiiac się ao roznyca luajuw nigd się nie spotkać sko „ŁCtic eutanazji r- -~ rj a caaży na żądanie i prze- - rj-wanl-u ciąży nieletnich dziew- - czat w dv rodziców o- -- MIESIĘCZNIK KULTURA Numer 4 — kwiecień 1974 r zawiera min następujące pozycje: Kazimierz Dziewanowski: Naród jak lawa M Broński: Władimir Nabo- - kow Grażyna Nowak: List z Lor dynu Dominik Morawski: Kores pondencja z Antoni Gutowski: Handel Wschód - Zachód Roman Krukowiecki: Blisko-- --wscholnia kwadratura kola Brukselczyk: Widziane z Bru kseli Adam Kruczek: W sowiec kiej Jerzy Dobrostański: Emi-granci w Australii Adam Zawieja: Którzy są Leszek Kołakowski: Irena Krońska Czesław Miłosz: O Irenie Krońskiej Irena Krońska: O Izydorze Dąmbskiej Ponadto w numerze arty-kuły:Mar- ka Żuławskiego Jć zefa Czapskiego Marii Czap-skiej Marii Danilewicz-Zi- e lińskiej Wita Tarnawskiego W arkuszu poetyckim wiersz niedawno zmarłego poety i pisarza naszego współpracownika Czesława Dobka Numer objętości 160 str Cena pojedynczego nume-- ' ru $200 Do nabycia w Księgarni "Związkowca" Na składzie zinajdują się niektóre zaległe numery "Kultury" oraz "Zeszytów Historycznych" nie jest przejęta czenia Romana całej rozciągłości co zrobić dalej szukiwania sia nie mogąca problemem i powiedziała: — Cała Hanka Był to typowo hebanowe soki fotel szafy i półki wej stronie fotel i mały Nie ło Hankę i Romana W ktoś musiał za tym i liotecznych i papiery — Widzi zastałam porządkuje nie pozwala — Czy drzwi się Roman — Do sia — A po — Wejściowe i tłumiąc man Zamknięte pan myśli o dzieje to by o tym tu nie było ™Mpieiniitądze stonosz mnie — ~ ciw tej wizycie której przebiegu nie umiał sobie wyobrazić Nie wiedział nawet czy Kalicki ma rodzinę i czy kogoś w miesz-kaniu zastaną 'Zresztą wszelkie przypusz-czenia mogły się okazać jedynie grą wy-obraźni Ale wówczas zawsze jakiś wykręt się znajdzie 1 Mimo to gdy nacisnął dzwonek drzwi na których połyskiwała mosiężna tablicz-ka "Nikodem Kalicki — adwokat" po-czuł że serce bijś nul' znacznie szybciej niż zazwyczaj Po dłuższej chwili która wydała się Ro-manowi godziną rozległo się szurania po czym szczęknął zamek Zza drzwi wyjrzała starsza kobieta o spojrze-niu — Państwo do kogo? — Dq mecenasa Kalickiego — powie-działa Hanka wysuwając się przed Roma-na jakby biorąc na siebie ciężar wstęp-nej rozmowy — Nie ma Kobieta chciała zamknąć drzwi ale za-smucona twarz Hanki i-wyraż-ające ogrom-ną rozpacz westchnienie musiały ją widać usposobić nieco przychylniej bo zamiast tego spytała: - 5 — A państwo zamówieni? — Tak — odparła Hanka ściskając nie-znacznie Romana za rękę — Mieliśmy — Nie ma ipalia mecenasa — kobieta nie pozwoliła jej skończyć — Nie ma — otworzyła drzwi 'szerzej zapraszając oboje do środka — To pewnie zaraz wróci — Hanka uśmiechnęła się' jednym z tych uśmiechów które zawsze ułatwiały' jej nawiązanie zna-jomości ' — Czy ja wiem — kobieta rozłożyła rę-ce — Wczoraj pana mecenasa nie było dziś przyszłam' też nie ma Sama nie wiem co to może znaczyć Może po-jechał ale wtedy by choć kartkę zosta-wił Bo to i obiad zmarnowany j Nie wiem co "robić " — (ł -- Może się'co stało? —: Hanka 7nów ścisnęła dłoń' Romana' - Mecenasowi?! — ko-bieta- nie 'ukryyała swego Jęku — Led-wi- e "dziś przyszłam coś mnie tknęło Pra cuję u pananieceiwid irzeci„rpK 1 nigay ctegos