000296b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Igr-łMigROP- 2 — -- -
h
1rs
-- Jllw
r
- na wysokim wzgórzu
?S£ł przez ktorysz1!- - fi okoliczne wyniosłości —
&Rtforz - ostro zarysowa-IŁó- w
w promieniu kilku-#ci- u
kilometrów - mienią
Próżnymi odcieniami ziele-X- ł
UW przeglądają się w
Of niezliaonych jezior Tu
Kij na lesistych zboczach
fisUdratowe i prostokątne
M0 rozległe gospodarstwa po--- S
v wielobarwne pasy pa- -
iią pól Wśród men arewnia- -
HiJ!mv i stodoły
♦ifmv właśnie na jeanej l
s_„ i- -~ £?J3Wp"ol'an _ uKiJiwiuisuc i- -
U_7d nas aoiu ""-i--"- -" --—
Plantem Przed nim nąd slonecz"
pJSi v ivn — easzcz przekwi- -
li'Ja malw wesołych nagię rozmaitych wsiowych geor- -
M Widok taK swojski
i~L iić sie zupełnie jak w
'
dalej przed wrotami stodo-- U i io t-rrpD- kie konie W ba- -
tft ' - 11rt TfurUWłr
fi n USZCZą S1V Jiowiwi xolJ
may
r J-- JI- _1
na lańcucnu zajauie uusiciu--
llirV rO puciijiuati oiuni
a duży sad Sądząc na oko
£fc nim' pięknych jabłek na
r-ł- -u atu „„ ' l"U—ri- -Z innei strony -- "
_- - nrmia nkrnPm lina na "6""' — w~
t9 szarej wełny na cienkich
Sfch nóżkach owiec
ń_ pod lasem u wejścia na po- -
f-i-t J-mn-innv
krzvż DrzV--
ti i-iic- 7Dni!i w7pńr7a nipcn
f"?i! _r urutmmiia sip na isjzej "oi i"j ""- - --- ( —
iaieba dwie sylweiKi Kosiarzy
Umianych kapeluszach Zama- -
M-- m łukiem kładą na ziemię
grochowiny
Ni owczym pastwisku— smu- -
jpolskie dziewanny tak dobrze
2nane od wczesnego dzieciń- - $ Nie widywałem ich gdzie in- -
eJ na kanadyjskiej ziemi
jesteśmy? Chyba w Polsce! ł_:_ Dn1rn1 treszcic w ruioi-t-i
Tan dalej jednak tuż za pło- -
U odgradzającym jeden z bo- -
itójzagrody rośnie las klonowy
mierzone mnusiwu nuuuw
b ziemi ojczystej rozprasza tWn--i „:„j„:„ ł„i:„i „ lY rUlstU iiisuic w iomcj ma- -
Benie rosną 10 arzewu lumauy
ttón liść klonowy przyjęła za
Mt godło
hlkSS
IIIIIIIJIM
PlJanUSZ JaSlGnCZyk Wszelkie
kim
fo chwili Piotr — sceptycznie: pjr S M Powell powiada pan Coś
pLtu nie gra {myśli: "litery na papie-fwtticy- ")
Żobaczym tu chyba beda
ŁV3ierze srnihe tnmisk--n — "Whn-is- -
Pio" Przyniesione nrzczEle szuka ner- -
mmi: Pob Por Poter jest!
♦Nagle książka wvoada z reki Piotra
?wp Piotr łapie się z--a brzuch: gwał- -
rae rechotanie wvoełnia niewielka
ie Borowskich Ohna7:rmv Rumak:
H-f- Co panu? Cóż tam takiego weso- -
fj- - Czjtaj pan czy — atak śmiechu
fj!fiajłic aeutfiuuiKu
fe?umak podnosi książkę Czyta:
ouell Sherlock Myaroft superm-en- t
Class II Scotland Yard mar- -
t0„ thrpp pHIrlmn Wtioos' £900(1
?1 Hchhw!:- - ficliintr Tyonfli niinps
P$te address: 199 D Elm Park Gar--
§9" SAV-10-£-
? jiotr Paweł już nieco ochłonął
kozak mówi
panie
Zaraz
KJpanu
Wrym Piotr Paweł fcf0tr Pal"p} Twilvrrł Jii(h-5il-lr- v o
czego ona
ISftbwi
ylóSa
gospo- -
dym Mwołuje dzieci polskiej trudem dzięki Drzv
muuncj jeanaK
ten dach te
słoneczniki malwy ten krzyż przy-drożny
są Jesteśmy bo-wiem
jednej z polskich farm w
krainie Kaszubów kanadyjskich
Okolica ta obszar odpowiadający
powiatowi czy nawet
i dwu powiatom — to jakby szmat
polskiej ziemi przeniesiony przez
Kaszubów ocean
Wybraliśmy się któregoś z na-stępnych
dni do
która jest niejako stoli-cą
tutejszych Kaszubów
Najpierw ukazała się stojąca tuż
Bjp Upał Tatarzyna —
Pncjonalnie — a Tatarzyn za łeb
gpa Bo — zagląda do swojej "kartki
gpef — bo w dodatku ten Powell
?{ zwierzchnikiem inspektora ściśle
ac Chief Inspektora Millsa
Radził tę sprawę
Wr Akż Romanie — zmienia
Widząc śmiertelną bladość dziennl- -
ri?- - — Nie przeimui sie pan
koniaku
XXI
otrzymuje telefon
na
X: r "- - " V
w
iłwł rur onbineeie
odchylił się niedbale w ame- -
'WUm ł-„-
-rr
JP Moiym spacerowała witalna paź- - ilOWa —
"I z
na
K7JUU
" Pmtra Pa- -
I_I_A ł _ rieireu ?
:
ryk _ go z wielkim
i
&aiic j
kosiarze
polskie
na
za
przy bzosie wieiKa tamica z napi-sem:
"Wilno" Na j
Wilno! Skąd na Kaszubach?
kolei kilkanaście do-mów
i kilka a
okazały kościół kościół
polski w Kanadzie
Jego wnętrze uderza
zastrzeżone
który
swego (Ela
aparatu hallu równo--
MR)
1-ro- Mnm
Tanat-rr-- ł
mucha "Rarri7v u-ip1- ka"
żyje?"
Ey" byłoby odpowiedzieć a- -
PVtaniP mpntalno
ł!M J gaDrner
adaiam-- :
domostwa dochodzi glos
w
gontowy
Wilno
sklepów wreszcie
drugi
'Jży dobudowany do
iwypeunony
ÓOhl dn vńrv Hnći
tui-jiu- u przeważnie
Podatkowymi
Ir
ROZDZIAŁ
"'''TsuTrSHIHIHHiH
zdobyliśmy
szczęśliwemu
miej-scowości
zainstalowany
dosłowniej:
dojrzeliśmy
najstarszy
osobistego
specjalnie
Igg1 licznych
ną bielą ścian i niezwykłą
Do ławek poprzyczepiane
karczują w cią
telefonu
a
końcówkami w gwaro
wym: Skwierawskie Rekowskie
Dąbrowskie — tam znów: Boru-tyńsk- i
Szala Kulas Taki kościół
chyba tylko w Polsce można zna-leźć
i Kaszubach kanadyj-skich
Nigdzie poza tym na świe-cie
Stukamy do drzwi
Otwiera młody kleryk
— Dzień dobry — i
przedstawiamy się
Na twarzy kleryka odbiło się za-kłopotanie:
— I am very sorry! Ja rozu-miem
po polsku ale mówić jeszcze
nie mogę Jestem Irlandczykiem
Uczę się po polsku pewno bę-dę
mówił Na razie — jeszcze nie
(Copyright)
OezmvŚ1nip :ia w SU- -
3pł
MiAT]
Z
ci
wielkiemu
autobusem
Z
nieskazitel
-- niorhliirnifl
zaKurzonynu
klientów
czysto-ścią
brzmieniu
"ine zbite byle 'jak1 niemalo- -
Jaka szkoda — dodaje — proboszcz
Polak wyjechał właśnie dzisiaj
— Nic nie szkodzi — odpowia
damy — będziemy rozmawiali po
angielsku
Zaprasza nas do biura parafial-nego
Gdy powiedzieliśmy że in-teresuje
nas historia Kaszubów ka-nadyjskich
przyniósł wielkiego
formatu tekę Otworzywszy ją i
spojrzawszy na jej zawartość wy-daliśmy
okrzyk zdumienia:
— Co to? Pergamin!
— Tak pergamin — odparł kte
prawa
Półki i półki — niektóre po--
z
padkowi
~
— A to pismo na pergaminie —
wtrąca nie bez pewnej dumy — to
moja robota
Z roboty tej mógł być istotnie
dumny Była to wypisana ilumino-wanym
średniowiecznym gotykiem
kronika parafii "Wilno" z tekstem
polskim angielskim z pięknymi
malowidłami Tekst polski bez
błędny Kronika parafii Wilno
rzecz prosta zazębia się ściśle z
Kaszubów kanadyjskich
Podaje że pierwsi osadnicy ka
szubscy — wygnani z kraju ro
dzmnego bądź przez biedę bądź
przez bismarckowskie prześlado-wania
przybyli do Kanady w roku
tysiąc osiemset sześćdziesiątym
siódmym Potem w ciągu lat kil-kunastu
przybywali krewni
i przyjaciele Dostali od rządu ka-nadyjskiego
darmo działy lasu
z ziemią kamienistą zamieszkałe
wówczas tylko przez dzikiego
zwierza pod warunkiem że wy- -
kartki na nich nazwiska rodzin z je i zagospodarują
no na
plebanii
je
księdzu!
i na
historią
gu najbliższych kilku lat Zadaniu
temu uczynili zadość z naddatkiem
Przenieśli na tę ziemię swoją oj-czyznę
Zaczęły powstawać pierwsze pol-skie
drewniane kościoły Jeden z
nich spalił się w roku tysiąc
trzecim ów-czesny
proboszcz zdołał uzbierać
pokaźniejszą sumę pieniędzy Sta-nął
nowy kościół duży murowa-ny
istniejący po dziś dzień Pro-boszcz
pochodził z Wilna to też
nadał nazwę swego rodzinnego
miasta tej parafii w Kanadzie i
pobliskiemu osiedlu Nazwa zosta-ła
oficjalnie uznana przez władze
kanadyjskie Fakt ten wyjaśnia
dlaczego osiedle stanowiące nieja-ko'
stolicę Kaszubów kanadyjskich
nie nazywa się Starogardem He-lem
czy Tucholą lecz Wilnem
Bawiąc w tych okolicach pozna-waliśmy
też farmy Na farmie
Marcina Rekowskiego mogłem
dłużej pogawędzić z gospodarzem
Jak większość tutejszych Kaszu
bów ma on wąskie ściągnięte
usta wypukłe czoło głęboko osa
dzone uważne oczy Jest kościsty
i krzepki
— Czy pan też pochodzi od pier-wszych
osadników?
33 =
wanych desek amerykańskie biurko z
żaluzją telefon i połączony z nim ma-gnetofon
dwa ascetyczne krzesła dla
"pacjentów" na bocznym stoliku przed-potopowa
maszyna do pisania obok je-szcze
starsza okazyjnie kupiona olbrzy
mia machina do liczenia — oto całe u-rządze- oiie
tego funkcjonalnego wnętrza
Żadnych posiłków Piotr Paweł tu nie
przyjmował ' i nikomu nie ofiarowywał
— więc skąd niby ta mucha w paździer-niku
i taka tłusta?
Telefon był' od Myszki właściwie do-syć
ciekawy lecz nie zdołał wyrwać
Piotra Pawła z apatii którą przy śniada-niu
określił Eli na 75 proc (nb w po-czątkach
maja to jest po spłynięciu
powodzi dorocznych odwołań podatko-wych
precyzyjny w swych rachunkach
radca Borowski określał zazwyczaj swą
apatię na 80 proc nigdy nie dochodził
do 100 pree nic więc dziwnego że cy-fra
75 proc poważnie zaniepokoiła pa-nią
doktór Borowską)
Panna Maclnness przepraszała ze
nie d7woniła wczoraj ("zasiedzieliśmy
się w chińskiej restauracji") i donosiła
że Harold ma jaK najlepszą wuic ix
wznowił — ale na pół prywatnie — do-chodzenie
że sam nie bardzo wierzy w
samobójstwo Ben-Topa- za bo miał ja-kieś
rodzinne reperkusje na tle samo-bójczym
i zna się na tym
Dodała że niezwykle losy Niki
"Harolda" który wydaje
się dobrym i — wbrew pierwszemu wra-żeniu
— człowiekiem
Myszka zakończyła swój raport "trzy-mania
jej w obrazie" keep me in pictu-r- e
z czego Piotr Paweł odruchowo ukuł
nowy kalambur) i deklaracją że w każ-dej
chwili gotowa jest wziąć czynny u-dzi- ał
w akcji bo od jutra zaczyna swój
dodatkowy trzydniowy urlop
"Harold Harold!" — myślał lennvie
lecz ironicznie Piotr Paweł Juz w cza-sie
rozmewy chciał się zapytać skąd ta-ka
nagła czułość ale od nietaktu uchro-niła
go dziesiejsza apatia
"A niech mu będzie Hasold — snuł
teraz dalej swe gnuśne myśli "Widocz-nie
nie taka znów faja czymś musiał
ja zaczarować skoro go sharoldnła i
poczuła doń wolę bożą Bo na to ja-koś
miwto wiiiy-g- ląfadma" Piesku? — to Ł_ia
zrobić
'— =— =r-- = - - -- S i fmMwŚw
i
ich
za
osiem-set
osiemdziesiątym
za-interesowały
inteligentnym
Nie tak zupełnie pierwszychy Ł— l" Ciężko ciężko harowali tu oj
Dziad przyjechał doKanady w
kilka lat po pierwszych ludziach
kaszubskich którzy się tu zaczęli
osiedlać Ale proszę wejść do izby
pokażę coś co po nim zostało
Izba była bielona z belkowym
pułapem ze ścianami szczelnie
wypełnionymi u góry świętymi
obrazami
Pamiątką pozostałą po przodku
gospodarza był pruski karabin z
wyciśniętą datą: tysiąc osiemset
siedemdziesiąt trzy i miejscem
fabrykacji: "Danzig" Musiał to
być nielada zuch ten Rekowski z
ubiegłego wieku który potrafił
ściągnąć landwehrze karabin po-tem
ustrzec go przed czujnością
pruskich władz portowych w
Gdańsku i wywieźć za ocean Uży-wał
go w Kanadzie do polowań
i obrony przed dzikim zwierzem
— A czy widzieli pan jaki mur
wzniosła nasza rodzina na dole? —
zapytuje gospodarz
— Tak widziałem — odpowia-dam
— wierzyć się nie chce że
taki masywny Domyślam się że
został zrobiony podczas oczyszcza-nia
pola z kamieni
Ogrodzenia kamienne dochodzą
tu prawie wysokości człowieka a
I grubość ich mierzy się na metry —
nigdzie jednak nie są tak masyw-ne
jak u Rekowskich To niemal
chiński mur! Nie tak już wielka
jest w tym porównaniu przesada
Po ich murze można by jechać wo-zem
Ten mur — to praca kilku
pokoleń Rekowskich wykonywa
na z zaciekłym uporem — rok po
roku w ciągu bez mała stu lat
Corocznie przy orce objawiają się
nowe głazy Wciąż jeszcze zbierają
je Kaszubi z pola Mury kamienne
na skraju ich zagród — to epo
peja która nie dobiegła jeszcze
końca — trwa
Powiększanie się mózgu
W ciągu dwóch milionów lat
mózg człowieka powiększał się
szybko 1 pod koniec tego okresu
był już trzy — albo nawet czte-rokrotnie
większy Tak szybki
wzrost można wytłumaczyć
bodźcami ewolucyjnymi jak np
rozwojem mowy wynalezieniem
prostych narzędzi początkiem
myślenia abstrakcyjnego itd
Po tym okresie burzliwego
rozwoju zaznacza się jednak wy-raźny
spadek tempa rozwoju
mózgu Jak wykazują dokładne
badania w okresie ostatnich
— A broń Boże pod żadnym pozo-rem
Ale wiesz co — Piotr wykręcił się
na fotelu w stronę swej połowicy — ja
chyba zdejmę już ten obrzydliwy ban-daż
albo zwariuję Ramię mnie wcale
nie boli
— Ani się waż Piesiu! — prawie
krzyknęła Ela Opanowała się jednak
zaraz i dodała pozornie bea sensu: —
W czasie apatii nie można
Piotr Paweł kochał absurdalne dow-cipy
Uśmiechnął się:
— Zapomniałem "Oczywiście: w cza-sie
apatii nie wolno Ale jeżeli minie?