laKiego nie uym aiateczny pprząu- - „ ni _ "nie miał z z Józefem Wittlinem Wittlinem- - spotkałem się po raz pierwszy przerabiając la JcLtnUHUVonlłLłnUmlllil wł 4A 1n1a1M1i 7Qio-- coną jako lekturę powieść wydana przed wojną a tłuma- - terosowanie Chętni do opra-"S-ól ziemi" Poznałem go czona na 13 języków rozesz- - cowania referatu względnie więc od strony najwłaściw- - ła się szeroko po świecie W dla JCarjadyj- - v"judM Yurien „_ Ra SLh111 1973) organiza Canada pożycz Rzymu prasie Hanka gdzie szej: od jego dojrzałego dzie- - „!„- - rWiumorrn L-in- rłu -- o-t — nooawoniorskninmfołneiAun„iw!„e„rs♦y„tec„ie pektach polskiej literatury £X fTO wyk0rzystać pełniej i odwie- - dzić od wielu at w Nowym Jorku pisarza i rnrWP sobie zasad- - nicze daty i wydarzenia w je- - go życiu Urodził się na Kre- - sach w 1896 r i do gimna-- zjum uczęszczał we Lwowie mninn n n Ol nininli łoi- - mv bitnych pedagogów jak Ta-- deusz Pini Juliusz Kleiner i Smolka "z 'tam- - wSLSrT Pomnieć ° niczyml Teraz pa-tyc- h lat wyniósł nie maiace ® % m°?arst mięć tej wizyty poświadczo no nigdy opuścić zamiłowanie klasycznej Egza- - niln dojrzałości zdał w Wied- - niu i na tamtejszym uniwer- - sytecie zaczął studia humani- - styczne przerwane wcielę- - niem do wojska austro-wę- - gierskiego Zwolniony dwa lata później jako inwalida wrócił do Lwowa i podjął przerwane studia W 1922 r przeniósł się do Łodzi jako kierownik literac- - ki Teatru i profe- - sor szkoły W 1927 r zamieszkał w Warsza- - wie Wybuch wojny zastał go we Francji Przez Hiszpanię i Portugalię wyjechał w 1941 do Nowego Jorku gdzie osiadł na stale Juz w gimnazjum Wittlin dał się poznać jako poeta 1 wcześnie nawiązał kontakty z poetam języka niemieckie- - go aby przekładać ich utwo- - ai-SS- S ypi° S polski Wtedy też zetknął sie z poezją włoską zaczął tłumaczyć "Odyseję" Home- - Kiedy powstał tygodnik "Wiadomości Literackie" stał 'się od początku jego stałym współpracownikiem W 1920 r wyszły jego głę-bokie poezje religijne pt "Hymny" które miały trzy wydania ale od' 1929 czekają na wznowienie Trzy także wydania a raczej wersje miał jego przykład "Odysei" Po-- rTITTTITITTTyTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTffTTłłfTTTTtyTTyTyfyyTTTTyTTTTyitTTtłłtTTTTTT1 CZŁOWIEK SAMOCHODZIE Spotkania pisarzami: jkAAAAAAAAkAAAAAAAA a aa~~— u wystraszonym wczorajsza Jezus'iMaria! ŁU1L wprowadzenia HZ mieszkającego Przypomnijmy Franciszek' draniatycznej musiała nawet udawać że tym co usłyszała Przypusz- - zdawały się potwierdzać w Zastanawiała się tylko jak ułatwić Romanowi po-- mecenas kazał wian nipninrl7p liczku lampą Zawsze plik dwudziestozłotowych przyciśniętych papiero- - f fStcerS E&3 cSSSSSS cafcsŁToHankl wiec T'tvm kimś-n- a ujri a i A „" Z ra - ---- _ "'aniu™ SmJi-- P1V?ms?htej Mit wstawały różne szkice i eseje a w r wyszła powieść UUnlł łltiVoUmUi" PV7ittVoirvrntlirWmVtnłiłiPv 1963 r ukazał w Paryżu I iH lllllH I Cl h I ' I I' I Ilia stytucje inłO - ivA4n n Y X72U i YVJXU£U1U- - " zosti "" Academy of Arts and Letters JaS? SskS sekwencji ukazania się "Soli po Mgiebta W 1971 Akademia Poe- - r?Ł' Z]1 języKa wyorala 8° członkiem korespondentem m' wf !ię' ze J? f lrurniej en ]e?en P"ezyc niz na" P!sac & Powiedzenie to ™I?MŁ1?t0SUjeSsię do 'ST3' r-- w -£- - — wielkiego hartu ducha Księ- - g? napisał 1 to świetną 1 od- - wosc'e aoiziem ioiy- - ko rpUSecS' 2w " 7 ™Cne częsci f!?inęly '1 dS"S %E%&LISVJZfdSjŁ"t? konstTru°wac par- - lata lKiil f"wod2łłfa ?! P3"11 ?"