— No wledy co innego A może
chciałbyś koniaku?
Piotr spojrzał na zegarek
— W pół do dwunastej Można Ale
z wodą Przynieś całą butelkę spróbu-ję
zredukować apatię Aha Eluś daj mi
także te kartki co mi Rumak zostawił
w nocy — jeszcze ich nie czytałem
— A gdzie Nika? — spytał gdy Ela
postawiła mu po chwili na biurku bu-telkę
Hennessy szklankę i wodę sodo-wą
— A gdzież by? Z Józwą na obser-wacji
— Co za ludzie Co za ludzie! Tamta
z Millsem ta z MacLeonem! A miała po-zwolenie?
— Jak najbardziej Sama ją pod-bechtala- m
Niech działa
Ela wróciła do klientów (Piotr tak
nazywał ofiary żony swoje zaś upor-czywie
"pacjentami") Piotr Paweł wy-chyl- ik
kielich koniaku z wodą przegiął
się znów w fotelu ("Mucha czego się
rucha?") i zaczął studiować raport Ru-maka
napisany — dość starannie — w
czasie gdy zmieniano w garażu opo
nę jego skutera
"Eryk Maria Pacyna" — czytał —
"podaje się za hrabiego lecz w gruncie
rzeczy pochodzi ze zubożałej ale nieźle
skoligaoonej rodziny kniazi o wskiej któ-rej
majątek (na dalekim Polesiu) został
skonfiskowany po Powstaniu Stycznio-wym"
"Ma lat około 50 Ojciec był prawni-kiem
sędzią okręgowym w Pińsku W
ostatnich pseudowyborach sanacyjnych
mianowano go posłem na sejm (ojca)
Syn Eryk otrzymał staranne "wykształce-nie:
skończył prawo --w Warszawie po-tem
uzupełniał studia przez dwa lata
w Paryżu na Ecole des Science Politi-qu- e
Zna kilka języków po angielsku i
po francusku mówi płynnie nieźle po
niemiecku i słabiej po włosku"
"Ma dobre maniery fizycznie dość
rozwinięty uprawia narciarstwo --W woj-sku
jednak nigdy nie służył: w Polsce
zwolniono go z podchorążówki przez pre
lekcję z kategerią C we wTześniu 1939
nie został zmobilizowany
"W tym miejscu zadzwonił telefon
Piotr Paweł przypuszczając że to któ--
: „' „ An {Trhinetu — Mozę rys z Kiiemow wiączyi magneiuiuii
WSUHL-u- i jiruny ™ o - j_:_i j_ „:urM h mogiaoy pawieu w umuuiuuu nm-sła- ć herbaty? Peggy Tu magister Borowski
ce na tej ziemi — mówi Rekowski
a w głosie jego przebija szacunek
dla przodków — Panie! A to w
głowie dzisiejszego człowieka na-wet
się nie mieści jak okrutnie
ciężko tu było Bo przecie zanim
jeszcze te głazy tamci ludzie za-częli
wyrywać z ziemi trzeba by-ło
najpierw wykarczować las zbu
dować domy A przez ten czas trze
ba było z czegoś żyć Żyli z tego
co upolowali
— A nawet gdy ziemia zaczęła
dawać zboże czy kartofle nie wiele
lżej było Bo trzeba było większą
część odnosić do miasta by sprze-dać
i kupić co było potrzebne do
życia Dróg żadnych wtedy nie by
ło Chodzili kaszubskie polskie lu
dzie na piechtę W lecie pół bie-dy
ale w zimie przez śnieg po pas
Wczesną wiosną kiedy niedźwie-dzie
budziły się z legowisk a prze-de
wszystkim zimą kiedy wilki się
pojawiały nieśli ojce z sobą strzel-by
i długie noże na obronę
— Czy nożami też się bronili?
— Ano — odpowiada Rekowski
— Dziś tu wilków mało strzelba
wystarczy albo wcale broni nic
trzeba A dawnymi czasy rzucały
się na ludzi z bliska zza drzewa
Na mierzenie ze strzelby nie zaw
sze był czas Wtedy bili w bestię
nożem Mierzyli między przednie
łapy Jak trafisz to zwierz nogi
wyciągnie Ale trzeba dobrze znać
śmiertelne miejsce bo nie daj
Boże zwierza okaleczyć zagryzie z
wściekłości
— Dziś wam tu już lepiej —
powiadani
— Pewno że lżej — potwierdza
gospodarz — ale na odpoczywanie
czasu nic ma- -
Żegnamy się z miłym rodakiem
i życzymy lnu bogatych plonów
100000 lat wielkość mózgu nic
uległa już żadnej zmianie
Czy wielkość ta będzie nadał
stała? Należy się spodziewać że
nie ale burzliwego rozwoju już
nie będzie w każdym razie wy
raźne zmiany można będzie za-pewne
zauważyć dopiero po mi-lionach
łat '— Taka jest opi-nia
zoologa —ewolucjonisty Er-nesta
Meyra profesora Uniwer-sytetu
Harvard w USA wyrażo-na
w obszernym sprawozdaniu
naukowym "Gatunki zwierzęce i
ewolucja"
— Cześć — usłyszał w słuchawce
głos MacLeona więc wyłączył podsłuch
Na razie guzik Pacyna nie zjawił się w
domu ani w hotelu
— Gdzie jesteście?
— W budce na rogu Cromwell i
Queens Gate Chyba teraz wezmę Nike
na obiad Kizio jest w domu i obiecał
uważać
— No to walcie — zgodził się Piotr
— Ale zaraz po obiedzie zadzwoń na-wet
jakby nie było nic nowego wolę was
mieć stale na sznurku
— Dobra cześć
Piotr Paweł popił koniaku odchylił
się w fotelu ("Mucha? Ciągle się nucha")
i czytał dalej elaborat Rumaka:
"Pacyna jest neurotykiem i dlatego
zapewne dotąd się nie ożenił Jest także
wielkim snobem W jego przekonaniu
cały świa( dzieli się na ludzi "urodzo-nych"
i "nieurodzonych" Nie mogąc za-przeczyć
że ta druga kategoria jednak-że
żyje "
"Brawo Rumak! — pomyślał Piotr
— Całkiem niegłupi raport On jednak
nie jest pozbawiony talentu"
"Pacyna traktuje "nieurodzonych"
jako tło? ściśle biorąc jako mierzwę dla
arystokracji (bo szlachtę szaraków —
jak się wyraża — zaledwie toleruje)
Tragedia w tym że sam przez tę ary-stokrację
którą ubóstwja (Almanach
Gotajski umie prawie na pamięć) jest
izaledwie tolerowany — jako podskaki-wac- z
i chudopachołek"
"Doskonale! Zdrowie Rumaka! — za-wył
w myśli Piotr Paweł i sięgnął po
kieliszek Ale znów przeszkodził mu te-lefon
Tym razem byt to klient — jeden z
paczkarzy mocno zakłopotany zbyt wy-sokimi
dochodami swej firmy Piotr Pa-weł
włączył Filipa (tak nazywał swój
magnetofon) i nagrywał płaczliwe na-rzekania
lokalnego "magnata" prawie
ich nie słuchając i tylko pomrukując od
od czasu do czasu: "No tak rozumiem
Mów pan dalej Zrobi się Zbadamy
to Proszę się streszczać" (nie cierpiał
robienia notatek i po to właśnie zainwe-stował
prawie £100 w Filipa aby nie
tracić energii na słuchanie nudziarzy
wieczorami odgrywał taśmę i wyławiał
z niej to co mu było potrzebne do za-łatwienia
sprawy)
— Tak oczywiście — powiedział
wreszcie — Uszanowanie — za-dzwonię
niech pan czeka spokojnie
Wyłączywszy samograja popił zdro-wo
koniaku i wrócił do dzisiejszej po-stawy
zasadniczej czyli prawie leżącej
w fotelu: nogi wyciągnięte m sąsiednie
krzesło
Chciał powrócić do coraz_ pasjonują-cej
lektury lecz wtrąciła "s:ę mucha
Sfrunęła z sufitu i usiadła na zadzior-nym
nosie rannego Piotr odpędził ją
Izwą ręką i prawie wstrząsnął "Znowu
się" rucha! Po nosie chodzi co się nie
godzi!"'
Telefon osobisty
Telefon osobisty --— ło coś
nowego! Niezupełnie — bowiem
już w czasie ostatniej wojny sto-sowano
--w czasie działań przeno-śne
urządzenia radiotelefonicz-ne
zwane "walkie-talkie- " Cy-wilnego
zastosowania telefon o-sob- isty dotychczas nic znalazł
Co prawda oprócz zastosowa-nia
w wojsku rozmaite odmiany
telefonów (urządzenia 'e wyko-rzystują
— jako drogę transmi-sji
rozmowy — fale clektro-ma-gnetycz- ne
o określonych długoś-ciach)
sa wknrzystywanc w słu
żbie zdrowia policji pożarnic-twie
oraz na budowach i w prze-myśle
slużac do porozumiewa
nia się na krolkich odcinKacn
i tworząc mniej lub więcej zam-knięte
sieci Zastosowania te je-dnak
miały miejsce w ramach
instytucji państwowych lub wię-kszych
przedsiębiorstw przemy-slowycl- u
Dopiero ostatnio duńska fir
ma Bravotir AG w Kopenhadze
zaprezentowała taki całkowicie
strnnzystorowany o maljch
wymiarach i niewielkiej wadze
DENTYŚCI
DR A MEDWECKA
LEKARZ DENTYSTA
70 Spadina Rd WAInuł 2-05-
18
(2 bloki na pólnoc"od ul Bloor)
Przyjmuje codziennie od 3 ej do 0 ej
wlecz w soboty od 10 ej do 4 ej po
"uprzednim porozumieniem lelcfonlcz- -
ujm 70 74 78
Dr E Wachna
DENTYSTA
Godziny: 10— 12 i 2— a
386 Dalhurit St EM 4-65-
15
2--W
Dr S D Brlgcl
CHIRURG — LEKARZ
DENTYSTA — STOMATOLOG
Specjalista cłiorfitj lamy oiln
1'hysiclnn's & Surgeons' Ilulldlng
KBiiccInrln No 270
86 Bloor St W — Toronto
Telefon WA 2-00-
56
2-- W
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje ta uprzednim telefonie- -
nym porozumieniem
Telefon LE 1-42-
50
129 Granadler Rd
(drugi dom od noncovalIe)
fi
napoi imaklom tak
w
(3 kg) radiotelefon który ukaże"'
sie wkrótce na rynku dó pry-watnego
użytku Zasięg-tegb- ' ra-diotelefonu
wynosi około 5 Jem
Posiada on kilka kanałów połą- czeń Producenci spodziewają
się że znajdzie on powszechne
zastosowanie np wśród
w Skandynawii
pojawić się mą ha
rynku przenośny radiovideibn
który umożliwi również otrzy-mywanie
obrazu rozmówcy
J & J HARDWARE
Pfrobltkl nactikylAad kuchennych oitlmainpyncyh-- borów wodociągowych I ogritwinl
J Stefaniak właic
745 Ouccn St Y - EM 64863
Sollrinn obsluca — Niskie ceny
Bctplatne porady w kana-lizacji
1 ogncwanla S
OKULIŚCI
OKULISTKA
BR BUKOWSKA BEJNAR OD
274 Ronce$vallc Av
(przy Gcoffrcy) Tel LE ' 2-54- 93
Godziny przjjeć: codziennie od 10
rano do 8 wlecz W soboty od 10
do 4 wlecz
9ł--V
ADWOKACI I NOTARIUSZE
GE0RGE BEN BA
ADWOKAT I NOTARIUSZ
Mówi po polsku
1134 St W Toronto
Tal LE 4-84-
31 LE 44432
E V MATURA LLM
ADWOKAT — OBROŃCA
NOTARIUSZ
10 Adtlalde SI Eait Toronto' t) Ont
Tel Biura — EfA 4-3B-U
Mlaitk — LE 1-S4- M
3t-- V
BIELSKI & BIELSKI
Notarlima i
Załatwiamy wiielkla sprawy
cywilna I khrnt
C M BIELSKI BA BCL
V W BIELSKI B COMM
Suita 307 i Bulldlnt '
J47 BAY ST — TORONTO
TELi EM 2-1- M1 J
TEL: CH 4-72- 14
100-- W
JAN ALEXANDROWICZ LLM
NOTARIUSZ DLA PROWINCJI ONTARIO
Kontrakty Palnomoenletwa Totlamenfy oraz Akty Czynnolcl Prawna
okreJlono w "Ontario Nolarlei Act"
Pomoc Prawna wo wszelkich iiprnwHch Ilodzlnnych fipadkowych
i Majątkowych w Polfcc I ZaBi"tci
Wierzytelno Tłumaczeniu Dokumentów — Pomoc w Imlpracjl do U8A
1 odszkodowaniach hitlerowskich — Incomc lnxr
Biuro 618A Quocn St W Toronto Ont: Canada
Tal EM 8-54- 41 — ' 'Wieczorom! Scarborough AM 1-?- M
100-- W
M MARCHLEWICZ Insuremco Scnrlcc
70 Humborvalo Blvd Toronto 18 fol 239-269- 4
7ilatwia: _ UBEZPIECZENIA: na życic bamochody od
oKnia kralicżcj in -- sojldnlo lnajkonystnlei _ PACZKI DÓ POLSKI' PKO: lekarstwa
owoce południowe wolne od 'cła przekazy
picnieżne (przeliczenie $100 — 72złotc)- - (' " _ PACZKI Domu Wysyłkowego' Haskoba Ltd
pewnie i szybko v ' uJiaL
Pokrywamy i odnawiamy słarc krzesła
kuchenne i slolowc po $250 i wzwyż
Przyjdźcie i przekonajcie sic o naszych niskich cenach na komple-ty
kuchenne stołowe i salonowe włn&iicRo' wyrobu Przyjmujemy
także zamówienia Dostawa bezpłatna
ARDEN CHROME M P G
789 Quecn St W — Tel EM 4-28-
38 wlocz RU 7-37-
64
67-9- 1
RZECZYWIŚCIE ODŚWIEŻAJĄC
Jedyny kfóry
żywo przypomina napoje używa-ne
przez Was "starym krajo"
cie
ryba-ków
Wkrótce
towarów
Kprawach
Dundat
Adwokaci -- Obrońcy
National
Robiąc zakupy zawsze pamiętaj
o znaku 8K na lei ouieici
GWARANTUJEMY
ŹE WASZE PRAGNIENIE
ZOSTANIE ZASPOKOJONE
— Zachwyt rodziny!