!S ne sobie surowe wymagania Może doczekamy się jeszcze w bliżej nie sprecyzowanej przyszłości choćby fragmen- - tów kontynuacji "Soli ziemi" Sądze jednak że to co po- - śiadamy winno nam wystar-- czyć by Uvórczość Wittlina ocenic ™ko Na jakości je- - pQwieści poznali się frawni krytycy i znakomici Parze m in Toniasz Mann Także WSD6icześni uznali Jzen za kasznaafC ° zot jerce- - an ewu m ger 52 geis SriStSl ™ do nabycia Korzystając z tego faktu wprowadziliśmy Ja do programu kanadyjskie- - SQ Klubu I5siązkl P111?11' wersytecie western unwno 1 odtąd chyba należeć będzie ~ H u DŻENTELMEN Parni na przyjęciu: — Śnił imi pan tej nocy' Jej rozmówca raekł głosem pełnym niepokoju: — 'Pani mo'11 L Pcwn? zachowałem niewłaściwie? Ja siebie Błagam panią Wagam o przebaczenie! NIEOMYLNY SPRAWDZIAN szef służby bezpieczeństwa jednego z państw zakurtymo- - i - o PfzeroczoneJ PJW V"'4ł- - -- =j ' „yjU jf1 J'eJ ™Pvn przeciwień ?YeP: P?3 6e !lbra SU5mTł S"'1lrTl nTS && Ad iC- - &?& 5° ach 'Utarcz!k- - ' — ŁmcstjTU)! _— woja rano _„„ '„ _-CA- ńA4 rw L-- o 13£XLLX UU UU&U1UV1A1 — --r T II i tz: iułńe ń™v - r ę pani: — lygłos po-- do repertuaru ważnych po- - go ŁJ Miejskiego wieści naszego środowiska bo ulrwGtUi9M7Ulri!l W"JVivn% łflłfl 791)1 uhhw czyków mogą posłużyć się mówi o Wittlinie jako o po-wieściopisa-rzu poecie esei-ście i tłumaczu i pragnie go przybliżyć do czytelnika ję- - Zyka anSielskieS0' Wittlin przyjął nas byłem w towarzystwie powiesciop sarza Pawła Łvska i b™ tanka Jana f wie k życzll woscią W gabinecie urządzo nym ze smakiem ' uirzyiia- - nym we wzorowym iadzie go- - spodarz usadził mnie na ho- - norowym foteiu Wnet za-- opiekowała się nami Pani Ha- - "na czuwająca nad królest-- Witt innw z Dietvzniem dyskrecja 0 to rozmawialiśmy aby nie za- - j fotografią 0 serdecznej dedykacji poUyierdzaogól- - nie Wlfo °Pini? ° Wllth" nie-człowie- ku i nader łatwo dostrzegalną w jego dziele Już w r' Pawd Huka- - Laskowski nazwal g0 "P°elą koju j miłości# Także °kr£Ianie g0 p0etą tonów uwydatnia jego deli- - katność nieśmiałość obawę d zgrzytem przerysowa- - £iem czy zgoła halasem ye wszystkim co wyszło spod aQ iór'a widać Odp0wie- - jnoś artystyczną i mo-- ralna' Wobec teg° wszystkiego nie powinienem był dziwie się że wychodząc z jego miesz- - kania poczułem nieodparte pragnienie ująć gospoda- - rza za reke ł pocałować ją wiu]n owadzlł nas na korytarz Kiedy zamknęły się drzwiczki zwierzyłem wzruszenia to- - warzyszom Okazało się że czuli to samo Nie bywa Co dzień u znakomitego pisarza i pięk-- nego człowieka Floiian Śmieja m o r domu? Tu mówi jogo przyja-ciel — Przyjaciel? Omyłkowy nu-mer To jest mieszkanie inspek-tora podatkowego ALTRUISTKA Tego wieczora mąż przyszedł do domu wcześniej i wręczył żo-nie kopertę: — To polisa ubezpieczenio wa Na $100000 Teraz już be- - Y „„' ia n„ daray -- wWkiern A teraz wynoszę za t0 ciiittL wjarzenie! A kiedy odstawił opróżniony kielich zotyaczyŁ że jest w P°' MAŁA NIEDOLA POŻYCIA MAŁŻEŃSKIEGO Pjdawna marzę o podróży do0 ''sj & roku chciałem to marzenie urzeczy-- Z pomocą przyszła jej gospo- - UTCh padł-- ofiarą wypadku sa- - H