— Dla dzieci wydarzenie!
— Napój nic mający sobie
równego!
30 E8-22- 63
mmmmmmmrmmmmmmmmmrmmmmmmmtm—m i i n iiiiiiih i i i u __
- 4 WWm
% śnmi V i
iH
1 ? i U iii --i3
fe? sYU
p: c
--Ułl
tii
Pi"
diłi !!
in
&
lx
? 1 a ! I
H
n
mt
PmfIm
ł m r
m
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 04, 1963 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1963-09-04 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000540 |
Description
| Title | 000296b |
| OCR text | Igr-łMigROP- 2 — -- - h 1rs -- Jllw r - na wysokim wzgórzu ?S£ł przez ktorysz1!- - fi okoliczne wyniosłości — &Rtforz - ostro zarysowa-IŁó- w w promieniu kilku-#ci- u kilometrów - mienią Próżnymi odcieniami ziele-X- ł UW przeglądają się w Of niezliaonych jezior Tu Kij na lesistych zboczach fisUdratowe i prostokątne M0 rozległe gospodarstwa po--- S v wielobarwne pasy pa- - iią pól Wśród men arewnia- - HiJ!mv i stodoły ♦ifmv właśnie na jeanej l s_„ i- -~ £?J3Wp"ol'an _ uKiJiwiuisuc i- - U_7d nas aoiu ""-i--"- -" --— Plantem Przed nim nąd slonecz" pJSi v ivn — easzcz przekwi- - li'Ja malw wesołych nagię rozmaitych wsiowych geor- - M Widok taK swojski i~L iić sie zupełnie jak w ' dalej przed wrotami stodo-- U i io t-rrpD- kie konie W ba- - tft ' - 11rt TfurUWłr fi n USZCZą S1V Jiowiwi xolJ may r J-- JI- _1 na lańcucnu zajauie uusiciu-- llirV rO puciijiuati oiuni a duży sad Sądząc na oko £fc nim' pięknych jabłek na r-ł- -u atu „„ ' l"U—ri- -Z innei strony -- " _- - nrmia nkrnPm lina na "6""' — w~ t9 szarej wełny na cienkich Sfch nóżkach owiec ń_ pod lasem u wejścia na po- - f-i-t J-mn-innv krzvż DrzV-- ti i-iic- 7Dni!i w7pńr7a nipcn f"?i! _r urutmmiia sip na isjzej "oi i"j ""- - --- ( — iaieba dwie sylweiKi Kosiarzy Umianych kapeluszach Zama- - M-- m łukiem kładą na ziemię grochowiny Ni owczym pastwisku— smu- - jpolskie dziewanny tak dobrze 2nane od wczesnego dzieciń- - $ Nie widywałem ich gdzie in- - eJ na kanadyjskiej ziemi jesteśmy? Chyba w Polsce! ł_:_ Dn1rn1 treszcic w ruioi-t-i Tan dalej jednak tuż za pło- - U odgradzającym jeden z bo- - itójzagrody rośnie las klonowy mierzone mnusiwu nuuuw b ziemi ojczystej rozprasza tWn--i „:„j„:„ ł„i:„i „ lY rUlstU iiisuic w iomcj ma- - Benie rosną 10 arzewu lumauy ttón liść klonowy przyjęła za Mt godło hlkSS IIIIIIIJIM PlJanUSZ JaSlGnCZyk Wszelkie kim fo chwili Piotr — sceptycznie: pjr S M Powell powiada pan Coś pLtu nie gra {myśli: "litery na papie-fwtticy- ") Żobaczym tu chyba beda ŁV3ierze srnihe tnmisk--n — "Whn-is- - Pio" Przyniesione nrzczEle szuka ner- - mmi: Pob Por Poter jest! ♦Nagle książka wvoada z reki Piotra ?wp Piotr łapie się z--a brzuch: gwał- - rae rechotanie wvoełnia niewielka ie Borowskich Ohna7:rmv Rumak: H-f- Co panu? Cóż tam takiego weso- - fj- - Czjtaj pan czy — atak śmiechu fj!fiajłic aeutfiuuiKu fe?umak podnosi książkę Czyta: ouell Sherlock Myaroft superm-en- t Class II Scotland Yard mar- - t0„ thrpp pHIrlmn Wtioos' £900(1 ?1 Hchhw!:- - ficliintr Tyonfli niinps P$te address: 199 D Elm Park Gar-- §9" SAV-10-£- ? jiotr Paweł już nieco ochłonął kozak mówi panie Zaraz KJpanu Wrym Piotr Paweł fcf0tr Pal"p} Twilvrrł Jii(h-5il-lr- v o czego ona ISftbwi ylóSa gospo- - dym Mwołuje dzieci polskiej trudem dzięki Drzv muuncj jeanaK ten dach te słoneczniki malwy ten krzyż przy-drożny są Jesteśmy bo-wiem jednej z polskich farm w krainie Kaszubów kanadyjskich Okolica ta obszar odpowiadający powiatowi czy nawet i dwu powiatom — to jakby szmat polskiej ziemi przeniesiony przez Kaszubów ocean Wybraliśmy się któregoś z na-stępnych dni do która jest niejako stoli-cą tutejszych Kaszubów Najpierw ukazała się stojąca tuż Bjp Upał Tatarzyna — Pncjonalnie — a Tatarzyn za łeb gpa Bo — zagląda do swojej "kartki gpef — bo w dodatku ten Powell ?{ zwierzchnikiem inspektora ściśle ac Chief Inspektora Millsa Radził tę sprawę Wr Akż Romanie — zmienia Widząc śmiertelną bladość dziennl- - ri?- - — Nie przeimui sie pan koniaku XXI otrzymuje telefon na X: r "- - " V w iłwł rur onbineeie odchylił się niedbale w ame- - 'WUm ł-„- -rr JP Moiym spacerowała witalna paź- - ilOWa — "I z na K7JUU " Pmtra Pa- - I_I_A ł _ rieireu ? : ryk _ go z wielkim i &aiic j kosiarze polskie na za przy bzosie wieiKa tamica z napi-sem: "Wilno" Na j Wilno! Skąd na Kaszubach? kolei kilkanaście do-mów i kilka a okazały kościół kościół polski w Kanadzie Jego wnętrze uderza zastrzeżone który swego (Ela aparatu hallu równo-- MR) 1-ro- Mnm Tanat-rr-- ł mucha "Rarri7v u-ip1- ka" żyje?" Ey" byłoby odpowiedzieć a- - PVtaniP mpntalno ł!M J gaDrner adaiam-- : domostwa dochodzi glos w gontowy Wilno sklepów wreszcie drugi 'Jży dobudowany do iwypeunony ÓOhl dn vńrv Hnći tui-jiu- u przeważnie Podatkowymi Ir ROZDZIAŁ "'''TsuTrSHIHIHHiH zdobyliśmy szczęśliwemu miej-scowości zainstalowany dosłowniej: dojrzeliśmy najstarszy osobistego specjalnie Igg1 licznych ną bielą ścian i niezwykłą Do ławek poprzyczepiane karczują w cią telefonu a końcówkami w gwaro wym: Skwierawskie Rekowskie Dąbrowskie — tam znów: Boru-tyńsk- i Szala Kulas Taki kościół chyba tylko w Polsce można zna-leźć i Kaszubach kanadyj-skich Nigdzie poza tym na świe-cie Stukamy do drzwi Otwiera młody kleryk — Dzień dobry — i przedstawiamy się Na twarzy kleryka odbiło się za-kłopotanie: — I am very sorry! Ja rozu-miem po polsku ale mówić jeszcze nie mogę Jestem Irlandczykiem Uczę się po polsku pewno bę-dę mówił Na razie — jeszcze nie (Copyright) OezmvŚ1nip :ia w SU- - 3pł MiAT] Z ci wielkiemu autobusem Z nieskazitel -- niorhliirnifl zaKurzonynu klientów czysto-ścią brzmieniu "ine zbite byle 'jak1 niemalo- - Jaka szkoda — dodaje — proboszcz Polak wyjechał właśnie dzisiaj — Nic nie szkodzi — odpowia damy — będziemy rozmawiali po angielsku Zaprasza nas do biura parafial-nego Gdy powiedzieliśmy że in-teresuje nas historia Kaszubów ka-nadyjskich przyniósł wielkiego formatu tekę Otworzywszy ją i spojrzawszy na jej zawartość wy-daliśmy okrzyk zdumienia: — Co to? Pergamin! — Tak pergamin — odparł kte prawa Półki i półki — niektóre po-- z padkowi ~ — A to pismo na pergaminie — wtrąca nie bez pewnej dumy — to moja robota Z roboty tej mógł być istotnie dumny Była to wypisana ilumino-wanym średniowiecznym gotykiem kronika parafii "Wilno" z tekstem polskim angielskim z pięknymi malowidłami Tekst polski bez błędny Kronika parafii Wilno rzecz prosta zazębia się ściśle z Kaszubów kanadyjskich Podaje że pierwsi osadnicy ka szubscy — wygnani z kraju ro dzmnego bądź przez biedę bądź przez bismarckowskie prześlado-wania przybyli do Kanady w roku tysiąc osiemset sześćdziesiątym siódmym Potem w ciągu lat kil-kunastu przybywali krewni i przyjaciele Dostali od rządu ka-nadyjskiego darmo działy lasu z ziemią kamienistą zamieszkałe wówczas tylko przez dzikiego zwierza pod warunkiem że wy- - kartki na nich nazwiska rodzin z je i zagospodarują no na plebanii je księdzu! i na historią gu najbliższych kilku lat Zadaniu temu uczynili zadość z naddatkiem Przenieśli na tę ziemię swoją oj-czyznę Zaczęły powstawać pierwsze pol-skie drewniane kościoły Jeden z nich spalił się w roku tysiąc trzecim ów-czesny proboszcz zdołał uzbierać pokaźniejszą sumę pieniędzy Sta-nął nowy kościół duży murowa-ny istniejący po dziś dzień Pro-boszcz pochodził z Wilna to też nadał nazwę swego rodzinnego miasta tej parafii w Kanadzie i pobliskiemu osiedlu Nazwa zosta-ła oficjalnie uznana przez władze kanadyjskie Fakt ten wyjaśnia dlaczego osiedle stanowiące nieja-ko' stolicę Kaszubów kanadyjskich nie nazywa się Starogardem He-lem czy Tucholą lecz Wilnem Bawiąc w tych okolicach pozna-waliśmy też farmy Na farmie Marcina Rekowskiego mogłem dłużej pogawędzić z gospodarzem Jak większość tutejszych Kaszu bów ma on wąskie ściągnięte usta wypukłe czoło głęboko osa dzone uważne oczy Jest kościsty i krzepki — Czy pan też pochodzi od pier-wszych osadników? 33 = wanych desek amerykańskie biurko z żaluzją telefon i połączony z nim ma-gnetofon dwa ascetyczne krzesła dla "pacjentów" na bocznym stoliku przed-potopowa maszyna do pisania obok je-szcze starsza okazyjnie kupiona olbrzy mia machina do liczenia — oto całe u-rządze- oiie tego funkcjonalnego wnętrza Żadnych posiłków Piotr Paweł tu nie przyjmował ' i nikomu nie ofiarowywał — więc skąd niby ta mucha w paździer-niku i taka tłusta? Telefon był' od Myszki właściwie do-syć ciekawy lecz nie zdołał wyrwać Piotra Pawła z apatii którą przy śniada-niu określił Eli na 75 proc (nb w po-czątkach maja to jest po spłynięciu powodzi dorocznych odwołań podatko-wych precyzyjny w swych rachunkach radca Borowski określał zazwyczaj swą apatię na 80 proc nigdy nie dochodził do 100 pree nic więc dziwnego że cy-fra 75 proc poważnie zaniepokoiła pa-nią doktór Borowską) Panna Maclnness przepraszała ze nie d7woniła wczoraj ("zasiedzieliśmy się w chińskiej restauracji") i donosiła że Harold ma jaK najlepszą wuic ix wznowił — ale na pół prywatnie — do-chodzenie że sam nie bardzo wierzy w samobójstwo Ben-Topa- za bo miał ja-kieś rodzinne reperkusje na tle samo-bójczym i zna się na tym Dodała że niezwykle losy Niki "Harolda" który wydaje się dobrym i — wbrew pierwszemu wra-żeniu — człowiekiem Myszka zakończyła swój raport "trzy-mania jej w obrazie" keep me in pictu-r- e z czego Piotr Paweł odruchowo ukuł nowy kalambur) i deklaracją że w każ-dej chwili gotowa jest wziąć czynny u-dzi- ał w akcji bo od jutra zaczyna swój dodatkowy trzydniowy urlop "Harold Harold!" — myślał lennvie lecz ironicznie Piotr Paweł Juz w cza-sie rozmewy chciał się zapytać skąd ta-ka nagła czułość ale od nietaktu uchro-niła go dziesiejsza apatia "A niech mu będzie Hasold — snuł teraz dalej swe gnuśne myśli "Widocz-nie nie taka znów faja czymś musiał ja zaczarować skoro go sharoldnła i poczuła doń wolę bożą Bo na to ja-koś miwto wiiiy-g- ląfadma" Piesku? — to Ł_ia zrobić '— =— =r-- = - - -- S i fmMwŚw i ich za osiem-set osiemdziesiątym za-interesowały inteligentnym Nie tak zupełnie pierwszychy Ł— l" Ciężko ciężko harowali tu oj Dziad przyjechał doKanady w kilka lat po pierwszych ludziach kaszubskich którzy się tu zaczęli osiedlać Ale proszę wejść do izby pokażę coś co po nim zostało Izba była bielona z belkowym pułapem ze ścianami szczelnie wypełnionymi u góry świętymi obrazami Pamiątką pozostałą po przodku gospodarza był pruski karabin z wyciśniętą datą: tysiąc osiemset siedemdziesiąt trzy i miejscem fabrykacji: "Danzig" Musiał to być nielada zuch ten Rekowski z ubiegłego wieku który potrafił ściągnąć landwehrze karabin po-tem ustrzec go przed czujnością pruskich władz portowych w Gdańsku i wywieźć za ocean Uży-wał go w Kanadzie do polowań i obrony przed dzikim zwierzem — A czy widzieli pan jaki mur wzniosła nasza rodzina na dole? — zapytuje gospodarz — Tak widziałem — odpowia-dam — wierzyć się nie chce że taki masywny Domyślam się że został zrobiony podczas oczyszcza-nia pola z kamieni Ogrodzenia kamienne dochodzą tu prawie wysokości człowieka a I grubość ich mierzy się na metry — nigdzie jednak nie są tak masyw-ne jak u Rekowskich To niemal chiński mur! Nie tak już wielka jest w tym porównaniu przesada Po ich murze można by jechać wo-zem Ten mur — to praca kilku pokoleń Rekowskich wykonywa na z zaciekłym uporem — rok po roku w ciągu bez mała stu lat Corocznie przy orce objawiają się nowe głazy Wciąż jeszcze zbierają je Kaszubi z pola Mury kamienne na skraju ich zagród — to epo peja która nie dobiegła jeszcze końca — trwa Powiększanie się mózgu W ciągu dwóch milionów lat mózg człowieka powiększał się szybko 