d mi bJ sobie dać rady z trudnym mochodowogo w którego wyni- - ' ' fj' Otworzyła drzwi do pokoju ku stracił prawe oko ' 7 ' ' Natychmiast sprowadzono doń "" ' „ ' bieda że nie był okulistę z Moskwy i ten godny saną TOi™™- - weszła do pokoju za gosposią reprezentant przodującej me- - —Jesteś bardzo kochany urządzony gabinet Ciężkie y sowieckiej wstawił mu Cies2e sie- - zes to z™bł-- ° me- - biurko i wyściełany skórą wy- - sztuczne oko doskonale Wcale mi me chodzi o siebie stały pod oknem Wzdłuż ścian dobnione do naturalnego tJ™0 i wyfciczme o ciebie naj- - z książkami W rogu- - po le- - ie odróżnienie wydawało się ™isiy Teraz już nie będziesz stojąca lampa a przy niej niepodobieństwem A jednak musrał bieSac z bylc czm fl0 stoliczek szef służby bezpieczeństwa lefcarza- - umeblowanie jednak zainteresowa- - brał udział w przesłuchiwaniu NIESPEŁNIONE ŻYCZENIE zaglądającego ponad jej głową pewnego więźnia i — zapewne JjQs był j dla starego gabinecie panował nieład — chcąc uzyskać jeszcze jeden do-- Smitha Obdarzył go do-- tu czegoś szukać Przemawiały wód nieodróżnialności zastęp- - „jjen ogromnym ma- - otwarte drzwi jednej z szaf bib- - czego organu - zwrócił się do jątklem t trzema pasVtadiiyiBA i książki lezące na podłodze więźnia: synami Poskąpił mu wszelako rozrzucone na biurku _ Zmniejszą wam karę je-- teg0 go najbardziej pragnął: pani — narzekała gosposia — żeli potraficie 'wskazać które z wnuków przez których utrwa-T-o w domu Mecenas zawsze sam moich oczu jest prawdziwe a mjy sc jeg0 znakomity A swoje papiery ani dotknąć ' ich które sztuczne caja trojka acz pożeniona nie a tu taki bałagan Więzień przyjrzał się uwał-- ia}a ma upragnionego potom- - były zamknięte? — odez- - nie źrenicom dygnitarza i) po- - g-- ą -- wiec na jakiejś uroczy-wa- ł wiedział: 6t0£Ci rodzinnej w której pokoju? — zdziwiła 'Się gospo- - — Sztuczne jest oko prawe stmiczyli wszyscy trzej synowie — Prawda — rzekł tamten z żonami sędziwy milioner z — siląc się na uprzejmość ze zniechęceniem w głosie — kielichem w ręku wmiósł taki zdenerwowanie powiedział Ro- - Ale jak to poznaliście? toast: —"Bo w "spojrzeniu prawego ' — Dotychczas żaden z was — odparła gosposia — A oka przebija się tyle ludzkiego c obdarzył mnie wnukiem J złodziejacl}? Nie Przecjeż zło-- uczucia! — odpowiedział wic- - to jest "źrodłepi stałej mojej pieniędzy szukali Pomyślą- - zioń zgryzoty Chce więc powie-lam " jak to zobaczyłam ale złodziei KOLIZJA ZASAD dzieć że sporządziłem nowy Wczorej z poczty dla męce- - - festament czyniąc jedynym mo-nas- a przynieśli Czterysta dzie-- Daa iesK c?otUwa l wstyi"-- spadłtobiercą tego z moich wn 7łnło nrlphrałam hn li wa 1™ panienka którą zresztą - __„ „:„„-- „' nŁ "zna zosta- - 11 mtiip PnlfiTvłaTYi pod Jak — ręką wskazała bank-- notów kasetą "na wSć 5fS j! " " łiktoś ti bvł pw-- u c juz itnriairiami a oraz na sto- - 7 --iikuuu ivu„uuwu iuuuviiuu naweti łif rnmnnnnniriA iTtnrnTn 1935 "się IM M xle f T wy-- aiac się na się znam ach f3 _ - t nil7P lego czym nie 1928 by windy sie ' sam tak upo oka też ród ucze-- co? wam iIA A' -- Ai ~!-- A lALajlU %tZ LUZ ŁllM IL ULili tMCK łfae zawize robi trudności Powie- - :!? i - l i — i'~r v? im piała ze chce pojechać £dzie- - w indziej!' JJ0f® śmiało ""WKrer X'ł I |
Tags
Comments
Post a Comment for 000375