1 pod koniec tego okresu był już trzy — albo nawet czte-rokrotnie większy Tak szybki wzrost można wytłumaczyć bodźcami ewolucyjnymi jak np rozwojem mowy wynalezieniem prostych narzędzi początkiem myślenia abstrakcyjnego itd Po tym okresie burzliwego rozwoju zaznacza się jednak wy-raźny spadek tempa rozwoju mózgu Jak wykazują dokładne badania w okresie ostatnich — A broń Boże pod żadnym pozo-rem Ale wiesz co — Piotr wykręcił się na fotelu w stronę swej połowicy — ja chyba zdejmę już ten obrzydliwy ban-daż albo zwariuję Ramię mnie wcale nie boli — Ani się waż Piesiu! — prawie krzyknęła Ela Opanowała się jednak zaraz i dodała pozornie bea sensu: — W czasie apatii nie można Piotr Paweł kochał absurdalne dow-cipy Uśmiechnął się: — Zapomniałem "Oczywiście: w cza-sie apatii nie wolno Ale jeżeli minie? — No wledy co innego A może chciałbyś koniaku? Piotr spojrzał na zegarek — W pół do dwunastej Można Ale z wodą Przynieś całą butelkę spróbu-ję zredukować apatię Aha Eluś daj mi także te kartki co mi Rumak zostawił w nocy — jeszcze ich nie czytałem — A gdzie Nika? — spytał gdy Ela postawiła mu po chwili na biurku bu-telkę Hennessy szklankę i wodę sodo-wą — A gdzież by? Z Józwą na obser-wacji — Co za ludzie Co za ludzie! Tamta z Millsem ta z MacLeonem! A miała po-zwolenie? — Jak najbardziej Sama ją pod-bechtala- m Niech działa Ela wróciła do klientów (Piotr tak nazywał ofiary żony swoje zaś upor-czywie "pacjentami") Piotr Paweł wy-chyl- ik kielich koniaku z wodą przegiął się znów w fotelu ("Mucha czego się rucha?") i zaczął studiować raport Ru-maka napisany — dość starannie — w czasie gdy zmieniano w garażu opo nę jego skutera "Eryk Maria Pacyna" — czytał — "podaje się za hrabiego lecz w gruncie rzeczy pochodzi ze zubożałej ale nieźle skoligaoonej rodziny kniazi o wskiej któ-rej majątek (na dalekim Polesiu) został skonfiskowany po Powstaniu Stycznio-wym" "Ma lat około 50 Ojciec był prawni-kiem sędzią okręgowym w Pińsku W ostatnich pseudowyborach sanacyjnych mianowano go posłem na sejm (ojca) Syn Eryk otrzymał staranne "wykształce-nie: skończył prawo --w Warszawie po-tem uzupełniał studia przez dwa lata w Paryżu na Ecole des Science Politi-qu- e Zna kilka języków po angielsku i po francusku mówi płynnie nieźle po niemiecku i słabiej po włosku" "Ma dobre maniery fizycznie dość rozwinięty uprawia narciarstwo --W woj-sku jednak nigdy nie służył: w Polsce zwolniono go z podchorążówki przez pre lekcję z kategerią C we wTześniu 1939 nie został zmobilizowany "W tym miejscu zadzwonił telefon Piotr Paweł przypuszczając że to któ-- : „' „ An {Trhinetu — Mozę rys z Kiiemow wiączyi magneiuiuii WSUHL-u- i jiruny ™ o - j_:_i j_ „:urM h mogiaoy pawieu w umuuiuuu nm-sła- ć herbaty? Peggy Tu magister Borowski ce na tej ziemi — mówi Rekowski a w głosie jego przebija szacunek dla przodków — Panie! A to w głowie dzisiejszego człowieka na-wet się nie mieści jak okrutnie ciężko tu było Bo przecie zanim jeszcze te głazy tamci ludzie za-częli wyrywać z ziemi trzeba by-ło najpierw wykarczować las zbu dować domy A przez ten czas trze ba było z czegoś żyć Żyli z tego co upolowali — A nawet gdy ziemia zaczęła dawać zboże czy kartofle nie wiele lżej było Bo trzeba było większą część odnosić do miasta by sprze-dać i kupić co było potrzebne do życia Dróg żadnych wtedy nie by ło Chodzili kaszubskie polskie lu dzie na piechtę W lecie pół bie-dy ale w zimie przez śnieg po pas Wczesną wiosną kiedy niedźwie-dzie budziły się z legowisk a prze-de wszystkim zimą kiedy wilki się pojawiały nieśli ojce z sobą strzel-by i długie noże na obronę — Czy nożami też się bronili? — Ano — odpowiada Rekowski — Dziś tu wilków mało strzelba wystarczy albo wcale broni nic trzeba A dawnymi czasy rzucały się na ludzi z bliska zza drzewa Na mierzenie ze strzelby nie zaw sze był czas Wtedy bili w bestię nożem Mierzyli między przednie łapy Jak trafisz to zwierz nogi wyciągnie Ale trzeba dobrze znać śmiertelne miejsce bo nie daj Boże zwierza okaleczyć zagryzie z wściekłości — Dziś wam tu już lepiej — powiadani — Pewno że lżej — potwierdza gospodarz — ale na odpoczywanie czasu nic ma- - Żegnamy się z miłym rodakiem i życzymy lnu bogatych plonów 100000 lat wielkość mózgu nic uległa już żadnej zmianie Czy wielkość ta będzie nadał stała? Należy się spodziewać że nie ale burzliwego rozwoju już nie będzie w każdym razie wy raźne zmiany można będzie za-pewne zauważyć dopiero po mi-lionach łat '— Taka jest opi-nia zoologa —ewolucjonisty Er-nesta Meyra profesora Uniwer-sytetu Harvard w USA wyrażo-na w obszernym sprawozdaniu naukowym "Gatunki zwierzęce i ewolucja" — Cześć — usłyszał w słuchawce głos MacLeona więc wyłączył podsłuch Na razie guzik Pacyna nie zjawił się w domu ani w hotelu — Gdzie jesteście? — W budce na rogu Cromwell i Queens Gate Chyba teraz wezmę Nike na obiad Kizio jest w domu i obiecał uważać — No to walcie — zgodził się Piotr — Ale zaraz po obiedzie zadzwoń na-wet jakby nie było nic nowego wolę was mieć stale na sznurku — Dobra cześć Piotr Paweł popił koniaku odchylił się w fotelu ("Mucha? Ciągle się nucha") i czytał dalej elaborat Rumaka: "Pacyna jest neurotykiem i dlatego zapewne dotąd się nie ożenił Jest także wielkim snobem W jego przekonaniu cały świa( dzieli się na ludzi "urodzo-nych" i "nieurodzonych" Nie mogąc za-przeczyć że ta druga kategoria jednak-że żyje " "Brawo Rumak! — pomyślał Piotr — Całkiem niegłupi raport On jednak nie jest pozbawiony talentu" "Pacyna traktuje "nieurodzonych" jako tło? ściśle biorąc jako mierzwę dla arystokracji (bo szlachtę szaraków — jak się wyraża — zaledwie toleruje) Tragedia w tym że sam przez tę ary-stokrację którą ubóstwja (Almanach Gotajski umie prawie na pamięć) jest izaledwie tolerowany — jako podskaki-wac- z i chudopachołek" "Doskonale! Zdrowie Rumaka! — za-wył w myśli Piotr Paweł i sięgnął po kieliszek Ale znów przeszkodził mu te-lefon Tym razem byt to klient — jeden z paczkarzy mocno zakłopotany zbyt wy-sokimi dochodami swej firmy Piotr Pa-weł włączył Filipa (tak nazywał swój magnetofon) i nagrywał płaczliwe na-rzekania lokalnego "magnata" prawie ich nie słuchając i tylko pomrukując od od czasu do czasu: "No tak rozumiem Mów pan dalej Zrobi się Zbadamy to Proszę się streszczać" (nie cierpiał robienia notatek i po to właśnie zainwe-stował prawie £100 w Filipa aby nie tracić energii na słuchanie nudziarzy wieczorami odgrywał taśmę i wyławiał z niej to co mu było potrzebne do za-łatwienia sprawy) — Tak oczywiście — powiedział wreszcie — Uszanowanie — za-dzwonię niech pan czeka spokojnie Wyłączywszy samograja popił zdro-wo koniaku i wrócił do dzisiejszej po-stawy zasadniczej czyli prawie leżącej w fotelu: nogi wyciągnięte m sąsiednie krzesło Chciał powrócić do coraz_ pasjonują-cej lektury lecz wtrąciła "s:ę mucha Sfrunęła z sufitu i usiadła na zadzior-nym nosie rannego Piotr odpędził ją Izwą ręką i prawie wstrząsnął "Znowu się" rucha! Po nosie chodzi co się nie godzi!"' Telefon osobisty Telefon osobisty --— ło coś nowego! Niezupełnie — bowiem już w czasie ostatniej wojny sto-sowano --w czasie działań przeno-śne urządzenia radiotelefonicz-ne zwane "walkie-talkie- " Cy-wilnego zastosowania telefon o-sob- isty dotychczas nic znalazł Co prawda oprócz zastosowa-nia w wojsku rozmaite odmiany telefonów (urządzenia 'e wyko-rzystują — jako drogę transmi-sji rozmowy — fale clektro-ma-gnetycz- ne o określonych długoś-ciach) sa wknrzystywanc w słu żbie zdrowia policji pożarnic-twie oraz na budowach i w prze-myśle slużac do porozumiewa nia się na krolkich odcinKacn i tworząc mniej lub więcej zam-knięte sieci Zastosowania te je-dnak miały miejsce w ramach instytucji państwowych lub wię-kszych przedsiębiorstw przemy-slowycl- u Dopiero ostatnio duńska fir ma Bravotir AG w Kopenhadze zaprezentowała taki całkowicie strnnzystorowany o maljch wymiarach i niewielkiej wadze DENTYŚCI DR A MEDWECKA LEKARZ DENTYSTA 70 Spadina Rd WAInuł 2-05- 18 (2 bloki na pólnoc"od ul Bloor) Przyjmuje codziennie od 3 ej do 0 ej wlecz w soboty od 10 ej do 4 ej po "uprzednim porozumieniem lelcfonlcz- - ujm 70 74 78 Dr E Wachna DENTYSTA Godziny: 10— 12 i 2— a 386 Dalhurit St EM 4-65- 15 2--W Dr S D Brlgcl CHIRURG — LEKARZ DENTYSTA — STOMATOLOG Specjalista cłiorfitj lamy oiln 1'hysiclnn's & Surgeons' Ilulldlng KBiiccInrln No 270 86 Bloor St W — Toronto Telefon WA 2-00- 56 2-- W DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje ta uprzednim telefonie- - nym porozumieniem Telefon LE 1-42- 50 129 Granadler Rd (drugi dom od noncovalIe) fi napoi imaklom tak w (3 kg) radiotelefon który ukaże"' sie wkrótce na rynku dó pry-watnego użytku Zasięg-tegb- ' ra-diotelefonu wynosi około 5 Jem Posiada on kilka kanałów połą- czeń Producenci spodziewają się że znajdzie on powszechne zastosowanie np wśród w Skandynawii pojawić się mą ha rynku przenośny radiovideibn który umożliwi również otrzy-mywanie obrazu rozmówcy J & J HARDWARE Pfrobltkl nactikylAad kuchennych oitlmainpyncyh-- borów wodociągowych I ogritwinl J Stefaniak właic 745 Ouccn St Y - EM 64863 Sollrinn obsluca — Niskie ceny Bctplatne porady w kana-lizacji 1 ogncwanla S OKULIŚCI OKULISTKA BR BUKOWSKA BEJNAR OD 274 Ronce$vallc Av (przy Gcoffrcy) Tel LE ' 2-54- 93 Godziny przjjeć: codziennie od 10 rano do 8 wlecz W soboty od 10 do 4 wlecz 9ł--V ADWOKACI I NOTARIUSZE GE0RGE BEN BA ADWOKAT I NOTARIUSZ Mówi po polsku 1134 St W Toronto Tal LE 4-84- 31 LE 44432 E V MATURA LLM ADWOKAT — OBROŃCA NOTARIUSZ 10 Adtlalde SI Eait Toronto' t) Ont Tel Biura — EfA 4-3B-U Mlaitk — LE 1-S4- M 3t-- V BIELSKI & BIELSKI Notarlima i Załatwiamy wiielkla sprawy cywilna I khrnt C M BIELSKI BA BCL V W BIELSKI B COMM Suita 307 i Bulldlnt ' J47 BAY ST — TORONTO TELi EM 2-1- M1 J TEL: CH 4-72- 14 100-- W JAN ALEXANDROWICZ LLM NOTARIUSZ DLA PROWINCJI ONTARIO Kontrakty Palnomoenletwa Totlamenfy oraz Akty Czynnolcl Prawna okreJlono w "Ontario Nolarlei Act" Pomoc Prawna wo wszelkich iiprnwHch Ilodzlnnych fipadkowych i Majątkowych w Polfcc I ZaBi"tci Wierzytelno Tłumaczeniu Dokumentów — Pomoc w Imlpracjl do U8A 1 odszkodowaniach hitlerowskich — Incomc lnxr Biuro 618A Quocn St W Toronto Ont: Canada Tal EM 8-54- 41 — ' 'Wieczorom! Scarborough AM 1-?- M 100-- W M MARCHLEWICZ Insuremco Scnrlcc 70 Humborvalo Blvd Toronto 18 fol 239-269- 4 7ilatwia: _ UBEZPIECZENIA: na życic bamochody od oKnia kralicżcj in -- sojldnlo lnajkonystnlei _ PACZKI DÓ POLSKI' PKO: lekarstwa owoce południowe wolne od 'cła przekazy picnieżne (przeliczenie $100 — 72złotc)- - (' " _ PACZKI Domu Wysyłkowego' Haskoba Ltd pewnie i szybko v ' uJiaL Pokrywamy i odnawiamy słarc krzesła kuchenne i slolowc po $250 i wzwyż Przyjdźcie i przekonajcie sic o naszych niskich cenach na komple-ty kuchenne stołowe i salonowe włn&iicRo' wyrobu Przyjmujemy także zamówienia Dostawa bezpłatna ARDEN CHROME M P G 789 Quecn St W — Tel EM 4-28- 38 wlocz RU 7-37- 64 67-9- 1 RZECZYWIŚCIE ODŚWIEŻAJĄC Jedyny kfóry żywo przypomina napoje używa-ne przez Was "starym krajo" cie ryba-ków Wkrótce towarów Kprawach Dundat Adwokaci -- Obrońcy National Robiąc zakupy zawsze pamiętaj o znaku 8K na lei ouieici GWARANTUJEMY ŹE WASZE PRAGNIENIE ZOSTANIE ZASPOKOJONE — Zachwyt rodziny! — Dla dzieci wydarzenie! — Napój nic mający sobie równego! 30 E8-22- 63 mmmmmmmrmmmmmmmmmrmmmmmmmtm—m i i n iiiiiiih i i i u __ - 4 WWm % śnmi V i iH 1 ? i U iii --i3 fe? sYU p: c --Ułl tii Pi" diłi !! in & lx ? 1 a ! I H n mt PmfIm ł m r m |
Tags
Comments
Post a Comment for 000296b
